Forum

Asystent AI
Biaława zjawa unosz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biaława zjawa unosząca się w powietrzu, co to może być?


Wpisy: 4
Rozpoczynający temat
(@oddech692)
Połączone: 16 lat temu

Od paru miesięcy mam taką samą sytuację, budzę się i przez chwilę, naprawdę bardzo krótką chwilę, widzę coś białawego, przezroczystego, niezbyt dużego. To coś unosi się w powietrzu i znika gdzieś ponad moją głową. Wiem że brzmi to dziwnie, ale kto sam przez coś podobnego przechodził, ten rozumie o czym mówię.

Zastanawiam się czy to może być moja własna dusza... serio nie wiem jak to inaczej interpretować.

Ogolnie chciałabym porozmawiać z kimś, kto faktycznie ma kontakt z... no właśnie, jak to nazwać, życiem pozaziemskim? Czymś spoza. Bo nocami dość często mam wrażenie że ktoś próbuje nawiązać ze mną kontakt. Czuję czyjąś obecność, czasem kogoś widzę. Jest mi wtedy nieswojo, ale nie odbieram żadnej złej energii, więc się nie boję.

Lata temu medytowałam i w pewnym momencie miałam silne poczucie że przekroczyłam jakąś granicę. Jakbym uchyliła drzwi, które może nie do końca powinny być otwarte. Może to ma związek z tym co teraz przeżywam, nie wiem.


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 23
(@anna-51)
Połączone: 16 lat temu

to Twój opiekun, anioł stróż...

jest wiele sposobów żeby nawiązać z nim kontakt, ale radzę uważać, bo jesli masz zaburzoną energetykę, możesz przyciągnąć coś czego byś nie chciała. to ważna przestroga, nie mówię tego bez powodu.

można też poprosić kogoś uzdolnionego plastycznie żeby namalował Twojego opiekuna, to naprawdę piękna praktyka i bardzo rozwija tę więź, otwiera jakiś kanał komunikacji.

jeśli chcesz wiedziec kto jest dobry w takich rzeczach, napisz tutaj w wątku, chętnie podpowiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@umysl279)
Połączone: 17 lat temu

to zdecydowanie nie jest twoja własna dusza 🙂 bo twoją duszą jesteś ty sam, więc wychodząc poza ciało widzisz je z zewnątrz, choć nie zawsze je rozpoznajesz jako swoje.

Jesli wcześniej próbowałeś takich rzeczy, to uważaj, bo różne byty chętnie by narozrabiały. Niestety nie mam kogo ci polecić jeśli chodzi o kogoś godnego zaufania w takich tematach. W teorii Kościół Katolicki powinien mieć w tym dobre rozeznanie, ale KK zazwyczaj dopatruje się w takich zdarzeniach działania złych mocy, więc wiele ci nie pomoże.

Jak następnym razem „zobaczysz” jakąś istotę albo poczujesz czyjąś obecnosc, to możesz zapytać jak możesz jej pomóc. Może to dusza, która nie zdaje sobie sprawy że jej ciało jest już martwe - wtedy sprawa jest w sumie prosta, trzeba ją nakierować na światło. Ale takie zagubione dusze bywają bardzo różne i szczerze, lepiej żeby zajął się tym ktoś kto naprawdę ma w tym doświadczenie. Ogólnie modlitwa pomaga, ale to już zbyt zawiły temat żebym to tutaj łatwo wytłumaczył


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@krysztal955)
Połączone: 16 lat temu

no więc tak... jeśli ktokolwiek powinien się na tym znać, to właśnie Kościół Katolicki - mają całą wiedzę o sprawach duchowych i zagrożeniach związanych z okultyzmem, new age i tym podobnymi rzeczami 🙂 Polecam poszukać nagrań ojca Aleksandra Posackiego, jest egzorcystą i naprawdę mówi dużo ciekawych rzeczy, no i Robert Tekiel też ma sporo materiałów na youtube i mp3 - warto posłuchać, serio.

Co do tej istoty to... nie wiesz tak naprawdę kim ona jest i co tak naprawdę chce osiągnąć. Niekoniecznie musi jej zależeć na twoim dobru, wiesz? Ja na twoim miejscu starałbym się trzymać z daleka od bliższych kontaktów z czymś takim i koniecznie poczytał więcej o zagrożeniach duchowych związanych z takimi zjawiskami. Naprawdę warto się zabezpieczyc i nie bagatelizować tego tematu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oddech692)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@krysztal955 masz rację, KK powinien mieć w tych sprawach największą wiedzę jeśli chodzi o zagrożenia duchowe i okultyzm. Warto poczytać egzorcystów, jest np. ojciec Aleksander Posacki, albo Robert Tekiel, obaj sporo o tym pisali i nagrywali. Ta istota która się pojawia to może być dosłownie ktokolwiek i niekoniecznie będzie życzliwa.

Co do mnie, to interesuję się tym tematem, ale nie jakoś obsesyjnie. Po prostu jak mam czas to lubię poczytać, dowiedzieć się czegoś nowego. Mam wrażenie że im więcej człowiek czyta, tym łatwiej odbiera tego rodzaju rzeczy, jakby się nastrajał na odpowiednią częstotliwość.

Ostatnio budzę się w nocy i widzę przy śpiącym partnerze dosć sporą postać, a właściwie takie kłębowisko. Coś pomiędzy parą wodną a dymem, wylatuje albo wlatuje w okolice jego głowy. Zawsze myślałam ze to będzie okolica pepka a tu głowa 🙂 Ciekawe doświadczenie. Zastanawiam się czy zdjęcie by to uchwyciło... Partner pukał się w głowę jak mu o tym mówiłam, ale ja to widziałam naprawdę kilka razy, wyraźnie, przy samej nocnej lampce.

Nie interesuję się ciemną stroną tych zjawisk i mam nadzieję ze właśnie dlatego nie przyciągam negatywnej energii. Czuję czasem ze coś lub ktoś chce nawiązać kontakt, ale cos mi podpowiada ze jak to zrobię, to już nie ma odwrotu. Więc po prostu ignoruję. Twoja rada żeby unikać bliższego kontaktu i poczytać o zagrożeniach wydaje mi się rozsądna.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@krysztal955)
Połączone: 16 lat temu

hmm, zastanawiam się czy chodzi o coś w stylu aury? bo na zdjęciach tego typu można zobaczyć taką poświatę wokół człowieka, różne kolory i tak dalej 🙂 może o to właśnie chodzi w tym temacie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oddech692)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@krysztal955 szczerze mowiąc, ciężko mi to jednoznacznie potwierdzić. Było trochę podobne do białej aury, miało okrągłą, kulistą formę, jakby ktoś skulony siedział, tylko większe i nie znajdowało się wokół partnera, ale właśnie obok niego.

Raz przypatrzyłam się z bliska, może z 20 cm, jak wylatywało z głowy. Partner miał wtedy dłoń położoną na głowie i to COŚ wylatywało między palcami i wyglądało trochę jak dym z papierosa, miejscami jakby nieco gęstszy, bardziej intensywny.

Dobre skojarzenie przyszło mi też takie: kiedy ktoś wychodzi spod gorącego prysznica do zimnej łazienki i unosi się taka ciepła para 🙂 coś w tym stylu.

W ogóle trudno mi to opisać słowami. Myślę że kto TO widział, ten zrozumie o czym mówię.

Poza tym zastanowiła mnie jedna sprawa. Wiem na pewno że TO COŚ nie świeciło, a mimo to byłam w stanie to dokładnie zobaczyć. Dziwne, jakby to nie było zwykłe światło, a jednocześnie coś co da sie dostrzec w ciemności. I mam takie pytanie, czy w ogóle można TO dotknąć? Miałam jakiś odruch żeby się zbliżyć i dotknąć, ale się powstrzymałam, bałam się że mogłabym skrzywdzić partnera.


Odpowiedz
(@krysztal955)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@oddech692 hej, wiesz co, znajdź sobie na youtubie film pod tytułem „Okultyzm - droga wyjścia” 🙂 tam facet o imieniu Piotr Zawadzki opowiada o swoich doswiadczeniach, praktykował m.in. medytację i całą masę innych rzeczy związanych z new age. właśnie dlatego uważam jego swiadectwo za jedno z lepszych, bo obejmuje naprawdę szerokie spektrum zagrożeń jakie mogą iść w parze z tymi praktykami. to czego on doświadczył to chyba było jakieś extremum tego, co może człowieka spotkac jak za bardzo się w to wciągnie... polecam serio 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: