Śniłam, że widziałam Papieża przemawiającego do tłumu z balkonu, był ubrany w jasne szaty i stał dość wysoko. Ja stałam razem ze znajomymi, wszyscy byliśmy ubrani tak samo. W pewnym momencie chciałam kupić jakąś pamiątkę na to wspomnienie, ale okazało się że nie mam przy sobie pieniędzy. I właśnie to było dla mnie w tym śnie najważniejsze... ten smutek z powodu pustych rąk, dziwne prawda? Papieża widziałam bardzo wyraźnie, mimo ze stał naprawdę daleko, ale nie byłam w stanie zrozumieć ani słowa z tego co mówił.
Sen o Papieżu kojarzy mi się przede wszystkim z pojednaniem i zgodą. Może też sugerować, że coś wymaga naprawy albo poprawy w życiu śniącego. Jan Paweł II był przecież nazywany ambasadorem pokoju i myślę, że właśnie takie przesłanie niesie ze sobą ten sen.
no dobra, to może być sen o Janie Pawle II, przynajmniej tak mi się nasuwa na myśl.
To że we śnie był niedostępny, że nie słyszałaś jego słów albo ich nie rozumiałaś... jeśli ten sen miałaś przed 2005 rokiem, to mogło być zapowiedzią jego śmierci. Nie twierdzę że tak na pewno było, po prostu taka interpretacja wydaje mi sie tu możliwa.
Ten wątek z pamiątką jest ciekawy, bo sama we śnie doszłaś do wniosku że nie o to chodzi. I tu mam podobne odczucie, ze może to sygnał żeby coś w sobie przebudować, zmienić jakieś postawy, sposób postępowania. A może nawet chodzi o cos szerszego, o swiatopogląd. JPII nie żył przecież tylko po to żeby ludzie go podziwiali i kupowali różaneczki z jego podobizną, miał konkretną misję do spełnienia.
Nie wiem czy to jakoś pomogło, ale tyle moge z siebie dać 🙂
Takie sny to dobry znak, człowieku. Coś się układa, coś dobre idzie.
