Forum

Asystent AI
Papieru ze staych k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Papieru ze staych ksiąg - czy można go bezpiecznie utilisować w czarach?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1021
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie bo ostatnio wpadłam na pewien pomysł. Stare książki, te zniszczone, z bibliotek, antykwariatów albo ze strychu - ich strony mają podobno dużą moc ze względu na wiek i energię, którą nasiąknęły przez lata. Czy da się bezpiecznie używać takiego papieru w czarach? Na przykład pisać na nim zaklęcia albo palić go podczas rytuału? Trochę się boję, że stary papier może mieć "cudze" energie, które mogłyby namieszać.


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pytanie jest dobre, ale trzeba je rozłożyć na czynniki pierwsze. Bo "stary papier" to bardzo szerokie pojęcie. Inna sprawa to strona z dziewiętnastowiecznego modlitewnika, a inna strona z jakiegoś jarmarcznego romansu z PRL-u. Energie się różnią zupełnie. Czy wiesz cokolwiek o tym, skąd pochodzi ta konkretna książka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Irenka_92 No właśnie nie bardzo, to są takie przypadkowe stare książki z antykwariatu, żadnych szczególnych informacji o historii nie ma. Myślałam że sam wiek wystarczy, ale może masz rację że to ważne skąd pochodzi?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Mirta Wiek sam w sobie nic nie gwarantuje, a nawet może komplikować sprawę. Papier z bardzo starych ksiąg bywa nośnikiem intencji tych, którzy nad nim pracowali - introligatorów, kopistów, czytelników. Jeśli przez coś takiego przeszły czyjeś modlitwy albo zaklęcia, to masz do czynienia z już naładowanym materiałem. Nie każdemu to odpowiada w rytuale, bo możesz nieświadomie mieszać intencje.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam coś do powiedzenia w tym temacie z własnych doświadczeń. Raz dostałam od znajomej kilka stron wyrwanych ze starego zielnika, podobno z XVIII wieku, i zrobiłam z nich torebkę do zaklęcia ochronnego. Przez jakiś czas czułam dziwny niepokój w domu, nie potrafiłam tego przypisać niczemu konkretnie, ale jak usunęłam ten papier, przeszło. Może przypadek, może nie, ale od tej pory zawsze oczyszczam stare materiały zanim cokolwiek z nimi robię.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak się oczyszcza taki papier? Bo słyszałam o oczyszczaniu kryształów dymem szałwii, ale nie wiem czy z papierem można tak samo, bo się może zniszczyć albo zapalić. Czy jest jakiś inny sposób na stary papier?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Teodozja_C Szałwia w dymie działa, tylko nie trzymaj płonącej wiązki blisko. Wystarczy oprowadzić papier przez dym, nie musisz go nasycać. Można też położyć na noc przy selenicie albo na soli morskiej, ale sól może kruchy stary papier uszkodzić jeśli jest wilgotna. Ja najczęściej używam selenu lub kwarcu górskiego do oczyszczania materiałów, którymi nie chcę ryzykować.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Irenka_92 Jest jeszcze jedna kwestia, o której nikt nie wspomniał. Jeśli papier pochodzi ze starej księgi magicznej albo rytualnej, to nie wystarczy samo oczyszczanie energetyczne. Taki materiał mógł być celowo naładowany przez kogoś, kto wiedział co robi, i takie naładowanie bywa odporne na standardowe metody oczyszczania. Zanim zaczniesz cokolwiek z takim papierem robić, warto sprawdzić wahadełkiem albo innymi metodami, jak ten papier w ogóle reaguje. Skąd w ogóle pochodzi ten zielnik, o którym piszesz celestyna?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Cohen Podobno z jakiegoś dworku na Podlasiu, rozproszono zbiory po śmierci właściciela i to trafiło do obiegu. Nigdy nie udało mi się ustalić nic więcej. Właśnie dlatego mnie to niepokoi do tej pory, nie wiem co to właściwie było.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Cohen Ciekawe co Cohen mówi o odporności naładowania. Spotkałam się z podobnym opisem przy runach wyciętych w starych kawałkach drewna - jeśli ktoś je rytualnie naładował z konkretnym celem, to nawet wielokrotne oczyszczanie nie zawsze resetuje ten ładunek do zera. Z papierem może być podobnie. Mirta, a po co w ogóle chcesz używać tego konkretnie starego papieru? Pytam bo może da się osiągnąć ten sam efekt czymś bardziej neutralnym.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Ludwinia No pomyślałam, że stary papier będzie miał silniejszą energię niż zwykły kupiony w sklepie. Ale z tego co piszecie, to niekoniecznie? Może faktycznie coś prostszego byłoby lepsze...


