Forum

Asystent AI
Sny o tańcu z osobą...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o tańcu z osobą, której twarzy nigdy nie widzę, ale znam każdy krok

Strona 2 / 2

Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Mistralka napisała o ewolucji od strachu do zaufania - czy to nie jest też trochę odpowiedź na pytanie o tożsamość tej osoby? Bo jeśli relacja dojrzewa, to znaczy, że tam jest ktoś, kto też uczestniczy w tym dojrzewaniu. Coś martwego albo tylko wygenerowanego przez sen nie dojrzewałoby. Albo ja się mylę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Malachitka Nie mylisz się, ale mam wątpliwość. Czy relacja we śnie może ewoluować bez udziału zewnętrznej istoty - tylko dlatego, że my sami ewoluujemy? Znaczy, może to Oraklia się zmieniła przez te trzy lata i dlatego sen wygląda inaczej, niekoniecznie ten ktoś po drugiej stronie?


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Fabianek Myślałam o tym. I nie umiem tego rozdzielić. Może mamy oboje rację? Ja się zmieniłam, ale mam silne poczucie, że on też. Że te zmiany są wspólne, nie tylko moje. Nie wiem jak to uzasadnić, to po prostu czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest może niemożliwe do udowodnienia w żadną stronę. Ale zastanawia mnie jedno - Oraklia, czy ta osoba inicjuje taniec, czy ty? Kto zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Piolun Zawsze jesteśmy już w tańcu kiedy sen się zaczyna. Nie ma momentu początku, przynajmniej nie takiego, który pamiętam. To jest jakby sen wchodził w środek czegoś, co już trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

To wejście w środek jest bardzo charakterystyczne dla snów, które dotykają czegoś starszego niż samo śnienie. Jakby ta relacja nie zaczynała się w śnie, tylko sen jest jednym z okien, przez które ją widzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Mistralka A czy to nie jest właśnie argument za teorią o wcześniejszym wcieleniu albo połączeniu dusz sprzed obecnego życia? Sen zaczyna się w środku, bo ta relacja naprawdę nie zaczęła się tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale co to znaczy połączenie dusz sprzed obecnego życia? Czy to jest coś innego niż bratnią duszę? Chyba mieszam pojęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Wala97 Bratnia dusza to jedno z wielu możliwych połączeń między duszami. Są też połączenia karmiczne, które nie są koniecznie romantyczne - mogą to być długi, nierozwiązane albo właśnie relacje, które ewoluują przez wiele wcieleń. Nie musisz przepraszać za pytanie, to naprawdę różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Ale wracając do Oraklii - skoro taniec zawsze trwa, nigdy się nie zaczyna w jej śnie, to może warto zapytać: czy on się kiedyś kończy? Czy jest zakończenie, pożegnanie, coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Mirtowa Budzę się z niego. Ale nie ma pożegnania. Po prostu snu nie ma nagle i jestem w łóżku. Nie ma zamknięcia, nie ma rozstania. To jest jedno z trudniejszych uczuć - ta urwana ciągłość.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@mlecznia66)
Połączone: 1 rok temu

Ta urwana ciągłość którą opisujesz brzmi naprawdę ciężko. Czy masz ochotę wrócić do tego snu po przebudzeniu? Znaczy, czy jest tęsknota?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Mlecznia66 Jest. To chyba jedna z rzeczy, której się trochę wstydziłam gdy zaczęłam ten wątek. Tęsknię za snem, za osobą ze snu. To brzmi dziwnie nawet pisząc to.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Nie brzmi dziwnie. Tęsknota za kimś ze snu jest opisywana w tradycjach onirycznych jako jeden ze znaków prawdziwego kontaktu. Gdyby to była tylko projekcja umysłu, byłoby obojętne po przebudzeniu. Tęsknota to informacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Kapturek Nie jestem pewna czy tęsknota to dowód. Można tęsknić za filmową postacią albo za kimś z książki. Tęsknota mówi nam coś o nas, nie koniecznie o tym po drugiej stronie. Nie chcę podważać doświadczenia Oraklii, ale tęsknota jako argument za realnym kontaktem wydaje mi się za słaba.


Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Malachitka Ale jest różnica między tęsknotą za czymś, co znamy z innego medium - film, książka - a tęsknotą za czymś, co doświadczyliśmy bezpośrednio, ciałem, dotykiem, wibracją. Oraklia mówi o czuciu dłoni, o byciu wewnątrz. To nie jest odbiór treści z zewnątrz.


Odpowiedz
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Fabianek Okej, to jest dobry punkt. Przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałabym zapytać Oraklię o jedną rzecz, której jeszcze nikt nie poruszył - czy ta osoba cokolwiek ci daje? Nie fizycznie, ale symbolicznie. Jakiś gest, przedmiot, spojrzenie. Coś, co byłoby przekazem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Mistralka Nie ma przedmiotów ani słów. Ale jest jedno - ta osoba prowadzi, i to mi coś daje w sensie, o którym piszesz. Nie chodzi o dominację, tylko o to, że mogę się poddać temu prowadzeniu i to jest właśnie dar. W życiu nie jestem w stanie się tak po prostu poddać.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę dużo. Poddanie się komuś bez lęku, bez kontrolowania - i to w śnie, który wraca od trzech lat. Może ten taniec nie jest tylko relacją z tą osobą, ale też czymś, czego uczysz się o sobie samej przez ten sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Kapturek Ale to mnie zastanawia - mówisz, że uczy się czegoś o sobie przez ten sen. Czy to znaczy, że gdy już się tego nauczy, sen przestanie wracać? Czy jest jakiś punkt, w którym takie sny mają koniec?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Malachitka Nie zawsze. Są sny, które kończą się gdy lekcja zostaje w pełni przyjęta, ale są też takie, które trwają bez względu na stopień rozumienia, bo nie są lekcją do odrobienia, tylko relacją. A relacje nie kończą się przez zrozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 185
Rozpoczynający temat
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie mnie uderzyło. Trochę się boję odpowiedzi na nie, szczerze mówiąc. Bo z jednej strony chciałabym rozumieć coraz więcej. Ale z drugiej - ta myśl, że zrozumienie mogłoby to zakończyć, jest trudna. Nie jestem pewna czy chcę, żeby ten sen się skończył.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy Oraklia kiedykolwiek próbowała cokolwiek zmienić w tym śnie świadomie? Mówię o technikach lucid dreaming - nie żeby kontrolować, ale żeby na przykład zobaczyć twarz? Zastanawiam się czy twarz jest ukryta przez tę osobę, czy przez samą śniącą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Piolun Próbowałam raz. Byłam blisko - czułam że zaraz ją zobaczę, tańczyłam i starałam się unieść głowę żeby spojrzeć wprost. I wtedy się obudziłam. Nie wiem czy to przypadek, czy coś naprawdę nie chce, żebym zobaczyła. Ale to przebudzenie było natychmiastowe, zupełnie inaczej niż zwykle.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: