Forum

Asystent AI
Ochrona podczas pra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona podczas pracy z runami - czy to konieczne?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaraz, zaraz. Czyli mówicie że można używać run jako ucieczki od decyzji? Bo to brzmi jak coś czego sam robiłem i teraz mi to świta. Pytałem runy o coś co wiedziałem że powinienem zrobić, tylko liczyłem że runy mi powiedzą inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

To chyba jest bardzo ludzkie, nie? Czytam tę rozmowę i myślę sobie że ja robiłam dokładnie to samo z tarotem, szukałam potwierdzenia a nie odpowiedzi. Czy jest jakiś sposób żeby się na tym złapać zanim się zacznie sesję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Nikita właśnie po to jest ta technika z zapisywaniem pytania i czytaniem go z dystansu. Jeśli w pytaniu jest już odpowiedź której szukasz, to widzisz to kiedy czytasz je zimno. Ale żeby to zobaczyć, musisz chcieć to zobaczyć - i tu już jest kwestia intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Czyli wracamy do tego że ochrona zaczyna się od intencji? Mam wrażenie że to zdanie padło już kilka razy w tym wątku i za każdym razem coś się do niego dodaje. Jak rozumiecie intencję w tym kontekście, bo dla mnie to jest trochę abstrakcyjne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Luiza75 intencja to po prostu świadomość po co siadasz i co chcesz z tego wyciągnąć. Nie "chcę wiedzieć jaka będzie przyszłość" tylko "chcę zrozumieć co blokuje moje decyzje w tej konkretnej sytuacji". Im bardziej konkretne, tym mniej miejsca na to żeby sesja poszła w złą stronę.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Vladi @Kobalt Słucham tego i zaczynam rozumieć że to co myślałam że jest tematem tego wątku - czyli ochrona energetyczna, rytuały, kamyki - to jest jakby wierzchołek. A pod spodem jest to co Vladi mówi, że pytanie musi być uczciwe, i to co Kobalt mówił o stanie przed sesją. Czy ktoś z was zaczął od tej głębszej warstwy, czy też doszedł do niej przez błędy?


Odpowiedz
Wpisy: 420
Rozpoczynający temat
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

...i chyba właśnie to jest ta zmiana w myśleniu o której mi brakowało. Że ochrona to nie jest lista rzeczy do zrobienia przed i po, tylko pewna postawa. Ale mam pytanie praktyczne - czy ta postawa wystarczy, czy nadal potrzeba rytuałów? Bo mam wrażenie że rozmawiamy teraz bardziej o nastawieniu niż o konkretach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Kinsia Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Dla niektórych osób intencja naprawdę wystarczy. Dla innych rytuał jest fizycznym zakotwiczeniem tej intencji - bez niego wszystko zostaje w głowie i nie ma momentu przejścia. To zależy od tego jak ty funkcjonujesz, nie od tego jak powinno być.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Vladi ale skąd wiadomo do której grupy się należy? Pytam serio, bo nie wiem jak sprawdzić czy moje rytuały coś robią czy są tylko nawykiem.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Arkania a jak się czujesz kiedy je opuszczasz? Nie mówię o strachu że coś się stanie, tylko o tym czy sesja bez rytuału zamknięcia czuje się inaczej. To jest chyba najuczciwszy test.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja raz skończyłem sesję bez żadnego zamknięcia i nic sie nie stało. Więc może to wszystko jest troche w głowie? Nie mówię złośliwie, ale serio - jeśli raz się zapomni i jest ok, to po co to robić.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Dzikitaurus to tak jakby powiedzieć że raz jeździłeś bez pasów i nic się nie stało, więc pasy są zbędne. Rytuał nie jest ubezpieczeniem od natychmiastowej katastrofy, tylko sposobem na zaznaczenie granicy. Jedna sesja bez zamknięcia nie jest dowodem na nic.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Magicwoman no ale ja słyszę tu dużo teorii i mało konkretów. Ktoś tu powiedział co konkretnie się stało kiedy nie zamknął? Bo Dzikitaurus opisał coś i zostało to zaraz wytłumaczone stresem. To nie wiem już co traktować poważnie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Dzikitaurus Rozumiem frustrację, ale myślę że właśnie o to chodzi - nie ma tu twardych dowodów, bo to nie jest fizyka. Moje doświadczenie jest takie, że po sesjach bez zamknięcia zdarzało mi się nosić temat sesji przez kilka dni, wracać do niego myślami, nie umieć go odkładać. Może to psychologiczne, może nie. Ale mi przeszkadzało.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Leonora i co z tym zrobiłaś? Czy wypracowałaś jakiś własny sposób zamknięcia, czy wzięłaś gotowy od kogoś?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Keijla92 trochę jedno i drugie. Zaczęłam od gotowych - odwracanie run, gaszenie świecy, wymówienie zamknięcia na głos. Potem część z tego odpadła bo nie czułam żeby coś dawała, a część została. Teraz mam trzy elementy które są zawsze, reszta jest sytuacyjna.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Leonora A czy mogłabyś powiedzieć jakie to trzy elementy? Nie żebym miała kopiować, ale jestem ciekawa co tak naprawdę zostaje kiedy się już ma doświadczenie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Nikita odwrócenie run twarzą w dół, kilka oddechów z intencją że zamykam pracę, i coś fizycznego - zwykle woda albo umycie rąk. Ten ostatni element to nie jest magia, to jest sygnał dla ciała że przechodzę do czegoś innego.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 474

@Leonora To ciekawe że wymieniasz coś fizycznego jako element zamknięcia. Ja do tej pory myślałem o ochronie przez pryzmat rzeczy specjalnych - kamieni, ziół, formuł. A tu nagle mycie rąk. To niby oczywiste a jakoś nigdzie o tym nie czytałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Bo większość poradników o ruach skupia się na wejściu w pracę, nie na wyjściu. A przejście z powrotem do codzienności jest według mnie ważniejsze. Łatwiej wejść z dobrą intencją niż potem dobrze zamknąć szczególnie kiedy sesja przyniosła coś nieoczekiwanego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Kobalt masz na myśli że kiedy odczyt jest trudny, jest trudniej też go domknąć? Bo to ma sens. Jak dostanę coś co mnie uderzy, to raczej siedzę i gadam ze sobą w głowie niż sprawnie robię rytuał zamknięcia.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Karrot dokładnie. I właśnie wtedy ten rytuał jest najbardziej potrzebny, a najchętniej go opuszczamy albo robimy mechanicznie. Co do tego mam ciekawe obserwacje z własnej praktyki - im trudniejsza sesja, tym bardziej świadome musi być zamknięcie. Nie szybsze, nie bardziej rozbudowane - po prostu bardziej obecne.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Kobalt Mówisz "bardziej obecne" i rozumiem intuicyjnie co masz na myśli, ale chciałabym żebyś to rozwinął. Co to znaczy w praktyce? Że się dłużej siedzę z tym zamknięciem, czy że robię je wolniej, czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Kinsia Ja bym dodała do tego pytania Kinsi własne - czy "obecność" przy zamknięciu to jest coś co się ćwiczy, czy to przychodzi samo z doświadczeniem? Bo mam wrażenie że dla osoby początkującej samo zrozumienie co to znaczy być obecnym może być barierą.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Agatha.1 To jest ćwiczalne, ale przez praktykę a nie przez teorię. Nie wyjaśnisz komuś obecności słowami - można to poczuć robiąc coś prostego, na przykład podczas odwracania run skupiając się na fakcie że ręce dotykają każdej z nich. To nie jest duchowość, to jest uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z czymś zupełnie z boku, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli przez cały ten wątek mówicie że ochrona przy ruach to tak naprawdę nie jest żadna tarcza energetyczna ani ochronne kamienie, tylko po prostu uważność i intencja? Bo jeśli tak, to po co w ogóle runy, można by medytować.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Riksza nie do końca tak to rozumiem. Kamienie i zioła nie są same z siebie złe, ale są jak rusztowanie. Jeśli za nimi nie stoi uważność, to są tylko rekwizytami. Natomiast sama uważność bez żadnego rytuału potrafi być wystarczająca. Więc nie "zamiast", tylko "bez tego nie działa nic innego".


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Kobalt Dobra, to teraz rozumiem lepiej. Ale mam jeszcze jedno pytanie, może głupie - skąd w ogóle wiadomo że coś "działa"? Mówicie o zamknięciu sesji, o uważności, ale jak ktoś to robi pierwszy raz, to po czym pozna że to nie była tylko forma teatru dla samego siebie?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Riksza No właśnie, to jest pytanie ktore ja też zadaje od początku i cały czas słyszę że "poczujesz". A co jeśli ktoś po prostu nie czuje? To ma udawać? Serio pytam bo nie rozumiem na czym to ma polegać.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Dzikitaurus a jak rozpoznajesz że jesteś głodny? Nie myślisz "czas na obiad" bo zegar mówi, tylko po prostu wiesz. Z zamknięciem sesji jest podobnie - z czasem zaczynasz czuć różnicę między stanem w którym praca jest zakończona, a tym gdzie nadal coś się kręci w głowie. To nie jest mistyczne, to jest obserwacja siebie.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Leonora ale co jeśli ktoś ma generalnie słabą introspekcję? Ja na przykład długo nie umiałem rozróżnić czy jestem zmęczony czy po prostu znudzony. To nie jest tak że każdy od razu to czyta w sobie.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Riksza Wracając do pytania Rikszy - bo mi też nie dała spokoju. Myślę że na początku po prostu nie wiesz czy coś działa, i to jest ok. Sama przez długi czas robiłam rzeczy "na wszelki wypadek", nie mając pojęcia czy mają sens. I dopiero po porównaniu różnych sesji zaczęłam rozróżniać. Ale to nie jest wiedza którą dostaniesz zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To ważna uwaga. Myślę że dlatego fizyczne elementy zamknięcia, o których mówiła Leonora, są takie pomocne dla osób które nie mają jeszcze wypracowanej tej wewnętrznej czujności. Mycie rąk, odwrócenie run - to są kotwice zewnętrzne, które z czasem zaczynają być sygnałem dla głowy, nie tylko dla ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Dodam tylko że "nie czuję nic" na początku jest normalnym stanem, a nie dowodem że ktoś robi coś źle albo że magia nie istnieje. Percepcja subtelnych stanów wymaga treningu tak samo jak każda inna percepcja. Ktoś kto nigdy nie słuchał muzyki klasycznie nie usłyszy od razu że skrzypce są lekko rozstrojone.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Vladi to rozumiem. Ale jak ten trening konkretnie wygląda? Czy to jest po prostu "rób sesje i z czasem zaczniesz czuć", czy jest coś co można robić żeby ten proces przyspieszyć albo uczynić bardziej świadomym?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 474

@Keijla92 Ja mam podobne pytanie ale trochę z innej strony - czy jest w ogóle sens robić sesje z runami zanim się wypracuje tę uważność? Czy lepiej najpierw poćwiczyć samą obecność, medytację, cokolwiek, a potem wchodzić w pracę z runami? Bo może robiąc sesje zbyt wcześnie bardziej sobie utrudniamy niż pomagamy.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Elfin to jest bardzo dobre pytanie, ale mam co do niego pewne zastrzeżenie. Z mojego doświadczenia uważność przy pracy z runami i ogólna uważność życiowa to trochę inne rzeczy. Jedne nie zastąpią drugich. Niektórzy medytują latami i nadal nie potrafią dobrze domknąć sesji, bo nie ćwiczyli akurat tego.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Magicwoman czekaj, to mnie zaskoczyło. Zawsze myślałam że im więcej medytujesz tym lepiej działają wszystkie praktyki duchowe. A mówisz że to nie jest tak proste?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Arkania nie mówię że medytacja nie pomaga, ale że nie jest to samo co uważność przy konkretnej praktyce. To tak jakby powiedzieć że dobry biegacz będzie automatycznie dobrym pływakiem. Ogólna kondycja pomaga, ale technika to co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Powiem inaczej - najskuteczniejszy trening to po prostu obserwowanie siebie podczas sesji i po niej. Nie przez tydzień, tylko przez kilka miesięcy. Prowadzenie notatek. Co czułem na początku, co w środku, jak się czułem godzinę po. Bez tego wszystko jest abstrakcją.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Kobalt Notatki - kilka osób o tym wspomniało. Sama próbowałam to robić, ale po kilku sesjach rzucałam bo nie wiedziałam co właściwie zapisywać. Czy są jakieś konkretne rzeczy na które warto zwrócić uwagę, bo inaczej notatki są jak pamiętnik bez sensu?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Nikita ja zapisuję trzy rzeczy. Po pierwsze jak się czułam zanim usiadłam do run. Po drugie co zauważyłam podczas sesji - nie co "oznacza" dana runa, tylko co się działo we mnie. Po trzecie jak się czułam godzinę potem i wieczorem. Reszta to nadbudówka, to te trzy warstwy dają największy obraz.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Leonora To jest pomocne, dziękuję Leonora. Mam pytanie do tego co napisałaś wcześniej o myciu rąk jako zamknięciu. Czy to działa też jako ochrona na początku, przed sesją? Czy jest inaczej używane do otwierania a inaczej do zamykania?


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się czy wracamy tutaj do sedna tematu - czyli ochrony. Bo przez chwilę byliśmy przy notatnikach i treningu uważności, co jest ciekawe, ale chyba warto zapytać wprost: czy ktoś tu miał sytuację w której poczuł że potrzebuje czegoś więcej niż rytuał zamknięcia? Że sama uważność i odwrócenie run to za mało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Karrot W końcu ktoś zadał to pytanie. Bo przez cały wątek gadamy o zamykaniu i uważności a nikt nie powiedział czy coś konkretnego i złego się komuś przydarzyło. Bez tego to jest tylko filozofia.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Dzikitaurus ja miałam raz sesję po której przez kilka dni byłam wyjątkowo drażliwa i nie mogłam spać normalnie. Nie wiem czy to przez runy, może był to stres w tamtym czasie, ale zbieżność była na tyle wyraźna że zaczęłam brać to poważniej. Od tamtego czasu zamknięcie sesji to nie jest opcja.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Agatha.1 to jest konkretny przykład, dziękuję. I właśnie o to chodzi - nie wiesz czy to były runy, może był stres, może zbieżność. Ale właśnie ta niepewność jest powodem żeby traktować zamykanie sesji poważnie. Nie dlatego że masz pewność że coś złego się stało, tylko dlatego że nie masz pewności że się nie stało.


Odpowiedz
Wpisy: 1328
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale jak można brać poważnie coś czego nie wiadomo czy istnieje? To jest jak branie leków na chorobę której może nie masz. Serio, nie przesadzamy? Drażliwość i bezsenność to mógł być po prostu PMS albo przeciążenie w pracy.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Dzikitaurus możliwe, nie wykluczam. Ale analogia do leków jest trochę chybiona - rytuał zamknięcia nie kosztuje cię nic, nie ma skutków ubocznych, zajmuje dwie minuty. Jeśli działa, zysk. Jeśli nie działa, nic nie tracisz. To nie jest jak branie aspiryny na wszelki wypadek.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Dzikitaurus Ale zaraz, bo Dzikitaurus ma tu jakiś punkt mimo wszystko. Bo jeśli tłumaczymy negatywne stany "to przez runy" to możemy przestać szukać prawdziwych przyczyn. Znam osoby które każdą słabą noc po wróżeniu wpisywały w zły odczyt i nie szły do lekarza.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Karrot to jest naprawdę ważne zastrzeżenie i mam wrażenie że za rzadko pada w takich rozmowach. Ochrona energetyczna nie zastępuje zwykłego dbania o siebie. Jeśli przez kilka tygodni masz problemy ze snem - idź do lekarza, nie sięgaj po więcej kryształów.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Karrot @Agatha.1 Dobra, ale wracając do pytania Karrot sprzed chwili - czy ktoś miał sytuację gdzie naprawdę poczuł że coś wymknęło się spod kontroli podczas pracy z runami? Bo Agatha.1 powiedziała o drażliwości, ale to jednak dość łagodne. Pytam bo chcę wiedzieć na czym polega to "poważne".


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Nikita mam jedno doświadczenie z tym związane, ale zanim je opiszę - chcę zaznaczyć że sam nie jestem pewien interpretacji. Kiedyś podczas sesji z Hagalaz i Nauthiz jednocześnie przez kilka dni miałem bardzo intensywne sny i poczucie że coś mnie obserwuje. Może sugestia, może zbieżność, może coś więcej. Nie wiem.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Vladi i co zrobiłeś? Jak to zamknąłeś?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@KiraK wróciłem do bardzo podstawowych rzeczy. Fizyczne sprzątanie przestrzeni, sól przy łóżku - tak, wiem jak to brzmi - i kilka dni przerwy od jakiejkolwiek pracy z runami. Po tygodniu wróciło normalnie. Ale znowu - nie wiem co było przyczyną.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Vladi Sól przy łóżku 🙂 No dobra, każdy ma swoje metody. Ale serio - czy ktoś tu wierzy że sól ma moc ochronną? To jest sól, minerał, nie ma w niej nic magicznego.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Dzikitaurus sól ma długą historię w praktykach ochronnych w wielu tradycjach, niezależnych od siebie. Nie musisz wierzyć że to działa chemicznie. Może działa przez intencję, może przez symbolikę, może przez sam akt uważnego ustawiania przestrzeni. Efekt bywa podobny niezależnie od mechanizmu.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 474

@Vladi Mnie bardziej interesuje coś innego - Vladi mówił o Hagalaz i Nauthiz. Czy to chodzi o konkretne runy które są bardziej "ryzykowne" przy pracy bez ochrony? Bo nigdy nie słyszałem żeby jakieś runy były uważane za bardziej obciążające energetycznie niż inne.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Elfin tak, istnieje coś takiego jak runy aettów Hekla - Hagalaz, Nauthiz, Isa - które tradycyjnie są związane z siłami zakłócenia, konieczności i zastoju. Nie znaczy to że są niebezpieczne, ale przy intensywnej pracy z nimi warto być bardziej uważnym na swój stan po sesji. To nie jest zakaz, to kwestia proporcji.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Kobalt a jak to wygląda w praktyce - ta większa uważność? Robisz coś inaczej przed sesją z tymi runami niż z innymi?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Arkania kilka rzeczy. Nie zaczynam takiej sesji gdy jestem już zmęczony albo w złym nastroju. Zwracam uwagę na to co się dzieje ze mną godzinę po, a nie tylko w trakcie. I faktycznie zamykam sesję bardziej świadomie niż przy rutynowym odczycie. Nie ma tu żadnej jednej metody, to kwestia obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle wygląda "świadome zamknięcie" przy konkretnych runach? Bo mam wrażenie że przez cały wątek mówimy o zamykaniu sesji ale każdy rozumie przez to coś innego - jedni myją ręce, inni sypią sól, inni po prostu odwracają runy. Czy to jest wymienne czy każda metoda robi coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Keijla92 myślę że to jest wymienne w sensie funkcji, ale różne osoby potrzebują różnych "kotwic". Mycie rąk jest dobre bo jest fizyczne i znane ciału. Odwrócenie run sygnalizuje koniec kontaktu z symboliką. Sól czy kadzidło to warstwa dodatkowa dla tych którzy potrzebują silniejszego sygnału. Żadna z tych metod nie jest jedyna słuszna.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę teraz ale czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie, trochę naiwne może. Czy jeśli ktoś używa run tylko do nauki, nie do wróżenia - chodzi mi o zapamiętywanie znaczeń, oglądanie ich, rysowanie - to też trzeba stosować ochronę? Czy to dotyczy tylko aktywnej pracy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Luiza75 to nie jest naiwne pytanie, naprawdę. Moja odpowiedź jest taka że nauka symboliki bez intencji wróżebnej jest zupełnie inną aktywnością. Kiedy siedzisz z flashcardami i uczysz się znaczeń, nie otwierasz żadnej sesji energetycznej. Ochrona staje się bardziej istotna gdy intencjonalnie wchodzisz w pracę z pytaniem, z oczekiwaniem odpowiedzi.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Magicwoman To ciekawe rozróżnienie - Magicwoman powiedziała "intencja". Sama zaczęłam się zastanawiać czy nie jest tak że ochrona jest potrzebna dokładnie wtedy gdy intencja jest silna. Im bardziej skupiona praca, im poważniejsze pytanie - tym bardziej warto zadbać o zamknięcie. Czy to jest jakiś ogólny wzorzec który inni też obserwowali?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Kinsia To co Kinsia powiedziała o intencji - to jest chyba najlepsze podsumowanie całego wątku, tylko że otwiera kolejne pytanie. Bo skoro ochrona skaluje się z siłą intencji, to jak ocenić własną intencję przed sesją? Czasem siadam do run z pozornie lekkim pytaniem, a okazuje się że dotykam czegoś dużo głębszego. I wtedy zamknięcie robi się ważniejsze niż myślałem na wejściu.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Kobalt właśnie o to chciałam zapytać bo sama mam z tym problem. Jak rozpoznać w trakcie że sesja stała się "ciężka"? Czy to jest odczucie fizyczne, jakiś sygnał? Bo zdarza mi się że zaczynam od prostego pytania i nagle jest jakiś odczyt który mnie zatrzymuje i nie wiem czy to jest moment kiedy powinnam bardziej uważać na zamknięcie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: