Piszemy codziennie ale zastanawiam się kiedy będzie gotowy na spotkanie. Nie chcę naciskać po tym co się stało z @Beati1e.
Chwilę popisaliśmy, napisał że zostawiłam u niego jeszcze jakieś rzeczy. Nie wiem czy to pretekst czy tylko po to pisał ale zobaczymy, liczę na to że jeszcze się odezwie. Wierzę że rytuał pomoże
Dalej nic. Nie wiem już co robić.
Spotkanie za mną. Było jeszcze lepiej niż poprzednio. Podjęliśmy decyzję że będziemy razem. Jestem szczęśliwa.
Od samego rana chodzę przybita. Wszędzie mówią i walentynkach, zakochanych itd. A ja siedzę nie wiedząc do dalej…
Walentynki razem, jestem przeszczęśliwa. Czuje się jakby to był sen. Dzięki Wam za wsparcie przez te wszystkie tygodnie.
Trzeci dzień rytuału. Fizycznie czuję się dobrze, żadnych dziwnych objawów. Walentynki spędzam sama ale mam nadzieję że to ostatni raz.
Napisał dzisiaj rano. Takie zwykłe dzień dobry, nic o Walentynkach. Nie wiem czy się cieszyć że pisze czy smucić że nic więcej.
Piszemy normalnie. Trochę mi smutno bo walentynki raczej spędzę sama ale nie naciskam.
Widzę jak inni mają efekty a u mnie nic. Smutno.
Przed sesją. Czytam Wasze historie i mam nadzieję. Widzę że czasem trzeba czekać nawet kilka tygodni.
Czekam czy dzisiaj również się odezwie. Korci mnie żeby napisać samej ale tego nie zrobię, to on musi chcieć
Wczoraj było cudownie. Kolacja, rozmowy do późna. Powiedział że chce żebyśmy spróbowali na nowo. Jesteśmy razem.
Cześć!
Czy ktoś z Was miał spętanie? Możecie coś o tym powiedzieć, czy są efekty?
Kolejny dzień rytuału za mną. Śniło mi się o nim tej nocy. Nie pamiętam co ale obudziłam się z takim uczuciem jakby był blisko.
Robił ktoś z Was separacyjny na osobę 3 bez podawania jej danych (nie znając ich), tylko dane partnera/ki? Jest szansa że to może zadziałać?
Wymieniliśmy parę wiadomości dzisiaj. Zastanawiam się czy sama nie zaproponować spotkania w końcu.
Napisał 3 dzień z rzędu, znowu o rzeczach które nas wspólnie interesowały
Czy wy też tak macie,że pojawiają się u was godziny/liczby lustrzane np. 13:13? Ktoś ma jakieś doświadczenie w tej kwestii ? Podobno oznacza to,że to co chcemy do nas idzie ale czy to prawda?
Gratuluję tym którym się udało ale zastanawiam się czy u mnie w ogóle coś ruszy.
Kolejny dzień. Wczorajsza sesja była intensywna, czułam takie dziwne ciepło. Co to może oznaczać?
Ciągle piszemy. Korci mnie żeby coś zaproponować ale boję się że może nie wypalić.
Kontakt dalej jest. Nie wspominam o spotkaniu. Boję się kolejnej odmowy.
Poniedziałek mija i dalej nic. Nie wiem ile jeszcze mam czekać. Może to jednak nie zadziała.
Dzisiaj rozmowa była krótsza. Napisał rano, odpisałam, potem cisza. Pewnie zajęty w pracy.
Cześć Wszystkim
Czytam Wasze wpisy i dochodzę do wniosku, że moja sytuacja jest chyba zbyt trudna. Byliśmy ze sobą 4,5 roku. 19 marca miała być jego ostatnia sprawa rozwodowa, a 1 lutego poinformował mnie, że wraca do niej. Na sprawie cała rodzina zeznawała przeciwko niej, nawet syn, wiele razy słyszałam co ona wyprawiała i że powrót nie jest możliwy. A tu proszę. Od 7 lutego mam u p. Ani rytuał egipski podczas którego on zabrał rzeczy z mieszkania i wprowadził się do niej. Mam potworne wahania nastroju, raz mam nadzieje, raz jej nie mam. Do wczoraj ryczałam prawie non stop, a dzisiaj mam jakąś złość na niego. Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie wiem już co mam robić.
Napisałam mu wczoraj wieczorem że fajnie by było się kiedyś spotkać. Właśnie odpisał że jasne, możemy się umówić. Jestem w szoku!
