śniło mi się coś dziwnego i nie mogę przestać o tym myśleć. byłam z koleżanką, była ciemna noc i wchodziłyśmy do jakiegoś pałacu... ale nie od frontu, tylko od tyłu, co już samo w sobie wydało mi się dziwne nawet we śnie.
W środku było bardzo ciasne przejście do większego pomieszczenia, tak ciasne ze miałam obawy czy się w ogóle zmieszczę. Martwilam się też żeby nie pobrudzić ubrania, miałam na sobie jasny żakiet. Skąd ten żakiet i dlaczego akurat jasny, nie wiem...
I tu jest ta dziwna rzecz którą chciałam opisać, bo może coś znaczy. Moja koleżanka najwyraźniej mieszkała w tym pałacu, we śnie po prostu to wiedziałam, miałam taką pewność. Ale nigdy wcześniej tam nie byłam. I mimo że ona tam mieszka, wchodzimy od tyłu i trafiamy do jakiejś piwnicy? Zapytałam ją dlaczego właśnie tamtędy idziemy, skoro jest tak ciasno... ale ona nic nie odpowiedziała, sen się po prostu urwał.
Nie wiem co z tym zrobić, czy ma to jakieś znaczenie, bardzo proszę o pomoc w interpretacji 🙂
ponawiam prośbę 🙂
No ciekawie ten sen jest zbudowany, trzeba przyznać 🙂
Pałac to fasada, to co pokazujesz światu na zewnątrz, jakiś wizerunek, pozory. Piwnica natomiast symbolizuje podświadomość. A to ciasne przejście między nimi to znak ze sygnały z podświadomości są zagłuszane, docierają do ciebie z trudem.
Samo ostrzeżenie też jest dość konkretne, w twoim bliskim otoczeniu jest ktoś kto wzbudza zaufanie, ale ta osoba niedługo pokaże co tak naprawdę sobą reprezentuje. I niestety wraz z tym mogą się zacząć kłopoty 🙁
dziękuję 🙂
Dużo mi ostatnio chodzi po głowie w zwiazku z tym
Jestem sceptyczna co do tego snu w stu procentach.
