Forum

Asystent AI
Język snów - dlacze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Język snów - dlaczego niektóre symbole trafiają do wielu osób

Strona 3 / 3

Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że utknęliśmy na pytaniu 'czy to jest prawda' zamiast 'jak to działa'. W pracy z tarotem widzę to wyraźnie, pewne obrazy wywołują podobne reakcje u różnych osób zanim jeszcze cokolwiek powiem o znaczeniu karty. Wieża robi wrażenie, Głupiec wywołuje uśmiech, Śmierć zatrzymuje oddech. Czy to kultura, ewolucja, coś innego, tego nie wiem. Ale że to działa, to widzę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Simma to z tarotem jest dobry przyklad bo to sa obrazy zaprojektowane przez ludzi. ktos swiadomie wybrał co tam namalowac. wiec jak wszyscy reaguja podobnie na Wieże to moze dlatego ze artysta wiedzial jak zrobic zeby reagowali podobnie. to troche inne niz sen ktory nikt nie projektuje


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Zbych62 i tu jest ciekawy trop. Artysta wiedział jak namalować Wieżę żeby działała, bo sam bazował na czymś co już było w tradycji. Pytanie jest inne: skąd tradycja wiedziała że Wieża ma działać tak a nie inaczej? Może właśnie dlatego że odbijała coś co już było w snach ludzi, zanim ktokolwiek stworzył tarot?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Herga ale czy to nie jest trochę kołowe rozumowanie? Sny odzwierciedlają tradycję, a tradycja pochodzi ze snów? Wydaje mi się że gdzieś w tym łańcuchu musi być jakiś punkt wyjścia który nie jest kulturowy. Albo nie ma i to wszystko jest jedną wielką pętlą bez początku.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam w notatkach porównanie jak opisywałam ten sam sen w różnych momentach życia. Raz pisałam że budynek walący się to strach przed zmianą, raz że to ulga. Obraz ten sam, emocja różna, znaczenie inne. To mnie przekonało że nie ma stałego słownika dla obrazów. Ale czy emocja też się zmienia przy tym samym obrazie przez lata, to jest pytanie do siebie które jeszcze sobie nie zadałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Judytka67 to jest coś co w numerologii też widzę. Numer się nie zmienia, ale jak go czytasz zależy od momentu życia i pytania które zadajesz. Może właśnie dlatego żaden słownik nie jest kompletny, bo zakłada że pytanie jest zawsze to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wróić do kwestii którą Szaman poruszył, o piętrze głębiej. Mamy teraz kilka warstw: obraz, emocja, kontekst życiowy, tradycja kulturowa. I pytanie o 'wspólny język snów' może dotyczyć każdej z tych warstw osobno. Na poziomie obrazów mamy pewne podobieństwa. Na poziomie emocji prawdopodobnie więcej. Na poziomie tradycji bardzo dużo, ale to już nie jest 'język snów', to jest po prostu kultura. Może nie da się odpowiedzieć na pytanie tytułowe bez wyboru o którą warstwę pytamy.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej ale jak mam konkretny sen i idę do kogoś po interpretację, to ta osoba pracuje na wszystkich warstwach naraz czy wyłącznie na jednej? Bo z tego co czytam wynika że różni eksperci mogą robić to zupełnie inaczej i dostaję różne odpowiedzi na ten sam sen.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Celestyna.1 przy pracy z klientami zaczynam zawsze od emocji z snu, potem pytam o kontekst życiowy, i dopiero na końcu patrzę na obrazy. Bo obraz bez tamtych dwóch warstw jest martwy. Ale muszę powiedzieć szczerze, że sama nie zawsze wiem na jakiej warstwie pracuję w danej chwili, to nie jest taki schludny proces jak to opisuję.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Dominisia01 a czy zdarzyło ci się że emocja z snu była sprzeczna z obrazem? Mam na myśli, śnisz coś co powinno być straszne, powiedzmy cmentarz, ale czujesz spokój. Jak wtedy pracujesz z tym i której warstwie ufasz bardziej?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Szamanka tak, to jest bardzo częste. I tu właśnie emocja wygrywa zawsze. Obraz który powinien straszyć, a nie straszy, to sen który mówi coś innego niż wynikałoby ze słownika. Może o tym że osoba przepracowała jakiś lęk. Może że cmentarz dla tej osoby to coś innego niż dla innych. Ale ostrzegam przed zbyt szybkim wnioskwowaniem, bo byłam kiedyś pewna interpretacji i się myliłam.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Erazma o kołowe rozumowanie. Myślę że pętla między kulturą a snami niekoniecznie jest problemem, może być właśnie odpowiedzią. Kultura jest ludzkim sposobem przetwarzania doświadczenia, sen też. Oba karmią się nawzajem i oba czerpią z czegoś, co jest po prostu ludzkim sposobem bycia w świecie. Nie musi być 'punkt wyjścia', może być po prostu wzajemne wzmacnianie się przez tysiące lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Nyja no dobra, może nie musi być punkt wyjścia, ale wtedy wracamy do podstawowego pytania, czy istnieje coś poza kulturą? Bo jeśli sny i kultura wzajemnie się karmią od zawsze, to jak w ogóle odróżnić co jest 'ludzkie głęboko' od tego co jest po prostu dobrze zakorzenioną tradycją?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, nie jestem ekspertem w temacie, ale ta rozmowa jest dla mnie bardzo pomocna. Mam pytanie bo się zgubiłam, czy ktoś mógłby powiedzieć, jeśli chcę zacząć rozumieć swoje sny i nie mam pojęcia od czego zacząć, to od czego zacząć, od zapisywania emocji czy od zapisywania obrazów? Bo tu słyszę różne podejścia i nie wiem które wybrać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Sylwunia75 zacznij od pisania po przebudzeniu dosłownie wszystkiego co pamiętasz, bez nazywania tego ani emocją ani obrazem. Surowa relacja. To co sam język wybierze żeby opisać sen, to jest już jakiś ślad. Potem można patrzeć co w tym opisie jest a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam jeszcze jedno pytanie do tego wątku o wspólny język. Jeśli piszemy o symbolach które trafiają do wielu osób, to czy ktoś ma przykład symbolu który działa odwrotnie w różnych kulturach? Nie chodzi mi o inne znaczenie, tylko o sens który jest dokładnie przeciwny. Bo to by nam coś powiedziało o tym jak głęboko sięga ta 'wspólność'.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Kontynuując swoje pytanie, bo może nie dałam dobrego przykładu. Myślę o czymś takim jak kolor biały. W jednych kulturach żałoba, w innych czystość i ślub. To nie jest 'inne znaczenie' w tym sensie że jedno jest pozytywne a drugie negatywne, to jest sens odwrócony. Czy ktoś śnił biel i miał z tym problem przy interpretacji właśnie dlatego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Kasieczka mam to w notatkach dosłownie. Śniłam białą suknię i zapisałam to jako coś radosnego. Ale potem rozmawiałam z koleżanką z Azji która ten sam obraz u siebie odbierała zupełnie inaczej, instynktownie, bez żadnego myślenia. Więc to nie było kwestia interpretacji, tylko pierwszego odruchu. I to mnie zatrzymało, bo jeśli emocja jest pierwsza, to skąd bierze się ta odmienna emocja na ten sam obraz?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Judytka67 no bo ta emocja jest wyuczona od dziecka. twoja kolezanka od malego slyszala ze biel jest na pogrzeb, ty ze na slub. to nie jest zadna magia tylko kultura. wiec symbole nie sa uniwersalne, sa tylko popularnoscia pewnych tradycji ktore sie przyjely szeroko.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Zbych62 ale to jest argument za kulturą jako warstwą, nie przeciwko istnieniu czegoś pod nią. Pytanie Kasieczki jest ciekawe właśnie dlatego że biały to dobry test. Jeśli różne kultury wzięły ten sam kolor i nadały mu sensy które są lustrzanym odbiciem, to może ten kolor miał jakiś ładunek przed którym obie kultury musiały jakoś się ustosunkować. Ładunek neutralny, surowy. Czystość jako stan przed decyzją, przed farbowaniem. I każda kultura zamalowała to inaczej.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Nyja to brzmi pięknie ale jak to sprawdzić? Bo możemy sobie układać takie opowieści o każdym symbolu i każda będzie brzmieć sensownie. Piszesz 'ładunek przed decyzją' i to brzmi logicznie, ale skąd wiesz że to właśnie to, a nie coś zupełnie innego?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Erazm65 i tu jest sedno. Nyja nie twierdzi że to pewne, tylko że to jeden ze sposobów spójnego myślenia o tym. Mnie bardziej zajmuje inne pytanie, które Kasieczka podniosła pośrednio. Czy symbol który działa odwrotnie w różnych kulturach, nadal działa w snach jednakowo? Tzn. czy ktoś z kultury gdzie biel to żałoba, śni biel i budzi się smutny, czy też sen ignoruje kulturowy naddatek i pokazuje coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Herga pisze o tym czy sen ignoruje kulturowy naddatek, to jest dokładnie to co widzę w pracy z kartami gdy ktoś przychodzi z zupełnie innego kręgu. Zdarzyło mi się pracować z kimś dla kogo śmierć jako karta była dosłownie śmiercią, zero symbolicznego dystansu. I żadna rozmowa nie zmieniała tej pierwszej reakcji ciała. Więc może ciało przechowuje inne informacje niż głowa i to jest właśnie warstwa którą szukamy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Simma ale to jest strasznie niepraktyczne, przepraszam że tak powiem. Jeśli każdy ma własną reakcję ciała na symbol i to jest ta 'prawdziwa warstwa', to jak w ogóle można komuś pomagać w interpretacji snów? Pytam szczerze, bo rozumiem to co mówisz, ale nie widzę jak to się przekłada na cokolwiek konkretnego.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Szamanka właśnie dlatego praca z symbolami wymaga rozmowy, a nie słownika. Jak ktoś mi przynosi sen z białą postacią, to pierwsze co robię to pytam co poczuł zanim zaczął myśleć. To jedno pytanie daje więcej niż cała lista znaczeń. Bo ciało zdążyło odpowiedzieć zanim głowa zdążyła sprawdzić co to 'powinno' znaczyć.


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 219

@Dominisia01 rozumiem to w teorii, ale naprawdę jak ktoś ma sen który go niepokoi, to chce odpowiedź, nie kolejne pytanie zwrotne. Ile razy można usłyszeć 'co ty czułeś' zamiast żeby ktoś po prostu powiedział o co chodzi? Może jestem niecierpliwa ale chyba nie jestem jedyna.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Celestyna.1 ten dyskomfort jest zrozumiały, ale powiem wprost, szybka odpowiedź na sen to często fałszywy spokój. Dostaniesz interpretację która może być trafna albo zupełnie chybiona i nie będziesz miała żadnego narzędzia żeby to odróżnić. Proces pytań, który opisuje Dominisia01, buduje twoje własne rozumienie, a nie zależność od cudzej wykładni.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do Kasieczki z innej strony. Jeśli biel działa odwrotnie w różnych kulturach, to czy to znaczy że 'wspólny język snów' nie może dotyczyć konkretnych obrazów, tylko raczej jakichś zasad budowania tego języka? Trochę jak gramatyka która jest wspólna, ale słowa są różne?


Odpowiedz
Wpisy: 2426
Rozpoczynający temat
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Gabrysia92 trafiła w coś co od początku tego wątku kręci mi się z tyłu głowy. Może szukaliśmy w złym miejscu. Nie słownik, nie archiwum obrazów, tylko zasady składni. Pewne relacje między elementami snu które powtarzają się niezależnie od tego jakie konkretne obrazy je wypełniają. Napięcie, rozwiązanie, powtórzenie, nagłe urwanie. Czy te struktury są bardziej powtarzalne niż obrazy?


