Tak, używamy tego w naszym kręgu od dwóch lat. Zamiast phallicznego athame wchodzącego do kielicha, przelewamy między dwoma kielichami. Symbolizuje przepływ i równowagę bez binarnej płci.
To ładna alternatywa. Współczesna praktyka musi ewoluować z czasami.
Choć ja uważam że tradycyjny Wielki Rytuał ma głęboką symbolikę unii przeciwieństw. Nie trzeba go interpretować dosłownie jako heteroseksualny akt.
Przepraszam że wracam do podstaw, ale różnica między kielichem a kotłem?
Kielich to kubek z trzonkiem, głównie do płynów i picia. Kocioł to większe, okrągłe naczynie do gotowania, palenia, transformacji. Różne funkcje.
Kocioł też jest bardziej związany z transformacją i tworzeniem, a kielich z przyjmowaniem i receptywnością.
A w którym miejscu ołtarza powinien stać kielich?
Tradycyjnie na zachodzie, bo reprezentuje żywioł Wody. Ale to nie jest sztywne prawidło.
A może być kolorowy? Widziałam niebieski szklany kielich.
Oczywiście. Niebieski pasuje do Wody. Zielony też. Czarny. Fioletowy. Kolor może wzmacniać intencję.
Mam fioletowy kielich do pracy z intuicją i jeden czerwony do rytuałów miłosnych.
Czerwony do miłości? Myślałem że kielich to Woda a Woda nie łączy się z miłością?
A co dajecie do kielicha oprócz wina? Ja słyszałem że niektórzy dają miód.
Woda miodowa, sok owocowy, mleko, herbata, czysta woda. Zależy od rytuału i intencji.
Przy rytuałach księżycowych używam wody z dodaniem srebrnej esencji. Przy sabbatach sezonowe napoje - jabłkowy na Mabon, miód na Lammas.
Mleko dla Bogini w aspekcie Matki. Czerwone wino dla Boga. Biała woda dla Dziewicy.
A czy muszę pić z kielicha podczas rytuału?
Nie musisz nic. To twoja praktyka. Możesz tylko błogosławić i wylewać jako libację.
W moim kręgu zawsze pijemy wszyscy. To tworzy wspólnotę i dzieli energię. Ale w pracy solowej często tylko wylewam jako ofiarę.
A jak wylewać libacje? Po prostu na ziemię?
Jeśli jesteś na zewnątrz - tak, na ziemię z szacunkiem i intencją. W domu możesz mieć specjalne naczynie ofiarowe które później wylewasz na zewnątrz.
Ja mam doniczkę z rośliną na ołtarzu i wylewam tam. Roślina rośnie jak szalona.
Wracając do zakupów - ile powinienem wydać na pierwszy kielich?
Możesz wydać 0 złotych jeśli masz w domu kieliszek do wina. Albo 20-50zł na coś prostego ze szkła. Nie musisz wydawać fortuny.
Mój pierwszy kielich to był kubek Ikea za 15zł. Służył mi rok zanim kupiłam coś ładniejszego. I co z tego?
Dokładnie. Obsesja na punkcie drogich narzędzi to pułapka komercji. TikTok i Instagram pełne młodych czarownic pokazujących drogie narzędzia jakby to był konkurs piękności.
Ale z drugiej strony, jeśli kogoś inspiruje piękny przedmiot do praktyki, to też ma wartość?
