Jutro nasze spotkanie. Napisał że nie może się doczekać. Ja też ale jednocześnie mam tremę jak przed pierwszą randką. 14 dni po egipskim i wszystko rusza!
U mnie jakiś impas, dzisiaj cały dzień się nie odzywała, ja sam też nie chcę pisać. Trochę mnie to niepokoi.
Mamy już stałe dni kiedy się widujemy. To niewiarygodne jak szybko wszystko się poukładało. Egipski to było najlepsze co mogłem zrobić. Dziękuję panu Erykowi!
Cześć, jestem nowa. Wczoraj rozpoczęłam egipski u pana Eryka. Z partnerem byliśmy trzy lata, miesiąc temu powiedział że nie wie czy mnie kocha. To boli bardzo Dzisiaj druga sesja, jestem pełna nadziei że dzięki panu Erykowi wrócimy do siebie.
Wczoraj się nie odzywała ale dzisiaj napisała. Powiedziała że miała ciężki dzień. Więc nadal rozmawiamy.
Szósty dzień czekania. Próbuję nie myśleć ale to niemożliwe. Każdy dźwięk telefonu sprawia że serce mi przyspiesza. Kiedy to minie?
Jestem po spotkaniu. Była kawa, spacer, dużo pytał, jakby sprawdzał, badał. Nadal wyczuć można duży dystans, na końcu objęliśmy się na pożegnanie. Nie wiem co dalej czy zaproponuje kolejne spotkanie. Zmiany są ale wydaje mi się że jeszcze trochę pracy przed nami.
Dziesiąta i ostatnia sesja dzisiaj. Jestem wykończona fizycznie i psychicznie. Od jutra czekanie. Boję się tego czasu pustki.
Tydzień czekania. Wczoraj pierwszy raz nie sprawdziłam telefonu co 5 minut. Może zaczynam się oswajać z tym czekaniem?
Napisał że chce się znowu spotkać! Dzisiaj mamy iść na kolację. Powoli ale idzie do przodu. Cieszę się że nie naciskam, daję mu tempo.
Rozmawiamy codziennie ale czuję że ona się waha. Raz pisze dużo i ciepło, raz jest chłodna. Nie wiem co o tym myśleć.
Wczoraj przeprowadził się z powrotem, Pudła już rozpakowane. Jestem taka szczęśliwa że aż płaczę. Dziękuję panu Erykowi za wszystko!
Dzień dobry wszystkim!
czytam Wasze historie i gratuluję! Łza w oku się kręci. Zazdroszczę.
Mam pytanie, czy ktoś miał rytuał separacyjny u Pana Eryka? Może podzielić się doświadczeniem?
Spotkaliśmy się wczoraj na kolacji ale on był jakiś dziwny, wycofany. Na koniec odprowadził mnie do domu, przytulił i tyle. Liczyłam na coś więcej ale wiem że muszę dać mu czas. Niech się rozwija, czekam na przełom.
Pierwszy dzień po rytuale. Pustka ogromna. Syn pyta czy tata wróci, nie wiem co mu powiedzieć. Czytam wasze historie i mam nadzieję że u mnie też się uda.
Widziałam go dzisiaj na mieście, wyglądał na zamyślonego. Czy to coś znaczy?
Czwarta sesja dzisiaj. Mam wrażenie że nie dam rady, emocje mnie rozrywają. Rano płaczę, wieczorem mam nadzieję. To normalne?
Dzisiaj prawie nie pisaliśmy. Tylko "cześć" rano i "dobranoc" teraz. Środa wydaje się tak daleko. Boję się że się rozmyśli.
Piąta sesja dzisiaj. Nie spałam całą noc, ciągle o nim myślę. Jak wy dawaliście radę podczas rytuału?
Dzisiaj „namówił" mnie na spacer, idę po pracy. Taka miła niespodzianka.
Jutro nasze spotkanie. Mam wybrać miejsce ale sama coś wspomniała o kawiarni gdzie często chodziliśmy. To dobry znak prawda? Że wybrała nasze miejsce?
Koleżanka mówiła że coś tam podpytywał ją o mnie. Co to znaczy?
Dzień dobry
Widać mnie tu ?
Bo chce też w Was się wtajemniczyć proszę odpiszcie mi potrzebuje też Waszego wsparcia.
Proszę mi powiedzieć jak My się widujemy bo dziecko co 3 dni lecz nie chce już związku czy to nie zaszkodzi ?
Mąż dzwonił do syna, pytał co u mnie. Przypadek czy rytuał zaczyna działać tak szybko?
Witam wszystkich. Mam do Was pytanie od jakiegoś czasu po zakończeniu rytuału widze lustrzane godziny. Czy ktoś miał podobne efekty czy to zbieg okoliczności i poprostu dobieram sobie do głowy. Dziękuję z góry za jakiekolwiek wpisy.
Dzięki za wsparcie dziewczyny. Czuję że nie jestem sama. To forum to prawdziwe wsparcie w trudnych chwilach.
Nie uwierzycie, spotkaliśmy się ale było inaczej niż zwykle. Był inny, taki wesoły, otwarty. Po spacerze odprowadził mnie pod dom i doszło do pocałunków. To przełom 🙂
