Hej, jestem tu na tym forum już dość długo i chciałam napisać w końcu o sobie. Chodziło o mojego byłego, z którym się rozstałam i bardzo przeżywałam to rozstanie. Szukałam pomocy wszędzie żeby wrócił, zdecydowałam się nawet na rytuał. Pierwszy raz zostałam zwyczajnie oszukana, drugi raz ktoś coś tam zrobił i nagle urwał kontakt kompletnie. Nie miałam już siły, płakałam bez przerwy, bylo mi naprawdę ciężko.
Kiedys pojechałam na targi medycyny naturalnej do Katowic po świece i przy okazji trafiłam na stoisko wróżbity. Usiadłam na kartach trochę z nudów, a ten pan opisał moją sytuację tak dokładnie jakby ją znał od podszewki. Zaproponował białą magię, czyli taki konkretny rytuał. Byłam wtedy mega zniechęcona i szczerze nie wierzyłam że cokolwiek ma szansę się udać.
Po kilku dniach powiedziałam sobie w duchu że to ostatnie podejście i jak nie wyjdzie to końca zabawy. Odezwałam się do tego pana, opisał mi dokładnie cały przebieg i jak to ma działać. Ja nadal byłam nastawiona sceptycznie, na nie...
Po 3,5 tygodnia mój były odezwał się sam z siebie. Teraz jesteśmy razem i do tej pory nie mogę w to uwierzyć 🙂 Zapłaciłam naprawdę niewiele, pan powiedział że kasa nie jest tu najważniejsza, liczy się wymiana energetyczna i szczęście tej drugiej osoby.
Wiem że dużo z was szuka teraz pomocy w podobnych sprawach, jeśli chcecie to możecie pytać tutaj w wątku, chętnie opiszę więcej szczegółów.
no właśnie, tu działa prosta logika... ci którzy kasują grube hajs za rytuały, to pierwsze pytanie nasuwa się samo: jeśli tak świetnie ogarniają magię, to czemu nie zrobią sobie rytuału na własne pieniądze i po sprawie? 🙂
Porządny rytualista takie rzeczy robi dla siebie i jakoś daje radę. Jasne, że jakaś wymiana energetyczna powinna być i coś tam się płaci, ale nie sa to kwoty które trzeba spłacać przez pół roku
