Forum

Asystent AI
Sny lucydne, które ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny lucydne, które się nie kończą - czy można utknąć w świadomym śnie

Strona 1 / 2

Wpisy: 276
Rozpoczynający temat
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Cześć wszystkim. Mam taki problem że od kilku miesięcy trenuję świadome śnienie i już całkiem nieźle mi to wychodzi, ale zaczął mnie trapić jeden fakt. Czasem kiedy chcę się obudzić ze świadomego snu, po prostu nie mogę. Próbuję mrugać, próbuję krzyczeć we śnie, kręcę się, a sen trwa i trwa. Raz trwało to chyba z godzinę zanim faktycznie się obudziłem. Czytałem że podobno można utknąć w takim śnie na dobre. Czy to prawda? Czy ktoś miał coś takiego? Zaczynam się trochę bać że pójdę spać i już nie wrócę.


Odpowiedz
102 odpowiedzi
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Spokojnie, bo to co opisujesz to dosyć znane zjawisko i nie ma powodu do paniki. Ale zanim odpiszę więcej, powiedz mi jedno: jak długo trenujesz? I jakich technik używasz do wchodzenia w ten stan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Dzięki za odpowiedź! Trenuję może z cztery miesiące, na początku to było losowe, ale teraz wchodzę celowo. Głównie przez WILD, czyli budzę się rano, leżę nieruchomo i staram się wejść w sen nie tracąc świadomości. Czasem działa od razu, czasem po dwudziestu minutach.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

WILD to jedna z bardziej intensywnych technik i właśnie przy niej to uczucie niemożności wybudzenia się jest najczęstsze. Chodzi o to, że ciało jest w paraliżu sennym, a umysł świadomy, więc masz wrażenie że tkwisz gdzieś pomiędzy. To nie jest pułapka, to jest fizjologia. Pytanie jest inne: czy podczas tych snów czujesz lęk, czy raczej spokój?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Lucyda Czytam to z zapartym tchem bo sama mam coś podobnego, choć nie robię WILD. Po prostu niektóre sny są tak realistyczne że w środku nie wiem że śnię, ale jak wiem, to jakby ciężko mi to zakończyć. Ostatnio miałam sen który kończył się i zaczynał od nowa jakby w pętli. Trzy razy ten sam budynek, te same osoby. Zastanawiam się czy to ten sam problem o którym piszesz.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Emi_94 O właśnie! Ta pętla to też u mnie się zdarzała! Niby kończę sen, budzę się do innego snu, a potem jeszcze do kolejnego. I dopiero na końcu prawdziwa rzeczywistość. Jak ty sobie z tym radzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Szczerze? Nie radzę sobie, po prostu czekam. Ale przy mnie to nie jest świadome, więc chyba inaczej to czuję. Nie mam kontroli żeby się celowo obudzić, więc to nie jest frustrujące tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tutaj muszę powiedzieć że z astrologicznego punktu widzenia takie problemy z powrotem ze snów zdarzają się częściej przy określonych układach Neptuna. Neptun jest planetą odpowiedzialną za sny i iluzje, więc jeśli masz mocnego Neptuna w swoim horoskopie, to możesz mieć naturalnie cieńszą granicę między jawą a snem. Sprawdziłeś swój horoskop?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Bolek76 Horoskop horoskopem, ale tutaj problem jest bardzo konkretny i techniczny. Pytanie do ciebie, Hilary: czy próbowałeś podczas snu odwrócić uwagę, na przykład dotknąć czegoś we śnie, poczuć fakturę podłogi pod stopami? To paradoksalnie pomaga wrócić, bo zatrzymuje sen.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a ja mam głupie pytanie. Jak on jest uwięzniony w śnie to w jakim sensie to jest niebezpieczne? Ciało śpi normalnie, serce bije, budzi sie w końcu, więc gdzie ta niebezpieczność? Czy chodzi o cos duchowego czy po prostu o stres?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Tobiasz85 Mysle ze chodzi o to ze mozna sie po prosstu przestrasyc i potem bac sie zasypiać w ogole. Moja koleżanka miala cos takiego z paralizem sennym i przez klika miesięcy niemal wcale nie spała z strachu. Więc chyba o to chodzi nie?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Tobiasz85 Nie boję się że coś mi się stanie fizycznie, bardziej właśnie jak Rgielka pisze. Coraz bardziej stresuję się wieczorem przed snem. A poza tym gdzieś czytałem że zbyt długi pobyt w stanie półświadomości może jakby nadmiernie otworzyć na pewne energie, duchy, cokolwiek. Nie wiem czy to prawda, ale trochę siedzi mi z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten wątek o energiach i duchach to dość popularny mit w środowisku śniących. Nie mówię że w świadomym śnie nie można natknąć się na coś nieoczekiwanego, ale twierdzenie że człowiek może utknąć na zawsze albo zostać tam gdzieś pochłoniętym to nie ma żadnego potwierdzenia. Natomiast paraliż senny jest realny i potrafi być bardzo nieprzyjemnym przeżyciem, szczególnie przy WILD. Jakie masz poczucie kiedy chcesz się obudzić? Czy masz wrażenie że ktoś cię przytrzymuje czy raczej że twoje ciało po prostu nie reaguje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Filomena Bardziej to drugie. Jakbym chciał poruszyć ręką i nic. Albo poruszam ją we śnie, ale nie w realu. Raz próbowałem krzyczeć i obudziłem się przez to, ale teraz nawet krzyk czasem nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi. To jest paraliż senny po stronie świadomości, czyli twój mózg wybudza się szybciej niż ciało przechodzi ze stanu REM. To może trwać kilka sekund do kilku minut, choć subiektywnie czujesz że trwa znacznie dłużej. Godzina którą opisujesz to prawie na pewno skrzywione poczucie czasu, nie dosłowna godzina.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Filomena To ciekawe co mówisz o czasie. Zawsze zakładałam że sen jest szybszy niż rzeczywistość, ale tu wynika że poczucie czasu w świadomym śnie może być odwrotnie wydłużone? Czy to jest zbadane jakoś, mówię o tym fizjologicznie, nie ezoteryczne.


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Czeremcha Tak, jest badane. W świadomych snach poczucie czasu jest mocno subiektywne i może być zarówno skrócone jak i wydłużone. To zależy od fazy snu i od tego jak bardzo aktywna jest kora przedczołowa. Przy WILD, gdzie ta kora jest bardzo aktywna, czas często odczuwa się jako wolniejszy.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Zaraz zaraz, bo się trochę zgubiłem. Ten paraliż senny o którym Filomena pisała, to jest TO SAMO co to co czuje Hilary, czy to są dwa różne problemy? Bo mi się mieszają te pojęcia.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Tobiasz85 Zbliżone, ale nie identyczne. Klasyczny paraliż senny to stan kiedy budzisz się z REM i ciało jeszcze nie dostało sygnału do odblokowania ruchów, to może trwać chwilę. To co opisuje Hilary jest bardziej świadome, on wie że śni i aktywnie próbuje wyjść, a nie może. Mechanizm podobny, ale kontekst inny.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Filomena A czy to może być niebezpieczne dla nerwów? Znaczy się, że jak za czesto tak jest, że człowiek jest w tym zawieszeniu, to czy mózg sie nie meci z tego? Pytam bo moja tamta koleżanka miała problemy ze spaniem przez długi czas po paralizach.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Rgielka Nie ma dowodów że samo zawieszenie szkodzi neurologicznie, ale stres który po tym zostaje już może wpływać na jakość snu. I to jest chyba realniejszy problem Hilarego niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Filomena A ja mam głupie pytanie, może, ale czy ten paraliź to nie jest własnie ten moment między snem a jawą o którym pisała Filomena? Bo jak Hilary mówi że jest za szybą to brzmi własnie tak jakby był w tym przejściu i utknął. Czy to możliwe żeby tak być jakby zawieszonym w połowie drogi?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Rgielka Nie ma głupich pytań. To co opisujesz ma pewną logikę, ale nie do końca. Paraliż senny to raczej przebudzenie które wyprzedziło odblokowanie ciała, a nie zawieszenie w przejściu. Natomiast to co Hilary ma, czyli trudność z zakończeniem stanu lucydnego, to coś bliższego temu co w niektórych tradycjach opisuje się jako problem z zamnknięciem kanału. Ale nie brnijmy za bardzo w metaforykę, bo pytanie Hilarego jest praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale poczekajcie, bo to co opisuje Hilary to jest chyba bardziej kwestia tego że on po prostu nie ma jeszcze techniki wyjścia ze snu, prawda? Trochę jakby ktoś nauczył się wchodzić do pokoju ale zapomniano mu powiedzieć gdzie są drzwi wyjściowe. Chyba że się mylę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Derenka Trafne porównanie. I tak właśnie jest. Nauka wchodzenia w stan lucydny jest omawiana wszędzie, ale techniki wyjścia są rzadziej opisywane, bo dla większości ludzi samo wybudzenie przychodzi naturalnie. Hilary prawdopodobnie ma na tyle stabilny stan lucydny, że ciało nie wybudza go automatycznie, a on nie ma jeszcze narzędzia żeby to zrobić samodzielnie.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Dokładnie tak to czuję! Jakbym umiał zapalić silnik ale nie wiedział jak wyłączyć. Lucyda, to powiedz mi wreszcie, jakie są te techniki wyjścia bo naprawdę szukałem i albo jest mało o tym, albo są sprzeczne informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrze, ale nie zrobię z tego wykładu, bo każdy trochę inaczej reaguje. Najpopularniejsze to: mocne skupienie na doznaniach fizycznych, czyli mówisz do siebie głośno we śnie że chcesz się obudzić i jednocześnie próbujesz poczuć ciężar swojego ciała w łóżku. Drugi sposób to celowe zamknięcie powiek w śnie, co brzmi absurdalnie skoro i tak śpisz, ale u wielu ludzi działa. I trzeci, najprostszy: padnij we śnie na podłogę. Upadek często resetuje sen. Które z tych próbowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda To jest dokładnie to czego mi brakowało! Lucyda, to skupienie na ciele w łóżku, to rozumiem, ale jak to fizycznie zrobić skoro we śnie nie czuję ciała w łóżku? Mam skupić się na miejscu gdzie łóżko powinno być, czy na jakimś wspomnieniu tego ciężaru?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to chodzi, nie chodzi o to żebyś to czuł od razu, tylko żebyś uwagę skierował w tamtą stronę. Trochę jak szukanie czegoś w ciemności, wiesz że to gdzieś jest. Ale zanim odpowiem więcej, powiedz mi jedno: czy twoje sny lucydne zaczynają się zazwyczaj od WILD, czy budzisz się w środku snu i zdajesz sobie sprawę że śpisz?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Lucyda Też mam takie pytanie do Lucydy właściwie, bo zastanawiam się czy ta technika działa tak samo w obu przypadkach. Intuicyjnie myślę że nie, bo przy WILD to ciało jest jakby bardziej odłączone od początku, a jak się budzi świadomość w środku snu to może inaczej wracać?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Derenka Tak, i to jest bardzo dobre spostrzeżenie. Przy DILD, czyli budzeniu się w środku snu, często wystarczy po prostu zdecydować że się kończy, jakby zatrzymanie narracji. Przy WILD jest trudniej bo wejście było bardziej mechaniczne i wyjście też wymaga czegoś konkretniejszego.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Właśnie, to stresowe jest chyba najgorsze teraz. Na pytanie Lucydy: u mnie to głównie WILD, bo tego się uczyłem z jakiegoś kursu. Rzadko mi się zdarza że budzę się świadomy w środku snu samoistnie, raczej wchodzę celowo. Może to dlatego jest trudniej wyjść?


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Lucyda Ja bym chciała wrócić do tego co Lucyda powiedziała o skupieniu na ciele. Mam pytanie praktyczne, bo sama próbowałam coś podobnego, ale nie w lucydnym śnie, po prostu jak mam jeden z tych snów gdzie wiem że chcę wyjść. Czy mam mówić do siebie głośno we śnie czy tylko myśleć? Bo jak próbowałam mówić to głos wychodził dziwnie, jakby echo.


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Emi_94 To echo to normalka, głos we śnie często brzmi inaczej bo jest generowany inaczej niż prawdziwy. Ale mówienie na głos działa lepiej niż myślenie, bo angażuje więcej obszarów w mózgu i ten sygnał jest silniejszy. Możesz też próbować liczyć głośno, jeden, dwa, trzy, i skupiać się na każdej cyfrze.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lucyda Cały czas czytam ten wątek i mam jedno pytanie do Lucydy albo do Hilarego. Czy to uczucie utknięcia przychodzi od razu na początku snu lucydnego, czy dopiero gdy próbujesz wyjść? Bo zastanawiam się czy to jest coś co można wyczuć z góry i może jakoś zapobiec.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Nagietka Dobra obserwacja, bo ja wcześniej nie zastanawiałem się nad tym. Chyba... dopiero gdy próbuję wyjść. W środku snu jest okej, czuję kontrolę. Dopiero kiedy postanawiam że koniec, to jakby coś nie puszcza. Jakby ten sen nie chciał się skończyć z mojej strony, choć to głupio brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak już jesteśmy przy tym stresie, to chcę dopowiedzieć że Neptun w napięciu do Saturna potrafi właśnie dawać takie stany, gdzie granica między snem a jawą jest rozmyta i trudna do kontroli. Hilary, nie wiem kiedy się urodziłeś, ale jeśli masz w horoskopie taki aspekt to...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Bolek76 Sorki że przerywam, ale Hilary mówi o konkretnej technice której się uczył, nie o horoskopie. To trochę jak gdyby ktoś zapytał dlaczego nie może wyłączyć komputera i odpowiedzieć że to wina daty urodzenia.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Czeremcha Nie powiedziałem że horoskop to jedyna przyczyna, powiedziałem że może mieć znaczenie. To nie są wykluczające się wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie brzmi głupio, to ciekawe że kontrola jest w środku, a problem na wyjściu. Może to znaczy że nie tyle tkwisz w śnie, co po prostu brakuje ci techniki zakończenia, tak jak Derenka mówiła wcześniej o tych drzwiach wyjściowych.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ktoś próbował po prostu... nudzić sen? Znaczy, wiem że brzmi absurdalnie, ale myślę że skoro problem jest na wyjściu, to może zamiast aktywnie walczyć o przebudzenie, wystarczy przestać angażować się w treść snu i zobaczyć co się stanie. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Czeremcha Ma sens i to jest jedna z mniej znanych technik, nazywa się to pasywnym wybudzeniem. Przestajesz uczestniczyć, siadasz we śnie, patrzysz w jeden punkt, nie reagujesz na żadne bodźce senne. Sen zaczyna się rozpadać samoczynnie. Ale to wymaga sporej kontroli emocji bo treść snu zazwyczaj eskaluje żeby cię wciągnąć z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie, to brzmi jak sen ma jakies swoje zycie niezależne i stara sie ciebie zatrzymac? To juz bardziej duchowo niż naukowo brzmi. Czy to metafora czy naprawde sie tak dzieje z biologicznego punktu widzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie, to brzmi jak sen ma jakies swoje zycie niezależne i stara sie ciebie zatrzymac? To juz bardziej duchowo niż naukowo brzmi. Czy to metafora czy naprawde sie tak dzieje z biologicznego punktu widzenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Tobiasz85 To trochę i jedno, i drugie, zależy jak patrzysz. Z biologicznego punktu widzenia sen REM ma tendencję do podtrzymywania się, mózg nie chce go przerywać bo to ważna faza. Z perspektywy śnienia świadomego to odczuwasz jako opór, bo twoja świadomość chce wyjść, a mechanizm snu jeszcze nie. Metafora "sen cię zatrzymuje" jest uproszczeniem, ale oddaje to uczucie dość dobrze. Tobiasz, masz jakieś własne doświadczenia z tym?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Lucyda Nie, ja nie umiem tego śnić świadomie, ale miałem kilka razy te paraliże i to bylo wlasnie tak jakby cos nie chcialo mnie pusci. Dlatego pytam czy to to samo uczucie co Hilary ma.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Tobiasz85 Wiesz, to trochę podobne uczucie, ale jednak inne. W paraliżu sennym leżysz i nie możesz się ruszyć, a tutaj ruszam się w śnie bez problemu, po prostu nie mogę go opuścić. Bardziej jak gdybyś był za szybą niż przywiązany. Dziękuję że dopytałeś, bo to mi pomogło to samemu lepiej zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, chciałam zapytać Hilarego o coś konkretnego. Mówiłeś że uczysz się z kursu. Czy ten kurs w ogóle miał jakiś moduł o kończeniu snu, czy skupiał się tylko na tym jak wchodzić? Bo mi się wydaje że to jest ten problem, że uczą wejść i na tym koniec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Derenka No właśnie jak tak mówisz to... chyba nie? Był rozdział o stabilizowaniu snu, o pogłębianiu go, ale o wychodzeniu to chyba napomknęli tylko że "po prostu się przebudzisz". Może to stąd. Trochę mnie to złości teraz jak o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę ciekawy punkt. Kursy uczą jak wejść do stanu, który z założenia się kończy samoistnie, więc może twórcy uznali że nie ma o czym mówić. Ale jak ktoś ma silniejszą świadomość w śnie albo po prostu jest bardziej uparty, to ten automatyczny mechanizm może być za słaby. Lucyda, czy to ma sens czy zmyślam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Czeremcha Nie zmyślasz. Osoby z mocno rozwiniętą zdolnością do WILD często mają silniejszy kontakt ze stanem, co paradoksalnie utrudnia wyjście. Mechanizm automatyczny działa gdy świadomość jest pasywna, a przy świadomym śnieniu ona jest aktywna i jakby blokuje ten naturalny koniec. To trochę jak próba zaśnięcia gdy bardzo się starasz zasnąć.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Lucyda To porównanie z zasypianiem dużo mi dało. Znaczy, rozumiem teraz czemu walka nie działa. Ale mam pytanie, bo sama to czasem czuję, niekoniecznie w lucydnym śnie, ale w takim zwykłym gdy wiem że chcę się obudzić i nie mogę. Czy to jest w ogóle ta sama kategoria problemu co u Hilarego, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Też mnie to zastanawia, bo wydaje mi się że im więcej osób tu pisze, tym więcej wychodzi że to są różne stany które tylko z zewnątrz wyglądają podobnie. Hilary, jak długo zwykle trwa u ciebie to zawieszenie zanim w końcu wyjdziesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Nagietka Trudno powiedzieć dokładnie, bo czas we śnie działa inaczej. Subiektywnie to czuję jakby kilka do kilkunastu minut. Ale po przebudzeniu patrzę na zegarek i minęło pewnie z pół godziny od kiedy powinno się to skończyć. Czy to normalne że czas tak się rozciąga?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jak najbardziej normalne, to jeden z charakterystycznych elementów REM. Subiektywny czas snu może być kilka razy dłuższy albo krótszy od rzeczywistego. Ale pół godziny to sporo, to znaczy że te epizody są dość długie. Hilarego chcę zapytać o jedną rzecz, bo mi chodzi po głowie od początku wątku. Czy po takim epizodzie czujesz się wypoczęty, zmęczony, czy raczej nie możesz ocenić?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Zmęczony. Zdecydowanie zmęczony. Jakby sen nie dawał odpoczynku. To chyba też dlatego zacząłem się tym martwić, bo budzę się bez energii i z takim dziwnym uczuciem że spałem za długo ale nie dosyć.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Lucyda Ja mam pytanie do Lucydy bo chce się upewnić. Czy można po prostu przestać ćwicyć WILD na jakiś czas żeby mózg sie zresetował? Czy jak raz ktoś sie tego nauczy to już zawsze tak bedzie i trzeba jakoś zarządzać tym wychodzeniem?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Rgielka Tak, można zrobić przerwę i mózg się przestawi. Umiejętność nie znika, ale intensywność się obniża. Pytanie do Hilarego jednak mnie ciągle gryzie, bo wspomniałeś o zmęczeniu, ale nie powiedziałeś czy te epizody z trudnym wyjściem zdarzają się tylko przy WILD, czy też przy DILD? Bo to by dużo wyjaśniało.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Szczerze to nie jestem pewien czy dobrze rozróżniam te dwa. WILD to to gdzie zasypiasz świadomie z pełną świadomością, tak? A DILD to jak uświadamiasz sobie we śnie że śpisz? Jeśli tak, to głównie to pierwsze. Rzadziej to drugie, i wtedy wyjście jest łatwiejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz z tym zmęczeniem jest ważne i myślę że niedoceniane w tej rozmowie. Świadome śnienie w nadmiarze, szczególnie WILD, angażuje korę przedczołową przez czas który normalnie byłby głębokim odpoczynkiem. Mózg nie odpoczywa tak jak powinien. To nie jest stan duchowy, to jest fizjologia i ona ma swoje konsekwencje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Filomena Filomena ma rację co do fizjologii, ale dodałbym że ta warstwa nie wyklucza głębszych przyczyn. Zmęczenie po snach lucydnych bywa sygnałem że coś w ciele energetycznym jest niezrównoważone. Nie twierdzę że to jedyna przyczyna, ale warto wziąć pod uwagę oba poziomy.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Bolek76 Dobrze, ale co konkretnie miałby z tym zrobić Hilary? Bo "niezrównoważone ciało energetyczne" to diagnoza bez recepty. Mam na myśli, nawet jeśli tak jest, to co dalej?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Czeremcha No, można by spojrzeć na uziemienie energetyczne, techniki zamykania po sesjach, różne tradycje mają na to swoje metody. Nie twierdzę że znam odpowiedź, ale pytanie jest zasadne.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie interesujące. Czyli problem jest specyficzny dla sposobu wejścia, nie dla samego stanu. Czy to znaczy że WILD jest z natury trudniejszy do opuszczenia, czy że Hilary po prostu nie ma techniki wyjścia dla tego trybu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Czeremcha Oba mogą być prawdą jednocześnie. WILD daje silniejszy i bardziej ciągły kontakt ze świadomością, więc mechanizm wyjścia jest inny. Przy DILD sen sam w sobie ma swoje własne przerwy, momenty niestabilności, i przez jedno z tych okienek naturalnie się wypadnie. Przy WILD to okienko jest mniejsze albo w ogóle go nie ma.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lucyda To co Hilary teraz napisał to chyba klucz do całej tej rozmowy. Brak kontroli w stanie który ma być kontrolowany. Lucyda, czy to jest znany paradoks w środowisku śniących świadomie? Czy spotkałaś się z tym u innych?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Nagietka Tak, i ma nawet nieoficjalną nazwę w niektórych kręgach - pułapka paradoksu kontroli. Im bardziej próbujesz kontrolować wyjście, tym bardziej angażujesz świadomość, co podtrzymuje stan zamiast go kończyć. Hilary, czy kiedy próbujesz wyjść, to co konkretnie robisz? Bo chcę wiedzieć z czego startujemy.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Próbuję zamknąć oczy w śnie, co podobno ma działać. Próbowałem też krzyczeć "budzę się" ale nic. Raz spróbowałem się puścić i przestać myśleć o wyjściu i wtedy chyba zadziałało, ale nie wiem czy to był przypadek czy metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie rozumiem jednej rzeczy. Jak Hilary mowi ze wychodzi, to w koncu wychodzi sam czy musi cos robic? Bo caly czas czytam i nie wiem czy problem jest w tym ze nie moze wyjsc w ogole czy ze trwa to za dlugo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Tobiasz85 W końcu wychodzę sam, ale to jest właśnie ten problem - nie wiem kiedy i nie mogę tego przyspieszyć. Jakbym siedział w samochodzie z zablokowanymi drzwiami i czekał aż ktoś z zewnątrz otworzy. I to uczucie braku kontroli przy stanie który z definicji ma być stanem kontroli jest... no, bardzo nieprzyjemne. Dziękuję że dopytałeś bo chyba wcześniej nie powiedziałem tego wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten raz kiedy puściłeś i zadziałało to prawdopodobnie nie był przypadek. To jest dokładnie ten mechanizm o którym pisałam wcześniej. Świadomość musi zejść z drogi. Krzyczenie "budzę się" to czyste wzmacnianie stanu, bo angażujesz pełną uwagę i intencję, a to jest paliwo dla świadomego snu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Filomena Czyli paradoksalnie żeby wyjśc ze snu świadomego trzeba przestac byc świadomym? To brzmi jak jakis zen 🙂 Ale czy to nie jest niebezpieczne, bo jak przestaniesz być świadomy to możesz po prostu dalej spać nieświadomie zamiast sie budzic?


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Rgielka Też mnie to uderzyło. Filomena, czy jest jakiś sposób żeby puścić świadomość celowo ale w kierunku przebudzenia a nie zwykłego snu? Bo z opisu wygląda jakby to była bardzo cienka linia.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Czeremcha To jest naprawdę celne pytanie. Różnica leży w tym co zostawiasz jako kotwicę przed puszczeniem. Jeśli przez chwilę skupisz się na ciele fizycznym, na oddechu, na poczuciu materaca, a potem puścisz sen, to prawdopodobieństwo że świadomość wróci do ciała jest duże. Jeśli po prostu "odpływasz" bez kotwicy, możesz faktycznie zejść w zwykły sen.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o kotwicy i muszę powiedzieć że to bardzo koresponduje z technikami stosowanymi przy zamykaniu sesji astralnych. Tam też zawsze zostawia się nić połączenia z ciałem zanim się odpuści stan. Przypadkowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 498

@Bolek76 Nie wiem czy nieprzypadkowe, czy po prostu podobny mechanizm opisany innymi słowami. Ale mam pytanie, bo chcę się upewnić że rozumiem. Ta kotwica o której mówi Filomena, to coś co robisz w stanie snu, tak? Czyli jesteś we śnie, skupiasz się na fizycznym ciele którego nie czujesz, i to ma wystarczyć?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Czeremcha Właśnie chciałem zapytać to samo. Jak mam się skupić na fizycznym ciele jeśli jestem w śnie i moje ciało we śnie chodzi sobie po jakichś krajobrazach? Mam ignorować ciało ze snu i szukać tego prawdziwego? Brzmi dziwnie ale pytam serio.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, właśnie o to chodzi i wiem że brzmi abstrakcyjnie. Kiedy jesteś we śnie lucydnym masz dwa poziomy jednocześnie, ciało senne które działa w scenerii, i gdzieś z tyłu wiedzę że leżysz w łóżku. Chodzi o to żeby na chwilę przenieść uwagę na ten drugi poziom. Nie musisz go wyraźnie czuć, wystarczy że go przypomnisz. Czy kiedy jesteś w tym stanie w ogóle pamiętasz że masz fizyczne ciało?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Tak, właśnie wiem że leżę w łóżku. To jest ta dziwna rzecz w świadomym śnieniu, wiesz jednocześnie że to sen i że gdzieś masz prawdziwe ciało, ale jakby to było bez znaczenia. Może muszę zrobić z tego że to ma znaczenie?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lucyda Hilary, to co napisałeś o "nadaniu znaczenia" brzmi jak dobry trop. Lucyda, czy jest jakaś konkretna technika na to żeby ciało fizyczne stało się znowu ważne w trakcie snu? Coś co można ćwiczyć zanim w ogóle wejdzie się w stan?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Nagietka To co Nagietka pyta jest właściwie osobnym ćwiczeniem i tak, można je robić przed snem. Chodzi o budowanie tego co ja nazywam dwuwarstwową uwagą. Zanim zaśniesz, połóż się i przez kilka minut naprzemiennie skupiaj się na swoim oddechu i na tym jak ciało czuje materac, a potem wyobraź sobie jakiś neutralny obraz. Powtarzaj to. Z czasem mózg uczy się utrzymywać oba kanały jednocześnie. Hilary, ile czasu mniej więcej śpisz w trybie WILD zanim poczujesz że nie możesz wyjść? Minuty, kwadranse?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Lucyda Trudno powiedzieć bo we śnie czas jest dziwny, ale jak patrzę na zegarek przed i po, to zazwyczaj od piętnastu minut do może pół godziny. Ale subiektywnie może to być dużo dłużej. Raz miałem wrażenie że to były godziny a okazało się że dwadzieścia minut. Dzięki Lucyda za tę technikę, spróbuję zanim znowu wejdę w WILD.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 263

@Lucyda To co Lucyda opisała z tą dwuwarstwową uwagą, ja to rozumiem intuicyjnie, ale zastanawiam się czy nie chodzi tu o coś innego niż mi się wydaje. Bo kiedy jestem w zwykłym śnie i próbuję się obudzić, to właśnie ta warstwa z materacem i oddechem zupełnie znika. Czy u ciebie Hilary w tym świadomym śnieniu ta warstwa jest cały czas, tylko słabsza, czy ona w pewnym momencie też całkowicie znika?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 276

@Emi_94 Jest cały czas, właśnie to jest dziwne w świadomym śnieniu. Wiem że leżę w łóżku, ale to jest jak wiedzieć że istnieje jakiś kraj którego nigdy nie widziałeś. Wiesz intelektualnie, ale nie czujesz. Może to jest właśnie ten problem który opisuje Lucyda, warstwa jest, ale bez żadnego sygnału że ważna.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Lucyda To co Hilary mówi o tym kraju którego nie widzałeś, to jest świetne porównanie. Ale mam pytanie, bo chyba nie do końca rozumiem. Jak robisz tę technikę co Lucyda mówi, to ćwiczysz to na jawie zanim zaśniesz, tak? A potem jak już jesteś we śnie to ta nawyczka sama działa, czy musisz o tym pamiętać i specjalnie to robić też juz w samym śnie?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Rgielka Dokładnie o to chodzi, ćwiczysz na jawie żeby stworzyć wzorzec, który potem pojawia się automatycznie w śnie. Ale szczerze, nie jest to gwarantowane, szczególnie na początku. U Hilarego problem jest trochę inny, bo on już jest w środku i musi coś zrobić teraz, a nie budować długoterminowy nawyk. Dlatego pytałam o szczegóły, bo to są dwa różne zadania.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lucyda To rozróżnienie które Lucyda zrobiła między budowaniem nawyku a techniką na teraz jest ważne i chcę się przy nim zatrzymać. Hilary, skoro wiesz że leżysz w łóżku, to spróbuj czegoś bardzo konkretnego. Następnym razem kiedy będziesz chciał wyjść, zamiast zamykać oczy lub krzyczeć, skup się na jednej bardzo fizycznej rzeczy, ciężarze kołdry, temperaturze powietrza, jakimkolwiek dźwięku z zewnątrz. Nie wyobrażaj sobie tego, szukaj prawdziwego sygnału. Czy masz w sypialni coś co wydaje regularny dźwięk?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Filomena Przepraszam że wchodze z takim podstawowym pytaniem, ale cały czas sie zastanawiam, ten świadomy sen to wyglada jak normalny sen tylko ze wiesz że śnisz, czy to wygląda inaczej, bardziej realistycznie? Bo jak to wygląda realistycznie to rozumiem czemu trudno wyjsc, ale jak to jest normalny sen to czemu tak ciezko?


Odpowiedz
(@lucyda)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 252

@Tobiasz85 Dobre pytanie i często właśnie tak to wygląda, że sen lucydny jest wyraźniejszy, bardziej szczegółowy i bardziej nasycony niż zwykły. To jeden z powodów dla których część ludzi celowo w nim zostaje. Ale u Hilarego to nie jest kwestia tego że nie chce wyjść, tylko że chcąc wyjść, aktywuje mechanizm który podtrzymuje stan. Różnica jest duża.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Filomena, mam pytanie do tej techniki z fizycznym dźwiękiem. Czy to musi być dźwięk zewnętrzny, czy może być np. własny oddech albo bicie serca? Bo nie każdy ma w sypialni zegar czy coś takiego, a oddech chyba jest zawsze.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Nagietka Oddech jest bardzo dobry, właśnie dlatego że jest nieintencjonalny. Ciało oddycha samo, więc skupiając się na nim nie dodajesz własnej woli do stanu, tylko obserwujesz. To jest ważna różnica. Bicie serca też może działać, choć bywa trudniejsze do wyczucia. Kluczem jest żeby to był sygnał który przychodzi do ciebie, a nie który tworzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 1 tydzień temu

To co Hilary teraz opisał, że "wiesz ale jakby bez znaczenia", to jest bardzo ciekawe. Mam podobne poczucie w zwykłych snach gdzie wiem że chcę się obudzić. Wiem że to sen, ale nie mogę się zmusić żeby to ważne było. Może to jest ten sam problem tylko na różnym poziomie świadomości?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: