Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wina lub skrucha - jak przebić się z czymś przed kimś?


Wpisy: 433
Rozpoczynający temat
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Mam taki problem i nie wiem do końca jak do tego podejść. Chodzi o moją siostrę. Między nami doszło do poważnej kłótni, ona nadal jest na mnie zła i w ogóle nie chce rozmawiać. Zastanawiam się, czy zrobienie rozkładu w jej imieniu mogłoby mi pokazać, co się u niej dzieje w środku i może jak podejść do tematu, żeby ją jakoś odblokować. Czy w ogóle wolno robić takie rozkłady bez zgody osoby? I drugie pytanie - czy karty mogą w ogóle coś powiedzieć o czyjejś winie albo skrusze, bo to jest sedno tej sytuacji. Chcę wiedzieć, czy ona w ogóle żałuje tego, co powiedziała.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 1690
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z tych pytań, które wracają na forum co jakiś czas i zawsze wywołuje dyskusję. Rozkład bez zgody osoby trzeciej - jedni mówią, że nie ma nic złego, bo i tak nie ingerujesz w jej energię fizycznie, tylko pytasz karty. Inni twierdzą, że to naruszenie. Mnie bardziej ciekawi to, co chcesz z tą informacją zrobić. Bo jeśli karty powiedzą, że siostra nie żałuje - co wtedy? Czy to zmieni twoje podejście do niej? I jeszcze jedno - opisujesz to jako chęć jej "odblokowania", ale czy zastanawiałaś się, co dokładnie przez to rozumiesz?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Gebda Dokładnie o to mi chodzi, bo tutaj jest pułapka - pytasz o winę lub skruchę kogoś innego, ale tak naprawdę pytasz karty o swój własny pogląd na tę sytuację. Karty odpowiadają przez pryzmat osoby robiącej rozkład. I teraz pytanie do autorki tematu: czy szukasz potwierdzenia, że masz rację, czy faktycznie chcesz wiedzieć, jak wyjść z tego konfliktu? Bo to są dwa różne rozkłady i dwa zupełnie różne pytania do kart.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2485

@Sauwak To ciekawe, co mówisz, że karty odpowiadają przez pryzmat pytającego. Zawsze tak zakładałam, ale nigdy nie byłam do końca pewna, czy to reguła, czy tylko jedna z interpretacji. Skąd to podejście pochodzi? Spotkałam się też z opinią, że można zrobić rozkład czysto na drugą osobę i to jest osobna kwestia - jak to rozróżniasz w praktyce? I czy w ogóle uważasz, że da się odciąć własną perspektywę przy czytaniu na kogoś bliskiego?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Sauwak Ja bym tu jednak rozdzieliła dwie rzeczy, bo mieszają się wątki. Jedno to kwestia etyczna - czy wolno. Drugie to kwestia praktyczna - co z tym zrobisz. Etycznie: większość szkół tarotowych mówi, że rozkład "na kogoś" bez zgody jest problematyczny, bo wchodzisz w czyjąś prywatność energetyczną. Ale jest furtka - możesz zrobić rozkład nie na siostrę, tylko na relację. Albo na siebie w kontekście tej sytuacji. To całkowicie zmienia charakter pytania i zostaje w twoich granicach. Czy próbowałaś kiedyś tak formułować pytania i czy widzisz różnicę w tym, co karty wtedy pokazują?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 624

@Pajeczyna A jak konkretnie formułujesz takie pytanie, żeby było "na relację", a nie na drugą osobę? Bo ja kilka razy próbowałam i zawsze czułam, że i tak w środku pytam o tę drugą osobę, tylko inaczej to nazywam. Czy samo przeformułowanie pytania cokolwiek zmienia, jeśli intencja jest ta sama? Mam wrażenie, że to trochę oszukiwanie samej siebie, ale może się mylę - może właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Tarotka Trafiłaś w sedno. Intencja jest ważniejsza niż słowa. Ale przeformułowanie mimo wszystko działa, bo zmienia twoją perspektywę podczas czytania. Kiedy pytasz "co mówi mi ta karta o siostrze", a kiedy pytasz "co mówi mi ta karta o mnie w tej relacji" - interpretujesz inaczej, szukasz innych rzeczy. To przekłada się na jakość odczytu. Nie chodzi o jakieś mistyczne zabezpieczenie, tylko o to, że sama siebie prowadzisz inną ścieżką. Ale mam pytanie - czy uważasz, że da się w ogóle całkowicie oddzielić intencję od słów, czy zawsze jedno będzie przeciekać w drugie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Gebda Wróćmy do wątku z winą i skruchą, bo to mi się wydaje kluczowe i trochę gubi się w tej dyskusji o formułowaniu pytań. Karty mogą pokazać energię sytuacji, ale "czy ona żałuje" to pytanie o stan wewnętrzny drugiej osoby i to jest właśnie ten typ pytania, który daje najbardziej mylące odpowiedzi. Dostaniesz kartę, która będzie pasowała do twojego wyobrażenia o siostrze i albo to potwierdzi, albo zaprzeczysz interpretacji, bo nie pasuje do tego, co chcesz usłyszeć. Byłaś kiedyś w sytuacji, gdzie karta mówiła coś, czego się nie spodziewałaś, i co z tym wtedy zrobiłaś?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Barni To, co piszesz, trafia prosto w temat. Mnie zastanawia inna rzecz - co jeśli zrobisz ten rozkład i wyjdzie ci, że siostra nie ma poczucia winy, że pojawi się np. Miecz w pozycji sugerującej chłód albo dystans. Czy to cię przekona, że nie warto próbować? Bo wydaje mi się, że takie rozkłady mogą zamykać, zamiast otwierać. Sama miałam tak z przyjaciółką, zrobiłam coś podobnego i potem przez kilka tygodni byłam przekonana, że sytuacja jest beznadziejna, bo karty tak "powiedziały". A potem sama wyszłam do niej i okazało się, że ona po prostu nie wiedziała, jak zacząć. Czy ktoś miał podobne doświadczenie, że rozkład bardziej zablokował niż pomógł?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 433

@Arkania To jest dokładnie to, czego się boję. Że zrobię rozkład i zamiast mi pomóc, to mnie zablokuje - właśnie tak, jak opisujesz. Ale z drugiej strony siedzę w tej ciszy między nami i nie wiem, co zrobić. Chyba szukam jakiegoś sygnału, że warto wyjść z inicjatywą. Może pytanie powinno brzmieć inaczej - nie "czy ona żałuje", tylko "co mnie powstrzymuje przed tym, żeby do niej wyjść". To by było pytanie na mnie, nie na nią, prawda? Czy tak właśnie wychodziłaś z tej blokady, którą opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

@Wolchw A kiedy niby istniała ta czysta wersja, o którą walczysz? Ludowość od zawsze była zlepkiem, moja prababka odmawiała pacierz i zakopywała jajko pod progiem tego samego dnia i nikomu to nie przeszkadzało. Puryzm w takich sprawach jest wynalazkiem forów internetowych, nie wsi.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Celowałam w ten astronomiczny termin, ale u nas na sobotę zapowiadają burze przez cały dzień. Da się przesunąć na niedzielę, czy to już nie to samo?


Odpowiedz
Udostępnij: