miałam dziś naprawdę dziwny sen i mam nadzieję że ktos mi go pomoże zrozumieć 🙂
śnił mi się księżyc, ogromny, taki jak przy pełni... na początku miał kolor krwawy, taki intensywnie czerwony, a potem zmienił się na normalny jasny. i teraz najciekawsza część, bo kiedy patrzyłam na ten ksiezyc to widziałam w nim jakby odbicie całego swojego życia, tego co robię, co robiłam, wszystkiego. wyglądał dosłownie jak ekran, jak film który się toczy.
a potem nagle pojawił się drugi księżyc, mniejszy, gdzieś tak o połowę. ale to trwało tylko chwilę bo ten mniejszy przeleciał wzdłuż większego i zniknął.....
byłabym bardzo wdzięczna za jakąkolwiek interpretację, nawet ogólną 🙂
mam dla was taki temat: jest forum poświęcone wyłącznie snom, mozna tam znaleźć więcej osób które się tym zajmują i ktoś na pewno cos podpowie 🙂
miałem kiedys sen z księżycem w roli głównej i do tej pory nie moge go zapomniec. we śnie księżyc byl ogromny, jakby wisiał tuż nad ziemia i swiecil tak mocno ze wszystko bylo widac jak w dzien. stałem i patrzyłem na niego i czulem cos dziwnego, jakies przyciaganie, ale nie strach. obudziłem sie z poczuciem ze cos sie stanie
Hmm, myślę że to naprawdę ciekawa sprawa.
Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale postaram się to sprawdzić.
