Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które ćwiczą z nami umiejętności przed tym, jak nauczymy się ich na jawie


Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam ostatnio coś dziwnego i nie wiem czy ktoś z was miał podobnie. Śnią mi się osoby, których nie znam z życia i te osoby uczą mnie różnych rzeczy. Dosłownie jakby to był trening, tylko we śnie. Jakieś dwa miesiące temu śniło mi się, że jakaś kobieta uczy mnie tkać na krośnie, krok po kroku, pokazuje rece, gdzie splatać nitki. Nie miałam pojęcia wtedy jak to się robi. No i po jakimś czasie trafiłam na warsztat tkacki i okazało się, że moje ręce pamiętają ruchy. Instruktorka była zaskoczona, że tak szybko łapię. I teraz głowi mnie, czy to przypadek, czy naprawdę coś sie podczas tych snów przekazuje, jakieś umiejętności albo pamięć ciała. Ktoś miał coś takiego?


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 197
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

No proszę,to niesamowite! Ja miałam podobną sytuację ze śpiewem, śniło mi się że stara kobieta uczy mnie jakiejś techniki oddychania przy śpiewie, powtarzała mi to kilka razy w różnych snach. Potem wzięłam kilka lekcji śpiewu i nauczycielka mówiła, że mam bardzo świadomą przepone jak na osobę bez żadnej historii wokalnej. więc tak, myślę że to jak najbardziej możliwe, że coś się tam przekazuje. Ciekawe tylko kto to jest, ta nauczająca osoba, czy to przewodnik, czy może jakaś dusza która miała te umiejętności za życia?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

No dobra,ale zanim zaczniemy mówić o przekazywaniu umiejętności przez sen to może warto sie zastanowić co tu faktycznie się dzieje. Badania nad snem pokazują, że konsolidacja pamięci proceduralnej zachodzi właśnie podczas snu, mozg przetwarza i utrwala to czego się uczymy lub na co byliśmy eksponowani, nawet marginalnie. Więc "pamięć rąk" może być efektem tego, że gdzieś widziałaś tkanie, coś zarejestrowałaś nieświadomie. Nie mówię że nic tu nie ma, ale żeby od razu przewodnicy duszy...


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lipowa00 no ale ja nigdy nie widziałam tkania wczesniej,nawet w telewizji, to nie jest coś co bym oglądała. I sen był bardzo konkretny, ta kobieta nazywała ości splotu przez ich nazwy, słyszałam te słowa. Potem w internecie sprawdziłam i te słowy istnieją naprawdę. Skąd miałabym to wiedzieć?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

Zatrzymałabym się chwilę przy tym "uczę się rozróżniać" bo to brzmi jakbyśmy mieli jakiś pewny test. A nie mamy. Każdy sen w którym coś czujemy intensywnie mozemy sobie opowiedzieć jako odwiedziny kogoś ważnego. Nie mówię że tak jest, ale ta "wyrazistość" to kiepski wyróżnik. Sny przed przebudzeniem też są intensywne i pamięta się je lepiej, bo to faza REM blisko rana. @Michasia bo wróćmy do twojej historii, czy ta kobieta wróciła w kolejnych snach? Bo to byłoby dla mnie ciekawsze.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Wierzbina tak, wróciła trzy razy. Za każdym razem uczyła czegoś innego, raz była to ta technika tkacka, raz śpiew jakichś słów których nie rozumiałam, a raz pokazywała mi jak rozpoznawać rośliny w lesie. I za każdym razem był ten sam dom, jakieś stare wiejskie wnętrze. To hyba coś znaczy że powraca?


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

A co to w ogóle zmienia praktycznie, czy to "odblokowanie" czy "nauczanie"? Efekt jest ten sam. I serio, nie czepiajcie się ale koncepcja "dusza już wie" jest nieweryfikowalna w żaden sposób, można nią wytłumaczyć wszystko i nic jednocześnie. @Michasia jedno konkretne pytanie: czy te nazwy techniczne ktore słyszałaś we śnie to były nazwy polskie czy jakieś inne?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lipowa00 no bez przesady, polskie, stare, jakby archaiczne brzmienie, ale polskie. I słuchaj, rozumiem twój sceptycyzm, naprawdę, ale to nie zmienia że nie wiedziałam tych słów i wiedziałam je po śnie. Możemy to wytłumaczyć jak chcemy, fakt zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@zbyszek)
Połączone: 3 lata temu

Mialem cos podobnego ale z nawigacja w gorach. Snil mi sie jakis stary dziadek ktory uczyl mnie czytac slonce i patrzec na mchy na kamieniach zeby wiedziec gdzie polnoc. Kilka miesiecy pozniej bylem na wycieczce i faktycznie po prostu to umiałem, kumple byli zdziwieni. Chociaz sam nie wiem czy to byl przewodnik czy co, moze po prostu podczas snu mozg sklada informacje ktore juz ma? Bo to numerologia tez cos takiego robi, liczby sa juz w nas, tylko sen je porządkuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Zbyszek a ta numerologia to tu skąd? 🙂 Nie, ale serio, interesujące co mówisz o tym dziadku, bo mnie zastanawia jedna rzecz - czy te postacie we śnie mają jakiś wyraźny charakter, jakąś specyficzną energię, czy są jak zwykłe senne postaci? Bo ja miałam raz kogoś we śnie kto uczył mnie czegoś i ta osoba była jakoś dziwnie intensywna, jakby bardziej "obecna" niż inne postaci ze snu. Nie ogarniam jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
(@zbyszek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Hortensja_66 no tak, ten dziadek byl jakis taki wyrazny, reszta snu byla rozmyta a on jakby w ostrzejszym fokusie. I miał cos na sobie, jakis stary serdak, pamiętam to nawet teraz po kilku miesiacach a normalnie sny mi się urywają po przebudzeniu. Wiec moze masz cos na rzeczy z ta intensywnością.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Te przypadki,o ktorych mowicie z tą "ostrością" i "intensywnością" postaci to jest jeden z klasycznych znaków że mamy do czynienia z czymś więcej niż zwykłą projekcją mózgu. Senne projekcje naszego umysłu są zazwyczaj płynne, zmienne, rozpadają się i zmieniają. Natomiast postaci które przychodzą z zewnątrz, czy to przewodnicy, duchy przodków czy mistrzowie duszy, mają tą charakterystyczną cechę że są wyraźne, spójne przez cały sen i zostają w pamięci. To jest jeden z wyznaczników których uczę się rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@szafirek59)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam pytanie bo trochę gubię się w tym co tu piszecie. To znaczy,jak to jest z tymi umiejętnościami, one naprawde zostają po przebudzeniu? Bo to brzmi jakby sen mógł zastąpić naukę, a to jest trochę... nie wiem, mam sceptyczne nastawienie do tego. Tzn. nie że kłamię, ale czy to nie może być po prostu że człowiek uwierzy że umie i przez tę pewność siebie lepiej mu idzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Szafirek59 to też możliwe oczywiście, to dobre pytanie, efekt placebo jest realny. Ale mysle że są przypadki gdzie to coś więcej. Michasia znała nazwy techniczne których nie miała skąd znać, to trudno wytłumaczyć samą pewnością siebie


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie, jak coś palnę, ale właśnie o tym czytałam ostatnio w kontekście tarocie i kart, bo wiadomo trochę inne podejście, ale tam jest koncepcja że Wyrocznie i przewodnicy przekazują wiedzę przez symbole i przez sen właśnie. I że to co dostajemy we śnie to nie jest nowa informacja ale odblokowanie czegoś co dusza już wie. Czyli nie "uczymy się", tylko "przypominamy sobie". czy to pasuje do waszych doświadczeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Divinity to bardzo trafne to się wiąże z koncepcją wiedzy duszy. że w sferze sennej dostęp do tej wiedzy jest łatwiejszy bo ego i umysł analityczny trochę zwalniają. Przewodnicy nie "ładują" nam nowych plików do głowy, serio, raczej pomagają odblokować to co już leżało uśpione


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@kubuś75)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ja miałem coś trochę innego, nie tyle umiejętność co jakby orientację. śniło mi sie ze uczę się medytować od kogoś, jakiś mężczyzna, spokojny bardzo, i uczył mnie skupiać się na oddechu w bardzo specyficzny sposób. I potem jak zaczalem na jawie próbować medytacji to ta technika którą mi pokazał we śnie po prostu pasowała, jakby stworzona dla mnie. Nie wiem czy to przewodnik ale coś tam jest. Chociaz nie jestem pewien czy to nie może być że po prostu wyobraziłem sobie coś co mi pasuje i mozg to skonstruował?


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kubuś, ale to jest właśnie ciekawa kwestia - czy te dwie opcje naprawdę się wykluczają? Mózg konstruuje, ale moze konstruuje na podstawie czego, czego nie jest sam z siebie. Tak bym to postawiła. Nie musimy wybierać: albo cuda albo wszystko mózgowe.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@mamuna65)
Połączone: 4 lata temu

a wogule czy mozna poprosic o taki sen tzn jak sie zasypiam to moge sobie jakos powiedziec w mysli ze chce sie cos nauczyc przez sen? bo czytalam ze mozna intencje wzmacniac przed snem i moze to dziala tez tak 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wizjonerka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Mamuna65 Ojej, właśnie o to chciałam zapytac! Też mnie to nurtuje, czy można to jakoś zapraszać. Bo to brzmi niesamowicie i chciałabym mieć takie doświadczenie. Czy ktoś z was próbował swiadomie, z intencją, zasnąć z myślą o nauce przez sen i to zadziałało?


Odpowiedz
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Wizjonerka91 tak, intencja przed snem działa, ale nie zawsze tak jak się spodziewamy. Nie chodzi o to żeby leżeć i myśleć "proszę prześlij mi umiejętność tkania", bo to jest za dosłowne i właściwie zbyt ego-centryczne żeby trafić do tej warstwy. Raczej chodzi o otwarcie, coś w stylu wyciszenia się i wyrażenia gotowości na odbiór. Stworzyć przestrzeń, nie złożyć zamówienie.


Odpowiedz
(@mamuna65)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 21

@Telimena_E Hmm ale jak sie ta przestrzen tworzy praktycznie? bo to brzmi fajnie ale ciężko mi to zrobic przed zasniecie


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@zbyszek)
Połączone: 3 lata temu

ja szczerze nie kombinowalem specjalnie, ten dziadek po prostu sie pojawil. ale może przez to ze nie czekalem to wlasnie przyszedl, nie wiem. moze jakies napinanie sie i "prosze przyjdz" to odpycha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Zbyszek Eee, tomówi ma sens. Jak za bardzo chcesz miec jakieś doświadczenie to właśnie go nie masz to jest chyba taki paradoks dla wielu rzeczy duchowych. Ale z drugiej strony zupelnie bez żadnej intencji rownież trudno. Mysle że to jest gdzieś pomiędzy, swoją drogą, taka łagodna gotowość zamiast napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale zatrzymajmy się na chwilę. Temat jest o tym że ktoś uczy nas we śnie umiejętności których nie znamy na jawie. i tutaj mam pytanie do Michasi i do Zbyszka, bo oboje mówiliście o konkretnych rzeczach, tkanie, nawigacja. Czy ta umiejętność była pełna po tym śnie, czy tylko częściowa? Bo to zmienia interpretację dość mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie. Nie pełna, napewno nie. To było jak... jakbym miała szkielet rozumienia, wiedziałam jak to powinno wyglądać, czułam logikę ruchu, ale musiałam jeszcze trochę poćwiczyć żeby to ułożyć w rękach. Jakby sen dał mi mapę a ciało musiało jeszcze przejść tę drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@szafirek59)
Połączone: 10 miesięcy temu

To brzmi trochę jak każda nauka właściwie, najpierw rozumiesz w głowie a potem utrwalasz rekami. Nie mówię złośliwie, serio, po prostu chodzi mi po głowie czy to specyficzne dla takich sennych przekazów czy tak działa nauka wogóle


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Szafirek59 właśnie, dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Ta "mapa przed wykonaniem" to klasyczny opis jak działa uczenie się motoryczne w ogóle. Cortex premotor, schematy ruchowe, to wszystko jest opisane w literaturze o uczeniu się przez obserwacje. Michasia, to naprawdę nie umniejsza twojemu doświadczeniu, ale możemy to opisać nie sięgając po zaświaty. 😛


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lipowa00 no dobra ale skąd ta mapa skąd wiedziałam co obserwować jeśli nigdy nie widziałam tkania. Nie mówię że masz złą odpowiedź, mówię że ta odpowiedź sama ma w sobie lukę.


Odpowiedz
Udostępnij: