Hej, widzę że na forum jest sporo wątków o urokach miłosnych, ale zastanawiam sie czy istnieje może jakaś metoda żeby po prostu zapomnieć o danej osobie... minęły już dwa lata a ja dalej nie potrafię tego puścić. czy jest na to jakiś sposób?
Dwa lata... to długo, bardzo długo. Pytanie czy ty faktycznie nosisz w sobie żal do tego człowieka, czy moze po cichu wciaz go pragniesz i nie chcesz się z tym pogodzić. Bo jedno i drugie potrafi przywiązać do kogoś mocniej niż jakikolwiek urok.
Z mojego doświadczenia powiem wprost: kiedy myśl o kimś tak bardzo wraca, to często my sami ją karmimy. Niekoniecznie świadomie, ale karmimy. I żaden antyurok tego nie przetnie jeśli gdzieś w środku nie ma zgody na puszczenie.
Nowa miłość? Tak, może to być odpowiedź. Ale najpierw warto być szczerym wobec siebie co do tego co tak naprawdę chcemy zatrzymać, a co puścić.
Takie rzeczy mnie dosłownie wciągają bez reszty, serio...
Warto to potraktować z przymrużeniem oka.
Oniemiałam dosłownie gdy to przeczytałam...
Czytam i tylko kręcę głową.
Dziwna ta sprawa...
