Forum

Asystent AI
Która metoda skutec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Która metoda skuteczniejsza, klątwa miłosna czy urok?

Strona 1 / 2

Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@nina-2)
Połączone: 16 lat temu

hmm, czytałam trochę o tym i faktycznie wszędzie są jakieś sprzeczne informacje, na jednej stronie piszą jedno, na kolejnej coś zupełnie innego...

to co udało mi się zrozumieć to mniej więcej tyle, że klątwa miłosna działa niejako pośrednio, czyli wpływa na okoliczności wokół danej osoby tak żeby ta osoba sama z siebie, w sposób naturalny, zakochała się w rzucającym klątwę. jakby przestawiała pewne tryby rzeczywistości wokół niego.

urok natomiast działa bezpośrednio na uczucia konkretnego człowieka, wywołując w nim miłość sztucznie, bez udziału jego własnej woli.

stąd moje pytanie do was, bo sama nie wiem co o tym sądzić, czy to w ogóle prawda? i jeśli tak, to co w takim razie jest lepszym wyjsciem, urok czy klątwa? mam wrażenie że to dosyć kluczowe rozróżnienie, bo jedno i drugie działa zupełnie inaczej i chyba niesie też inne konsekwencje...


Odpowiedz
126 odpowiedzi
Wpisy: 29
(@ola-27)
Połączone: 16 lat temu

Właściwie to jest dokładnie tak jak ktoś wyżej to opisał.

Urok trafia bezpośrednio w człowieka, w jego emocje, sposób myślenia, działanie i to co go napędza do działania. Innymi słowy oddziałuje na samą osobę od środka.

Klatwa natomiast uderza w otoczenie tej osoby... powoduje że nagle zaczynają się zbiegać różne okoliczności, pojawiają sie nieoczekiwane sytuacje, kłótnie, zamknięte drzwi. Nie działa na człowieka bezpośrednio, ale tak układa rzeczywistość wokół niego żeby mu utrudnić życie.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, nie do końca bym się tu z tym zgodził. klatwa to nie tylko jakies zbiegi okoliczności czy kłótnie w otoczeniu danej osoby. bardzo często powoduje też bezpośrednio choroby, i to o róznym nasileniu, od łagodniejszych dolegliwości po poważniejsze stany. więc mówienie że działa wyłącznie przez otoczenie jest moim zdaniem zbytnim uproszczeniem


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@swiatlo905)
Połączone: 16 lat temu

spetanie, urok milosny... w kółko się o to pyta na różnych forach i jakoś nikt nie siedzi i nie wytłumaczy porządnie skad ta różnica 🙂 bo to nie jest to samo, choć wielu miesza te pojęcia ze sobą zupełnie bezrefleksyjnie.

urok miłosny działa niejako od zewnątrz, wpływa na uczucia drugiej osoby, rozbudza zainteresowanie, przyciąga. spętanie to już coś głębszego, mocniej wiążącego, można powiedzieć że dosłownie splata ze sobą dwie energie tak ze trudno się rozplątać.

no i teraz pytanie co lepsze, rytuał, urok czy spętanie? to zalezy od tego czego szukasz i w jakiej jesteś sytuacji. rytuał to szerokie pojęcie, bo zarówno urok jak i spętanie wykonuje się poprzez jakiś rytuał... więc to troche jak pytanie czy lepsze jabłko czy owoc 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@oddech336)
Połączone: 16 lat temu

Hej, no to przychodzę z takim pytaniem bo bardzo mnie to interesuje... jak właściwie wykonuje się to spętanie? Czy ktoś mógłby mi opisać dokładnie jak to zrobić, krok po kroku? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@darek-87)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@oddech336 sam nie polecam szukania „instrukcji krok po kroku” do czegoś takiego, bo to nie jest przepis na ciasto. Ale wrzucę ci trochę tego co czytałem z wypowiedzi pewnego maga, żebyś miała obraz jak to wygląda od strony tych którzy się tym zajmują zawodowo.

Spętanie trwa mniej więcej 3 do 4 tygodni z przerwami. Niemal miesiąc wcześniej powinno być wykonane rytuał ochronny, który jest absolutną podstawą całego procesu. Uroki miłosne są mniej inwazyjne, ale słabną z czasem i nie działają tak jak spętanie. Twoja obecność albo przynajmniej twój głos czy jakaś osobista rzecz jest niezbędna, bo rytualistę nic nie łączy z obiektem. Pierwsze efekty bywają widoczne nawet po 14 tygodniach.

No i teraz ważna część. Na spętaniu pracują byty duchowe i fazy księżyca czy pora dnia nie mają tu żadnego znaczenia. Tylko zapamiętaj jedno: płacisz rytualiście, ale to nie jest jedyna zapłata. Ta druga przychodzi po latach. Mogą to być choroby, utrata majątku, śmierć bliskich... dlatego ten rytuał ochronny to nie jest opcja tylko konieczność, i trzeba go odnawiać. Kiedy robi to ktoś kto tylko „liznął” wiedzy, problemy wychodzą latami.

Jeszcze jedno, bo dobrze żebyś wiedziała. Nie ma czegoś takiego jak magiczna „analiza” przed rytuałem. Jeśli ktoś naprawdę wie co robi, po prostu robi. Jedna z osób piszących w różnych miejscach stworzyła taką analizę na własne potrzeby, bierze za nią spore pieniadze i obiecuje zwrot jeśli wyniki będą złe. Nikt zwrotu nie dostał. Prawdziwy mag nie zastanawia się czy się uda, bo albo potrafi, albo nie bierze się za robotę.

I jeszcze uwaga ode mnie osobiscie: rytuał zawsze wychodzi jeśli wykonuje go ktoś kto naprawdę się zna. Żadne pozytywne myślenie ani nastawienie nie ma wpływu na efekt. Natomiast jeśli czytam gdzies że spętanie trwa 2 godziny albo 4 dni, to włos mi się jeży... to zwykłe oszustwo. Uważaj więc bardzo gdzie i co zamawiasz, bo ściągasz na siebie poważne konsekwencje.


Odpowiedz
(@cisza815)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@darek-87 to co tu zostało napisane przez osobę wyżej to czysta prawda... ja sama przez własną głupotę i naiwność oddałam swój los w ręce kogoś, kto zupełnie nie wiedział co robi. Skutki są straszne i nieodwracalne, jedna osoba już nie żyje, inna ma doszczętnie zrujnowane życie, dwie rodziny rozsypały się w pył. I to nie są żadne wymysły ani straszenie dla efektu. Czasu nie cofne, nie naprawię tego co sie stało, ale wy macie jeszcze szansę żeby się zastanowić zanim będzie za późno


Odpowiedz
(@cisza815)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@darek-87 i żeby nie było żadnych wątpliwości... ci którzy ucierpieli nie mieli kompletnie nic wspólnego z tym co robiłam. byli po prostu zapłatą, tak jak ktoś tu wyżej napisał. i to nie przyszło od razu, minęło wiele lat zanim wszystko się dopełniło, ale okoliczności w jakich się to stało nie pozostawiają żadnych złudzeń kto za tym stał i czego chciał. żadnych.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@beata-80)
Połączone: 16 lat temu

życie to nie bajka i takie rzeczy się zdarzają... znam podobną historię z własnego otoczenia. przyjaciółka mojej znajomej naraziła się pewnej wróżce, powiedziała jej prosto w twarz co o niej myśli, a tamta wypowiedziała na nią przekleństwo - że nigdy nie zazna szczęścia, że tego jej życzy za wyrządzone zło. koleżanka machnęła na to ręką, wyśmiała, zapomniała.

minęło półtora roku i zaczęły się problemy. dwie ciąże, dwa poronienia jedno po drugim. dopiero wtedy ktoś jej uświadomił, że ta wróżka ją przeklęła i że to może miec związek. zdecydowała się na oczyszczenie... ale nie pomogło.

i tu jest właśnie to co mnie najbardziej przeraża w klątwach rzuconych ze szczerego gniewu i bólu - jeśli osoba która rzuciła przekleństwo nie przebaczy, to ono zostaje. trwa na człowieku. a nawet jeśli ktoś zdoła je zdjąć, to podobno przechodzi na następne pokolenia. to nie są puste słowa, energia gniewu i skrzywdzenia jest bardzo realna i bardzo mocna.

teraz ta kobieta ma podejrzenie nowotworu. nie wiem co tamta jej wyrządziła i nie mi to oceniać, ale widzę że pewne rzeczy wracają do nas w sposób który nas dosłownie niszczy


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@nina-15)
Połączone: 16 lat temu

urok miłosny zdecydowanie, bo klątwy miłosne to pojęcie, które po prostu nie istnieje. nie ma czegoś takiego jak klatwa milosna, to dwie zupełnie różne rzeczy i nie należy ich mieszać.


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@nina-15 no właśnie, sama nazwa mówi wszystko 🙂 klatwa to po prostu klnac kogoś, nie ma w tym nic miłosnego. może to życzenie bywa takim odzwierciedleniem miłosci i przyjmuje formę spętania kogoś, ale sama klatwa jako taka? nigdy nie jest miłosna!


Odpowiedz
(@nina-2)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gwiezdna-lilia hmm, ta forma spętania którą opisujesz... zastanawia mnie jak to właściwie rozumieć. Czy chodzi o to że osoba na którą coś takiego jest rzucone zaczyna być pochłonieta myślami o tej drugiej osobie, nie może przestać o niej myśleć? A może bardziej chodzi o to żeby odstraszać innych potencjalnych partnerów, żeby ta osoba miała tak jakby tylko jeden wybor, czyli tego kto rzucił zaklęcie?

bo jeśli dobrze rozumiem to jest to takie zamknięcie kogoś w pewnej przestrzeni emocjonalnej... i nie wiem czy to brzmi dla mnie jak coś dobrego, niezaleznie od intencji...

@gwiezdna-lilia napisz więcej o tym jak to spętanie działa w praktyce, bardzo jestem ciekawa 🙂


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@gwiezdna-lilia mam do ciebie pytanie właśnie w związku z tym spętaniem. Po jakim czasie coś takiego zaczyna w ogóle działać na osobę, na którą zostało rzucone? Czytałam różne rzeczy na ten temat i gdzieś trafiłam na informację, że klątwa to właśnie inaczej spętanie i działa od razu od momentu rzucenia... ale kiedy właściwie widać pierwsze efekty?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@runa778 wszystkie rytuały działają od razu w momencie rzucenia, ale efekty stają się widoczne mniej więcej po miesiącu od spętania 🙂


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@gwiezdna-lilia a powiedz mi, czy da się połączyć ryt na konkretną osobę z spętaniem? Bo o ile dobrze rozumiem, na efekt rytu czeka się do 3 miesięcy, a spętanie miłosne to mniej więcej miesiąc... czyli w teorii takie połączenie mogłoby to przyspieszyć. I czas oczekiwania skróciłby sie do jakiegoś miesiąca, kiedy ta osoba zaczyna wracać, tzn pojawia sie kontakt z jej strony. Pytam czysto teoretycznie, bo moze sie mylę w tym rozumowaniu?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@runa778 tak, zdarza się że te dwie rzeczy się łączy 🙂 jednak spętanie ma taką właściwość, że odwołuje się do jednej konkretnej rzeczy, jednego impulsu w człowieku... a nie do całej osoby. więc niekoniecznie musi to przyspieszyć tak jak myślisz, bo działają trochę na innych poziomach jeśli rozumiesz co mam na myśli


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@gwiezdna-lilia no właśnie, idąc tym samym tropem co wcześniej pisałam, można przyjąć że połączenie rytu ze spędem daje rzucającemu razem jakieś okolice miesiąca oczekiwania na efekty. Jedno uzupełnia drugie, nie?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@runa778 hmm, uzupełnia to chyba nie za dobre słowo 🙂 powiedziałabym raczej że to taki... zastrzyk energii dla całej sprawy, zwłaszcza jak coś idzie opornie i nie chce ruszyć z miejsca. dodaje temu siły, wigoru, rozumiesz co mam na mysli? 😉


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@gwiezdna-lilia ok, przyjmuję to, rozumiem 🙂 Ale od razu rodzi mi się kolejne pytanie, bo mam taką przypadłość że jak już coś zaczynam to drążę do końca. Podaję tu tylko przykład, czysto hipotetyczny.

Załóżmy że ktoś ma ciężką sytuację, zamawia ryt na przyciągnięcie konkretnej osoby. Powiedzmy że to idzie małymi kroczkami, których zamawiająca osoba jeszcze gołym okiem nie widzi i wtedy dokłada dodatkowo spętanie na tę samą osobę. No i tak jak pisałaś, ma to dodać wigoru całej sprawie. Mnie cały czas chodzi po głowie kwestia czasu. Bo jeśli to naprawdę dodaje silniejszy efekt i przyspiesza działanie, to jak to wtedy wygląda z terminami? Powiedzmy Pani X ma ryt ze spetania wykonany 1 stycznia, a spętanie zamówione 5 lutego... czy ten pierwotny czas ulega wtedy zmianie? Bo sam ryt to jedno, a połączenie dwóch rytuałów na tę samą osobę to chyba jednak coś innego.

Przepraszam za tyle pytań, jestem zwykłym lakiem w tych sprawach i po prostu wolę pytać niż błądzić albo sugerować się opiniami osób, które niekoniecznie mają rzetelną wiedzę w temacie. Mam nadzieje że nikogo tym nie uraziłam.


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@runa778 no co ty, żadnej urazy nie ma 🙂 ja po prostu staram się to tłumaczyć jak umiem, a że czasem podchodzę do tego trochę z innej strony to już moja sprawa, chce po prostu żeby było konkretnie i zrozumiale xD

i takie połączone dzialanie musi dać widoczny efekt w ciągu miesiąca, tak czy inaczej, to już jest pewne 🙂


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@gwiezdna-lilia dzięki wielkie za wyjaśnienie, teraz już wiem o co chodzi 🙂 przepraszam że tak drążyłam, po prostu wolę mieć pełny obraz zanim do czegoś podejdę. myślę zresztą, że takie konkretne info przyda sie też innym osobom które są tu równie zielone w temacie co ja. doceniam że miałaś tyle cierpliwości, to naprawdę coś warte. pozdrawiam serdecznie!


Odpowiedz
(@nocna-cisza28)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@runa778 hehe no właśnie, wiecie co, przeczytałam to i muszę powiedzieć jedno... oni raczej niezbyt przepadają za tym cieplutkim pozdrowieniem 😀 nie wiem czy o tym wiedziałaś ale w świecie tych mocy takie słodkie „cieplutko” to trochę jakby... no, nie ich klimat 😉 pozdrawiam wszystkich serdecznie ale nie za cieplutko! :))


Odpowiedz
(@ewa-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@runa778 oj ciekawe pytanie 🙂 mnie też zastanawialo cos takiego, czy można te dwie rzeczy połączyć i czy to faktycznie skróciłoby czas oczekiwania. Bo jak mówisz, na ryt czeka sie do 3 miesięcy, a na spętanie jakiś miesiąc... więc w teorii razem powinno to dać szybszy efekt, no logiczne wydaje się!

Ale chciałam właśnie zapytać czy ktoś z Was korzystał już z takich rzeczy w praktyce? Uroki miłosne, spetania i tak dalej, bo mnie to bardzo interesuje 🙂 jak to wyglądalo od strony technicznej, czy w ogóle coś zadziałało? Byłabym bardzo wdzięczna za jakąś rade czy wskazówkę, napiszcie tu w wątku śmiało!


Odpowiedz
(@ewa-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@runa778 hej! no właśnie sama szukam takich informacji 🙂 słyszałam już różne rzeczy na ten temat ale szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak to w praktyce działa... znacie może jakieś sprawdzone sposoby na rzucenie uroku na faceta? bede wdzięczna za każdą podpowiedź, chętnie poczytam co tu ktoś ma do powiedzenia 😀


Odpowiedz
(@cichaoddech32)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@ewa-73 no wiesz, szczerze to sama nie wiem do końca jaka jest różnica między klątwą a urokiem, nie zagłębiałam się jakoś specjalnie w teorię 🙂 Mogę ci za to powiedzieć co sama przeżyłam. Jakiś czas temu zamawiałam urok u pewnej pani, chodziło o to żeby chłopak do mnie wrócił... i wrócił. Tak po prostu. Więc jeśli chcesz wiedzieć więcej to napisz tutaj, chętnie opowiem jak to wyglądało z mojej strony


Odpowiedz
(@dorota-84)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@cichaoddech32 hej, a mozesz napisać tu ile czasu minęło zanim ten chłopak wrócił? bo jestem po i czekam... dosłownie nie mogę już dłuzej wytrzymać z tą niepewnością 🙁 napisz tutaj, może to da mi jakiś znak że warto czekać


Odpowiedz
(@rafal-97)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@cichaoddech32 no właśnie, też mnie to zastanawia i chciałem zapytać dokładnie o to samo... czym tak właściwie jest spętanie? Czytam kolejne posty w tym wątku i jakoś nadal nie moge tego dobrze pojąć.


Odpowiedz
(@kasia-26)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@gwiezdna-lilia tak, rozumiem, że efekty potrzebują czasu żeby się zamanifestować...

Chciałam się przywitać bo jestem tutaj zupełnie nowa, zarówno na forum jak i w tych sprawach 🙂 Nie trafiłam tu przypadkowo, szukam wsparcia i naprowadzenia w pewnej bardzo trudnej dla mnie kwestii. Przeczytałam chyba wszystkie dostępne wątki, zajęło mi to niemało czasu ale zrobiłam to świadomie i nie żałuję ani chwili, bo wiele rzeczy się powoli we mnie układa i zaczyna nabierać sensu.

Teraz czekam z nadzieją na odpowiedź kogoś doświadczonego, bo moja sytuacja jest w tej chwili naprawdę poważna... może nawet fatalna to nie za duże słowo. Liczę że znajdę tu kogoś kto potrafi pomoc.

Byłoby mi też bardzo miło gdyby ktoś kto juz przeszedł przez podobne doświadczenia i osiągnął to o czym marzył, podzielił się tym tutaj. Ostatnie wpisy w wątku są dość stare i zastanawia mnie jak Wam teraz idzie 🙂 Pozdrawiam wszystkich serdecznie


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@nina-43)
Połączone: 16 lat temu

iii no ten temat to chyba był już przerabiany z sto razy tutaj 🙂 wystarczy trochę poszukac w starszych wątkach, na pewno cos znajdziecie!


Odpowiedz
33 Odpowiedzi
(@beata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@nina-43 no e, nie do końca się z tobą zgodzę, bo google to nie przyjaciel tylko... rytuał 🙂


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@beata-89 no tak, masz rację 🙂


Odpowiedz
(@marta-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@gwiezdna-lilia no właśnie, bo to jest dość szeroki temat jak na te spętania i uroki 🙂 zastanawiam się czy jak np. „ja” jestem już miesiac po rycie i zrobiłam spętanie, to czy mam czekać jeszcze tylko miesiac a nie dwa? bo tu czytam ze urok i ryt to do 3 miesięcy łącznie. wiadomo ze u kazdej osoby czas jest inny ale mozna przyjąć taką podstawę jak napisałam. czy moje wyliczenia są prawidłowe?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@marta-19 tak, liczyłaś dobrze 🙂 ale zwróć uwagę na jedną ważną rzecz, w spętaniu chodzi o to, żeby dana osoba reagowała w określony sposób, wykonywała jakąś konkretną czynność albo działała według innego rozkazu, np. o określonej godzinie. ona nie musi cię lubić ani kochać, po prostu robi to automatycznie, bez własnej woli w tym temacie...


Odpowiedz
(@marta-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@gwiezdna-lilia okej rozumiem, ale mam jeszcze jedno pytanie, czy ta osoba która wykonuje to „polecenie” pamięta uczucie które jej towarzyszylo przez cały czas, czy tylko w tym konkretnym momencie kiedy coś robi?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@marta-19 no właśnie, nie da sie tak przypisać uczucia które miałoby trwać non stop 🙂 to bardziej działa jak wzmożone pragnienie w danej chwili, takie intensywne i trwa jakiś określony czas... powiedzmy godzinę, może troszkę dłuzej. dlatego właśnie spętanie to nie jest rytuał i nie może go zastąpić. spętanie to taki rodzaj klątwy (spętać czyli uwięzić) ale nie dosłownie, chodzi o uwięzienie myśli 🙂


Odpowiedz
(@marta-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@gwiezdna-lilia no właśnie o to mi chodziło, czy on w ogóle pamięta że coś takiego dzis czuł? bo jedno to mieć to uczucie przez chwile, a drugie to czy zostaje mu po tym jakas pamięć tego


Odpowiedz
(@zlotykrysztal)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-19 wiesz, pokusa jest silna, to rozumiem... ale na twoim miejscu wstrzymałbym się z tym spętaniem 🙂 pomyśl, że i tak jesteście na wygranej pozycji, a ten czas oczekiwania, tęsknoty, może tylko spotęgować uczucia po obu stronach. przynajmniej jest to bardzo prawdopodobne. jest takie stare powiedzenie „śpiesz się powoli” i mysle, że właśnie to pasuje tu najbardziej

pozdrawiam


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@zlotykrysztal zgadzam sie z Toba totalnie! 🙂 ja też bym jej odradzała pośpiech z tym spętaniem, naprawde warto czasem poczekać i dać sobie czas... te uczucia mogą się wtedy jeszcze bardziej rozwinąć i pogłębić, wiesz co mam na myśli 😉 no i pozdrawiam też tutaj willow! :))


Odpowiedz
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@gwiezdna-lilia no właśnie, czytam różne fora o urokach i zawsze można sie czegoś nowego dowiedzieć, np. właśnie o tym spętaniu... nie wiedzialam nawet że coś takiego istnieje 🙂 i muszę przyznać, że zgadzam sie z tym co pisałaś, lepiej poczekać te swoje 3 miesiące i cieszyć sie z powrotu ukochanego, niż go pętać na siłę, skoro większość uroków i tak działa


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@przeplyw425 no właśnie, dokładnie tak! nie ma sensu być mściwym ani na siłę czegoś wyciągać, bo to się może naprawdę nieładnie skończyć... np. jeden z partnerów zaczyna być jakiś natrętny i obsesyjny, i to już jest masakra a nie miłość 🙂


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@gwiezdna-lilia no właśnie, rozumiem to co mówisz. Mam więc pytanie do, czy to znaczy że kiedy robisz jakiś ryt, to z zasady nie wykonujesz spętania, chyba że ktoś sam wyraźnie o to poprosi?


Odpowiedz
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@wolna-runa65 no właśnie, tu chyba chodzi o to na czym ten ryt w ogóle polega... jeśli jest ustawiony na konkretną osobę i działa przez te trzy miesiące, a u tej osoby powoli zachodzą zmiany, zaczyna myśleć o zlecającej, to wszystko idzie samo, stopniowo, aż ten ktoś „dojrzeje” i wróci. ale jeśli się go dodatkowo spęta klątwą, to z tego co tu wyczytałam to jakby przyśpiesza całe działanie i wymusza ten powrót trochę na siłę. tak to rozumiem przynajmniej.

tylko zaznaczam, że ja jestem tu raczej czytelnikiem niż ekspertem, nie znam sie na tym za dobrze i mogę się mylić w tym rozumowaniu 🙂


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@przeplyw425 no właśnie, dokładnie tak to rozumiem 🙂 jeśli ktoś nie prosi konkretnie o spętanie, to porządny wykonawca po prostu tego nie robi i szczerze mówiąc dobrze że tak jest. bo spętanie to tak naprawde rodzaj klątwy, nie ma co do tego wątpliwości. to w ogole nie jest rytuał miłosny, żadnego wypadku nie należy tego tak traktować 🙂


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@gwiezdna-lilia mam takie pytanie, bo nie do końca rozumiem: jeśli ta osoba jest aktualnie w związku z kimś innym, to czy w ogóle robi się spętanie? Czy może robi się je ale wyłącznie skierowane na tego jej obecnego partnera? i czy w ogóle ma znaczenie co to za związek, np. jeśli są ze sobą krótko i raczej nie jest to żadna głębsza miłość...


Odpowiedz
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@gwiezdna-lilia no właśnie, dla mnie osobiście słowo „klątwa” od razu kojarzy się z czymś złym, z chęcią skrzywdzenia kogoś... i jakoś nie bardzo rozumiem jak można łączyć to z uorkiem miłosnym, bo to mi kompletnie nie gra razem:/ może po prostu trzeba odczekać te swoje trzy miesiące i potem zobaczyć co z tego wyjdzie 😉

a tak przy okazji to chciałam złożyć WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU KOBIET wszystkim paniom które tu są na tym forum :)))


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@przeplyw425 dzieki :)) masz troche racji, słowo klątwa kojarzy sie głównie z czymś złym i niedobrym, zgadzam się z tym. Ale chodzi o to że jeśli to nie jest jakieś głębsze uczucie to w ogóle nie ma sensu się za to brać, a sama klatwa nie byłaby skierowana na tę osobę co urok miłosny... tylko ewentualnie na kogoś kto stoi między nimi, np. na drugiego partnera 😉


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@gwiezdna-lilia a mam takie pytanie, czy istnieje jakiś określony czas, w którym te działania powinny przynieść efekt? Mam na myśli czy np. liczy się czas od ostatniego kontaktu z tą osobą, telefonu czy spotkania... i czy jest coś takiego jak granica, że powiedzmy skutki mają pojawić się w ciągu 3 miesięcy?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@wolna-runa65 hmm nie bardzo rozumiem o co ci chodzi 🙂 w przypadku spętań to już pisałam wcześniej że mniej więcej miesiąc


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@gwiezdna-lilia chodziło mi o to czy jest jakiś określony czas na powrót tej osoby, liczony od momentu kiedy dojdzie do kontaktu albo spotkania. Czy cały ten proces, włącznie z powrotem, zamyka się w tych 3 miesiącach?


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@wolna-runa65 tak, wszystko dzieje się w ciągu tych 3 miesięcy 🙂 ale tutaj ważna sprawa, bo chyba wiele osób tego nie rozumie, rytuał ma za zadanie przywrócić wam tę osobę, natomiast o samą miłość i relację musicie zadbać już same/sami. nikt z tych ludzi nie jest waszym niewolnikiem!

sama miałam ostatnio przypadek dziewczyny, do której facet wrócił po zerowym kontakcie, zaczęli rozmawiać i ona powiedziała kilka słów za dużo... no i efekt jest taki, że co prawda jest, ale to nie znaczy, że możecie tymi osobami rzucać na wszystkie strony. na miłość trzeba pracować, bo ktoś może was nawet bardzo kochać i odejść jeśli będzie źle traktowany. to nie są waszi niewolnicy, serio.

rytuał daje wam drugą szansę i czystą kartę, nic więcej. nie będę nikomu obrączki na palec zakładać, już to mówiłam 🙂 zdarzają mi się takie sytuacje, że klientka każe im wręcz mówić kiedy mają się z nim umawiać i która z rzędu randka to już powinna być ta właściwa... no nie, przepraszam bardzo xD

powtarzam: ja mam tylko przywrócić wam te osoby. nie będę was za rękę prowadzić przez całe życie, bo to jest po prostu niewykonalne


Odpowiedz
(@kamien734)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gwiezdna-lilia no właśnie tak to widzę... mam wrażenie że taki rytuał ma sens tylko wtedy, kiedy naprawdę zrozumiało się swoje błędy i żałuje się tego co się zrobiło. I kiedy człowiek jakoś wyciąga z tego wnioski, może nawet stara sie zadośćuczynić tej drugiej osobie. Ale jeśli ktoś robi to wyłącznie dla siebie, ze strachu że już nic lepszego go nie spotka, to już sama intencja jest trochę... zakłamana, nie wiem jak inaczej to nazwać


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@kamien734 no właśnie, mnie szczerze mówiąc intencje samej osoby jakoś specjalnie nie interesują 🙂 ja traktuję siebie raczej jako narzędzie, instrument do osiągnięcia jakiegoś celu. ale jeśli ktoś myśli ze ma dzieki temu gotowego niewolnika to... hmm, mocno bym to przemyślała zanim cokolwiek zlecę 😉


Odpowiedz
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@gwiezdna-lilia no właśnie, te słowa że „tylko ich zwracam, a reszta zależy od was” to chyba najważniejsza rzecz jaką tu napisałaś 🙂

Mam takie może trochę głupie pytanie bo nie wiem czy dobrze rozumiem... powiedzmy że urok zadziałał, wszystko pięknie, wrócili do siebie. Ale coś tam nie gra, nie ma tej iskry, atmosfera jakaś taka... no nie wiem jak to powiedzieć, po prostu coś kuleje. I teraz moje pytanie brzmi czy ta osoba zauroczna może mimo wszystko odejść sama z siebie, czy urok działa dalej i niejako nie pozwala jej na to?

Bo trochę się zastanawiam jak to właściwie wygląda od tej strony


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@gwiezdna-lilia dziekuję za tę odpowiedź 🙂 rozumiem, że rytuał ma zwrócić osobę, ale dalej wszystko zależy już od nas samych. To ma sens, bo nikt przecież nie jest niczyim własnością i nawet jeśli ktoś wróci, to i tak można go stracić przez złe traktowanie. Ta historia z dziewczyną, której facet wrócił i ona powiedziała kilka słów za dużo... no, trochę smutne, ale bardzo prawdziwe. Trzeba po prostu pracować na tę miłość, a nie myśleć że rytuał wystarczy za wszystko. Rozumiem też że nie będziesz nam za rękę chodzić przez całe życie, to nie twoja rola. Dajesz drugą szansę i czystą kartę, reszta należy do nas


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@wolna-runa65 no właśnie, wiesz co mnie bawi? że klienci jak już odchodzą to często mówią coś w stylu „obiecaj mi że jak ktoś przyjdzie do ciebie coś na mnie robić to odmówisz” 😀 serio, to jest takie wzruszające w sumie haha

ale słuchajcie, jak ta osoba już wróci to zapomnijcie o mnie i zajmijcie sie sobą! budujcie ten związek od nowa, cieszcie się tą drugą szansą 🙂 ja prowadzę was tylko do momentu powrotu tej osoby, potem jesteście sami swoim kapitanem i swoim okrętem. nie będę was prowadzić za rękę całe życie bo to po prostu niemożliwe.

i tak jak pisalam wyzej, rytual daje wam czystą kartę i drugą szansę, ale miłością musicie sami się zająć. nikogo tu nie robie niczyim niewolnikiem, więc nie marnujcie tej szansy bezsensownymi słowami czy złym traktowaniem. jedna z dziewczyn tu miała taki przypadek że facet wrócił, a potem przez kilka słów za dużo wszystko się posypało... no i co, szkoda gadać.

więc czemu tak ciezko wam sie ze mną żegnać? 🙂


Odpowiedz
(@kamien734)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gwiezdna-lilia no właśnie, chyba dlatego że naprawdę skutecznie pomagasz ludziom 🙂 człowiek to już tak ma, że jak coś działa to chce miec to zawsze pod ręką i wraca po więcej...

A można zapytać skąd u ciebie taki talent? Czy miałaś to jakby od urodzenia, czy raczej sam wypracowałaś przez lata zainteresowań i ćwiczeń? Pytam bo jestem ciekawa, nie złośliwie czy coś


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@kamien734 no to nie jest jakieś super tajemnicze pytanie więc mogę tu odpowiedzieć 🙂 kiedyś już pisałam o tym gdzieś w wątku. Myślę że osoby bez daru, ale które naprawdę ciężko pracują nad sobą, osiągną więcej niż ktoś z darem kto siedzi i nic z tym nie robi, bo jest przekonany że „ma to po prostu”. A najlepiej wychodzą na tym ci, którzy mają dar I jeszcze go rozwijają i ćwiczą i muszę przyznać że ja właśnie do tej grupy należę 😀 ezoteryka to dla mnie pasja, coś co kocham, ale dar to też trochę przekleństwo tak szczerze... na szczeście jestem już na tyle dojrzała że wiem jak z tym żyć i nie robić krzywdy ludziom wokół. pozdrawiam serdecznie i proszę, takie pytania zadawajcie śmiało tutaj w wątku, nie ma sensu owijać w bawełnę 😉


Odpowiedz
(@kasia-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@kamien734 no cóż, to długa historia 🙂 dar ten był u mnie od dziecka, już jako mała dziewczynka czułam różne rzeczy, widziałam to czego inni nie dostrzegali. Z biegiem lat oczywiście dużo czytałam, zgłębiałam temat, rozwijałam to co miałam dane. Myślę że jedno bez drugiego nie ma sensu, bo sam talent bez pracy też niewiele da.


Odpowiedz
(@kamien734)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gwiezdna-lilia przepraszam ale chyba nie bardzo rozumiem co miałaś na myśli... w każdym razie chciałam zapytać, czy jest może jakaś inna metoda, taka trochę mniej obciążająca sumienie, żeby jednak sprawić żeby ten facet wrócił?

Bo zastanawiam się nad tym, czy nie wystarczyłoby może popalić jakichś świeczek, albo ze zdjęciem spać, albo może jakieś zioła pić... czytałam gdzieś kiedyś, że jeśli intencja jest naprawde szczera i człowiek z pełną świadomością wypowie jakieś pragnienie, to ono potrafi się spełnić samo z siebie. Znam nawet taki przypadek kiedy ktoś powiedział komuś coś złego, coś w stylu „a niech cię...” i ta osoba rzeczywiście potem miała wypadek. To może z tymi pragnieniami miłości jest podobnie?? nie wiem, może się mylę ale jakoś tak mi to chodzi po głowie...


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@kamien734 no właśnie, pisałam już kiedyś o namaszczaniu olejami i świecach, chyba w którymś z wątków o rytuałach miłosnych, poszukaj tam bo to może być pomocne 🙂

ale wracając do tego co piszesz... jeśli ktoś stosuje urok na drugą osobę to ona zostaje pod jego działaniem, chyba ze się porządnie oczyści energetycznie. no ale z drugiej strony, jeśli ta osoba ma trochę rozumu, to sama w końcu nie będzie chciała być przy kimś kto ją źle traktuje, urok czy nie:/ rytuał daje wam szansę, taką kartę do zapisania od nowa, rozumiesz? ale to tylko szansa, nie gwarancja. jeśli dalej będziecie się wzajemnie krzywdzić to i tak skończy się bólem albo nawet nienawiścią. magia nie zastąpi dobrej woli z obu stron


Odpowiedz
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@gwiezdna-lilia no właśnie, w pełni się zgadzam z tym co napisałaś. Jeśli chodzi o wybór to moim zdaniem zdecydowanie urok, bez dwóch zdań.

I masz rację z tym traktowaniem... bo to bez znaczenia czy ktoś jest pod wpływem uroku czy nie, jeśli jedna osoba traktuje drugą jak jakiegoś niewolnika, nie szanuje uczuć, nie dba o tę relację to i tak prędzej czy późnij wyjdzie z tego tylko gniew, złość, nienawisc i same złe emocje bleee. Żadna magia tego nie napraswi jeśli sami nie zadbamy o siebie nawzajem.

Więc tak, dla wszystkich tutaj, po tym jak odzyskacie te swoje „ukochane” osoby to pamiętajcie żeby traktować się z szacunkiem bo inaczej nie ma sensu :)))


Odpowiedz
(@kamien734)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@przeplyw425 no właśnie, mam wrażenie że sam/sama wyciągnąłeś wnioski z tego co było nie tak... jeśli rzeczywiście tak jest, to trzymam za was kciuki :)) pozdrawiam


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@jasny-mandala)
Połączone: 16 lat temu

tak sobie czytam te wasze dyskusje i nasuwa mi się pytanie... jeśli najpierw robi się spętanie a potem urok-ryt, i jest między nimi mniej więcej miesięczna przerwa, to czy to faktycznie przyspiesza spotkanie z wybraną osobą? i czy całe to działanie jest wtedy mocniejsze niż gdyby zrobić sam urok-ryt bez spętania?

bo tak mi wyszlo z tego co jedna z dziewczyn tu pisała i z twoich wypowiedzi, ale może źle rozumiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

hmm, wcześniej wspomniałaś o tym pożegnaniu... czy to znaczy, że skoro już był jakiś kontakt z jego strony, to uznałaś sprawę za zamkniętą i wszystko się jakoś samo ułoży? że powrót jest już właściwie pewny? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

szczerość i spokój są naprawdę niedoceniane jeśli chodzi o relacje... ludzie szukają jakiś zaklęć, uroków, a moze wystarczy po prostu dać drugiej osobie przestrzeń i być dla niej życzliwym 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przeplyw425)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@wolna-runa65 no właśnie, chyba masz rację 🙂 myślę że dobrym słowem i uśmiechem można więcej zdziałać niż złością czy krzykiem... to chyba jest ten prawdziwy klucz. A jak już ukochany wróci po uroku, to nie ma co od razu wymagać zbyt dużo, lepiej budowac tę więź na nowo, małymi kroczkami, spokojnie. Przynajmniej takie jest moje zdanie, choć nie jestem pewna czy to najlepsza droga dla każdego 🙂


Odpowiedz
(@wolna-runa65)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 13

@przeplyw425 mam wrażenie, że ty w tej chwili po prostu czekasz na jakieś efekty? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@zlota-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, ale czemu zakładamy że w każdym przypadku to działa tak samo... czy jest jakaś różnica między osobą, która kiedyś darzyła nas miłością, a taką z którą nigdy nic nas nie łączyło? bo chyba ta więź, nawet zerwana, to jednak zupełnie inny materiał do pracy...


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@lukasz-32)
Połączone: 16 lat temu

cos mi umknelo bo nie rozumiem co masz na mysli mowiac ze „czesc tego uczucia nie jest normalna” - mozesz rozwinac? bo tak napisales i zostawiles bez wyjasnienia i teraz nie wiem o co chodzi 🙂 napisz cos wiecej, bo zainteresowales mnie tym tematem


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@lukasz-32)
Połączone: 16 lat temu

no dobra ale powiedz mi jedno, jak ten „on” w ogole kocha? znaczy chce sie z nia kontaktowac, nie chce jej stracic, ale wrocic to juz ma jakies opory... i co w takim razie ten ryt milosny mu zrobi, jak on i tak już coś do niej czuje? czy jak ktos kocha to taki rytual działa lepiej niz na kogos kto jest totalnie obojetny?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@lukasz-32)
Połączone: 16 lat temu

okej rozumiem o co pytasz, czyli on kocha ale po prostu boi sie wejsc znowu w to wszystko... to masz racje ze to wazne pytanie czy taki ryt moze ta milosc zniszczyc z czasem czy raczej ją uzdrowic i pomoc mu sie przemoc?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@lukasz-32)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie chciałem zapytać o to samo co ty właściwie, bo też mnie to nurtuje. Jak taki ryt zadziała to czy za parę lat nie wróci to do nas jakos? Znaczy czy nie ma żadnych konsekwencji po czasie? I co z tym „nim” sie dzieje, ryt bedzie na niego działał przez całe życie czy tylko przez jakiś czas? Bo zakładając że on naprawdę kocha tylko się bał wracać, a wrócił po rycie, to jak to potem wygląda z jego zachowaniem w tym związku? Czy z upływem czasu coś sie zmienia?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@zlota-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 151

@lukasz-32 właśnie o to mi chodziło z tą „czystą kartą”, ryt działa trochę jak... reset, wymaż pewne stare urazy czy zaszłości, które nagromadziły się w podświadomości tej osoby. Często sami nie wiemy, że coś zrobiliśmy źle, ale tamten człowiek gdzieś głęboko to zapamiętał i właśnie to mogło go powstrzymywać. Czysta karta oznacza, że te obciążenia przestają działać na niego tak silnie, niejako odkłada je na bok.

Nie powiedziałabym jednak że to jest „zapominanie” w dosłownym sensie... To raczej kwestia przesunięcia akcentów w jego wewnętrznym odczuwaniu. To co było negatywne traci na sile, a to co łączyło zyskuje więcej przestrzeni. Dlatego wracają, bo nagle sami nie rozumieją dlaczego tamten opór znikł.

Natomiast wracając do twojego pytania o czas trwania, ryt działa tak długo, jak długo relacja jest pielęgnowana. Jeśli po powrocie tej osoby znów pojawią się te same błędy, ta sama dynamika, to żaden ryt nie utrzyma czegoś co samo w sobie jest rozsypane. Magia daje szansę, otwiera drzwi, ale to co przez te drzwi wejdzie zależy już od was obojga.


Odpowiedz
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@zlota-lilia ojej no właśnie to świetne pytanie 😀 tak, mniej więcej o to chodzi, ta czysta karta to jakby reset tej złej energii i emocji między wami, ta osoba niejako puszcza to co ją blokowało i trzymało w tyle za wami. ale chcę tu od razu napisać że ja osobiście nie pochwalm rytów nakierowanych na konkretną osobę, nie dlatego że coś strasznego wam się przytrafi tylko po prostu mam co do tego swoje zdanie 😉 natomiast jeśli już to robisz to metoda oczyszczenie + główny ryt + tarcza ochronna to jedyna sensowna droga, tak się to prawidłowo przeprowadza. i pamiętaj że taki ryt działa dopóki go nie zdejmiesz, więc to nie jest zabawka na chwilę, trzeba mieć świadomość że kiedyś trzeba będzie go sciagnac. co do tej pamięci gdzies to ślad zawsze zostaje, tego sie nie wymaże całkowicie. ale ważniejsze jest żeby zamiast szukać winnych po obu stronach po prostu ze sobą rozmawiać bo wina zawsze leży po obydwu stronach, mniej albo bardziej ale zawsze leży po obydwu


Odpowiedz
(@adam-88)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gwiezdna-lilia a właśnie mnie to też nurtuje od jakiegoś czasu... rozumiem ze zwykły ryt da się sciągnąć, ale co z tymi rytami które gdzieś tu padało określenie „vip„? Czy możesz trochę więcej na ten temat napisać tutaj w wątku? Interesuje mnie czy one zawsze przynoszą efekt, na czym w ogóle polega ta magja „vip” i czym różni się od zwykłego rytu. No i chyba najważniejsze pytanie: czy jest mozliwość cofnięcia czegoś takiego, jeśli zajdzie taka potrzeba? I czy zdarzają się sytuacje albo okoliczności gdzie taki ryt po prostu nie zadziała?


Odpowiedz
(@wewnetrzny-wir98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@adam-88 vipy to opcja na naprawdę poważne przypadki, kiedy normalne ryty po prostu nie wystarczą. są mocniejsze w skutkach i cofnięcie czegoś takiego to naprawdę ciężka robota. w większości sytuacji w ogóle nie ma potrzeby po nie sięgać. i nie, nie zawsze wychodzą, nie ma tu żadnej gwarancji


Odpowiedz
(@adam-88)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@wewnetrzny-wir98 a możesz coś więcej powiedzieć na ten temat... bo napisałeś że są ostre w skutkach i że ciężko je cofnąć, ale nie rozwinąłeś tego wcale. Co konkretnie masz na myśli mówiąc że sa ostre? I z czego wynika to że nie zawsze wychodzą, czy chodzi o złe intencje, brak mocy, może coś innego? chętnie posłucham więcej jeśli możesz to tutaj rozwinąć


Odpowiedz
(@wewnetrzny-wir98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@adam-88 chodzi o to, że takie rzeczy mają działać w stosunkowo krótkim czasie, powiedzmy do miesiąca, więc muszą być naprawdę mocno naładowane energetycznie. dlatego nie ma tu miejsca na półśrodki.

Co do tego dlaczego czasem nie wychodzą... są dwa główne przypadki jakie znam. Choroba psychiczna u osoby, na którą to kierujesz, albo ciąża. Ciąża to w ogóle specyficzna sytuacja bo daje coś w rodzaju naturalnej osłony, i w takim przypadku praktycznie nic nie przebije.


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@wewnetrzny-wir98 no tak, rozumiem co mówisz, choroba psychiczna albo ciaza moga faktycznie zaburzać działanie takich rzeczy...

ale wracając do tego co ktoś tu wyżej pisał o klientach i odejściu, to muszę się odezwać bo to mnie ruszyło. Runa, wiesz że jesteś tu dla wielu osób czymś wyjątkowym. Nie dlatego że rzucasz hasłami w stylu „zapłać a pomogę”, tylko po prostu pomagasz i koniec. Sama tego doświadczyłam i mogę powiedzieć że jestem żywym dowodem na to że Twoje wsparcie działa i że jest prawdziwe. Jeżeli naprawdę myślisz o odejściu w czerwcu to powiem szczerze, byłoby to duże uderzenie dla wielu z nas. Rozumiem że ataki są wyczerpujące, ale pomyśl też o tych ludziach którzy Ci ufają i którzy niekiedy piszą Ci rzeczy, których nawet swojemu najblizszemu przyjacielowi by nie powiedzieli. To chyba mówi samo za siebie. Proszę żebyś przemyślała zostanie chociaż dla stałych osób, bo ta Twoja zwykła, spokojna rada potrafi zdziałać naprawdę dużo 🙂


Odpowiedz
(@kamien527)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@runa778 no właśnie, Li chyba wspominała że można się z nią skontaktować mailowo, więc nie jest tak że całkiem znika 🙂 a to forum to i tak już nie jest to samo co kiedyś, szczerze mowiac...


Odpowiedz
(@cichyiskra)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@runa778 no słuchaj, rozumiem co czujesz i że Lili ci pomogła, ale trochę nie zgadzam się z tym co piszesz. Nie rób z ezoteryka przyjaciela jezeli ma ci skutecznie pomagac, tak samo jak nie robisz przyjaciela z lekarza który cię leczy. Tak po prostu działa ta relacja i lepiej to zaakceptować dla własnego dobra.

Dąż do samodzielności, bo Lili zresztą sama ci to mówiła i ja jestem tego samego zdania. Nie ma prawdziwej przyjaźni między klientem a ezoterykiem, nie ma i nie bedzie, bez względu na to jak bardzo chciałbyś żeby tak było.

Wiem że to pewnie nie jest miłe do czytania ale tak jest naprawdę i nie zamierzam owijać w bawełne. Im będzie ci lepiej w życiu, tym mniej będziesz potrzebował takich porad... i właściwie o to chodzi, żeby w końcu nie potrzebować 🙂


Odpowiedz
(@kinga-69)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@cichyiskra no właśnie, zgadzam się z tym całkowicie. Usługa to usługa i tyle, liczy się przede wszystkim to, żeby ta pomoc była skuteczna, a nie zeby sie za bardzo przywiązywac do osoby ktora nam pomaga. Efekt jest najważniejszy, reszta to już sprawa drugorzędna 🙂


Odpowiedz
(@magda-51)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@kinga-69 no właśnie, zgadzam sie z tobą. ale wracając do tematu wątku - słyszałam że tak naprawdę coś takiego jak klatwa miłosna w ogole nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@wewnetrzny-wir98)
Połączone: 16 lat temu

sprawdza się, naprawdę. jeśli coś nie zadziałało to trzeba po prostu znaleźć przyczynę i zmodyfikować rytuał 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@nina-15)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, sama jestem ciekawa jak to wygląda w praktyce 🙂


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 225

@nina-15 no właśnie, i ja też się zastanawiam nad tym samym co ty 😉

Słuchaj, zmuszać kogoś do miłości na siłę... to prawie jak gwałt, serio. Człowiek nie chce, nie czuje, a tu go jakimś zaklęciem pętają i koniec, ma kochać czy co? Bleee.

Bo pomyślcie sobie, można podejść do faceta, zagadać, przedstawić się, umówić na kawę, ale po co się fatygować skoro można rzucić urok i schować się pod szafę, czekając aż ukochany cudem się o nas dowie i po trzech miesiącach padnie do kolan 😀

Takie pętania nigdy się dobrze nie kończą. Zawsze jest jakiś haczyk, zawsze jest jakaś cena do zapłacenia. nie ma róży bez kolców, nie ma rybki bez haczyka...


Odpowiedz
(@kojacy-mandala)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gosia-93 no wiesz, masz rację w tym co piszesz, ale ja chciałem zapytać o coś trochę innego. Wyobraź sobie sytuację że ktoś wykonuje jakiś rytuał, a potem idzie do wróżbity i karty pokazują że ten rytuał zadziałał. To ile wynosi prawdopodobienstwo że karty jednak się mylą i w rzeczywistosci nic z tego nie wyjdzie?


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@kojacy-mandala tyle wiem, że karty potrafią być „złośliwe” kiedy ciągle pyta się o to samo. Wtedy mogą dawać mylne odpowiedzi. Natomiast czy to dotyczy też samego rytuału, szczerze nie mam pojecia


Odpowiedz
(@kojacy-mandala)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@runa778 no tak, ja przyjmuję ze spokojną głową, że pytanie padło raz i karty po prostu potwierdziły że rytuał działa. Ale właśnie to mnie kręci w głowie... czy karty mogą sie mylić? bo to nie daje mi spokoju szczerze mówiac


Odpowiedz
(@runa778)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@kojacy-mandala moim zdaniem karty same w sobie się nie mylą, błąd leży raczej po stronie człowieka który je rozkłada i interpretuje. Można po prostu źle odczytać to co pokazują. Ale to tylko moje osobiste zdanie, myślę ze ktoś z większym doświadczeniem w tarotcie mógłby odpowiedzieć na to lepiej niż ja 🙂


Odpowiedz
(@wolnymandala82)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@runa778 no właśnie, chciałem zapytać Lilith o jedną rzecz bo mnie to nurtuje... jak to jest z tymi rytuałami przyciągającymi miłość, na przykład żeby były chłopak wrócił, to skąd wiadomo że na pewno odezwie sie w ciagu tych trzech miesięcy? a co jesli ten czas minie i nic, cisza totalna? wtedy co?


Odpowiedz
(@kasia-79)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@wolnymandala82 no właśnie, to jest ten kruczek w całej tej sprawie. Jak minie te trzy miesiące i nic się nie dzieje, to Lilith powie że rytuał po prostu nie zadziałał... a jak ktoś odezwie się po czterech miesiącach, to i tak uzna że jednak „zadziałało”. Tak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@dorota-48)
Połączone: 16 lat temu

Hm, to pytanie rzeczywiście zostało bez odpowiedzi i też mnie trochę ciekawi. Chodzi o to czy osoba która jest spętana i w jakimś konkretnym momencie myśli ciepło o kimś... czy potem, kiedy już ten czas minie, pamięta że miała takie uczucia? Czy zostaje jej jakiś ślad w pamięci, czy to znika bez śladu? Może ktoś z bardziej doświadczonych osób tu na forum zna odpowiedź na to, bo naprawde chciałabym wiedzieć jak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kojacy-mandala)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@dorota-48 no właśnie, bo to pytanie zawisło w powietrzu i jakoś nikt się nim nie zajął... a szkoda, bo naprawdę ciekawe.

Sprawa jest złożona. Z tego co sam rozumiem i obserwuję, to zależy od głębokości i charakteru tego rodzaju energetycznego oddziaływania. Jeśli osoba była spętana w danym momencie i w tym czasie czuła ciepło do kogoś, no to ta chwila była dla niej jak najbardziej prawdziwa. Uczucia były autentyczne, nawet jeśli wyindukowane z zewnątrz. Ale czy potem, kiedy czas oddziaływania minął, ta osoba pamieta co czuła? Moim zdaniem tak, wspomnienie zostaje, bo przecież działo się coś realnego na poziomie emocjonalnym. Tyle że może nie rozumiec skąd to się wzięło, może traktować to jako dziwny epizod albo zwykłą chwilę słabości, nie wiążąc tego z czymś zewnętrznym.

Zresztą pamięć uczuć to w ogóle osobna kwestia, nawet bez żadnych rytualów. Człowiek często pamięta że coś czuł, ale nie potrafi tego uczucia odtworzyć w tej samej intensywności. Tutaj działa to podobnie myślę...


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@ula-12)
Połączone: 16 lat temu

hmm, to pytanie też mnie trapi... czy jak człowiek ma takie dziwne sny i skoki nastroju, to znaczy, że ten ryt na tę osobę w ogóle działa i bedzie skuteczny? czy to może taki znak, że się uda? a może jednak trzeba go powtórzyć żeby coś zadziałalo?


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@oddech399)
Połączone: 16 lat temu

hm, zamawiałam taki urok milosny u jednej osoby, rytuał ma być podobno jutro...

ale szczerze? trochę się niepokoje, bo ta osoba od jakiegoś czasu w ogóle nie odpisuje ani tu na wiadomości, ani nigdzie indziej 🙁 mam nadzieję że wszystko ok i że jednak się odezwie przed samym rytuałem


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@duch261)
Połączone: 16 lat temu

coś takiego jak „klatwa milosna” istnieje w ogóle? bo ja szczerze nie wiem co to miałoby oznaczac. klatwa to klatwa, urok to urok, a milosc to milosc - mieszanie tego razem brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby jakiegos forum albo ksiazki fantasy. mozecie wyjasnic o co w ogole chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@ewa-44)
Połączone: 16 lat temu

zarówno klątwa jak i urok miłosny to manipulacja drugą osobą dla własnych korzyści, więc obie rzeczy wpadają w kategorię czarnej magii. można na to spojrzeć trochę inaczej jeśli chodzi o rytuały które po prostu przyciągają do nas kogoś, kto nas pokocha i kogo my będziemy w stanie kochać, ale tylko pod warunkiem że naprawdę jesteśmy do tej miłości zdolni, a nie opieramy wszystko na urokach i klątwich.

Myślę że trochę więcej rozsądku by nie zaszkodził... najlepszy urok to po prostu własna osobowosc i praca nad sobą, ale tu już nie ma drogi na skróty


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sciezka337)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@ewa-44 masz dużo racji w tym co piszesz, ale jeśli ktoś już zdecyduje się sięgać po takie rzeczy, to chyba lepiej dmuchac na zimne i połączyć jedno z drugim. Dla pewnosci, żeby skutek był mocniejszy. Choć oczywiście rozumiem, że z punktu widzenia etyki to nie jest żadne rozwiązanie...


Odpowiedz
(@bartek-71)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@sciezka337 a ty juz brałaś jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zrodlo418)
Połączone: 16 lat temu

hmm, nie wiem czy to jest najlepsza odpowiedź na takie pytanie... ktoś tu pyta o coś z czym sam też się zmagałam i właśnie szukam odpowiedzi.

czytałam trochę na ten temat i faktycznie jest w tym dużo sprzecznosci. jedni piszą że klątwa miłosna działa bardziej... no, okrężnie? tzn. chodzi o to żeby jakoś pokierować sytuacją wokół tej osoby tak żeby sama z siebie nas pokochała, jak gdyby naturalnie. a urok ma działać bezpośrednio na nią i wywoływać uczucia sztucznie.

szczerze to sama nie wiem co o tym myśleć, bo z jednej strony wolałabym żeby ktoś pokochał mnie naprawdę, bez żadnych sztucznych uczuć... ale z drugiej strony czy uczucie wywołane klątwa też jest „prawdziwe” skoro ktoś na to wpłynął? to takie trochę bez sensu jak się głębiej zastanowić 🙁

może ktoś kto ma więcej doświadczenia mógłby wytłumaczyć czy ta różnica w ogóle ma sens, bo dla mnie to wciąż nie jest jasne


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@grzegorz-76)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@zrodlo418 no dobra ale... to jaka jest właściwa odpowiedź na to pytanie? Bo ta osoba wyżej zadała konkretne pytanie i szczerze to sam też chciałbym wiedziec, czy te dwie rzeczy faktycznie tak się od siebie różnią jak piszą na różnych stronach. Interesuje mnie to samo co ją właściwie


Odpowiedz
(@energia904)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@grzegorz-76 no powiem ci ze ja sam to przerabiałem i ciężko jednoznacznie powiedziec 😀 byłem u Lilith Black Moon na spętaniu, tylko tyle z tych czarów robiłem. i wiesz co... chyba coś w tym jest bo ta dziewczyna dzwoni do mnie znacznie częsciej niż wcześniej xD ale szczerze to wziąłem to bardziej z ciekawosci niż z desperacji, żeby zobaczyć jak to działa. do dzisiaj sie zastanawiam czy to było jakieś spetanie czy może klątwa... 😀


Odpowiedz
(@grzegorz-66)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@energia904 no dobra ale nie odpowiedziałeś na pytanie z tematu xD klątwa czy urok milosny, co lepsze?


Odpowiedz
(@umysl430)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@grzegorz-66 no właśnie taka, że nikt tak naprawde nie wie 😉


Odpowiedz
(@nina-66)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@umysl430 no właśnie, i o to chodzi 😉


Odpowiedz
(@swiatlo554)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@grzegorz-76 no właśnie sam bym chciał wiedzieć 😀 ale Apollonus to chyba jedyna osoba tutaj która mogłaby rozstrzygnąć tę kwestię, on sie na tym zna najlepiej, serio polecam żebyś go zapytał!


Odpowiedz
(@lukasz-54)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@swiatlo554 no właśnie... czy ktoś taki w ogóle zasługuje na zaufanie, jeśli jedyne pozytywne głosy o nim brzmią jak skopiowane z jednego szablonu, a negatywnych jest co nie miara? dla mnie to mówi samo za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@umysl430)
Połączone: 16 lat temu

szczerze to moderatorzy raczej tego nie monitorują na bieżąco, tak samo zresztą działo się na innych forach. Jak dla kogoś stanowisz tutaj jakąś konkurencję, to te małe panie po prostu zbiorowo zgłaszają posty i automatycznie leci kasowanie. Nie ważne czy to nowy wątek, czy wpis w dziale ezoterycznym, wystarczy że kilka osób kliknie „zgłoś” i post znika. Portal tak naprawde nie czyta tego co tu piszemy, działa to czysto mechanicznie


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gwiezdna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 69

@umysl430 hej, ale wiesz co, trochę nie na temat piszesz 😉 bo w tym wątku chodziło o coś innego! 😀

nie ma czegoś takiego jak „klątwa miłosna” w ogóle, już sama ta nazwa mówi sama za siebie... „klątwa„ to przecież „kląć”, „przeklinać” więc jak to może byc miłosne?? to dwie zupełnie różne rzeczy 🙂


Odpowiedz
(@kasia-16)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gwiezdna-lilia właśnie, i to mnie zastanawia w tym wszystkim... bo co w sytuacji, gdy ta osoba po prostu nie jest nam przeznaczona? Siłowanie się z losem poprzez rzucanie uroku miłosnego to trochę jak pływanie pod prad. Czy nie lepiej zastanowić sie nad tym, czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 225

@kasia-16 no właśnie, to jest sedno całej sprawy! odpowiedź jest tak naprawdę prosta, choć może brzmieć nieprzyjemnie... krzywdzisz i siebie, i tę drugą osobę. jeśli naprawdę kochasz kogoś, to nie robisz mu krzywdy, nie narzucasz mu swojej woli na siłę. a właśnie na tym polega urok miłosny. więc w gruncie rzeczy ten problem leży głębiej, nie kochasz przede wszystkim samej siebie. i to jest ta pierwsza rzecz do przepracowania, pokochaj siebie, serio, a bardzo szybko zobaczysz skąd u Ciebie bierze się ta desperacja i potrzeba wiązania kogoś czymś takim


Odpowiedz
(@kasia-16)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gosia-93 właściwie to ja miałam na myśli trochę co innego, bo mnie bardziej ciekawi sam mechanizm działania takiego uroku... i to czy przeznaczenie w ogóle istnieje jako coś realnego. Zastanawiam się, czy to my sami decydujemy z kim spędzimy życie, czy może jednak gdzieś jest to już z góry zapisane i po prostu nie mamy na to większego wplywu?


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@ola-78)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, uważam że urok miłosny jest zdecydowanie lepszym wyborem i po prostu skuteczniej działa w praktyce. Klątw bym nikomu nie polecała, naprawde, to nie jest droga, którą warto iść.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@darek-39)
Połączone: 16 lat temu

szczerze to sie nie dziwię że nie chce wystawiać paragonów ani spotykać się osobiście... to po prostu oszustka. normalni wróżbici którzy działają legalnie nie mają z tym żadnego problemu


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: