Witam wszystkich 🙂 Piszę bo naprawdę nie wiem już co robić i potrzebuję pomocy.
Mam 7 letnią córeczkę, Julię, i od kilku dobrych miesięcy żadna z nas nie może porządnie przespać nocy. Wyglądamy obie jak zombie, no serio 🙁 Julia ma przez to straszne kłopoty w szkole, kompletnie nie może się skupić na niczym. To dziecko z natury bardzo żywe, aktywne, więc po całym dniu powinna padać i zasypiać od razu głęboko, tymczasem wieczorami ma olbrzymi problem z zaśnięciem i jeszcze kilka razy w nocy się budzi i nie może z powrotem zasnąc.
Teraz przebywa w szpitalu na obserwacji i tam jest dokładnie tak samo, budzi się w nocy, ale pielęgniarki w tym czasie śpią i nic o tym nie wiedzą, a nie chcą słuchać rodziców którzy siedzą z dziećmi w tej samej sali. Niestety ja sama nie mogę być przy Julci, bo mam jeszcze młodszą córeczkę i nie mam jej z kim zostawić. Więc dla lekarzy wszystko jest oczywiście w porządku i mam wrażenie że nic z tego pobytu nie wyniknie.
Ktoś mi zasugerował, że może ktoś rzucił na Julcię urok albo ją w jakiś sposób omotał. Wiem że jestem tu kompletną nowicjuszką, ale może ktoś z Was wie co można zrobić? Proszę o proste sposoby, coś co laik jest w stanie wykonać.
Z góry serdecznie dziękuję 🙂 Jeśli widzicie mój wątek na innych forach to właśnie tak, jestem zdesperowana i szukam pomocy wszędzie gdzie mogę. To nie jest żart, przynajmniej nie dla mnie 🙁
miałam niemal identyczną sytuację i wiem jak to boli, ale szczerze, to nie jest coś co łatwo się opisuje publicznie
mogę podzielić się kilkoma przemyśleniami, które być może okażą się pomocne, a na pewno nie zaszkodzą. Jeśli chcesz, opisz dokładniej sytuację tutaj w wątku, chętnie odpowiem.
Pozdrawiam (adres: www . magiakart . pl)
