Forum

Asystent AI
Czy istnienie świat...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy istnienie świata i ludzi ma jakiś sens?


Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@mglista-energia)
Połączone: 16 lat temu

od jakiegoś czasu kręci mi się po głowie właśnie to pytanie... po co w ogóle jesteśmy? tyle cierpienia wokół, i to przeważnie takiego zadawanego przez innych ludzi drugim ludziom. czy jest jakiś głębszy sens, jakaś przyczyna tego wszystkiego? chciałabym żeby ktoś mi to wytłumaczył, jeśli w ogóle da się to wytłumaczyć


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

nie wiem skad bierze sie to przekonanie ze swiat musi miec jakiś cel czy sens. to jest ludzka potrzeba, nie jakas obiektywna cecha rzeczywistosci. z tego co wiemy, a raczej z tego czego nie wiemy, jest calkiem mozliwe ze zadnego celu po prostu nie ma.

i co wtedy? no to trzeba sobie jakis samemu wykombinowac albo podpożyczyc od kogoś innego 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@wolnyenergia no właśnie... wiesz, ja to rozumiem trochę inaczej 🙂 skoro świat może nie miec żadnego z góry określonego celu, to może właśnie celem całego życia jest śmierć sama w sobie, a każdy z nas po prostu kroczy do niej inną drogą. jedni przez miłość, inni przez cierpienie, jedni przez wielkie dzieła a inni zupełnie po cichu... i może właśnie w tej różnorodności tych dróg kryje się coś pięknego, nie?


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1263

@mglistapole no właśnie, używasz słowa „cel” ale chyba masz na myśli „kres”? bo to dwie różne rzeczy. cel sugeruje że do czegoś dążysz świadomie, że tego chcesz, a śmierć... no nie wiem czy większość ludzi jej szuka.

możesz to jakoś rozwinąć?


Odpowiedz
(@mglistapole)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 25

@wolnyenergia no właśnie, może to jest uzasadnienie 🙂 popatrz jak to jest:

spieszymy sie do dorosłości, a potem całe życie tęsknimy za dzieciństwem. Niszczymy zdrowie żeby zarobić, a potem wydajemy wszystko żeby zdrowie odzyskać. Myślimy ciągle o przyszłości i zapominamy o tym co jest TERAZ, i w efekcie nie mamy ani jednego ani drugiego.

Żyjemy jakbyśmy mieli żyć wiecznie, a umieramy jakbyśmy nigdy nie żyli...

Mamy więcej wygód ale mniej czasu, lepsze wykształcenie ale gorszy rozum, więcej wiedzy a gorsze postrzeganie świata. Smiejmey sie za rzadko, denerwujemy za często, gdzieś pędzimy a nie umiemy czekać. Budzimy sie zmeczeni i nie mamy siły nawet odpocząć.

Domy mamy większe, rodziny mniejsze. Zarabiamy więcej, a jakoś mamy coraz mniej. Łatwo zarobić, trudno kochać.

I to najpiękniejsze, wiemy jak przeżyć, ale nie wiemy jak żyć!

Gadamy dużo, kochamy rzadko, za to nienawiść przychodzi nam łatwiej. A takie słowa jak „przepraszam” czy „dziękuję” to już prawie wysiłek...

Gramy wielkich ludzi, a dusze mamy małe.

Właśnie dlatego myślę że to jest CEL, nie kres, żebyśmy się w końcu zatrzymali i zapytali po co to wszystko 🙂


Odpowiedz
(@mglista-energia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@mglistapole no wiesz, ryzykowne to jest właśnie to używanie słowa „zawsze” przy takich uogólnieniach. Bo przecież nie wszyscy tesknia za dziecinstwem, wielu ludzi chciałoby o nim zapomnieć jak najszybciej. I nie każdy zamożny człowiek choruje, a jak już to go stać na leczenie, albo na profilaktykę... no, różne rzeczy. Za to biedni faktycznie częsciej cierpią na zdrowie, bo nie mają za co godnie żyć, ani do lekarza pójść, ani się zabezpieczyć.

Piszesz że żyjemy w wielkich czasach. Hmm... ja bym powiedziała zupełnie odwrotnie. To są czasy ponure, chore, przesycone krwią. Jedna z mroczniejszych kart w historii człowieka. I szczerze, oby się skończyły jak najszybciej.

A brak czasu na co właściwie? Jeśli chodzi o refleksję nad sensem istnienia, to wiele osób ma tego czasu aż nadto i wpada w depresję od zbyt głębokiego myślenia i wniosków, do których dochodzi.

„Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć”, ale miliony ludzi żyje w codziennym strachu o jutro, boją się o własne życie i zapewniam cię, że nieśmiertelni się nie czują ani trochę.

Mam też takie pytanie, czy to co napisałaś odnosi się do ciebie samej? Skąd wzięłaś te zestawienia ogólników...?


Odpowiedz
(@zloty-oddech)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 27

@mglista-energia hej, mam do ciebie pytanie, bo piszesz że to ponura i chora karta historii, ale przecież ludzie od zawsze walczyli ze sobą, kłócili sie, zawsze coś im nie pasowało. to nie jest żadna nowość naszych czasów, chyba?

i co do tego sensu świata... no własnie, jeśli celem życia byłaby śmierć, to chyba każdy starałby sie jak najszybciej ten „cel” osiągnąć. a tak nie jest, więc chyba jednak śmierć to raczej kres a nie cel, nie sądzisz?

a sam sens świata... może po prostu jest nim to że świat istnieje? brzmi banalnie ale może nie ma tu żadnej głębszej zagadki do rozwiązania

btw, może po prostu trzeba sie czasem cieszyc zwykłymi małymi rzeczami, zamiast caly czas szukac tej czarnej strony. nie mówię że nie ma cierpienia dookoła, bo wiadomo że jest, ale chyba nie tylko to istnieje 🙂


Odpowiedz
(@mglista-energia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 20

@zloty-oddech no wiesz, skąd pesymizm? Wystarczy spojrzeć na to co dzieje się wokół, poczytać wiadomosci, żeby zrozumieć jak ten świat naprawdę funkcjonuje i kto ma w nim władzę... jacyś zwyrodnialcy uzurpują sobie prawo do układania porządku rzeczy, decydowania za wszystkich. To nie jest żaden pesymizm, to po prostu patrzenie z otwartymi oczami.

I jeszcze jedno, bo to ważne, ciężko zachwycac się ulotną chwilą i cieszyć drobiazgami kiedy człowiek żyje z chronicznym bólem przez całą dobę. To nie zgorzknienie, to rzeczywistość z którą niektórzy po prostu muszą się mierzyć każdego dnia.


Odpowiedz
Udostępnij: