Miałem w nocy dziwny sen i teraz jakoś nie mogę go z głowy wyrzucić. Chodziłem z synem po jakichś zaroślach, błocie i wodzie i szukaliśmy córki. Jakby nie wróciła od paru dni, a otoczenie mówiło że nie ma co się przejmować bo że się nie odzywa to normalne... ale jak się obudziłem w środku nocy to byłem porządnie przestraszony, nie ma co owijać w bawełnę.
No i teraz to się jakoś łączy w mojej głowie z tym, że córka za tydzień leci samolotem na wycieczkę szkolną. Pyta sie jej dlaczego sie boi, a ona sama nie wie. Mówi że chyba lotu, ale nie potrafi tego dokladnie określić.
Nie jestem typem co to wierzy we wszystko, ale ta kombinacja snu i jej niepokoju trochę mnie zastanawia. Czy ktoś mógłby coś powiedzieć na ten temat?
Powiem wam, że mi bardzo pomogła pewna wróżka o imieniu Sara 🙂 zarówno z przepowiedniami jak i rytuałami, naprawdę wyszłam z kilku naprawdę trudnych sytuacji dzieki niej. Jeśli kogoś interesuje, to opisz swoją sprawę tutaj w watku, chętnie powiem więcej!