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Szaman opisuje, ta składnia snów, pojawia się też w numerologii na poziomie cykli. Nie chodzi o konkretną liczbę jako symbol, tylko o relację między cyklami, powrót, przełom, powtórzenie. I tam też ludzie rozpoznają wzorzec zanim rozumieją szczegół. Więc może to jest ten poziom na którym coś jest naprawdę wspólne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Adeptka ale numerologia to system ktory ludzie stworzyli, nie cos co istnieje poza nimi. jesli cykle sie powtarzaja to dlatego ze tak skonstruowalismy ten system zeby sie powtarzaly. to nie jest dowod na wspolna strukture wszechswiata tylko na to ze lubimy wzorce i sami je budujemy.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Zbych62 ale nawet jeśli to prawda, to skąd bierze się to 'lubienie wzorców'? To jest pytanie głębiej. Jeśli każda kultura niezależnie buduje systemy oparte na cyklach i powtórzeniach, to może wzorzec nie jest w systemie tylko w tym co stworzyło potrzebę tworzenia systemu. A to już jest coś wspólnego.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, zaczynam się gubić w warstwach tej rozmowy. Możemy wrócić do czegoś bardziej przyziemnego? Szaman na początku napisał że spotkał osobę która miała identyczne znaczenia dla tego samego snu. Czy to był ten sam obraz z tą samą emocją i tym samym kontekstem życiowym? Bo jeśli tak, to może to przypadek albo podobne życie, a nie żaden wspólny język.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Dzięki wielkie za odpowiedź Hergi wcześniej, zaczęłam zapisywać sny bez nazywania i faktycznie inaczej to wygląda na papierze. Mam pytanie przy okazji do tego co teraz się pojawia w wątku, ta 'składnia snów' o której mówił Szaman, czy jest jakiś sposób żeby ją dostrzec u siebie, czy trzeba kogoś do pomocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Sylwunia75 jak już masz kilka surowych zapisów, zacznij szukać nie co się śni tylko jak się kończy. Czy sny się urywają, rozwiązują, zawieszają. To jest właśnie ta składnia. Wzorzec zakończeń u jednej osoby mówi więcej niż treść poszczególnych snów.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Erazma, bo to ważne pytanie. Szaman, co łączyło ciebie i tę osobę poza samym obrazem ze snu? Podobny wiek, podobny etap życia, podobna sytuacja? Bo jeśli tak, to wspólna interpretacja mogła wynikać właśnie z tego, a nie z jakiegoś głębszego języka. Jestem ciekawa co było w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
Rozpoczynający temat
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Simma pyta o to co łączyło mnie z tą osobą i to jest chyba najważniejsze pytanie w całym wątku. Powiem szczerze, nie wiem. Różny wiek, różne miasto, różny etap życia. Jedyne co nam było wspólne w momencie tej rozmowy to sam sen, a właściwie jeden jego fragment. Woda, która zamiast płynąć w dół płynęła poziomo. I oboje powiedzieliśmy to samo, że to był moment tuż przed czymś, ale nie strach. Zawieszone oczekiwanie. Nie mam wyjaśnienia. I właśnie to mnie tu przyciągnęło żeby o tym pisać.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

dobra, to już jest coś konkretnego. Ale 'woda płynąca poziomo' to dość rzadki obraz, nie? Bo jak mi się śni woda to zwykle jest wodospad albo morze, coś co ma kierunek. Pytam bo zastanawiam się czy to nie jest tak, że im bardziej niezwykły obraz, tym bardziej ludzie szukają podobnego znaczenia, bo nie mają gotowych skojarzeń kulturowych. Z morzem każdy ma swoje zdanie, z wodą płynącą poziomo nikt nie ma, więc odpowiedź musi przyjść skądś indziej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Erazm65 to jest naprawdę dobre spostrzeżenie, choć myślę że prowadzi trochę dalej niż sugerujesz. Jeśli obraz jest na tyle rzadki że kultura nie zdążyła go zaskorupić gotowym znaczeniem, to ciało i psychika muszą sięgnąć głębiej. I może właśnie tam, w tym głębszym miejscu, jest coś co u różnych ludzi daje podobną odpowiedź. Nie dlatego że obraz jest universal ny, tylko dlatego że mechanizm który go odczytuje jest podobny. Woda bez grawitacji, ruch bez kierunku który znasz, to aktywuje konkretną rodzinę doznań niezależnie od tego kim jesteś.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Nyja ale czy nie jest tak ze kazdy kto nie zna odpowiedzi bedzie mowil podobne rzeczy? 'Oczekiwanie', 'zawieszenie', to sa bardzo pojemne slowa. Mozna je dopasowac do niemal kazdego momentu zycia. Szaman i ta osoba moze po prostu uzywali tych samych slow na cos zupelnie roznego.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Zbych62 to jest uczciwy zarzut, ale właśnie po to pytałam o kontekst. Bo jeśli oni opisali nie tylko słowo 'oczekiwanie' ale konkretne doznanie z ciała, tempo oddechu, napięcie w klatce, i to było podobne, to słowa przestają być pojemne. Znam to z sesji, kiedy dwie różne osoby opisują Wieżę i obie mówią o ścisku w gardle zanim jeszcze powiedzą co myślą. To nie jest zbieżność słowna.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o wodzie i zaczynam myśleć o symbolach w astrologii, przepraszam że wchodzę z boku. Woda w horoskopach ma cały zestaw gotowych znaczeń, emocje, podświadomość, płynność. Ale jeśli woda łamie swoje zasady w śnie, jak ta pozioma, to czy system astrologiczny w ogóle daje narzędzia do czytania takiego obrazu? Pytam bo nie wiem, ale ciekawi mnie czy te systemy się tu spotykają czy raczej każdy jedzie swoim torem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Gabrysia92 to samo pytanie mam przy cyklach numerologicznych. System mówi co powinno się dziać w danym roku, ale sen może pokazywać coś zupełnie odwrotnego do tego co sugeruje liczba. I wtedy co jest ważniejsze, wzorzec z systemu czy obraz z własnej psychiki? Nie mam pewnej odpowiedzi, ale z doświadczenia powiem że jak sen i cykl się kłócą, to zwykle sen coś wie wcześniej.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Adeptka to 'coś wie wcześniej' brzmi przekonująco ale chciałabym żebyś rozwinęła. Jak weryfikujesz, że sen miał rację, a nie że po prostu dopasowałaś interpretację do tego co się potem wydarzyło? Pytam serio, bo to jest punkt gdzie łatwo o błąd potwierdzenia, zwłaszcza gdy bardzo chcemy żeby systemy ze sobą rozmawiały.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Kornelia93 uczciwe pytanie. Szczerze? Nie zawsze wiem. Zapisuję daty i próbuję patrzeć wstecz po czasie. Ale masz rację że to jest miejsce gdzie można się okłamać. To co mi daje jakieś oparcie to kiedy sen wskazuje konkretny kierunek, nie nastrój, nie emocję, ale coś bardziej konkretnego, i to się sprawdza. Ale nie mówię że to dowód, tylko że dla mnie jest to wystarczająco powtarzalne żeby brać pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do wody Szamana bo ta rozmowa znowu odchodzi od tego co mnie najbardziej ciekawi. Czy ta osoba z którą rozmawiałeś znała cię wcześniej, czy to był ktoś obcy? Bo jeśli obcy, to jak w ogóle doszło do tej rozmowy o śnie? Takie rzeczy rzadko wychodzą przy przypadkowym spotkaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
Rozpoczynający temat
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Celestyna.1 pyta o konkret i dobrze. To była osoba poznana na spotkaniu, nie online, przy okazji zupełnie innej rozmowy. Sen wyszedł przypadkowo, bo ktoś przy stole zaczął opowiadać o tym że boi się snów z wodą. Tamta osoba i ja zaczęliśmy mówić niemal równolegle o tym samym obrazie. Nikt jej nie namawiał, nikt nie sugerował. I oboje się urwaliśmy w połowie zdania bo zorientowaliśmy się że mówimy to samo. To było dziwne na tyle że zapamiętałem.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ten moment 'urwania w połowie zdania' jest ważny. To nie jest rekonstrukcja po fakcie, to jest spontaniczna zbieżność w czasie rzeczywistym, bez możliwości dopasowania. Simma, czy spotkałaś coś podobnego w pracy? Nie piszę o opisaniu tej samej karty, tylko o tym że ktoś zatrzymuje się w połowie słowa bo rozumie że mówi to co inny właśnie zaczął?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Herga tak, i to jest moment który najtrudniej zracjonalizować. Nie raz. Zwłaszcza gdy pracuję z kimś przez dłuższy czas, ale zdarzało się też przy pierwszym kontakcie. I właśnie dlatego uważam że pytanie Szamana z początku wątku jest poważne, nie sentymentalne. Te zbieżności pojawiają się za często żeby je składać wyłącznie na karb przypadku albo wspólnej kultury.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

No dobra ale 'za czesto' to jest subiektywna ocena. Ile razy sie NIE zbieglo i tego nie pamietamy, bo nie ma po czym. Pamietamy te momenty ktore nas uderzaja, a zapominamy wszystkie kiedy ktos powiedzial zupelnie inne znaczenie dla tego samego snu. To jest prosta statystyka pamieci, nie magia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Zbych62 to jest klasyczny argument z błędem selekcji i jest w nim sporo racji. Ale jest jeden problem z tym rozumowaniem. Jeśli zbieżności byłyby czysto losowe, to ich rozkład powinien być równomierny, trafiałyby na wszystkie rodzaje symboli tak samo. Tymczasem z tego co mówi Szaman i z tego co słyszę regularnie od innych, zbieżności grupują się wokół konkretnych typów obrazów. Woda bez kierunku, brak podłogi, ruch w bezruchu. To nie jest losowe.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie sprawdzam moje notatki z ostatnich kilku miesięcy i mam podobne obserwacje. Ludzie, z którymi rozmawiałam o snach, bardzo często opisywali podobne doznanie przy tym samym typie obrazu, nie sam obraz, ale strukturę. Coś co się zbliża ale nie dochodzi. I to było powtarzalne niezależnie od tego czy ktoś spał dobrze czy nie, czy był pod wpływem stresu czy nie. Nyja, skąd ten pomysł że to się grupuje wokół 'ruchu w bezruchu'?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie które pewnie jest proste, ale nie umiem go obejść. Czy to że symbole grupują się według struktury a nie treści, to jest argument ZA istnieniem wspólnego języka snów, czy tylko za tym że ludzki mózg działa podobnie? Bo to by był zupełnie inny wniosek.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Runomira to nie jest proste pytanie, to jest chyba centralne pytanie tego całego wątku. I odpowiedź zależy od tego co rozumiemy przez 'wspólny język snów'. Jeśli mamy na myśli coś zewnętrznego wobec nas, jakiś zapis który istnieje niezależnie, to jedno. Jeśli mamy na myśli wspólną architekturę tego co produkuje obrazy senne, to drugie. Oba mogą być prawdziwe jednocześnie albo żadne. Ale pytasz dobrze bo często miesza się te dwie rzeczy.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Kornelia93 ale jak to rozróżnić w praktyce? Bo jeśli oba dają ten sam efekt, podobne obrazy, podobne odczucia, to czy w ogóle ma znaczenie który jest prawdziwy? Pytam bo czuję że ta rozmowa robi się coraz bardziej filozoficzna, a mnie bardziej interesuje co z tym zrobić gdy sen się śni.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Szamanka ma znaczenie praktycznie w momencie gdy zaczynasz pracować ze snem świadomie. Bo jeśli symbol pochodzi ze wspólnego zewnętrznego źródła, to możesz sięgać po gotowe klucze i mieć szansę że zadziałają. Jeśli pochodzi z architektury twojego własnego umysłu, to gotowe klucze mogą być tylko punktem wyjścia, nie odpowiedzią. I właśnie dlatego ja zawsze zaczynam od sprawdzenia czy dany symbol u tej osoby ma swoje własne korzenie, zanim cokolwiek zaproponuję.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Dominisia01 ale skąd mam wiedzieć na początku, czy pracuję z czymś zewnętrznym czy własnym? Bo jeśli nie wiem, to jak mam wybrać metodę? Nie możesz mi powiedzieć 'sprawdź skąd pochodzi symbol' jeśli właśnie po to idę do snu, żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Szamanka to jest bardzo konkretny problem i myślę że wiele osób go omija zamiast go rozwiązać. Ale powiem tak, może nie chodzi o to żeby wiedzieć z góry. Może chodzi o to żeby patrzeć na to co symbol robi, nie skąd przyszedł. Jak się zachowuje w kolejnych snach? Czy się zmienia jak zmieniasz kontekst życiowy? Czy zostaje sztywny?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Kornelia93 to jest dobry trop, ale chcę go rozwinąć bo widzę w nim coś ważnego dla całej tej rozmowy o wspólnym języku. Jeśli symbol pochodzi z architektury mózgu, to powinien być plastyczny, podatny na osobistą historię, zmieniać się razem z nami. Jeśli pochodzi z czegoś zewnętrznego, powinien być bardziej odporny, wracać w tej samej formie mimo zmian w życiu. Czy ktoś z was obserwował który wzorzec?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Nyja właśnie to próbowałam sprawdzać w notatkach. I mam kilka symboli które są plastyczne, jak mówisz, i kilka które wracają dokładnie takie same przez lata, niezależnie od tego co się dzieje. Ten drugi typ mnie zastanawia bardziej. Nie zmienia się nawet kiedy ja się zmieniam. Co to oznacza?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Judytka67 to jest bardzo ważne spostrzeżenie i chcę zapytać o szczegół. Czy te sztywne symbole, które nie zmieniają się przez lata, to są symbole które masz tylko ty, czy to są właśnie te, które zbiegają się z innymi ludźmi? Bo jeśli to ta sama kategoria, to Nyja właśnie narysowała nam coś ciekawego.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Herga nie sprawdzałam tego systematycznie, ale teraz jak pytasz, to chyba tak. Te które wracają bez zmian to są właśnie te bardziej podstawowe, woda, droga, coś zamkniętego. Nie żadne dziwne specyficzne obrazy tylko te najprostsze struktury. To może być przypadek ale to trafne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

No i wracamy do tego samego miejsca co dwie strony wstecz. Proste symbole sa proste, dlatego sie powtarzaja. Woda i droga to nie jest zadna tajemnica, to sa rzeczy ktore kazdy widzi na jawie tez. Nie potrzebujemy wspolnego jezyka zeby wyjasniac dlaczego wszyscy snimy o czymczego wszyscy doswiadczamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Zbych62 ale to nie tłumaczy struktury. Proste obrazy mogą mieć nieskończenie wiele znaczeń. Woda może być spokojna, agresywna, zamrożona, niewidoczna, zbyt blisko, zbyt daleko. To że wszyscy znają wodę na jawie nie wyjaśnia dlaczego w snach woda zamknięta w małym miejscu wywołuje podobne napięcie u ludzi którzy nigdy się nie spotkali.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego i mam głupie pytanie. Czy ktoś próbował sprawdzić to odwrotnie? Znaczy, wybrać symbol który jest rzadki, coś czego większość ludzi nie widuje na co dzień, i sprawdzić czy tam też jest ta zbieżność między osobami? Bo jeśli rzadki symbol też się zbiega, to argument Zbychka traci grunt.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: