Sen o ciąży potrafi zaskoczyć mocniej niż jakikolwiek inny obraz senny - zwłaszcza wtedy, gdy dziecko nie jest w planach. Tymczasem sennikowe skróty w rodzaju „ciąża we śnie zapowiada ciążę na jawie” mówią o takim śnie najmniej. Podświadomość posługuje się symbolem, a brzemienność to obraz czegoś, co dopiero dojrzewa i potrzebuje czasu: pomysłu, decyzji, relacji, nowego etapu.
W nowym wpisie zebraliśmy warianty tego snu, dawne tradycje senne, spojrzenie psychologiczne oraz praktyczne wskazówki, jak z takim obrazem pracować.
Cały wpis dostępny tutaj: Sen o ciąży - symbolika nowego początku
A jak było u Was? Czy sen o ciąży coś zapowiedział, czy raczej opisywał to, co działo się w środku?
Ojej, trafiliście idealnie, bo od trzech tygodni sni mi się dokładnie to samo widze siebie z duzym brzuchem, czuje jak dziecko sie rusza i budze się kompletnie spokojna, a ptem pół dnia chodzę jak nieswoja. Dziecka nie planuje za to wlasnie zmieniam pracę i mam wrażenie że wszystko mi sie sypie.
\r\n
Mial koś tak samo? Taki powtarzający się sen napraawdę cos znaczy, czy to po prostu stres?
Ciekawy wątek bo mnie ten sen ominął, ale mojje żonie śniła sie ciżąa tuz przed tym jak dostała awans 😀 zapamietalem to bo smialismy sie wtedy że urodzi projekt a nie dziecko.
\r\n
Czytałem gdzieś że sny o brzuchu przychodzą do ludzi którzy zaczynaja coś tworzyć. to prawda czy tylko ładna teoria?
U mojej babci mówiło się, że ciąża we śnie zwiastuje nowinę, list albo gościa z daleka. Nie dziecko, tylko nowinę. Ta różnica jest w starych sennikach bardzo wyraźna i szkoda, że dziś zupełnie zniknęła.
Mojej wnuczce śniła się ciąża tydzień przed wiadomością o stypendium. Nowina przyszła, tylko w innej formie, niż wszyscy się spodziewali.
W tarocie mamy dokładnie ten sam obraz. Cesarzowa, trzecia karta Wielkich Arkanów, bywa przedstawiana jako brzemienna kobieta w ogrodzie i nie chodzi w niej o poród, tylko o obfitość, twórczość i dojrzewanie tego, co zostało zasiane.
Kiedy ktoś przychodzi do mnie ze snem o ciąży, często dokładam do rozkładu właśnie tę kartę jako lustro pytania: co rośnie i czego potrzebuje, żeby dojrzeć.
W tradycjach szamańskich sen o noszeniu w sobie życia to klasyczny sen inicjacyjny. bywa odczytywany jako zapowiedź nowej roli: uzdrowiciela, opiekuna, kogoś kto ma coś przynieść wspólnocie.
Charakterystyczne jest to że taki sen wraca. Powtarzalność bywa tu ważniejsza niż pojedynczy szczegół, to sposób w jaki sen mówi: jeszcze nie zrozumiano.
Do zapamiętywania takich snów polecam prostą rzecz: notes i ołówek na szafce nocnej, obok kawałek kryształu górskiego, a zapis od razu po przebudzeniu, jeszcze przed wstaniem z łóżka. Pierwsze trzy minuty decydują, czy sen zostanie, czy rozpłynie się bez śladu.
\r\n
Kamień nie jest warunkiem koniecznym, ale u wielu osób działa jak kotwica dla uwagi. Prowadzę taki dziennik od kilku lat i różnica jest ogromna.
😉
Warto też patrzeć na rytm. U mnie sny robią się wyraźniejsze na kilka dni przed nowiem a najlepiej pamiętam je nad ranem, gdy śpię dłużej. To żadna magia, po prostu ostatnia część nocy jest najbogatsza w marzenia senne.
\r\n
Prowadzę zeszyt z datami i po roku widać w nim wzory, których nie sposób zauważyć z tygodnia na tydzień.
Wróćmy na chwilę do emocji, bo to dla mnie klucz. Ten sam obraz, brzuch, porod, dziecko, potrafi być cudowny albo koszmarny, a różnica lezy tylko w tym, co czuje osoba śniąca.
\r\n
Kiedy snilam o ciąży w spokoju, w życiu zaczynało się coś dobrego. Kiedy śniłam ją z paniką, zwykle brałam na siebie za duzo i nie chciałam się do tego przyznać.
Zastanawia mnie jeszcze jedno. Ciąża jest chyba jedynym symbolem, w którym poczatek i czekanie są tym samym. Nie da się jej przyspieszyć, nie da się pominac, mozna tylko dojrzewać razem z nią.
\r\n
Może dlatego wraca do osób, które mają w życiu coś, czego nie chcą już dłużej odkładać, a jeszcze nie są gotowe zacząć.
Zrobiłam mały eksperyment po tym, co tu przeczytalam. Przed snem zapytałam się na głos co we mnei dojrzewa, i zapisałam to w zeszycie. Tej nocy sen wrócił ale pierwszy raz brzuch nie byl moj, niosla go moja siostra, a ja szlam obok.
\r\n
Obudziłam sie z ulgą, choc nie umiem tego wytłumaczyć.
😛
Mam pytanie do praktyków: kaien pod poduszką faktycznie coś zmienia czy to raczej rytual ktory porządkuje wieczór? Kupilam kryssztal gorski i nie wiem, czy trzymac go pod poduszka, czy obok na szafce 🙂
Dorzucę wariant, o ktorym jeszcze nie było: sen o ciąży kogoś bliskiego. Snila mi sie kiedyś ciezarna przyjaciółka, z ktora akurat przestałyśmy sie kontaktowac.
\r\n
Nie chodziło o nią ani o zadne dziecko chodziło o to że cos miedzy nami dojrzewało do rozmowy, a ja tę rozmowę odkładałam miesiącami.
🙂
Jedna uwaga z praktyki. Sen który wraca nie jest karą ani zapowiedzia, jest pytaniem powtórzonym głośniej. keidy pytanie zostaje usłyszane, sen zwykle się zmienia albo znika.
\r\n
W tym wątku widać to jak w podręczniku, obraz zmienił się dokładnie wtedy gdy ktoś zaczął słuchać.
Dopiero zaczynam czytac o snach wiec wybaczcie pytanie z innej beczki. Co ze snem, w ktorym ciaza zostaje utracona? Koleżanka opowiedziała mi taki sen i uslyszala że to najgorsza mozliwa wróżba.
\r\n
Ojej, widze ile jej to zrobiło krzywdy i sama sie przestraszylam.
Wczoraj był now, więc to niezły moment, żeby zcząć zapisywać sny od nowa: nowy cykl, czysty zeszyt. U mnie sny robią się gęstsze wlasnie na przełomie cyklu.
\r\n
Zaznaczam w notesie fazy Ksiezyca obok dat i po kilku miesiącach widać, że pewne obrazy wracaja regularnie. To nie wróżba, tylko obserwacja własnego rytmu.
Mam aktualizacje i chyba trochę spokoju podpisałam wczoraj umowe na nowa pracę. Tej nocy znowu śnił mi się brzuch ale malutki, ledwo widoczny, i pierwszy raz ktos mi w tym snie pogratulował.
\r\n
Nie umiem powiedziec czy to zbieg okolicznosci, czy sen szedł ze mną krok w krok.
W starych domach mówiło się jeszcze, żeby snu nie opowiadać przed śniadaniem, bo wtedy ucieknie. Dziś widzę w tym praktyczną radę: najpierw zapisać, potem opowiadać.
Nasze babcie miały swoje sposoby, żeby sen nie rozmył się w porannym gadaniu.
Dorzucę stronę czysto fizjologiczna, bo pada tu sporo mitów. sny o wyraźnej fabule powstają przede wszystkim w fazie REM, a jej odcinki wydłużają się nad ranem, stąd wrażenie że poranne sny są dłuższe.
\r\n
REM bywa zresztą nazywany snem paradoksalnym, ciało leży bezwładnie a mózg pracuje niemal jak na jawie. dlatego te obrazy są tak plastyczne i tak łatwo pomylić je z przeżyciem.
Warto dodac że obrza brzemiennosci to jeden z najstarszych symboli w kulturze. Figurki kobiet z zaokraglonym brzuchem znajdowane są w wykopaliskach sprzed tysiecy lat i nie były portretami konkretnych matek tylko znakiem urodzaju i ciągłości zycia.
\r\n
Sen sięga po ten sam obraz, kiedy chce powiedzieć: coś tu rosnie.
Praktyczna wskazówka na koniec dnia: przed zaśnięciem zadać snowi jedno konkretne pytanie i powtórzyć je kilka razy w myślach. Nie „powiedz mi wszystko”, tylko na przykład: co dojrzewa i czego potrzebuje.
U większości osób odpowiedź przychodzi w ciągu trzech nocy, choć rzadko w formie, jakiej się spodziewano.
Osobny, ciekawy wariant to sen o ciąży kogoś bliskiego: siostry, przyjaciółki, partnerki. Bardzo często mówi on o relacji, a nie o tej osobie, o tym, że coś między dwojgiem ludzi dojrzewa albo domaga się uwagi.
\r\n
Zdumiewająco często sni się tym którzy właśnie zaczynają czuć, że relacja wchodzi w nowy etap.
😉
A co, jesli sen po prostu przestaje wracać, zanim zdąży sie go zrozumiec? Oj, u mie śnił się przez dwa tygodnie i nagle ucichł, a ja zostałam z poczuciem, że coś przegapiłam 🙁
\r\n
Da się do takiego snu wrócić po czasie, czy trzeba czekać aż sam sie odezwie?
Musze conieco odszczekać. przyznaję że sie trochę najeżyłem jak mnie tak poprawialiście ale sprawdziłem w książkach i faktycznie Artemidor to starożytny Grek a nie zaden mnich, no i z tym REM tez nie miałem racji, bo to w nim śnimy najwięcej.
\r\n
Wkońcu do mnie dotarlo że sennik to nie jest lista wyroków. Dzieki wszystkim za cierpliwość, bo napewno nie było ze mną łatwo w tym wątku.
Podsumowując to, co tu padło: sennik jest słownikiem, a nie wyrocznią. Słownik podaje możliwe znaczenia słowa, ale zdanie układa osoba śniąca, z własnego życia, emocji i kontekstu.
Kto czyta sennik jak wyrok, ten prędzej czy później sam sobie wywróży nieszczęście.
Dorzucę praktyczną datę: pełnia wypada w tym miesiącu ostatniego dnia września. to u wielu osób noc bardzo intensywnych snów, więc kto zaczal prowadzić zeszyt będzie miał wtedy ciekawy materiał.
\r\n
Ja zawsze zaznaczam pełnie w notesie i po roku widać, że sny są wtedy dłuższe i bardziej fabularne.
Pierwsza noc z zeszytem za mna i zapisałam trzy zdania, bo więcej nie zdążyłam. i tak jestem z siebie zadowolona bo wcześniej nie pamiętałam nic 🙂
\r\n
Warto przed zaśnięcciem dołożyć jakiś prosty rytuał swiece, oddech cokolwiek czy lepiej nie komplikować i po prostu pytac?
