Mam taki problem i nie wiem do końca jak do tego podejść. Chodzi o moją siostrę. Między nami doszło do poważnej kłótni, ona nadal jest na mnie zła i w ogóle nie chce rozmawiać. Zastanawiam się, czy zrobienie rozkładu w jej imieniu mogłoby mi pokazać, co się u niej dzieje w środku i może jak podejść do tematu, żeby ją jakoś odblokować. Czy w ogóle wolno robić takie rozkłady bez zgody osoby? I drugie pytanie - czy karty mogą w ogóle coś powiedzieć o czyjejś winie albo skrusze, bo to jest sedno tej sytuacji. Chcę wiedzieć, czy ona w ogóle żałuje tego, co powiedziała.
To jest jedno z tych pytań, które wracają na forum co jakiś czas i zawsze wywołuje dyskusję. Rozkład bez zgody osoby trzeciej - jedni mówią, że nie ma nic złego, bo i tak nie ingerujesz w jej energię fizycznie, tylko pytasz karty. Inni twierdzą, że to naruszenie. Mnie bardziej ciekawi to, co chcesz z tą informacją zrobić. Bo jeśli karty powiedzą, że siostra nie żałuje - co wtedy? Czy to zmieni twoje podejście do niej? I jeszcze jedno - opisujesz to jako chęć jej "odblokowania", ale czy zastanawiałaś się, co dokładnie przez to rozumiesz?
@Wolchw A kiedy niby istniała ta czysta wersja, o którą walczysz? Ludowość od zawsze była zlepkiem, moja prababka odmawiała pacierz i zakopywała jajko pod progiem tego samego dnia i nikomu to nie przeszkadzało. Puryzm w takich sprawach jest wynalazkiem forów internetowych, nie wsi.
Celowałam w ten astronomiczny termin, ale u nas na sobotę zapowiadają burze przez cały dzień. Da się przesunąć na niedzielę, czy to już nie to samo?
