Sen jest dziwny, nie ma co ukrywać, ale właśnie przez tę dziwność robi wrażenie i rozumiem że chcesz wiedzieć co za nim stoi.
Więc tak jak to widzę: jazda samochodem pod wpływem może symbolizować brak kontroli nad jakimś aspektem swojego życia, podejmowanie decyzji w stanie, powiedzmy, „zamroczenia” - czyli bez trzeźwej oceny sytuacji. Pies to bardzo często w snach symbol lojalności, ale też czegoś co jest pod naszą opieką, za co odpowiadamy.
Policja zatrzymująca i nakazująca zawiezienie psa na izbę wytrzeźwień... to moze być twoja własna psychika która mówi „stop, coś tu jest nie tak”. Ktoś wewnętrznie cię zatrzymuje i zmusza żebyś zadbała o to co zaniedbałaś.
Szpital psychiatryczny z tymi wszystkimi salami, zwłokami, fetorem - to brzmi jak ogromny lęk, coś co wypycha na powierzchnię twoja podświadomość. Może jakieś stłumione obawy, coś z czym nie chcesz sie konfrontować na co dzień. Sale ze zwłokami i rozkładającymi się ciałami mogą symbolizować coś w twoim życiu co już „obumarło” albo powoli zamiera, a ty jeszcze tego nie przepracowałaś.
Ale jest też ta pani dyrektor, miła, ładna, spokojana - to dobry znak. Ona prowadzi cię przez to wszystko i wskazuje bezpieczne miejsce. I ten przytulny pokoik na końcu... to może oznaczac że mimo tych wszystkich lęków, na końcu drogi jest coś spokojnego i dobrego.
To oczywiście moja interpretacja i nie jestem specjalistą, ale sen zdecydowanie wart przemyślenia 🙂
Sen mówi mi jedno wyraźnie: ten pies to nie jest dobry przewodnik dla ciebie. Trzymaj go krótko, naprawdę krótko.
Hmm, to naprawdę ciekawe zagadnienie 🙂
Sprawdź, czy przypadkiem nie ma kogoś blisko ciebie, dosłownie za ścianą... warto się upewnić.