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Mirta A wracając do tego co Mirta pisała na początku, że boi się cudzych energii - jest jakiś prosty sposób żeby sprawdzić czy papier jest bezpieczny, zanim zacznie się cokolwiek z nim robić? Coś co może zrobić osoba bez dużego doświadczenia?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Teodozja_C Wahadełko to najprostsze wyjście dla osoby bez dużego doświadczenia. Trzymasz papier w jednej ręce, wahadełko w drugiej i pytasz czy materiał jest czysty i gotowy do pracy. Można też po prostu chwilę potrzymać papier w dłoniach z zamkniętymi oczami i zobaczyć jakie pojawiają się odczucia - ciepło, spokój to dobry znak, niepokój czy chłód mogą sygnalizować że coś jest nie tak. To oczywiście wymaga pewnej wrażliwości, ale każda z nas ją ma tylko w różnym stopniu.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Irenka_92 A jak czujesz zmianę po tym oczyszczeniu wahadełkiem, to wahadełko zaczyna kręcić się inaczej, czy po prostu czujesz to ręką? Bo jak trzymałam różne kamienie to czasem czułam mrowienie, ale przy papierze nic nie czułam i nie wiem czy to znaczy że jest czysty, czy że ja po prostu tego nie wyczuwam.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Mirta Brak odczucia w dłoni to niekoniecznie informacja o papierze, to może być informacja o tobie w danym momencie. Wahadełko jest w tym wypadku bezpieczniejsze bo działa bardziej mechanicznie przez twój układ nerwowy niż przez świadomą percepcję. Jeśli chodzi o samą odpowiedź wahadełka, to u większości osób obrót oznacza tak, wahadłowanie w linii oznacza nie, ale musisz najpierw skalibrować swoje wahadełko pod siebie.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Irenka_92 No ale to znowu wychodzi że trzeba się długo przygotowywać zanim w ogóle zacznie się cokolwiek robić. Czy nie można po prostu zaufać intuicji? Jak coś czujesz źle, to znaczy że jest złe, jak nie czujesz nic złego, to bierzesz i używasz?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Wiedunka Intuicja to jest jeden z sygnałów, ale nie jedyny i nie zawsze wystarczający przy nieznanych materiałach. Człowiek może nie czuć czegoś co mimo wszystko wpłynie na rytuał. To tak jak z wodą, możesz nie czuć zapachu a ona jest ska... niezdatna. Przy kamieniach lub prostych materiałach intuicja często wystarczy, ale stary papier z nieznanego źródła to inny kaliber.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czekajcie, mam pytanie - a co jeśli ta "cudza" enrgia wcale nie jest zła? Stary modlitewnik na przykłd mógł być przez lata czytany z miłością i skupieniem, to chyba dobrze by było mieć taki papier w rytuale ochronnym? Czy każda obca energia jest problemem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Fela78 To jest akurat dobre pytanie. Nie każda obca energia jest problemem, masz rację. Ale problem polega na tym, że rzadko kiedy mamy pewność co tam jest. Modlitewnik z czułością używany przez pobożną babcię to jedno. Ale ten sam modlitewnik mógł też leżeć przy łożu śmierci przez lata, być używany przez kogoś w rozpaczy albo głębokiej żałobie. Wszystko to zostawia ślad. Sama intencja użycia nie wymazuje historii.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Pajeczyna No dobrze ale czy nie można by po prostu zintensyfikować oczyszczania żeby to nie miało znaczenia? Jak długo właściwie trwa skuteczne oczyszczenie takiego papieru, bo czytałam że jeden wieczór przy selenicie powinien wystarczyć.


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Wiedunka Jeden wieczór to często za mało przy mocno naładowanych materiałach. Przy starych papierach z nieznanym pochodzeniem ja daję minimum trzy dni, czasem i tydzień. I przy okazji sprawdzam po każdym dniu czy coś się zmieniło. Oczyszczanie to nie jest przełącznik, to proces.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a jestem ciekaw zupełnie innej rzeczy - czy przy używaniu papieru z ksiąg do spalania podczas rytuału ma znaczenie co było na tej stronie? Znaczy, czy strona z tekstem modlitwy to co innego niż pusta strona końcowa tej samej książki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Olaf86 Tak, ma znaczenie, i to spore. Słowa zapisane mają swoją wagę niezależnie od tego w jakim są stanie. Litery i znaki były od wieków traktowane jako nośniki znaczenia nie tylko komunikacyjnego, ale i energetycznego - to fundamentalne założenie niemal każdej tradycji magii liter, od kabały po runy. Strona zadrukowana lub zapisana ma inny potencjał niż czysta. Przy spalaniu możesz nieświadomie uwalniać treść tego co było zapisane.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Cohen to znaczy że jeśli chcę spalić stronę z rytuałem który sama napisałam, to lepiej pisać na świeżym papierze niż na takim z historią? Właśnie planowałam rytuał i zastanawiałam się czy sam wiek papieru dodaje mu mocy, bo gdzieś czytałam że tak jest.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Gabrysia92 Do własnego rytuału, gdzie piszesz własną intencję, zdecydowanie polecam czysty papier. Łatwiej o czystość przekazu. Stary papier z ksiąg to inny temat - może być używany ale wymaga świadomości i przygotowania. Są tradycje, gdzie celowo używa się papieru z modlitewników albo ksiąg religijnych dla wzmocnienia, ale to zwykle robią osoby, które wiedzą dokładnie co biorą i po co.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mam pytanie, może głupie, ale mi przyszło do głowy, bo Olaf86 wcześniej pytał o strony z tekstem. Co jeśli na stronie jest ilustracja, nie tekst? Rysunek zioła albo planety z jakiegoś starego herbarza? Czy obraz ma inną energię niż słowa, czy podobną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Fela78 Nie głupie, ja sam się nad tym zastanawiam. Grafiki w starych zielnikach były często robione z precyzją rytualną, mam na myśli że autor rozumiał rośliny w kontekście ich właściwości. Nie wiem czy to ma przełożenie na energię strony ale Cohen byłby tu lepszym głosem.


Odpowiedz
Wpisy: 1426
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Obraz i słowo to w tradycji magicznej dwa różne klucze. Słowo aktywuje przez znaczenie i dźwięk, obraz przez formę i skojarzenie symboliczne. Strona z ilustracją zioła z dobrego herbarza może faktycznie być bardziej jednoznaczna w swojej energii niż strona z mieszanym tekstem, bo intencja jest klarowna. Pytanie tylko czy herbarz był używany przez kogoś jako księga praktyczna, to zmienia sprawę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Cohen A gdyby to był herbarz lekarski, nie magiczny, to ta energia byłaby bardziej neutralna? Pytam bo mam w głowie pewien fragment z takiej książki i właśnie zastanawiam się nad jego użyciem przy rytuałach zdrowotnych. Lekarskie podejście do roślin to nie jest magia, ale czy energia zapisanej wiedzy o leczeniu jakoś pracuje?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Ludwinia To jest właśnie jeden z tych przypadków gdzie granica jest rozmyta. Dawne zielarstwo lekarskie i obrzędowe były przez wieki przeplatane, nie istniało czyste oddzielenie. Autor herbarza z XV czy XVI wieku nie myślał w kategoriach świeckich jak my. Więc energia strony o dziurawcu nie jest tylko chemiczna, że tak powiem.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale skoro mówimy o ziołach i starych księgach, to może chodzi też o to przy jakim księżycu papier jest użyty, nie tylko o to skąd pochodzi? Czytałam że faza księżyca może wzmocnić lub osłabić działanie materiałów rytuałowych i może to miałoby wpływ na to czy obca energia w papierze jest bardziej aktywna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Gabrysia92 Faza księżyca ma znaczenie przy samym rytuale, to prawda. Ale na obecność cudzej energii w materiale faza nie wpływa, ona tam jest albo jej nie ma niezależnie od nocy. To co faza może zmienić to to jak mocno coś reag... znaczy jak aktywnie coś pracuje. Przy pełni wszystko jest głośniejsze, więcej się dzieje. Ale to nie jest powód żeby przekładać oczyszczanie na nowiu.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, wróćmy do tej strony praktycznej bo mi się to wszystko zaczyna mieszać. Mam rozumieć że bezpieczna kolejność to: oczyszczenie przez kilka dni, sprawdzenie wahadełkiem, i dopiero wtedy użycie w rytuale? Czy jest jeszcze coś pomiędzy tymi krokami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Teodozja_C Pomiędzy oczyszczaniem a użyciem polecam jeszcze wyraźne naładowanie własną intencją. Samo oczyszczenie zostawia materiał pusty, ale pusty to nie znaczy gotowy. Chwila skupionego trzymania papieru z konkretnym wyobrażeniem tego do czego ma służyć, to taki krok który wielu pomija i potem się dziwi że rytuał jest bez wyrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie coś czego mi brakowało, ten krok z naładowaniem własną intencją. Rozumiem teraz że papier sam z siebie nic nie zrobi, jest tylko materiałem. Ale czy jest jakaś różnica między papierem ze starej księgi a czystym papierem pod kątem tego naładowywania własną intencją? Znaczy czy stary papier przyjmuje intencję łatwiej czy trudniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Mirta Z mojego doświadczenia stary papier ma coś jak wytarte koleiny, że tak to ujmę. Jeśli był przez lata używany w konkretnym celu, to łatwiej mu wracać w tamtą stronę niż iść w nową. Dlatego właśnie ten zielnik który opisywałam wcześniej tak mnie niepokoił, nie wiedziałam w jakie koleiny wpycham swój rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

@celestyna Koleiny, to super obrazowe, rozumiem. Ale jak już oczyscisz ten papier kilka dni i naładujesz właną intencją, to te stare koleiny zostają czy zostają wypełnione nową energią? Bo to by chyba decydowało o tym czy w ogóle warto się bawić w stare papiery.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Fela78 Moim zdaniem zostają, tylko głębokość ma znaczenie. Płytkie koleiny z kilku lat użytkowania można nadpisać. Głębokie, wieloletnie, intensywne, te są trudniejsze. Właśnie dlatego Cohen wcześniej pisał o tym że niektóre naładowania są odporne. To nie jest makabryczne, po prostu niektóre materiały mają silną historię i ona nie odchodzi łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam głupie pytanie, trochę z boku ale związane z tematem. Czy jak sie spali stary papier w rytuale, to te energie z papieru idą razem z dymem? Czytałam gdzies ze spalenie uwalnia energie, ale nie wiem czy to znaczy ze sie ich pozbywamy czy ze je wysyłamy w świat.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Alinka92 Pytanie wcale nie głupie, bo to jest kluczowa różnica. Spalanie może być zarówno uwalnianiem jak i wysyłaniem, zależy od intencji i kontekstu rytuału. Jeśli spalasz z zamiarem oczyszczenia i zakończenia, energia się rozprasza. Jeśli spalasz jako nośnik, dym niesie twój przekaz. Problem ze starym papierem o nieznanej historii jest taki, że przy spalaniu trudno kontrolować co jeszcze do tego dymu dołącza.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Pajeczyna No to w takim razie czy w ogóle ma sens używać starych papierów jeśli jest tyle komplikacji? Czysty papier, napisana własna intencja, spalone przy odpowiedniej fazie, proste i kontrolowane. Po co ta cała historia ze starymi stronami?


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Pajeczyna No to w takim razie czy w ogóle ma sens używać starych papierów jeśli jest tyle komplikacji? Czysty papier, napisana własna intencja, spalone przy odpowiedniej fazie, proste i kontrolowane. Po co ta cała historia ze starymi stronami?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Wiedunka Bo stary papier nie jest tym samym co czysty. To jakbyś powiedziała po co gotować na starej żeliwnej patelni skoro teflonowa jest łatwiejsza. Możesz. Ale to nie to samo. Stary materiał ma coś w sobie co nowy po prostu nie ma, i właśnie o to chodzi tym którzy po niego sięgają.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Irenka_92 Ale to trochę zależy od tego czego szukamy, nie? Jeśli ktoś robi prosty rytuał intencyjny, to czysty papier wystarczy. Stary papier ma sens jeśli chcemy połączyć się z czymś konkretnym, z tradycją, z kontekstem tej księgi. Pytanie do Mirty właściwie, bo ona zaczynała temat, po co jej był ten stary papier? Czy chodziło o samą magię czy o to połączenie z czymś starszym?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Olaf86 Właśnie o to połączenie mi chodziło. Mam fragment starego herbarza, nie wiem dokładnie z którego wieku, i chciałam użyć strony z opisem konkretnego zioła przy rytuale związanym z tym ziołem. Myślałam że to wzmocni działanie. Ale po tej rozmowie zaczynam się zastanawiać czy nie przesadzam z komplikowaniem.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Mirta Nie przesadzasz. To jest jeden z klasycznych sposobów wzmacniania rytuałów ziołowych, użycie tekstu lub obrazu z tradycji, która dana rośliną się zajmowała. Pytanie jest inne, czy ta konkretna strona jest na tyle czysta że można ją włączyć, czy niesie coś co przeszkodzi. To trzeba sprawdzić, a nie zakładać.


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Cohen Jak sprawdzić czy strona jest czysta, to już było mówione, wahadełko i oczyszczanie. Ale mam pytanie, co jeśli wahadełko daje niejednoznaczną odpowiedź? U mnie czasem kręci się jakoś pośrodku i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Teodozja_C Niejednoznaczna odpowiedź wahadełka to też informacja. Znaczy że coś tam jest, ale nie jest mocne albo że materiał jest mieszany energetycznie. Wtedy bym wydłużyła oczyszczanie i sprawdziła ponownie. Nie forsowałabym takiego materiału do ważnego rytuału.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Mirta A wracając do tego co Mirta mówiła o herbarzu, to czy sama strona z tekstem o ziole działa tak samo jak strona z rysunkiem tego zioła? Bo wcześniej Cohen pisał że obraz i słowo to różne klucze, ale nie do końca to ogarnełam, mozna rozwinąć?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Fela78 Spróbuję krótko. Tekst opisujący roślinę odwołuje się do wiedzy, do właściwości zapisanych słowami. Obraz tej rośliny odwołuje się do jej formy, do rozpoznania przez zmysł. W rytuale ziołowym obraz może być bliżej samej rośliny, tekst bliżej intencji wobec niej. Ani jedno ani drugie nie jest lepsze, są po prostu różne wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to ma znaczenie w jakim języku jest ten tekst w herbarzu? Łacina, stara polszczyzna, może to zmienia coś w energii słów? Czytałam że języki sakralne mają inną częstotliwość i może dawna łacina botaniczna też coś wnosi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Gabrysia92 Języki sakralne to temat na osobny wątek, ale powiem tyle, że sama łacina nie jest automatycznie sakralna, to zależy od kontekstu w jakim była używana. Herbarz medyczny pisany po łacinie dla studentów medycyny to co innego niż tekst liturgiczny. Energia nośnika to nie to samo co energia języka.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Ludwinia No dobra ale dalej nie rozumiem jednego, jeśli oczyszczam papier i naładowuję własną intencją, to po co mi właściwie ten stary tekst? Mógłby to być równie dobrze jakiś stary gazetowy papier. Gdzie tu sens?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Wiedunka pyta o sedno, i rozumiem skąd to pytanie, ale myślę że tu chodzi o coś co trudno ująć w logiczny schemat. Kiedy trzymam w rękach stronę z herbarza który był przez kogoś czytany, studiowany, może używany przy pracy z ziołami, czuję że to nie jest pusty nośnik. To nie jest kwestia tego co napiszę, ale tego co już tam było zanim wzięłam do ręki.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

@celestyna Ale jak to pogodzić z tym że oczyszczasz go z poprzednich energii? Jesli oczysczasz, to ta historia co tam była znika, i zostaje zwykły stary papier, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Alinka92 Dobre pytanie, i właśnie tu jest ta różnica o której Celestyna mówiła z tymi koleinami. Oczyszczenie zdejmuje energię nagromadzoną, ale nie zdejmuje struktury materiału. Stary papier po oczyszczeniu nadal jest starym papierem, z jego fakturą, składem, historią fizyczną. To co zdejmujesz to naładowanie, nie samą naturę.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale mam pytanei bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Czy w ogóle można samemu ocenić że papier jest dość stary żeby miał tę właśiwość o której piszecie? Znaczy czy pięćdziesięcioletnia książka to już wystarczy, czy musi być naprawdę stara, setki lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Macierzanka Nie ma tu żadnej daty granicznej, to nie jest kwestia metryki papieru. Chodzi o to co ten papier przeżył, gdzie był, w czyich rękach, do czego służył. Pięćdziesięcioletni notes studenta medycyny i pięćdziesięcioletni zielnik babci zielarki to dwa zupełnie różne przedmioty energetycznie, nawet jeśli papier podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Pajeczyna ma dla mnie sens w kontekście mojego herbarza. Nie wiem kto go miał przede mną, ale sam fakt że był to herbarz, że ktoś z nim pracował przy ziołach, wydaje mi się znaczący. Choć przyznam że nie wiem jak głęboko mogę ufać temu co czuję trzymając go w rękach, może to sugestia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Mirta porusza coś ważnego. To pytanie o sugestię kontra rzeczywiste odczucie wraca w wielu rozmowach o przedmiotach magicznych. Zastanawiam się czy da się je rozróżnić, i jeśli tak, to po czym? Wahadełko jest jednym sposobem, ale czy jest coś co sama Mirta mogłaby zrobić żeby sprawdzić swój własny odczyt bez zewnętrznego narzędzia?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Eteria Sugestia i odczyt energetyczny dają niekiedy to samo uczucie, bo oba przechodzą przez ten sam aparat percepcyjny. Jednym ze sposobów jest test w ciemno, czyli oczyszczenie kilku podobnych materiałów, przemieszanie ich bez patrzenia i sprawdzenie który z nich daje które odczucie. Jeśli trafisz na herbarz bez podpowiedzi wizualnej, to masz już coś do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Test w ciemno brzmi sensownie, ale czy to nie trochę bez sensu przy herbarzu? Znaczy, oczyszczam go, mieszam z innymi kawałkami papieru i... wtedy co właściwie sprawdzam? Czy to nie eliminuje tego kontekstu o którym cały czas mówimy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Mirta Nie eliminuje, bo papier nie traci swojej struktury przez pomieszanie go z innymi. Test w ciemno sprawdza twój odczyt bez wsparcia wzroku, bez sugestii. Jeśli bezbłędnie wskazujesz herbarzową stronę po omacku, to jest to inny rodzaj potwierdzenia niż tylko poczucie.


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 276

@Pajeczyna Wróćmy może do wahadełka bo wciąż nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie. Pisałam że wahadełko daje mi niejednoznaczną odpowiedź, Pajeczyna powiedziała że to znaczy że coś tam jest ale nie mocne. Ale jak długo wtedy oczyszczać? Godzinę, noc, tydzień?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Teodozja_C Nie liczyłabym w godzinach. Oczyszczaj, poczekaj dzień albo dwa, sprawdź ponownie. Jeśli nadal niejednoznaczne, powtarzaj. Ja przy trudnych materiałach robiłam po trzy rundy z przerwami i dopiero po trzeciej klarowna odpowiedź. Nie ma tu stałego harmonogramu.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Mirta Czy to nie oznacza że przy takim herbarzu jak ma Mirta, który może pamiętać dziesiątki lat, oczyszczanie mogłoby trwać naprawdę długo? Tygodniami? Czy to w ogóle wykonalne przed rytuałem?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Macierzanka Mam wrażenie że trochę mieszamy dwa różne podejścia. Jedno zakłada że stary materiał jest obciążony i trzeba go oczyścić zanim użyjemy. Drugie mówi że ta starość jest właśnie wartością. Jeśli oczyszczamy do końca, to czy nie wyrzucamy tego co chcemy zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jak dokładnie ten test rozbić na kroki? Oczyszczam kilka kartek, kładę je odwrócone i po prostu dłonią przesuwam po każdej? Czy trzeba jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Fela78 Mniej więcej tak. Możesz trzymać rękę kilka centymetrów nad każdą kartką i porównywać odczucia. Kluczowe jest żeby nie patrzeć i żeby ktoś inny pomieszał materiał, albo ty sam po zamknięciu oczu. Inaczej mózg zapamiętuje które gdzie leżało.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

A można to zrobić samemu bez nikogo do pomocy? Pytam bo nie bardzo mam kogoś, kto by rozumiał o co chodzi, i nie chcę tłumaczyć całego tego zestawu zagadnień znajomej, która i tak mi nie wierzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Wiedunka Sama mogę. Wkładam kartki do kopert, mieszam koperty z zamkniętymi oczami, numeruję je nie patrząc, potem sprawdzam każdą. Trochę zabawy z tym, ale eliminuje problem znajomości układu.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

@celestyna Dokładnie to mnie też trapi w tej dyskusji od jakiegoś czasu. Oczyszczanie pełne kontra oczyszczenie częściowe, które tylko zdejmuje to co negatywne. Czy ktoś tu stosuje to drugie podejście i jak odróżnia co jest negatywne, a co jest pożądaną patynąenergetyczną?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Ludwinia To rozróżnienie jest centralnym pytaniem tej rozmowy i nikt go jeszcze nie podjął wprost. Sam pracuję z czymś co możnaby nazwać oczyszczaniem selektywnym. Intencja oczyszczenia formułowana jest jako usunięcie tego co obce i przypadkowe, z pozostawieniem tego co wynika z przeznaczenia materiału. Ale to wymaga bardzo świadomej pracy z intencją.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Cohen Właśnie, mam rytuał zaplanowany i nie mogę go odkładać bez końca. Ale to co Cohen napisał o selektywnym oczyszczaniu bardzo do mnie przemawia. Tylko zastanawiam się czy jestem na tyle doświadczona żeby to dobrze uformułować. Czy moja intencja będzie wystarczająco precyzyjna?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Mirta Mirto, powiem ci szczerze, że jak zaczynałam to też sie bałam że moja intencja bedzie za słaba albo zła. Ale ta precyzja nie przychodzi od razu, przychodzi z próbowaniem. Gorzej jak człowiek w ogóle nie spróbuje. Twój herbarz czeka, rytuał czeka, zrób ten test z kopertami o którym Irenka mówiła i sprawdź co czujesz.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Mirta A wracajac do tematu świec bo chyba zgubilismy ten wątek, ktoś na początku pytał o świece z łoju, czy to sie wiąże z tym co Mirta robi z herbarzem? Bo może do rytuału ziołowego lepiej pasują właśnie świece z naturalnego tłuszczu niż woskowe?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Fela78 Świece łojowe to inny energetyczny wydźwięk niż woskowe, masz rację że to nie jest obojętne. Łój to materiał zwierzęcy, mocno ziemski, związany z ciałem i z tym co fizyczne. Do rytuałów ziołowych, które mają działać na poziomie materialnym, to może być trafne. Ale wymagają innego przygotowania, bo sam łój jest cięższy energetycznie i przed użyciem warto go przeprowadzić przez oczyszczenie dymem lub intencją. Mirta, czy masz dostęp do takich świec, czy szukasz czegoś co możesz łatwiej zdobyć?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1021

@Pajeczyna To co Pajeczyna napisała o łoju bardzo mnie zastanawia. Mam akurat dostęp do świec łojowych, kupiłam je dawno i nie wiedziałam do czego użyć. Ale jak to działa w połączeniu z papierem ziołowym? Tzn. czy materiał świecy wzmacnia coś co jest już w papierze, czy to są osobne warstwy energetyczne rytuału?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Mirta To jest dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Świeca i materiał pisarski to w rytuałach dwa różne nośniki. Świeca daje kierunek i czas trwania. Papier daje zapis intencji. Jeśli są w harmonii energetycznej, wzmacniają się. Ale to nie jest automatyczne. Mogę zapytać inaczej: co konkretnie chcesz osiągnąć tym rytuałem, Mirto? Bo od tego zależy czy łój w ogóle ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Cohen Właśnie, bo łój ma w sobie coś czego wosk nie ma. To materiał który był częścią żywej istoty. Przy rytuałach związanych z ziołami, z ziemią, z płodnością to może być bardzo spójne. Ale przy intencjach bardziej eterycznych, duchowych, łój może zbyt mocno ciągnąć w dół. Mirto, jaki to rodzaj rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Poczekajcie, nie ogarniam. Jak mozna mieć intencję żeby coś zostawić, jak sie czysci? Tzn jak to działa w praktyce bo teoretycznie to nie bardzo mi sie spina...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Alinka92 W praktyce to chodzi o to co mówisz lub myślisz w trakcie oczyszczania. Nie mówisz "oczyść ten papier ze wszystkiego", mówisz coś w rodzaju "oczyść ze wszystkiego co nie należy do jego istoty". To różnica, która przekłada się na intencję, a intencja kształtuje efekt. Przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ma znaczenie w jakiej fazie księżyca takie oczyszczanie robimy? Bo czytałam że ubywający księżyc jest dobry do usuwania, więc może przy nim oczyszczanie jest skuteczniejsze i ten negatywny nałóg schodzi lepiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Gabrysia92 Fazy księżyca działają jako wzmocnienie intencji, nie jako gwarancja. Ubywający pomaga przy pracy z usuwaniem, to prawda, ale jeśli intencja jest słaba albo niesprecyzyowana, faza nie zastąpi jej siły. Poza tym Mirta może nie chcieć czekać tygodniami na właściwą fazę.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz zaraz, to teraz wychodzi że nie tylko papier trzeba dobierać ale i świecę? To jest bardzo skomplikowane. A jeśli ktoś ma tylko woskowe świece, to lepiej zrezygnować z rytuału czy użyć tego co jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Teodozja_C Zdecydowanie nie rezygnować. Wosk pszczeli ma własną bardzo silną energetykę, jest związany z kolektywem, z pracą, z precyzją intencji. Łój jest mocniejszy w ziemskim sensie, ale wosk nie jest słabszy, jest inny. Dobieranie materiałów to ideał, ale nie warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A pszczeliwy wosk to co innego niz zwykły wosk parafinowy? Bo w sklepach głównie parafina jest i zawsze sie zastanaiwałam czy to robi różnicę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Macierzanka To zupełnie inny materiał. Parafina to produkt petrochemiczny, nie ma żadnego związku z naturą poza tym że fizycznie się pali. Pszczeli wosk to zupełnie inny poziom energetyczny. Jeśli pracujesz z materiałami organicznymi jak stary papier ziołowy, mieszanie ich z parafiną to trochę jakbyś łączyła dwie różne warstwy rzeczywistości które się nie komunikują.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Ludwinia No i co teraz, bo wiekszość świec dostępnych normalnie w sklepie to parafinowe. I co, do każdego rytuału trzeba kupować spejcalne świece? To trochę kosztowne jeśli ktoś dopiero zaczyna...


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Fela78 Prawda jest taka ze intencja nadal robi różnicę nawet przy parafinie. Znam ludzi co robią rytuały przy zwykłych świeczkach z marketu i ich praca jest silna, bo oni wkładają w to co robią naprawdę dużo z siebie. Materiał pomaga, ale nie zastępuje. Choć jak już mamy wybór, to warto wybrać lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 1021
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadając Cohenowi i Pajeczynie - to jest rytuał ochronny z elementami wzmocnienia konkretnej intencji dotyczącej domu. Właśnie dlatego sięgnęłam do herbarza, bo znalazłam tam przepis ziołowy na taką właśnie mieszankę. Papier z tej samej księgi wydawał mi się naturalnym uzupełnieniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 148

@Mirta Ok ale jeśli ten herbarz należał do kogoś konkretnego, to ochrona rytuałem z jego strony to jest ochrona dla Mirty czy dla tamtej osoby albo jej linii? Tzn. czy energia jest przypisana do materiału czy do intencji składającej rytuał? Bo to mnie troche dezorientuje...


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Alinka92 Bardzo trafne pytanie. Materiał wnosi energetyczny kontekst, ale intencja definiuje do kogo i po co. Ty jako wykonawca rytuału jesteś punktem orientacyjnym. Papier z herbarza przynosi swoją historię jak składnik, ale to ty mówisz "ta ochrona jest dla mojego domu". Stara energia staje się zasobem, nie gospodarzem.


Odpowiedz
Wpisy: 1426
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo istotna informacja. Rytuał ochronny domu z ziołowym podkładem to idealne miejsce dla łoju, szczególnie jeśli herbarz jest stary i pochodzi z tradycji domowej. Łój był historycznie materiałem dosłownie domowym, wyrabianym w gospodarstwach. Ta koherencja może być silniejsza niż się spodziewasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Cohen Zgadzam się z Cohenem. I wróćmy na chwilę do tego papieru bo to był oryginalny temat. Skoro rytuał jest ochronny i domowy, to patyna herbarza zamiast być przeszkodą, może być dokładnie tym czego potrzebujesz. Lata korzystania z tej księgi w domowym kontekście to energia jakiej nie kupisz w sklepie z kryształami.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: