Od paru miesięcy mam taką samą sytuację, budzę się i przez chwilę, naprawdę bardzo krótką chwilę, widzę coś białawego, przezroczystego, niezbyt dużego. To coś unosi się w powietrzu i znika gdzieś ponad moją głową. Wiem że brzmi to dziwnie, ale kto sam przez coś podobnego przechodził, ten rozumie o czym mówię.
Zastanawiam się czy to może być moja własna dusza... serio nie wiem jak to inaczej interpretować.
Ogolnie chciałabym porozmawiać z kimś, kto faktycznie ma kontakt z... no właśnie, jak to nazwać, życiem pozaziemskim? Czymś spoza. Bo nocami dość często mam wrażenie że ktoś próbuje nawiązać ze mną kontakt. Czuję czyjąś obecność, czasem kogoś widzę. Jest mi wtedy nieswojo, ale nie odbieram żadnej złej energii, więc się nie boję.
Lata temu medytowałam i w pewnym momencie miałam silne poczucie że przekroczyłam jakąś granicę. Jakbym uchyliła drzwi, które może nie do końca powinny być otwarte. Może to ma związek z tym co teraz przeżywam, nie wiem.
to Twój opiekun, anioł stróż...
jest wiele sposobów żeby nawiązać z nim kontakt, ale radzę uważać, bo jesli masz zaburzoną energetykę, możesz przyciągnąć coś czego byś nie chciała. to ważna przestroga, nie mówię tego bez powodu.
można też poprosić kogoś uzdolnionego plastycznie żeby namalował Twojego opiekuna, to naprawdę piękna praktyka i bardzo rozwija tę więź, otwiera jakiś kanał komunikacji.
jeśli chcesz wiedziec kto jest dobry w takich rzeczach, napisz tutaj w wątku, chętnie podpowiem 🙂
to zdecydowanie nie jest twoja własna dusza 🙂 bo twoją duszą jesteś ty sam, więc wychodząc poza ciało widzisz je z zewnątrz, choć nie zawsze je rozpoznajesz jako swoje.
Jesli wcześniej próbowałeś takich rzeczy, to uważaj, bo różne byty chętnie by narozrabiały. Niestety nie mam kogo ci polecić jeśli chodzi o kogoś godnego zaufania w takich tematach. W teorii Kościół Katolicki powinien mieć w tym dobre rozeznanie, ale KK zazwyczaj dopatruje się w takich zdarzeniach działania złych mocy, więc wiele ci nie pomoże.
Jak następnym razem „zobaczysz” jakąś istotę albo poczujesz czyjąś obecnosc, to możesz zapytać jak możesz jej pomóc. Może to dusza, która nie zdaje sobie sprawy że jej ciało jest już martwe - wtedy sprawa jest w sumie prosta, trzeba ją nakierować na światło. Ale takie zagubione dusze bywają bardzo różne i szczerze, lepiej żeby zajął się tym ktoś kto naprawdę ma w tym doświadczenie. Ogólnie modlitwa pomaga, ale to już zbyt zawiły temat żebym to tutaj łatwo wytłumaczył
no więc tak... jeśli ktokolwiek powinien się na tym znać, to właśnie Kościół Katolicki - mają całą wiedzę o sprawach duchowych i zagrożeniach związanych z okultyzmem, new age i tym podobnymi rzeczami 🙂 Polecam poszukać nagrań ojca Aleksandra Posackiego, jest egzorcystą i naprawdę mówi dużo ciekawych rzeczy, no i Robert Tekiel też ma sporo materiałów na youtube i mp3 - warto posłuchać, serio.
Co do tej istoty to... nie wiesz tak naprawdę kim ona jest i co tak naprawdę chce osiągnąć. Niekoniecznie musi jej zależeć na twoim dobru, wiesz? Ja na twoim miejscu starałbym się trzymać z daleka od bliższych kontaktów z czymś takim i koniecznie poczytał więcej o zagrożeniach duchowych związanych z takimi zjawiskami. Naprawdę warto się zabezpieczyc i nie bagatelizować tego tematu
hmm, zastanawiam się czy chodzi o coś w stylu aury? bo na zdjęciach tego typu można zobaczyć taką poświatę wokół człowieka, różne kolory i tak dalej 🙂 może o to właśnie chodzi w tym temacie?
