Zaczynasz od placu zabaw, plac zabaw to miejsce beztroski, gdzie można dobrze się bawić w kontrolowanych i bezpiecznych warunkach.
To właśnie tu podchodzi do ciebie ukochany.
Zwróć uwagę, że zwykle nie spotykamy się z kimś, kogo kochamy, z pozycji dziecka, zabezpieczonego przed wszelkimi urazami.
Może wypływać u ciebie pewne poczucie niepewności, potrzeby szukania sytuacji, gdzie będziesz mogła czuć się bezpiecznie i komfortowo, w kontaktach z nim.
Każdy człowiek, wchodząc w związek, podnosi swój poziom kontroli i to nad sobą, i nad partnerem.
Nie czujemy się pewnie, więc chcemy prezentować się idealnie, a z drugiej strony, żeby zabezpieczyć się przed zranieniem, urabiamy partnera tak, żeby nam pasował.
Oczywiście z drugiej strony to działa podobnie, chociaż kobiety maja tu dodatkowe ryzyko: nawyk kontroli nad dzieckiem. Stad musimy uważać, żeby nie potraktować mężczyzny jak dziecka.
No i żeby nie popaść w druga stronę i nie udawać uroczego bezradnego kurczątka, bo wtedy to my stajemy się dzieckiem, a nie partnerka.
Twoja obecność na placu zabaw może oznaczać, że oczekujesz od niego siły, opieki, stabilności i odpowiedzialności za siebie, ale nie tylko z powodu uczucia, ale także z powodu niepewności.
Jego mieszkanie to jego umysł, dając ci klucze, przekazuje ci klucze do swoich myśli.
Pamiętaj, że skoro sen śni się tobie, nie jemu, to oznacza to, co dzieje się w tobie.
Chciałabyś poznać jego uczucia, myśli, wejść do jego głowy. Mężczyźni czasami mówią o uczuciach innym językiem niż kobiety, stad często nie wiemy, co myśleć.
Dziecko, które tam zabierasz, to twój plan. Mówię o marzeniu, w którym pod jednym dachem jesteś ty, on i coś, co was laczy, a jednocześnie kiedy będziesz się mogła zrealizować jako opiekunka.
Trochę jak matka, tu uwaga na pułapkę: pamiętaj, że chcesz mężczyzny, nie próbujesz adoptować dziecka.
Zwłaszcza że chciałabyś też, żeby on był opiekuńczy i czuły, a z pozycji dziecka się nie da. Stad dziecko jest otyle, coś z nim jest nie tak.
Mężczyzna kopiący w piaskownicy może sugerować, że jak większość z nas, usłyszałaś kiedyś, że faceci to takie duże dzieci, i może gdzieś to utkwiło.
Za to zajecie, jakim się on zajmuje, jest najzupełniej poważne. Poszukuje skarbów, drogie kamienie to zalety, jakie możemy w sobie odnaleźć. To twoja dusza badająca twoje wnętrze.
Ciekawe, że są zablokowane w czymś, uwiezione. Może twoja niepewność wynika z tego, że nie do końca wykorzystujesz swoje atuty.
Skoro dusza podejrzewa cię o eksperctwo na polu rozpoznawania tych zalet, to pewnie ma racje. Powinnaś przyjrzeć się sobie i poznać, co w tobie jest super.
Chłopiec zniknął, bo zajęłaś się bardziej duchowymi kwestiami i słodkie marzenie zniknęło.
Jakby nie patrzył, lepiej związek opierać na kamieniu niż na wacie cukrowej.
Zwróć uwagę, że w tym momencie twoja wartość w twoich oczach zachwiała się. Przestałaś czuć się atrakcyjna i zrobiłaś się nerwowa.
Większość z nas gdzieś w środku wierzy, że musimy być słodkie i urocze, żeby nas kochano.
Pytanie, czy w życiu jesteś pewna, że ukochany kocha ciebie za twoje prawdziwe ja, czy za któraś z masek?