Miesiąc temu odeszła moja teściowa. Do pogrzebu był spokój, ale potem zaczęła mi się często śnić. Dzisiaj znowu. Raz widzę ją w trumnie, ale żywą, innym razem jak dziś przyśniło mi się że przyszła elegancko ubrana do swojego domu, wiedziała że nie może zostać i obie z córką płakały przy pożegnaniu.
Co ciekawe, teściowa śni się teraz różnym osobom w rodzinie, ale to co mnie najbardziej zastanawia to fakt, ze mi śni się zawsze wtedy kiedy śni sie jej córce. Jakiś zbieg okoliczności? Nie wiem...
Dla porównania, cztery lata temu straciłam własną mamę. Bardzo prosiłam żeby mi się przyśniła, czekałam na to, tęskniłam za jakimkolwiek snem z nią, i nic, może dwa razy przez te wszystkie lata.
A tu teściowa przychodzi sama i regularnie. Zastanawiam się co to może oznaczać. Czy powinnam coś zrobić poza modlitwą?
Wiesz, może po prostu idź na jej grób i zapal świeczkę. Czasem takie proste gesty bardzo dużo znaczą, zarówno dla nas jak i dla tych, co odeszli...
Dużo jest różnych informacji na ten temat i całkiem sporo osób przez to przeszło, więc nie jesteś w tym sama.
Hm, też tak miewałam, że po odejściu kogoś bliskiego sny przychodziły jakby same z siebie, bez zaproszenia...
