Mam dokładnie coś takiego z tym uderzaniem... śni mi się czasem, że chcę kogoś uderzyć, kogoś kogo szczerze nie znoszę w życiu, i to jest dziwne bo na co dzień jestem spokojna, nie mam w sobie tej agresji. Ale za każdym razem ręka albo noga jakby zwalnia w tym powietrzu, traci całą siłę i ledwo muska tę osobę. Jest w tym coś strasznie frustrującego, to uczucie bezsilności i przez to właśnie się budzę.
Mam też ten drugi sen, ten z wychodzeniem z domu. Regularnie mi się przyśnia, że muszę gdzieś szybko wyjść, czas ucieka, a ja jestem nieubrna albo nie moge znaleźć butów nigdzie. Szukam i szukam, a poczucie paniki rośnie.
Czy ktos jeszcze to zna? Zastanawia mnie co to wlasciwie oznacza, dlaczego akurat te obrazy wracają...
u mnie to zwykle wychodzi tak, że czuję wyraźny opór od kogoś... jakby ta osoba była nastawiona konfrontacyjnie od samego początku, bez wyraźnego powodu. nie ma co owijać w bawełnę - z takim człowiekiem po prostu trzeba się liczyć i nie odpuszczać.
