Forum

Asystent AI
Przyprawy i zioła s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przyprawy i zioła suszone - różnica między magią a kulinarnością

Strona 2 / 2

Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie nawiązujące do tego, co mówiła Nyja o szkle jako neutralnym. Czy neutralność jest dobra czy zła przy przechowywaniu? Bo z jednej strony nie ingeruje, ale z drugiej nie wspiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Stokrotunia Zależy czego chcesz. Jeśli przechowujesz zioła do wielu celów i nie chcesz, żeby pojemnik narzucał kierunek, szkło jest świetne. Jeśli chcesz pojemnik, który współpracuje, np. glina do ochrony, miedź do energii i ciepła, to wybierasz materiał celowo. Przy runach podobnie myślę o materiale bazy, czy to drewno, kamień, czy metal. Każdy coś wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ta logika stabilności mnie uderza, bo to samo mówi się o kamieniach. Surowy kryształ ma inną energię niż szlifowany, bo przez obróbkę coś w nim zostaje zamknięte. Czy to znaczy, że suszenie ziół działa podobnie jak szlifowanie kamienia? Że to rodzaj obróbki, która nie niszczy, tylko przekształca właściwości?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Malachit77 To porównanie ma sens, ale uwazałabym z jednym. Szlifowanie kamienia bywa kontrowersyjne właśnie dlatego, że interwencja jest mechaniczna i mocna. Suszenie ziół jest bardziej naturalnym procesem, zioła same w sobie wysychają na łące. Więc pytanie, czy ta transformacja jest porównywalna, czy suszenie jest bliższe naturze niż szlifowanie. Moim zdaniem tak, i dlatego suszone zioła są energetycznie spójniejsze z intencją niż kamień po agresywnej obróbce.


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Nyja Mam pytanie, które może być głupie, ale nie rozumiem jednego. Skoro słój jest neutralny, jak mówiła Nyja, a glina jest aktywna, to co z plastikowym pojemnikiem? Bo zdaje się, że wiele osób przechowuje zioła w plastiku, szczególnie te kupione w sklepie. Czy to w ogóle wchodzi w rachubę energetycznie?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Stokrotunia Plastik jest w tradycjach ezoteryckicj materią problematyczną, bo to twór syntetyczny bez historii w żywiole. Nie pochodzi z ziemi w żaden naturalny sposób, jest przetworzony kilka razy. Nie mówię, że zioło przechowywane w plastiku traci absolutnie wszystko, bo to by było przesadzone. Ale jeśli zależy ci na tym, żeby pojemnik przynajmniej nie przeszkadzał, to plastik jest słabym wyborem. Szkło i glina to minimum sensowności.


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Szaman To znaczy, że te zioła ze sklepu w plastikowych pudełeczkach są do niczego magicznie? Bo ja kilka takich mam i teraz zaczynam się zastanawiać, czy w ogóle miało to sens.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Otylka86 Miało, jeśli pracowałaś z intencją. Plastik jest słabym pojemnikiem, ale zioło samo w sobie nie przestaje być tym, czym jest. Jeśli przesypiesz je do szklanego słoja i poświęcisz chwilę na naładowanie go intencją, to nic nie jest stracone. Zioła nie psują się energetycznie przez kontakt z plastikiem tak, jak psuje się żywność przez zepsucie. Raczej ich potencjał jest przyćmiony, nie zniszczony.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, bo chcę wrócić do słojów przy okazji tego, co mówi Nyja. Jeśli suszenie to transformacja naturalna, to czy przechowywanie w szczelnym słoju nie zatrzymuje tej transformacji w pół drogi? Bo zioło dalej wysycha, zmienia się, traci aromat. Zamknięte w szkle to może po prostu zostaje uśpione?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Galia To ciekawe, ale chyba odwrotnie. Szczelny słój nie zatrzymuje transformacji, tylko ją stabilizuje po tym, jak się dokonała. Jeśli zioło jest już dobrze wysuszone, słój po prostu chroni ten stan. Nie spowalnia czegoś, co jest w toku, tylko przechowuje to, co zostało osiągnięte. Przynajmniej tak to rozumiem z perspektywy zachowania energii. Choć przyznam, że w tradycjach runicznych pojemnik do przechowywania też bywa traktowany jako aktywny element, nie tylko bierny.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Muszę tu zapytać, bo ta rozmowa o plastiku i szkle zaczyna mi brzmieć jak coś, co można by zweryfikować albo obalić. Czy ktoś z was porównywał to samo zioło przechowywane w różnych pojemnikach i widział różnicę? Bo to byłoby interesujące. Nie czepiarn się, serio pytam, czy ktoś to sprawdzał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Marlenka50 Ja nie sprawdzałam metodycznie, ale mam coś w rodzaju obserwacji. Kupiłam lawendę w plastiku i przesypałam część do małego słoika, który wcześniej czyściłam solą. Przy rytuałach snu używałam zamiennie i wydawało mi się, że ta ze słoika daje wyraźniejszy efekt. Ale uczciwie mówiąc, mogłam też bardziej skupiać uwagę na tej ze słoika, bo wkładałam w nią więcej wysiłku.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Apolonia99 To jest dokładnie ten problem metodologiczny, o którym pisała Marlenka50. I nie mówię tego złośliwie, sam go mam przy tarocie. Kiedy włożyłam więcej wysiłku, nie wiem, czy karta zadziałała lepiej, czy po prostu lepiej ją odczytałem. To samo tutaj. Ale może to jest właśnie odpowiedź na pytanie Marlenki, że nie da się tego łatwo rozdzielić i może nie trzeba.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: