Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie wszystkie drzewa to portrety ludzi


Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Śniłam ostatnio coś tak dziwnego, że musiałam tu napisać bo sama nie wiem co z tym zrobić. byłam w lesie, ale nie takim zwykłym, każde drzewo miało korę jak naciągnięta skóra, a w niej wyryty ludzki portret. Jakby ktoś pokrył każdy pień twarzą. Twarze były różne, stare, tak myślę, młode, smutne, niektóre miały zamknięte oczy a inne patrzyly na mnie. Szłam między nimi i czułam, że te twarze mnie obserwują nawet kiedy były odwrócone. To nie był sen z gatunku strasznie to było raczej takie... przytłaczające. Jakby wchodziłam w coś co ma nade mną jakąś moc. Nie wiem do końca czy to ma związek z energiami innych ludzi bo ostatnio dużo myślę o tym jak bardzo otoczenie na mnie wpływa. obiło się wam to o uszy?


Odpowiedz
23 odpowiedzi
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojoj, to brzmi niesamowicie! Drzewa z twarzami to chyba jeden z tych obrazów które zostają w głowie na długo. Ja czytałam, że drzewa w snach to w ogóle bardzo silny symbol, łączą ziemię z niebem, więc mogą być jak anteny dla różnych energii. A jeśli miały twarze to może to były jakieś dusze, które do ciebie lgną albo przodkowie? Mam pytanie bo mnie to zastanawia, czy rozpoznałaś jakąś z tych twarzy? Choć jedną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Celestyna03 no właśnie, jedna twarz była jakaś znajoma ale nie potrafiłam jej przypisać do nikogo konkretnego. Jakby twarz osoby którą gdzieś widziałam ale nie wiem gdzie. To było frustrujące, zatrzymałam się przed tym drzewem i próbowałam sobie przypomnieć i nagle wszystkie inne twarze też zaczęły się na mnie patrzeć jednocześnie i się obudziłam. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Drzewa jako nosiciele ludzkich wizerunków to stary, bardzo stary motyw. Druidzi wierzyli, że każde drzewo ma ducha, a duch ten może przybrac twarz tego, kto kiedyś przy nim umarł albo tego, kto ma z nim niezakończoną sprawę. Ten sen wygląda mi bardziej na spotkanie z czymś zbiorowym niż z jedną konkretną energią. Jakby ktoś otworzył ci dostęp do czegoś szerszego. Mam pytanie, jak się czułaś po przebudzeniu? Nie chodzi mi o strach, ale o to czy miałaś poczucie że coś z tamtego miejsca zostało z tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@weles66)
Połączone: 2 lata temu

hej,mam podobna historię, trochę inna ale klimatem zblizona. Śniłem o parku w którym kamienne posągi miały twarze moich sąsiadów i znajomych, takie trochę zamrożone wersje ich samych. I też to uczucie że cię obserwują nawet jak patrzą w bok. Myślę sobie czy to nie jest coś co pokazuje jak bardzo przesiąkamy energetycznie od ludzi wokół nas, no bo skoro twarze pojawiają się na przedmiotach to może te osoby jakoś zostawiają w nas ślad i sen to wizualizuje?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra ale zanim pójdziemy za daleko w te druidzkie wody i energetyczne ślady, serio, zapytam wprost, czy ten sen nie mógł być po prostu efektem jakiegoś serialu albo obrazka z internetu? Twarze na drzewach to jest motyw który pojawia się w popkulturze i mózg potrafi przetworzyć coś co widział przypadkowo. Nie mówię że nie ma żadnego znaczenia, mówię żeby nie rzucać się od razu na mistykę zanim się człowiek zastanowi co ostatnio oglądał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Talizmana masz rację że warto to sprawdzić, ale jest jedna rzecz ktura to rozróżnia. Kiedy sen to echo popkultury, zazwyczaj jest raczej chaotyczny i nie zostawia tego uczucia które opisuje Tunia, takiego ciężaru, poczucia że coś obserwuje. Sny czysto przetworzone ze wspomnień są zazwyczaj mniej angażujące emocjonalnie. To oczywiście nie jest żadna reguła niezmienna ale warto to brać pod uwagę.


Odpowiedz
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Darka po przebudzeniu miałam takie dziwne uczucie jakby ktoś stał w pokoju, no nie wiem, choć nikogo nie było. nie strach, raczej takie... obecność. Minęło po kilku minutach ale nie mogłam długo zasnąć. I właśnie dlatego zaczęłam myśleć że to nie jest zwykły sen że coś tam zostało za mną.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

ale czy twarze na drzewach nie mogą oznaczać czegoś z tym że my sami jesteśmy jak drzewa że nosimy w sobie odciski innych? Tak jakby każda relacja, każdy kontakt zostawia jakiś portret w naszej energii i ten sen to pokazuje dosłownie?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

nie umiem powiedzieć czy to ma sens to co napiszę ale jak czytałam o tym śnie to od razu pomyślałam o takim czymś jak... że może te drzewa to ty? i każda twarz to ktoś kto na ciebie wpłynął? trochę jakby twoja pamięć energetyczna była tym lasem


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

o to co Riksza pisze jest ciekawe, bo ja to bym poszła jeszce dalej. drzewa mają korzenie głęboko w ziemi, prawda? Czyli może to nie jest tylko o wpływach z obecnego życia ale o czymś co sięga głębiej, wcześniejsze wcielenia, no, rodowe linie. Twarze ktore nie wiadomo skąd znamy mogą być właśnie stamtąd. Ta jedna znajoma twarz której nie mogłaś przypisać do nikogo konkretnego, to mnie najbardziej zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

to uczucie obecności po przebudzeniu to jest dla mnie sygnał że sen był czymś więcej niż tylko przetwarzaniem. Czytałam że kiedy wchodzimy w kontakt z jakimiś energiami podczas snu, wracamy z czymś co jeszcze nie zdążyło się całkiem odpłynąć i stąd to wrażenie. Czy miałaś ostatnio dużo kontaktu z ludźmi którzy cię jakoś obciążają energetycznie? Bo ten motyw obserwujących twarzy pasuje mi do snu o niewidzialnych wpływach od otoczenia. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

ja bym na to spojrzal trochę inaczej. W tarocie las to często domena tego co ukryte, nieświadome. A jeśli każde drzewo ma twarz, to jakby każde ukryte wspomnienie albo nierozwiązana relacja dostała swój symbol. Las jako galeria portretów tego wszystkiego co nosimy w sobie nieświadomie. To pasuje do tego że jedna twarz była znajoma ale nie do końca, bo część tych rzeczy sami przed sobą ukrywamy. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@trzygłow-x)
Połączone: 1 rok temu

a nikt nie zwrócił uwagi na to że drzewa są statyczne a twarze się ruszały i zmieniały perspektywę? Drzewa stoją w miejscu ale portret na nich żył. To hyba ważne. Jakby energia była zamknięta w czymś co normalnie nie powinno jej trzymać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weles66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Trzyglow.x no dobry punkt, bo to trochę jak z tymi miejscami nawiedzanymi gdzie energia jest jakby wchłonięta w ściany i materię. Moze ten las to był taki zapis? Miejsce gdzie zbiorowa energia wielu osób została jakoś zakonserwowana?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ha, dobra powiedzmy że to nie było echo popkultury tylko coś głębszego. Ale mam pytanie, jeśli te twarze to cudze energie albo wpływy, to co z tym dalej? Samo zobaczenie snu nic nie zmienia. Czy ktoś tu ma jakiś pomysł co się z takim snem robi jak go przepracować żeby to nie wisiało?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

to ważne pytanie. ja bym zaczęła od próby powrotu do tego miejsca w wizualizacji, ale już świadomie i z pytaniem, kto to jest i czego chce. Nie biernie, tylko z intencją. Las z sennika jest raczej przestrzenią która odpowiada, nie atakuje. I jeśli jedna twarz była znajoma ale nieuchwytna, to właśnie z nią bym zaczęła rozmowę. Wewnętrznie oczywiście.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

ale jak niby prowadzić rozmowę z twarzą z własnego snu? Nie wiem czy dobrze rozumiem, czy to jest jakaś konkretna technika czy bardziej tak intuicyjnie? Bo brzmi ciekawie ale trochę abstrakcyjnie dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@szeptun-x)
Połączone: 3 lata temu

ja se kiedys probowalem cos podobnego po mocnym śnie i wyszlo mi ze jak sie medytuje i wraca do obrazu snu to czesto mozna poczuc czy to cos "chce" odpowiedziec czy nie. To nie jest rozmowa słowami bardziej takie odczucia i impulsy. chociaz mi to nie zawsze wychodzi i nie wiem czy dobrze to robie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@ostrze)
Połączone: 2 lata temu

wracając do tych twarzy, zastanawiam się czy faza księżyca podczas tego snu mogła mieć znaczenie. Pełnia potrafi otwierać na rzeczy które normalnie są zasłonięte i jeśli ten sen był podczas pełni albo tuż przed nią to może dlatego był tak wyrazisty i zostało po nim to uczucie obecności. Wiadomo kiedy to było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia_97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Ostrze o faza księżyca, o matko, w ogóle nie sprawdzałam ale teraz jestem ciekawa. Mam pamiętnik i zapisałam datę tego snu, mogę sprawdzić. Pamiętam że okno miałam odsłonięte bo było duszno i światło z zewnatrz było takie... inne niż zwykle? Może to coś znaczy, może nie, ale ta kwestia z pełnią brzmi dla mnie sensownie, bo sen był naprawdę ostry wizualnie, jakby nic nie było rozmyte, wszystko wyraźne


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojra, wróćmy na chwilę do tych twarzy, bo mi to nie daje spokoju. Tunia pisała że jedna twarz była jakby znajoma ale nie do końca rozpoznawalna. W tradycji słowiańskiej takie "pół-znajome" twarze to często nie są dusze konkretnych ludzi tylko coś co można by nazwać zbiorowym śladem rodu. nie twój dziadek, nie prababka, ale jakiś zbiorowy obraz linii z której pochodzisz. Jakby las był rejestrem a ta jedna twarz to był twój własny portal do niego. tunia, czy ta twarz była starsza czy młodsza od ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weles66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Darka a wiesz co, ten trop z rodem jest ciekawy bo ja jak mialem ten sen z posągami sąsiadów to potem sie okazalo ze mój stryj miał wypadek akurat w tamtym czasie i sie o nim myslałem dużo choć o tym nie wiedziałem świadomie. nie mowie ze to przepowiednia ale jakis rodzaj polaczenia energetycznego chyba byl. Może te twarze w snach to nie zawsze "czyje" tylko sygnał ze jest jakis niedomknięty kontakt gdzies w sieci relacji


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

ale jeśli to ślad rodu to czemu akurat las a nie np. coś bardziej oczywistego,dom, rodzinne zdjęcia, cos takiego? Las ma hyba jakieś specyficzne znaczenie samo w sobie, nie? albo moze mózg dobiera takie obrazy ktore są dla nas instynktownie "pojemne", czyli drzewa bo są wielkie i stare i mogą pomieścić dużo


Odpowiedz
Udostępnij: