Mam taki powtarzający się sen i bardzo chciałabym go zrozumieć. Za każdym razem chodzi o to samo: jestem gdzieś wysoko, wjechałam windą na szczyt wieżowca, weszłam na drabinę, wdrapałam się na wysoki mur... i nie mogę stamtąd zejść. Siedzę tam, boję się że spadnę, boję się zrobić krok w dół, ale jednoczesnie bardzo chcę zejść. To uczucie jest za każdym razem takie samo.
Jestem przekonana że ten sen coś znaczy, bo po prostu za często się powtarza żeby to było bez sensu. Tylko nie mam pojecia jak to interpretować.
Na marginesie dodam, że raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło naprawdę, ale było to bardzo dawno temu, wdrapałam sie na ściankę wspinaczkową i potem siedziałam na górze totalnie sparaliżowana strachem, nie mogłam się puścic i zjechać na linie. Ale to były dawne czasy, wątpię żeby to miało związek z tymi snami.
Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może oznaczać?
mi to wyglada jakby twój sen mówił o uziemieniu... a raczej o jego braku. jakbyś za mało była w kontakcie z rzeczywistością, z tym co tu i teraz. masz może tendencję do uciekania od ważnych spraw w życiu? nie mówię że ich nie widzisz, ale może nie poświęcasz im tyle czasu i uwagi ile trzeba, albo nie wchodzisz w nie na tyle głęboko emocjonalnie
hmm, mam takie kilka myśli na ten temat 🙂
najpierw zastanów się co czujesz wchodząc tam w tym śnie. czy wchodzisz z ciekawości, z podekscytowaniem, czy raczej z trudem, niepewnie, może szukasz czegoś konkretnego? bo to sporo mówi o całej tej sytuacji.
bo jeśli jakoś tak po prostu idziesz, bez specjalnego powodu, to może chodzi o to, że boisz się cofać. takie myślenie w stylu „no dobra, już tu doszłam, to teraz muszę iść dalej” nawet jak nie bardzo chcesz. konsekwencja to fajana cecha, ale można z nia lekko przesadzić i np. siedzieć latami w pracy albo ciagnąć związek który nic ci nie daje, bo „no przecież już tyle w to włożyłam”...
albo może jest zupełnie inaczej i chodzi o strach przed ryzykiem? że niby chciałabyś czegoś spróbować, ale nogi się robią z waty, bo musiałabyś puścić to co znane, taką swoją utartą ścieżkę.
albo jeszcze jedna opcja, trochę zaskakująca ale wcale nie rzadka, może boisz się sukcesu? wchodzisz z radością, wszystko idzie coraz lepiej i nagle... stop. bo szczyt oznacza że się udało, ale też że można spaść i że będziesz musiała coś z tym zrobić 🙂
napisz czy coś z tego do ciebie przemawia, ciekawa jestem!
albo wcisną cię na jakieś stanowisko do którego kompletnie nie pasujesz kwalifikacjami i będziesz się meczyć ze stresem non stop 🙂
u mnie znajomy mial dokladnie takie samo z kotkiem, wspiął się na wysoką topolę i siedział tam i miauczał żałośnie, strasznie się bał zejść. Wezwaliśmy straż pożarną i w końcu go stamtąd ściągnęli 🙂 może i Ty spróbuj zadzwonić po straż?
Mi się ostatnio też przydarzyło coś ciekawego ze snami 🙂 śniła mi się rybka i tak jakoś zaczęłam szukać co to może oznaczać... i znalazłam że to może zwiastować przypływ gotówki. No i co? sprawdziło sie! może nie milion na koncie, ale 100 zł w zdrapce to też coś ;D więc teraz zawsze jak mi się coś dziwnego przyśni to od razu szukam znaczenia, bo serio czasem te sny naprawdę coś mówią!
