Nie mogę spać przed jutrzejszym spotkaniem. Co jeśli to ostatnia szansa? Co jeśli wszystko zepsuję?
Dzisiaj spotkanie. Nie spałem całą noc, teraz chodzę jak zombie. Życzcie mi powodzenia!
Hej, jestem w trakcie rytuału?
Ciagle o niej myślę.. czy to normalne? Czy może to zakłócić rytuał?
Kiedy można spodziewać się efektów?
Mamy się spotkać, jednak to takie spotkanie przekładane od dłuższego czasu w celu wyjaśnień.. zgadzać czy się odczekać aż rytuał będzie miał większą moc? Boję się, żeby nic nie zepsuć. Czy ktoś miał taką sytuację?
Śniło mi się że wrócił. Obudziłam się szczęśliwa a potem przyszła rzeczywistość. Te sny to tortury.
Witam, jak skontaktować z panem Erykiem? Bo miałem rytuał w innego i nic się nie dzieje
Trzeci dzień czekania. Mąż dzisiaj zadzwonił, zapytał czy może zabrać syna na jeden dzień. Zupełnie niespodziewanie. Przyjechał, stał przez chwilę w drzwiach jakby chciał coś powiedzieć ale w końcu zabrali się i pojechali.
Czy ktoś miał pierwsze efekty po ponad 3 tygodniach lub miesiącu ? Proszę o odpowiedź.. Jest mi już cholernie ciężko 😥
Szósta sesja dzisiaj. Czuję się jakbym była w transie. Wszystko wydaje się jak w matrixie. To normalne?
Kurcze jutro mija 4 tydzień od zakończenia a wczoraj był jakiś dziwny dziś się już nie odzywa do tego czasu cały czas mieliśmy kontakt niby człowiek wie o wahaniach ale się boję co dalej
Napisał że nie może przestać o mnie myśleć po wczorajszym spacerze. Że czuje się jak nastolatek. Mamy się spotkać jutro znowu :p
U mnie niestety po egipskim nie było żadnego efektu poza tym że napisała że chce odebrać resztę rzeczy… Pan Eryk robił wzmocnienie rytuału, które skończyło się wczoraj. Szczerze mówiąc brakuje już mi trochę sił nie ma żadnego kontaktu, spotkania kompletnie nic… staram się pocieszać waszymi wynikami ale brak jakichkolwiek u nas mnie dobija
Od ponad tyg.mam lustrzane godziny czy to dobry znak.Dzieki za wszelkie odpowiedzi😊
Jestem po spotkaniu. Z początku czułem się trochę dziwnie, nieswojo ale szybko się ogarnąłem. Ogólnie jestem zadowolony, z czasem rozmowa zeszła też na temat związku. Powiedziała że potrzebuje jeszcze trochę czasu do namysłu. Mamy się widzieć w sobotę więc chyba jest bardziej na tak.
Czytam wasze sukcesy i mam nadzieję. Jeszcze 4 dni rytuału przede mną a potem czekanie. Warto to wszystko przejść?
11 dni czekania. Wczoraj widziałam go jak jechał koło mojego domu, a mieszkamy daleko od siebie, miasto jest duże. To nie może być przypadek.
Mąż wczoraj przywiózł syna i zapytał czy może wejść na herbatę. Siedział pół godziny, rozmawialiśmy o synu, pytał co u mnie. Może nie będzie aż tak źle skoro zaczął rozmawiać?
Dzisiaj kolejne spotkanie, do tego bardzo dużo piszemy. Bardzo mi się to podoba 🙂
Siódma sesja dzisiaj. Jestem wykończona emocjonalnie. Myślałam że będzie łatwiej.
Hej wszystkim. Pragnę podziękować Wam za wsparcie, bez Was było by trudno przejść przez to wszystko. U nas wszystko się ułożyło, ja będę uciekał z tego forum oraz innych ezoterycznych, zamykam ten rozdział. Trzymajcie się wszyscy, oby Wam się poszczęściło tak, jak i mi.
Jutro nasze drugie spotkanie. Napisała że jej na mnie zależy. Pierwszy raz od rozstania użyła tego słowa. Czuję że wszystko idzie w dobrą stronę.
Jestem w szoku! Powiedział że mnie kocha i był głupi że pozwolił mi odejść! Rozpłakałam ze szczęścia. Wracamy do siebie! Jutro ma przyjść z rzeczami!
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie przez te trudne tygodnie. Bez Was i tego forum byłoby o wiele trudniej. Dzisiaj przeprowadza się z powrotem. Jesteśmy razem! Życzę wszystkim takiego szczęścia!
Cześć Wszystkim. Od tygodnia mam robiony rytuał egipski u p. Eryka. Przez ten czas nie odczuwałam żadnych objawów. Śpię dobrze, nie boli mnie głowa, nie mam wzmożonych myśli o nim, dosłownie nic. Moja sytuacja jest bardzo trudna. Raz w tygodniu mamy kontakt ze sobą, ponieważ mamy wspólne zobowiązania. On nie odzywa się do mnie i traktuje mnie jakbyśmy się nie znali. Zerwanie znajomości w styczniu po wielkiej kłótni. Padło bardzo dużo złych słów. Powiedział, że po tym co mu wygarnęłam nie będzie umiał już traktować mnie jak kiedyś i rozmawiać ze mną swobodnie. Od tamtej pory w ogóle nie odzywamy się do siebie. Dzisiaj mamy się widzieć i nie wiem jak mam się teraz zachowywać. Cały czas się boję, że może się nie udać.
Piąty dzień po rytuale. Mąż dzwonił rano, pytał czy syn może zostać u niego na weekend. Powiedział że chce spędzić z nim więcej czasu.
Podobno pyta o mnie, tak mi znajomi mówią. Jak zapytał znajomego, to ten mu powiedział że jak chce wiedzieć co u mnie, niech do mnie po prostu napisze. Dlaczego sam nie napisze tylko przez innych pyta?
Niedługo spotkanie. Stres mnie zjada ale jednocześnie nie mogę się doczekać. Trzymajcie kciuki!
Ósma sesja dzisiaj. Czuję się jak w jakimś filmie, wszystko jest takie nierealne. Jeszcze dwa dni i koniec.
