Witam wszystkich,
mam takie pytanie, bo bardzo mi na tym zależy... czy ktoś wie jaką moc ma potłuczone lusterko? Chodzi o to, że ktoś mi podstawił przed samym nosem popękane stare lusterko, dosłownie w miejscu gdzie zawsze siadam. Usiadłam jak zwykle, spojrzałam odruchowo przed siebie i zobaczyłam to lusterko, które stało w tym domu od lat schowane za jakimiś papierami. A potem po wszystkim to lusterko po prostu zniknęło z domu, domowniczka najwidoczniej sie go pozbyła.
No i od tamtego zdarzenia u mnie i w mojej rodzinie same nieszczęścia, a u osoby, która to zrobiła sytuacja wyraźnie się poprawiła. Zastanawiam się czy to jakis rytuał, czy tak można komuś specjalnie zaszkodzić...
Proszę was o pomoc, bo nie wiem co robić w takiej sytuacji. Czy ktoś miał coś podobnego? Co to w ogóle może oznaczać?
serio, wystarczy przestać wierzyć w te głupoty i po sprawie. Stłuczone lusterko to kawałek szkła, nic więcej.
Myślę, że to wszystko kwestia przesądów zakorzenionych w danej kulturze i tylko tyle.
serio to jest poważny temat czy to jakiś żart xD
Hmm, i co dalej z tym wszystkim?
Najlepiej to po prostu mu to lusterko oddać z powrotem.
przestańcie się bać takich rzeczy... potłuczone lusterko to kawałek szkła i tyle. wszystkie te „siedem lat nieszczęścia” i inne takie to tylko ludzkie wymysły, które przez wieki sie utrwaliły w głowach. jakby lusterko naprawdę miało jakąś moc, to by działało na wszystkich jednakowo, a tak nie jest
przestańcie wierzyć w takie bzdury serio... lusterko to kawałek szkła i nic więcej. cały ten mit o 7 latach nieszczęścia to wymysł ludzi, którzy dawno temu chcieli żeby nikt nie tłukł luster bo były drogie w produkcji. żadnej magii tu nie ma
Ojej, miejmy nadzieję że nic złego się nie wydarzy...
sennik mówi że potłuczone lustro oznacza kłopoty i niepowodzenia, ale to chyba każdy wie 🙂 podobno też może oznaczać rozstanie z kimś bliskim albo jakiś koniec pewnego etapu... ja osobiscie mysle że liczy się intencja tego kto to zrobił, bo jeśli ktoś celowo ci to podstawił to już jest jakiś sygnał że coś niedobrego się wokół ciebie dzieje
Mniej więcej o to chodzi, że ta energia „nie wchodzi„ do osoby, tylko zostaje odblokowana. Przelej jajko, ale bierz samo białko i mów przy tym „niech zła energia wejdzie w jaja”. Potem to jajko wyrzuć. Żółtka możesz zachować na ozdobę, chociaż jeśli są z hodowli gdzie stosuje się hormony, to lepiej wyrzucić oba. Sama mam teraz taki mały kryzys z poradnikami i metodami, ale na złe oko jakoś jeszcze nie znalazłam czegoś w 100% sprawdzonego dla siebie. Próbowałaś indiańskiego odpędzacza zła? Bo u mnie to naprawdę działa...
Zastanawiam się, czy komuś przytrafiło się coś takiego dwa razy z rzędu.
hmm, może by tak jakieś oczyszczenie zrobic? na przykład z użyciem soli albo przez spalenie ziół, żeby oczyścić przestrzeń wokól siebie... bo coś takiego jak potłuczone lusterko potrafi naprawdę namieszać w energii otoczenia i lepiej sie zabezpieczyć niż czekać co będzie 🙂
Niedobrze to wróży, szczerze mówiąc...
będziesz mieć pecha, to jest klątwa na twojej osobie
