może to nie jest najlepsze forum do takich rzeczy, ale błądzę po internecie od jakiegoś czasu szukając interpretacji swojego snu i zupełnie nie wiem jak do tego podejść...
Śniła mi się dziś Matka Boska. Przynajmniej jestem prawie pewna, że to była Ona, bo była to jaśniejąca postać w przepięknym, jasniutkim błękicie. Twarzy nie widziałam. Niewiele więcej zostało mi w pamięci, ale dwie rzeczy zostały ze mną bardzo wyraźnie zaraz po przebudzeniu.
Postać mówiła do mnie żebym odmawiała Koronkę, a oprócz tego podawała mnóstwo liczb, z których zapamiętałam tylko dwie: 54 i 117. Próbowałam szukać ich w Biblii jako numerów wersetów, ale nic konkretnego nie mogę znaleźć.
Czy ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć co ten sen może oznaczać?
Mnie jak się śni Matka Boska to traktuje to jako dobry znak, dla mnie osobiscie to zwiastuje przemijające cierpienie, że coś trudnego minie. Ale czy u ciebie może to oznaczać to samo... no, szczerze nie wiem, bo chyba każdy to przezywa troche inaczej
Szczerze mówiąc to nie jest najlepsze miejsce żeby szukać kogoś kto naprawdę umie interpretować sny... tutaj każdy powie swoje, jeden to, drugi tamto i w sumie niewiele z tego wynika. Jeśli naprawde chcesz wiedzieć co ten sen znaczy, to polecałabym pojść do dobrej wróżki, takiej sprawdzonej, bo ona podejdzie do tego inaczej niż my tu na forum 🙂
Muszę przyznać, że jest tu coś, co naprawdę przyciąga uwagę i nie pozwala odejść od tematu.
Ojej, aż mnie ścięło jak to przeczytałam...
