Forum

Asystent AI
Drewno liściaste vs...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewno liściaste vs iglaste do run - która jest lepsza?

Strona 1 / 2

Wpisy: 97
Rozpoczynający temat
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałem poruszyć temat ktory chodzi mi po głowie od jakiegos czasu. Mianowicie - drewno liściaste kontra iglaste przy wycinaniu run. Wiem ze wiele osob po prostu bierze co ma pod ręką, ale mam wrazenie ze to nie jest obojętne dla energii całego zestawu. Sam ostatnio zrobiłem runy z brzozy i z sosny i naprawdę czuję różnicę przy wróżeniu. Brzoza jest jakby lżejsza, bardziej receptywna, sosna trochę bardziej... surowa? Nie wiem jak to inaczej opisać. Macie jakieś doświadczenia z różnymi gatunkami? Które drewno polecacie i dlaczego?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Oj Ceniek, wlasnie o tym myslalam ostatnio! Liściaste zdecydowanie lepsze moim zdaniem. Szczególnie jesion, dąb albo właśnie brzoza. Iglaste mają żywicę, a żywica ponoć blokuje przepływ energii, tworzy jakby barierę. Przynajmniej tak słyszałam i sama tak czuję przy pracy. Sosna nadaje się może do rytuałów oczyszczających, ale do wróżenia bym jej nie polecała.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę. To z tą żywicą i blokowaniem energii to skąd pochodzi, Naparstnico? Bo nie spotkałem się z takim uzasadnieniem w żadnym poważnym źródle dotyczącym run. Historycznie runy rzeźbiono w tym co było dostępne pod ręką, w tym cis, modrzew, sosna. Nie ma żadnej wskazówki ze drewno iglaste jest gorsze do run. Pytam serio, nie złośliwie, bo mi zależy żebyśmy tu nie powielali mitów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Krodo69 No może nie mam na to źródła pisanego, bardziej z doświadczenia własnego i z rozmów na innych forach. Ale efekt jest efektem, nie? Jeśli ktoś czuje że liściaste działa lepiej, to chyba to ma znaczenie, nawet jeśli historycznie nie ma na to dokumentacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Krodo ma rację że trzeba rozdzielić dwie rzeczy: co mówi tradycja, a co czujemy sami. Obie są ważne, ale nie można ich mieszać jako jednego argumentu. Ja używam jesionowych run od wielu lat i są dla mnie bardzo trafne. Ale mam koleżankę która przysięga na modrzewiowe i też jej świetnie chodzi. Więc może pytanie nie jest tyle liściaste czy iglaste, co jakie konkretne drzewo i jakie jest twoje połączenie z nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Betalia To ciekawy punkt widzenia. Ale jak to połączenie nawiązać jeśli dopiero zaczynam? Tzn. czy masz jakiś sposób żeby wybrać drzewo pod siebie, coś konkretnego co możesz zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Z tego co obserwuję w dyskusjach o energii materialnej, ludzie często przypisują właściwości swoje własne stanowi drzewa, a nie gatunkowi. Drewno mokre, niedosuszone czy ze złych warunków będzie się zachowywać inaczej niż suche, sezonowane. Zanim Ceniek dojdziesz do wniosku że sosna jest surowa, a brzoza receptywna, to upewnij się że porównujesz drewno w podobnym stanie i podobnej jakości. To może tłumaczyć część odczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę może nie z fachu bo bardziej numerologia jest moja działka, ale słyszałam ze drzewa mają swoje żywioły i to ma znaczenie. Brzoza to żywioł wody i powietrza, a sosna to ogień i ziemia. I stąd może ta różnica którą czujesz Ceniek? Nie wiem, pytam bo mi to logiczne wydaje się.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Przyporządkowania drzew do żywiołów są różne w różnych tradycjach i mocno zależą od źródła jakie się przyjmie. Nie ma jednego kanonu. Znam systemy gdzie sosna idzie do żywiołu ziemi, a znam takie gdzie do ognia. Więc ciężko na tym budować pewne twierdzenia. Powiem tyle: w Eddach i w źródłach runiczych jesion jest wyróżniony, bo Yggdrasil. To jest konkretna, weryfikowalna podstawa. Reszta to już interpretacje, często całkiem współczesne.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwiczek72)
Połączone: 2 lata temu

A czy cis nie był używany historycznie? Gdzieś czytałem że cis był wyjątkowo ceniony, ale nie pamiętam po co dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Ludwiczek72 Tak, cis pojawia się w źródłach, między innymi w kontekście Eihwaz, bo ta runa jest właśnie z cisem powiązana symbolicznie. Cis to drzewo długowieczne, powiązane ze śmiercią i odrodzeniem, stąd mocna symbolika. Ale cis jest teraz pod ochroną i dostanie go legalnie jest ciężko, więc w praktyce większość ludzi go pomija.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Cenieka bo trochę odpłynęliśmy: czy ktoś próbował robić runy z różnych gatunków i świadomie porównywał przy tym samym rozkladzie? Tzn. pytałeś o to samo, raz jednym zestawem raz drugim? Ciekawi mnie czy efekt jest powtarzalny czy to kwestia nastroju i oczekiwań danego dnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Dagmarka76 Właśnie to próbowałem robić przez ostatnie tygodnie. Robiłem ten sam układ, notowałem. I mam wrazenie ze brzozowe sa bardziej czytelne dla mnie, odpowiedzi jakby bardziej precyzyjne. Ale nie wiem na ile to sugestia własna a na ile realna różnica. Stąd ten wątek, chciałem się dowiedzieć czy inni mają podobne odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe ćwiczenie Ceniek, ale mam jedno zastrzeżenie metodologiczne - skoro ty sam wiedziałeś którym zestawem ciągniesz, to mogło wpłynąć na interpretację. Żeby to naprawdę porównać, trzeba by nie wiedzieć z jakiego drewna są runy w danym momencie. Inaczej to może być po prostu efekt oczekiwań. Nie mówię że tak jest, ale warto o tym pomyślec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Spellbound Ale to jest trochę bez sensu jeśli chodzi o runy. Energia drewna nie jest zależna od tego czy wiemy jakie to drewno. Albo jest albo nie ma. To nie jest eksperyment laboratoryjny.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Naparstnica No właśnie nie wiadomo czy jest czy nie, i o to mi chodzi. Skąd wiadomo że energia drewna robi różnicę a nie nasze przekonanie że robi? Pytam serio. Sama pracuję z runami i bywam sceptyczna wobec takich rzeczy. Nie przekreślam tematu, ale lubię zadawać to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Ta dyskusja o mierzeniu i laboratorium to trochę ślepa uliczka w kontekscie run. Praktyka jest subiektywna z definicji. Ale zgadzam się ze Spellbound że samo zapisywanie wyników to za mało. Ceniek, czy notowałeś też swój stan przed ciągnięciem? Bo nastrój, zmęczenie, poziom skupienia robią gigantyczną róznicę i łatwo to pomylić z właściwościami drewna.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@wisnia_s)
Połączone: 4 lata temu

Ja mam jesionowe i orzechowe, oba zrobiłam sama. Orzech jest bardziej... skupiony? Ciezki. Jesion lzejszy w odczuciu. Nie wiem czym to wytłumaczyć ale jak biorę orzechowe to mam wrazenie że pytanie musi być bardziej konkretne, a jesionowe przyjmują różne pytania. Moze to tylko ja tak mam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Wisnia_S To co opisujesz z orzechem może mieć po prostu logiczne wyjaśnienie - orzech jest cięższy fizycznie, twardszy, inna gęstość drewna, inna faktura. To fizycznie inaczej leży w dłoni i siłą rzeczy inaczej się z tym pracuje. Nie musisz od razu sięgać do energii, żeby to wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i widzę ze miesza się tu kilka porządków na raz. Jedna rzecz to tradycja i symbolika konkretnych drzew, druga to indywidualne odczucia przy pracy, a trzecia to pytanie o energię samego materiału. Każde z tych podejść jest legitymizowane ale wymagają różnych odpowiedzi. Tradycja mówi jedno, odczucia powiedzą drugie, a dyskusja o energii to już inna rozmowa. Nie można odpowiedzieć na pytanie tytułowe bez ustalenia z jakiego punktu patrzymy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Anyzek_61 To dobry podział, masz racje. Chyba zależy mi na wszystkich trzech ale najbardziej na tym praktycznym, czyli który zestaw lepiej słuzy do wróżenia, z czymkolwiek to jest związane. Chce żeby działało, niekoniecznie muszę to rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie, Ceniek to powiedział wprost - chce żeby działało. I to jest uczciwa odpowiedź na całą tę dyskusję. Nie każdy musi wchodzić w hermeneutykę drzew żeby skutecznie wróżyć. Ale wracając do sedna - jeśli chodzi czysto o materiał i praktykę, to brzoza ma w tradycji nordyckiej bardzo konkretne miejsce. Berkana nie wzięła się z powietrza. Więc jeśli czujesz że brzozowe są czytelniejsze, to możliwe że po prostu ta energia jest ci bliższa, nie chodzi o sugestię.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

okej, może trochę przesadziłam z tym laboratroium, przyznaję. Ale dalej uważam że warto wiedzieć czy to drewno robi różnicę czy my sami. Bo jeśli to my, to możemy rozwinąć wrażliwość na każdym zestawie. Jeśli drewno, to ma sens szukać swojego gatunku. To różne wnioski praktyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Spellbound Dobry punkt. I właśnie dlatego zawsze powtarzam: zanim ktoś wejdzie w filozofię energii drewna, niech najpierw sprawdzi czy w ogóle prawidłowo sezonuje materiał. Zielonawe drewno będzie 'energetycznie inne' po prostu dlatego że fizycznie jest inne, pęka, zmienia kształt, zmienia wagę. To może wpływać na odczucia przy ciąganiu.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@zygmunt98)
Połączone: 3 lata temu

A słuchajcie, bo mam takie pytanie które się kręci gdzieś z tyłu głowy przez całą tę dyskusję - czy ktoś w ogóle robił runy samemu z drewna które sam zebrał? Bo wydaje mi się ze to zupełnie inne doświadczenie niż kupowanie gotowych, i że może właśnie to ma największy wpływ na tę 'energię' o której mówimy, nie gatunek sam w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisnia_s)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 33

@Zygmunt98 Ja robiłam i powiem ze różnica jest ogromna. Jak sama zbierasz, sama suszysz, sama wyrzezbiasz - to masz w tym swoj czas i intencje. Gatunke w tym momencie nie jest chyba najważniejszy. Moje orzechowe które robiłam sama są dla mnie dużo bliższe niż jesionowe które kupiłam gotowe, choć jesionowe były ładniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ludwiczek72)
Połączone: 2 lata temu

a jak sie w ogóle zbiera to drewno? tzn czy jest jakis rytual albo sposób żeby to zrobić poprawnie? pytam bo nie miałem pojecia ze to takie ważne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 72

@Ludwiczek72 Jest kilka podejść. Część tradycji mówi o zbieraniu żywych gałęzi z pozwoleniem drzewa, część mówi o zbieraniu suchych gałęzi które już odpadły. Nie ma jednej reguły. Ważniejsza jest intencja przy zbieraniu i późniejsze przygotowanie. Sezonowanie drewna to minimum kilka miesięcy, najlepiej rok. Nie skracaj tego.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@strzaska73)
Połączone: 3 lata temu

oj to ciekawe co Wisnia pisze o samodzielnym robieniu, bo ja zawsze myślałam ze kupione są gorsze i teraz widzę ze to nie do końca tak, zależy od czego kupione, prawda? Bo mam takie kamienne runy ze sklepu ezoterycznego i zastanawiałam się czy kamień w ogóle ma sens albo czy tylko drewno ma tradycyjne podstawy


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Kamienne runy to już zupełnie inny temat i trochę wychodzimy z tematu wątku. Ale krotko - historycznie drewno i kość, kamień jest współczesnym dodatkiem dla rynku. Co nie znaczy ze nie działa jeśli ktoś z tym pracuje. Ale jeśli pytamy o liściaste vs iglaste to kamień zostawmy na inny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Wisni_S i ogólnie do tych co sami robili: ile czasu zajmuje zrobienie jednego zestawu od zera? Tzn realistycznie, z sezonowaniem i wszystkim? Zastanawiam sie nad tym od jakiegoś czasu ale jakoś nie mogę się zebrać, może przez wyobrażenie że to będzie trwać wiecznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisnia_s)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 33

@Dagmarka76 Uczciwie? Jeśli liczysz sezonowanie to rok spokojnie. Ale aktywna praca, tzn samo wycinanie i rytowanie, to może byc kilka wieczorów jeśli masz wprawę, albo kilkanaście jeśli nie. Ja swoje orzechowe robiłam przez trzy tygodnie wieczorami, ale drewno zbierałam i suszyłam wcześniej. Nie jest to projekt na weekend.


Odpowiedz
Wpisy: 97
Rozpoczynający temat
(@ceniek)
Połączone: 2 lata temu

no to teraz mam nowe pytanie do siebie - może problem nie w tym jakie drewno kupię tylko ze w ogóle kupuję gotowe 🙂 Serio, to co piszecie o samodzielnym robieniu brzmi jakby to był inny poziom pracy z runami. Ale zaczynam od zera więc może nie na tym etapie. A wracając do tematu - jeśli kupuje gotowe, to od czego zależy czy to liściaste będzie lepsze od iglastego, poza gatunkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Ceniek, myślę że przy kupowanych ważne jest żeby sprawdzić czy drewno jest dobrze wykończone i czy runy są rytowane a nie wypalane. Wypalanie zmienia strukturę drewna na powierzchni i moim zdaniem zaburza energię. Rytowane są bardziej tradycyjne i lepiej trzymają intencję przy pracy. Liściaste kontra iglaste to przy tym szczegół.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@krodo69)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie nie wiem skąd ten pomysł z wypalaniem jako 'gorsze'. Historycznie stosowano różne metody znakowania i nie ma dowodów że rytowanie było jedyną albo preferowaną. To kolejna rzecz którą wiele osób podaje pewnie a nie mają na to źródła. Naparstnica, skąd to masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Krodo69 eee, szczerze to z kilku forów i z jednej książki której teraz nie pamiętam tytułu. Może przesadziłam z pewnością. Ale odczuciowo dla mnie jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe że dyskusja zeszła na technikę wykonania. Bo jeśli mówimy o energii drewna, to logicznie wypalenie wierzchniej warstwy faktycznie zmienia materiał chemicznie. Nie mówię że to dobre czy złe symbolicznie, ale fizycznie drewno po wypaleniu jest inne niż po rytowaniu nożem. Może stąd to odczucie Naparstnicy, nie koniecznie z tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

przyszedłem tu bo kolega polecił wątek i ogólnie jestem sceptyczny wobec tego wszystkiego, ale to akurat jest logiczne co Pentaklista pisze. Zmiana chemiczna = inna powierzchnia = inne czucie w dłoni. Nie trzeba od razu mówić o energii. Ale pytam serio - czy ktoś z was naprawdę czuje różnicę trzymając różne runy w dłoni? Tak fizycznie, bez wiedzenia co to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Ildefons Tak. I nie jest to przekonanie życzeniowe. Różne drewna mają różną gęstość, temperaturę powierzchni, fakturę i ciężar. To są fakty fizyczne, nie ezoteryka. Czy za tym idzie różnica energetyczna - to już kwestia wrażliwości i interpretacji. Ale że czujesz różnicę trzymając - to pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

prowadzę notatki od jakichś dwóch lat z różnych zestawów których próbowałam i z obserwacji mogę powiedzieć jedno: konsystencja wyników mi się nie pokrywa z gatunkiem drewna, bardziej z moim stanem i ze sposobem w jaki sformułowałam pytanie przed ciągnięciem. Gatunkowi daję może 20% wpływu jeśli w ogóle. Ale to tylko moje dane.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

oo Klatwa to super że to notujesz, też bym chciała ale jakoś mi się nie chce po każdym ciągnięciu siadać i pisać. Jak ty to robisz, masz jakiś system? I czy notujesz też z czego są runy za każdym razem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Wiciokrzew81 System mam prosty - mała kartka przy woreczku z runami i jak coś ciągnę to od razu zapisuję: data, pytanie, które runy, jaki materiał. Potem raz na miesiąc przeglądam. I tak, notuję też z czego są runy, bo właśnie to chciałam sprawdzić przez dłuższy czas. Wyniki mnie szczerze zaskoczyły, bo nie ma wyraźnej różnicy gatunkowej w trafności, za to jest wyraźna różnica zależna od tego w jakim byłam nastroju.


Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Klatwa56 o kurcze, to naprawdę ciekawe że notujesz nastrój przy okazji. Ja bym nawet nie pomyślała żeby to uwzględniać. I właśnie to chyba odpowiada na pytanie Cenka trochę inaczej niż wszyscy tutaj - może zamiast zastanawiać się nad drewnem, warto najpierw popatrzeć na siebie przed ciągnięciem? Ale wracając do drewna - Klatwa, masz w swoich notatkach jakieś różnice między liściastymi a iglastymi w kontekście odczucia w dłoni przynajmniej?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: