Forum

Asystent AI
Butelki i słoiki ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Butelki i słoiki magiczne - przechowywanie zaklęć


Wpisy: 1603
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio mocniej pracować z butelkami i słoikami i zastanawiam się, jak wy do tego podchodzicie. Chodzi mi konkretnie o to, jakie naczynia wybieracie i dlaczego. Czy macie zasadę, że szkło musi być nowe, czy może używacie starych słoików po dżemie? Bo czytałam różne podejścia i nie ma tu jednej odpowiedzi. Ciekawi mnie też, czy ktoś zwraca uwagę na kształt albo kolor szkła, czy to dla was w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 1303
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze używam nowego szkła, nigdy po jedzeniu. Mam wrażenie, że stare słoiki niosą ze sobą energię tego, co w nich było, i to może zakłócić intencję. Ale znam osoby, które twierdzą, że to bez znaczenia, byleby wyczyścić energetycznie. Może zależy od rodzaju zaklęcia? Ciekawi mnie, czy ktoś tu porównywał oba podejścia i zauważył różnicę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Faddi Właśnie, to zależy od celu. Przy czarach słodkich, miodowych, spokojnie można użyć starego słoika po dżemie, ale trzeba go naprawdę porządnie oczyścić, nie tylko fizycznie. Ja wygrzewam w soli przez noc albo okadzam dymem z szałwii. Natomiast przy czarach ochronnych wolę coś, co nigdy nie miało w sobie jedzenia, bo nie chcę mieszać wibracji. Próbowałeś kiedyś oczyścić stary słoik i sprawdzić, czy robi różnicę w działaniu?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Rodis A czyszczenie solą to znaczy wsypujecie sól do środka? Zostawiacie na noc i wyrzucacie tę sól potem? Nigdy tego nie robiłam i nie wiem, jak to wygląda w praktyce. I czy każda sól działa, czy musi być jakaś konkretna?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Golta Tak, wsypujesz sól, zakręcasz i zostawiasz. Sól pochłania resztki energii. Potem wyrzucasz ją poza dom, najlepiej na ziemię. Możesz też obrócić słoik trzy razy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, żeby rozluźnić to, co w nim siedzi, zanim zaczniesz czyścić. Próbowałaś już kiedyś okadzania jako alternatywy, czy wolisz zostać przy soli?


Odpowiedz
Wpisy: 1035
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne podejście niż Rodis i Faddi w kwestii naczyń. Uważam, że kształt słoika ma znaczenie. Wąska butelka z długą szyjką lepiej skupia intencję do wewnątrz, nie rozprasza. Słoiki szerokie są ok przy zaklęciach, które mają promieniować, działać na zewnątrz. Ktoś jeszcze zwraca na to uwagę, czy to tylko moje odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Kunia Nie myślałem o tym w ten sposób, ale to ma sens. Mam jedną butelkę apteczną z ciemnego szkła, taką starą, i zawsze jej używam do zaklęć ochronnych. Może instynktownie czułem właśnie to, o czym mówisz. Czy masz jakąś zasadę, skąd wiesz, że kształt jest odpowiedni do konkretnego zaklęcia, czy to bardziej intuicja?


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam inne pytanie, które mnie dręczy. Skąd w ogóle wiedzieć, że zaklęcie w butelce działa? Znaczy, że jest aktywne? Czy po prostu zakopujesz i masz wierzyć? Zrobiłam taką butelkę kilka tygodni temu i do dziś nie wiem, czy cokolwiek się dzieje. Czy wy macie jakiś sposób na weryfikację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Alamina A co włożyłaś do tej butelki i jaki miałaś cel? Bo od tego trochę zależy to, co czujesz albo nie czujesz po fakcie. Niektóre butelki są stworzone po to, żeby pracowały cicho, w tle, i właśnie brak odczuć może być znakiem, że wszystko gra.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Robiłam butelkę ochronną, wsypałam czarną sól, gwoździe, trochę rozmarynu i zamknęłam ze świecą. Zakopałam przy wejściu. Cel był taki, żeby odchylać złą energię od domu. Ale nie czuję żadnej różnicy. Czy to normalne, że butelka ochronna tak mało daje odczuć, czy może coś zrobiłam źle?


Odpowiedz
26 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Alamina Szczerze, butelki ochronne rzadko dają coś, co czujesz bezpośrednio. Działają jak zabezpieczenie, które zauważasz dopiero z perspektywy czasu, że pewne rzeczy przestały się dziać. Ja zakopałam swoją przy wejściu ładnych kilka lat temu i dopiero po kilku miesiącach zobaczyłam różnicę w ogólnej atmosferze w domu. Czy nie ma czegoś, co wcześniej się zdarzało regularnie, a teraz przestało?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Herga A jak długo zostawiasz taką butelkę zakopana? Czy trzeba ją w końcu odkopać i odnowić zaklęcie, czy może leżeć w nieskończoność? Bo nigdzie nie mogłem znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Lubon Zależy od materiałów w środku. Jeśli dałaś świeże zioła, to po roku warto odkopać i zrobić nową, bo zioła tracą moc. Jeśli tylko minerały i metale, może stać dłużej. Ja swoją odkopałam po dwóch latach i zrobiłam na nowo, bo czułam, że swoje zrobiła. Ty masz zakopane jakieś butelki, czy jeszcze nie próbowałeś tej metody?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Herga Wracając do kwestii samych naczyń, bo to mnie bardziej ciekawi. Czy ktoś używa glinianych naczyń zamiast szklanych? Staram się dobierać materiał do żywiołu zaklęcia i glina przy czarach ziemi wydaje mi się bardziej spójna niż szkło, które jest bardziej powietrzne. Czy ktoś to porównywał w praktyce?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Kobalt Używałam glinianych, ale mam problem z tym, że są przepuszczalne. Wilgoć wchodzi i wychodzi, co może rozpraszać intencję albo wręcz ją wypłukiwać. Pewnie zależy, jak szczelna jest ceramika. Szkliwiona ceramika to już inna sprawa. Czy próbowałeś porównać, jak zachowuje się glina szkliwiona kontra zwykła?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Kunia To właśnie ta kwestia mnie zatrzymała przy szkle. Ale przy zaklęciach zakopywanych pomyślałem, że ta przepuszczalność w glinianym naczyniu może być zaletą, że zaklęcie dosłownie przenika do ziemi. Chociaż nie testowałem tego porównawczo i szczerze nie wiem, jak to zmierzyć w praktyce. Może ktoś inny miał jakieś obserwacje?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Kobalt Słucham tej rozmowy o materiałach i nasuwa mi się pytanie, czy kolor szkła też ma jakieś znaczenie? Widziałam gdzieś, że ciemne butelki, brązowe albo niebieskie, są lepsze do pewnych zaklęć, ale nie pamiętam, dlaczego tak miało być. Czy wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Riksza Ciemne szkło chroni zawartość przed rozpraszaniem energii przez światło, przynajmniej tak to rozumiem. Stare butelki apteczne były brązowe właśnie dlatego, żeby chronić substancje przed degradacją, i w praktyce magicznej ta zasada działa podobnie. Niebieskie kojarzą się z ochroną i spokojem. Ale przezroczyste też mają swoje zastosowania, przy zaklęciach manifestacji, gdzie chcesz, żeby intencja była widoczna i otwarta. Masz jakiś kolor, do którego intuicyjnie sięgasz najczęściej?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Riksza Ciekawy wątek z tym kolorem. Zastanawiam się też nad tym, co Kobalt mówił o materiale. Czy ktoś próbował używać metalowych puszek albo pojemników? Wiem, że to mniej tradycyjne, ale przy zaklęciach ochronnych, gdzie chodzi o mur, metal wydaje się trafniejszy. Czy ktoś ma doświadczenie z czymś takim?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Elfin Metal zamyka i odbija, więc przy ochronie coś w tym jest. Ale metal też rdzewieje, szczególnie jeśli jest zakopany, i nie wiem, co to robi z zaklęciem w środku. Czy rdza niszczy intencję, czy może ją jakoś zmienia? Ktoś ma doświadczenie z metalowymi pojemnikami zakopanymi długoterminowo?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Faddi Rdza to ciekawy punkt. Myślę, że metal, który się rozpada, może rozpraszać zaklęcie razem z sobą. Ale z drugiej strony, może to jest zamierzone w pewnych tradycjach, że zaklęcie dosłownie rozkłada się wraz z pojemnikiem? Ktoś wie, czy jest jakaś szkoła myślenia, która to zakłada?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Lubon Rdza przy zakopanych metalach to problem, bo żelazo oddaje do gleby związki, które mogą chemicznie reagować z ziołami w środku. Już pomijając magię, fizycznie skład butelki się zmienia. Przy czarach, które zakopujesz na długo, szkło jest pod tym względem stabilniejsze, bo jest obojętne. Czy to zmienia twoje myślenie o metalowych pojemnikach?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Rodis A co z cynową blachą? Stare puszki konserwowe były cyną i rdzewieją znacznie wolniej niż żelazo. Widziałem tradycyjne receptury z appalachijskiej magii ludowej, gdzie używano właśnie blaszanych puszek. Tam ten wybór nie był przypadkowy, chociaż nie jestem pewien, czy chodziło o symbolikę, czy o czystą dostępność materiału.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Kobalt Appalachijska magia ludowa to bardzo specyficzny kontekst kulturowy. Tam używano tego, co było pod ręką, niekoniecznie z powodów symbolicznych, ale praktycznych. Czy przenosisz tę tradycję jeden do jednego, czy raczej czerpiesz z niej wybiórczo? Bo to może mieć znaczenie, jak interpretujesz tamte wybory materiałowe.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Herga Wybiórczo, bo nie mam pełnego kontekstu tamtej tradycji. Ale zasada "użyj tego, co masz" wydaje mi się uczciwa. Nie każdy ma dostęp do pięknych szklanych butelek z korkiem i myślę, że intencja i tak ma większe znaczenie niż idealny pojemnik.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Kobalt Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale co to jest ta appalachijska magia ludowa? Nie znam tego terminu i nie chcę szukać w złym miejscu. Możesz jakoś w skrócie wytłumaczyć?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Golta To tradycja z regionu Appalachów w USA, mieszanka magii europejskich osadników, głównie szkockich i irlandzkich, z elementami rdzennoamerykańskimi i afrykańskimi. Bardzo przyziemna, oparta na tym, co rośnie i leży w pobliżu, bez wielkich ceremonii. Czy to coś, co cię bardziej interesuje, czy pytałaś tylko z ciekawości?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Kobalt Wracając do metalowych pojemników, bo ten wątek trochę uciekł. Zastanawiam się, czy miedź nie byłaby lepsza od żelaza właśnie dlatego, że nie rdzewieje w ten sam sposób i ma silniejsze skojarzenia z Wenus. Przy zaklęciach miłosnych czy harmonijnych miedź wydaje się logiczna, nie? Czy ktoś to próbował?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Lubon Logika jest, ale miedź jest przewodząca w sensie elektrycznym, co niektórzy przekładają na energetyczną przewodność. Przy zaklęciach, gdzie chcesz coś zatrzymać i zamknąć, przewodność może być wadą. Przy zaklęciach przepływu, jak właśnie miłość czy dostatek, może to być zaleta. Sam nie jestem pewien, czy to nie jest nadinterpretacja. Jak ty to rozumiesz?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Kobalt Miedź pojawia się w alchemii jako metal Wenus, to fakt, ale czy macie jakieś praktyczne doświadczenia z miedzianymi pojemnikami? Łatwo mówić o symbolice, trudniej powiedzieć, jak się sprawdza w użyciu. Ktoś coś próbował?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Faddi Robiłam kiedyś zaklęcie w małej miedzianej puszce po herbacie, takiej ozdobnej. Zawartość po kilku miesiącach miała zielony nalot od korozji miedzi. Dla mnie to był sygnał przemiany, ale nie każdy by tak to odczytał. Czy to działało? Nie wiem, jak zmierzyć. Ty jak oceniasz wyniki swoich zaklęć, masz jakiś sposób?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Herga Ten zielony nalot na miedzi to patyna? Słyszałam, że starożytni uważali ją za coś wartościowego w przedmiotach rytualnych, ale nie wiem, czy to ma zastosowanie przy butelkach. Czy patyna to dla ciebie dobry znak, czy jednak niepokojący?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Golta Tak, to patyna, tlenek miedzi. W kontekście rytuałów niektórzy traktują ją jako znak, że przedmiot dojrzał i wchłonął intencje. Inni wolą czyste powierzchnie. To kwestia tego, jak interpretujesz przemianę fizyczną pojemnika. Masz jakieś własne odczucie w tej sprawie?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Kobalt To wszystko przy temacie pojemników jest bardzo ciekawe. Ale mam pytanie, może podstawowe, co wkłada się do butelek ochronnych? Czytałam różne listy składników i są w nich rzeczy, które mnie zaskakują, jak igły albo gwoździe. Jaka jest logika za tym?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Riksza To nie jest podstawowe pytanie, to jest serce tematu. Igły i gwoździe w tradycyjnej czarownicy butelce mają odwracać zło, coś, co przychodzi z zewnątrz, trafia na ostre rzeczy i się odbija albo uwięzia. To zaklęcie ochronne przez lustrzane odbicie zagrożenia, a nie przez barierę. Zupełnie inna logika niż butelka z ziołami na spokój. Riksza, czy to zmienia coś w tym, jak myślisz o swojej butelce?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Lubon Wracając do pytania o metal, jest jedna szkoła myślenia, że pojemnik powinien przetrwać zaklęcie, a inna, że może razem z nim przejść przemianę. Przy zaklęciach związanych z przekształceniem, rozpadem czegoś, co chcesz usunąć, pojemnik, który się rozkłada, może być celowy. Ale przy ochronie długoterminowej wolę coś trwałego. Testowałeś już jakiś metalowy pojemnik, czy to na razie teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że jak zrobiłam butelkę ochronną w szkle, to dobrze trafiłam z materiałem? Bo nie wiedziałam, że to ma znaczenie, po prostu wzięłam słoik po sokach. Czy szeroki słoik po sokach może być problemem przy ochronie?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Alamina Słoik po sokach jest ok, jeśli go dobrze oczyściłaś. Szkło jest neutralne i trwałe. Bardziej bym się zastanowiła nad kształtem, bo słoiki po sokach są zazwyczaj szerokie, co przy ochronie może rozpraszać energię na boki zamiast skupiać ją w konkretnym kierunku. Jak wyglądało twoje czyszczenie przed użyciem?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Kunia Czyszczenie zrobiłam dość podstawowe, przepłukałam wodą i okadzałam szałwią przez chwilę. Ale mam teraz inne pytanie, a jak naprawić butelkę, która już leży zakopana? Czy można cokolwiek zrobić bez jej odkopywania?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Alamina Nie musisz jej wyciągać. Możesz wzmocnić zaklęcie z zewnątrz, przez miejsce, w którym jest zakopana. Stań nad tym miejscem, połóż dłonie na ziemi i odnów intencję. Ja tak robię przy dużych przeglądach, zanim zdecyduję, czy coś odkopywać. Czy wiesz dokładnie, gdzie leży ta butelka?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Herga Nie wiedziałam, że można wzmocnić zaklęcie bez dotykania butelki. Zawsze myślałam, że jak już jest zakopana, to jest zamknięta i nie można jej modyfikować. Skąd to wynika, z jakiejś konkretnej tradycji, czy to bardziej twoje własne doświadczenie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Riksza Butelka jest nośnikiem, ale zaklęcie istnieje też w intencji, którą w nią włożyłaś. Gleba wokół przewodzi, nie izoluje. To trochę jak z korzeniami, ziemia nie blokuje przepływu, tylko go zakotwicza. Przynajmniej w tej tradycji, z której korzystam. Czy to odpowiada na twoje pytanie, czy masz jeszcze jakąś wątpliwość?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Herga Czytałam gdzieś, że przy czarownicy butelce ważne jest, żeby była szczelnie zamknięta, bo nieszczelność miała powodować ucieczkę intencji. Jeśli można uzupełniać energię z zewnątrz, to czy ta szczelność w ogóle jest ważna, czy to tylko kwestia fizycznej ochrony zawartości?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Loreta.5 Szczelność chroni zawartość fizyczną i trzyma intencję skoncentrowaną w jednym miejscu. Ale to nie znaczy, że jest barierą nie do przebicia. Myślę, że to dwa różne poziomy, fizyczny korek i energetyczna przepuszczalność to nie to samo. Rozróżniasz te dwie warstwy, kiedy robisz własne butelki?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Kunia To co mówisz o szczelności ma sens, ale mam praktyczne pytanie. Co jeśli korek się poluzuje z biegiem czasu, bo butelka jest zakopana i wilgoć działa na drewno? Czy to psuje zaklęcie, czy nie ma to znaczenia?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Kasieczka Dlatego wosk. Przy butelkach, które zakopuję na długo, zawsze zalepiałam korek woskiem ze świecy, którą paliłam przy robieniu zaklęcia. To uszczelnia fizycznie i symbolicznie zamknięcie intencją tego konkretnego rytuału. Luźny korek po jakimś czasie jest wtedy mniejszym problemem. Próbowałaś już tego sposobu?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Rodis Jakiego koloru świecy używasz do tego woskowania? Czy to ma znaczenie, czy tylko dopasowujesz do zaklęcia? Bo zastanawiam się, czy kolor wosku na korku dodaje jakąś dodatkową warstwę intencji.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Elfin Zazwyczaj dopasowuję do celu. Czarna do ochrony, biała do oczyszczenia, zielona do zaklęć dobrobytu. Ale jeśli nie mam odpowiedniego koloru, używam białej jako neutralnej. Kolor to dodatkowy sygnał intencji, nie warunek konieczny. A ty zwracasz uwagę na kolor przy uszczelnianiu, czy bardziej na skład wosku?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Rodis Rozumiem zasadę z kolorem, ale mam pytanie o inną sytuację. Co jeśli wosk wejdzie do środka przez pęknięty korek, czy to coś robi z zawartością? Pytam, bo raz zalałam zbyt mocno i trochę wosku wkapało do butelki.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Elfin Wkapanie wosku do środka to nie dramat. Wosk jest neutralny, chyba że używasz świecy z dodatkami zapachowymi, tam mogą być syntetyczne oleje, które nie są tym, czego chcesz wewnątrz. Przy czystym wosku pszczelim powiedziałabym, że to nawet dodaje coś do uszczelnienia od wewnątrz. Jakiego wosku używałaś przy tej świecy?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Rodis Czekaj, a wosk pszczeli kontra wosk parafinowy, czy to w ogóle ma znaczenie przy butelkach? Bo parafinowe świece są tańsze i łatwiej dostępne, ale czytałam, że wosk pszczeli jest uważany za czystszy energetycznie. Czy to ma praktyczne przełożenie, czy to tylko symbolika?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Kasieczka Wosk pszczeli ma długą historię użycia w praktykach ochronnych, to nie jest przypadek. Pszczoły są w wielu tradycjach związane z przekazem między światami. Parafina jest produktem ropopochodnym, więc jej historia jest o wiele krótsza i pozbawiona tej symboliki. Ale ostatecznie pytanie brzmi, na co kładziesz większy nacisk, na symbolikę czy na funkcję uszczelnienia?


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że butelki mogą mieć zupełnie różne mechanizmy działania zależnie od tego, co się do nich wkłada? Myślałam, że to jest jeden schemat, tylko z różnymi składnikami. Czy to oznacza, że mogę nieświadomie połączyć sprzeczne intencje w jednej butelce?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Alamina Właśnie nie. Butelka jest tylko formą, a nie zaklęciem samym w sobie. Możesz do szklanego słoika włożyć coś ochronnego, coś przyciągającego, coś odpychającego i to będą trzy zupełnie różne praktyki, tylko fizycznie podobnie wyglądające. Forma niesie dodatkową warstwę, ale treść decyduje. Czy przy swoim słoiku wiedziałaś wcześniej, jaki mechanizm chciałaś zastosować?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Kunia Słucham tej rozmowy i mam pytanie trochę z boku. Czy ktoś pracuje z butelkami niezakopywanymi, tylko trzymanymi w domu na widoku? Bo cały ten wątek idzie w stronę zakopywania, a ja mam kilka słoików stojących na półce i zastanawiam się, czy ich widoczność wpływa na działanie.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Vinta Tak, trzymam kilka na widoku i kilka zakopanych. To inne funkcje. Słoik na półce działa na mnie wizualnie, codziennie go widzę, odnawiam intencję wzrokiem i obecnością. Zakopany działa autonomicznie, bez mojego udziału. Powiedziałabym, że jeden wymaga twojej uwagi, a drugi nie. Czy twoje słoiki na półce mają różne cele, czy wszystkie robią to samo?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Rodis To ciekawe rozróżnienie. Zakopana butelka działa sama, a ta na widoku wymaga mojego wkładu. Czy to znaczy, że butelka na półce może się wyczerpać bez regularnego odnawiania? Bo nigdy o tym nie myślałam w ten sposób.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Loreta.5 Nie powiedziałabym "wyczerpać" tak samo jak bateria. Raczej, że intencja bez odnowienia może z czasem tracić ostrość. Nie gaśnie zupełnie, ale może się rozmazywać. Dlatego przy butelkach na widoku warto od czasu do czasu świadomie na nie spojrzeć i przypomnieć sobie, po co je zrobiłaś. Masz poczucie, że twoje butelki na półce działają inaczej w zależności od tego, ile uwagi im poświęcasz?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Herga A jak często odnawiać taką butelkę na półce? Raz w tygodniu, przy nowiu, przy pełni? Czy to zależy od rodzaju zaklęcia, bo pytam, bo nie wiem, czy powinnam się trzymać jakiegoś rytmu, czy działać intuicyjnie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Galia Zależy od celu. Zaklęcia związane z cyklami, jak dostatek albo zdrowie, dobrze idą z fazami księżyca. Ochronne mogę odnawiać rzadziej, może raz w miesiącu. Nie ma jednej odpowiedzi, ale jeśli zaczniesz czuć, że butelka jakby milczy, to sygnał, żeby się nią zająć. Czy masz jakiś własny rytm, przy którym wracasz do swoich słoików?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Faddi To co mówisz o odczuciu milczenia butelki jest bardzo trafne. Ja właśnie tak to opisuję osobom, które pytają, kiedy odnawiać, kiedy przestaje do ciebie mówić, kiedy przechodzisz obok niej obojętnie, jakby jej nie było. To nie jest zmęczenie przedmiotu, to zmęczenie połączenia. Czy komuś zdarzyło się to czuć bardzo wyraźnie, że nagle butelka jakby znikła z zasięgu?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Czuję, że rozumiem to, co opisujesz. Ale mam pytanie, jak to połączenie nawiązujesz na nowo? Czy wystarczy chwila skupienia, czy trzeba jakiegoś rytuału?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Galia Zależy, co włożyłaś do butelki i po co ją zrobiłaś. Przy prostych zaklęciach ochronnych wystarczy mi kilka minut, dłoń na szkle, przypomnienie intencji. Przy złożonych rzeczach, gdzie mieszałam kilka warstw składników, wracam do tego bardziej formalnie. Czy twoje butelki są proste w składzie, czy raczej wielowarstwowe?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rodis Mam pytanie do ciebie i w ogóle do wszystkich, którzy trzymają butelki na widoku. Czy macie jakieś zasady co do tego, gdzie w domu je stawiać? Moje stoją na parapecie, bo wydawało mi się, że okno to dobra granica, ale nie jestem pewna, czy nie powinny stać gdzie indziej.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Vinta Parapet ma sens przy zaklęciach ochronnych, bo okno to wejście, jeden z progów. Przy zaklęciach przyciągających wolę środek pomieszczenia albo ołtarz, nie granicę. Pytanie, co te słoiki mają robić. Wiesz, jakie funkcje im przypisałaś, kiedy je robiłaś?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Kunia Dwa są ochronne, jeden miał przyciągać spokój. Ten spokojowy rzeczywiście stoi trochę z boku, nie przy oknie. Wyszło intuicyjnie, ale to, co piszesz, tłumaczy dlaczego. Czy masz jakąś zasadę co do wysokości, na której stoją butelki, czy liczy się tylko to, czy są przy progu czy nie?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Kunia Słucham i trochę się gubię. Butelka ochronna na parapecie ma zatrzymywać coś złego w oknie, tak to rozumiem? Ale czy to nie znaczy, że sama butelka zbiera te złe energie? I co z nią potem, czy nie trzeba jej regularnie "opróżniać"?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Riksza To zależy od tego, jak jest zbudowana. Jeśli w środku są igły albo sól, to działają jak pułapka lub bariera. Butelka nie tyle zbiera, co blokuje albo odbija. Ale tak, po jakimś czasie wiele osób ją odkopuje, spala albo wrzuca do rzeki. Nie ma jednej metody zakończenia. Ty planowałaś już, co zrobisz ze swoją, kiedy uzna, że swoje zrobiła?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Herga Poczekaj, a skąd wiesz, że czas ją zakończyć? Czy butelka daje jakiś sygnał, czy to bardziej twoja decyzja? Bo to mnie interesuje, bo nigdy nie robiłam żadnego formalnego zakończenia.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Loreta.5 Różnie. Czasem butelka pęka albo coś w niej się zmienia fizycznie, to oczywiste. Ale częściej to przeczucie, że swoje zrobiła, albo zmiana okoliczności, które ją wywołały. Jeśli robiłaś zaklęcie na czas przejścia i to przejście minęło, butelka straciła cel. Miałaś kiedyś takie przeczucie?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Herga A co się robi z zawartością przy zakończeniu? Wszystko razem wyrzucić, czy jakoś rozseparować składniki? Bo wyobrażam sobie, że mieszanie soli z gwoździami i ziołami na jednym wysypisku może być problematyczne.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Elfin Przy tradycyjnych czarownicy butelkach zakopanych głęboko nie odkopuje się ich w ogóle, jeśli działały ochronnie, zakopanie jest częścią rytuału zakończenia. Jeśli już musisz zakończyć, rozbić i zakopać osobno ma sens, ale to nie jest powszechna zasada. Słyszałam też o zakopywaniu na rozstajach dróg jako miejscu rozproszenia. Ty czujesz, że twoja butelka zbliża się do końca swojego działania?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1303

@Elfin Rozstaje dróg to temat sam w sobie. Ale wracając do butelek na półce, bo Riksza zadała wcześniej ważne pytanie, czy butelka ochronna stojąca w domu na widoku może się przepełnić, jeśli długo pracuje? Czy to w ogóle jest możliwe, czy model pojemnika tu nie działa?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Faddi To ciekawe pytanie. W fizycznym sensie zawartość nie zmienia się, ale jeśli przyjmiemy, że pojemnik gromadzi coś, to logicznie powinien mieć jakiś limit. Nie wiem, czy to jest jednak właściwy model. Może zamiast zbiornika lepiej myśleć o błonie, która aktywnie reaguje, a nie gromadzi. Co o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 295

@Kobalt Błona to dobre porównanie, ale błona może się zestarzeć i przestać działać, prawda? Czy szkło jako materiał ma wpływ na to, jak długo działa takie zaklęcie? Czy neutralność szkła oznacza, że nigdy się nie zestarzeje energetycznie?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1035

@Golta Szkło jest chemicznie bardzo stabilne, nie reaguje z zawartością tak jak metal. W tym sensie jest neutralnym naczyniem. Ale nie myślę o trwałości zaklęcia przez pryzmat tego, jak długo materiał jest nieskażony. Bardziej interesuje mnie, czy intencja jest żywa. Jak ty oceniasz, czy twoje zaklęcia są nadal aktywne?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Kunia Właśnie to mnie trapi. Moja pierwsza butelka stoi od kilku lat i nigdy jej świadomie nie odnawiałam. Macie jakieś przeczucia albo doświadczenia z butelkami, które działały długo bez żadnego odnowienia? Jak wy to czujecie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Alamina Mam słoik stojący spokojnie od dłuższego czasu. Nie odnawiałam go aktywnie, ale też mam go w miejscu, gdzie często przechodzę i na niego patrzę. Może to wystarcza jako forma kontaktu. Pytanie, czy coś w twoim życiu sugerowało, że przestał działać?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Rodis Szczerze? Nie mam pojęcia. Cel był ochronny i nie wydarzyło się nic złego, ale nie wiem, czy to dzięki butelce, czy po prostu tak. Właśnie dlatego pytam, bo nie czuję żadnego sygnału, ale też nie wiem, jak powinnam taki sygnał czuć. Czy ty nauczyłaś się go rozpoznawać z czasem, czy to przyszło od razu?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1603

@Alamina To chyba najuczciwsza rzecz, jaką można powiedzieć w tym wątku. Nie zawsze mamy pewność. Butelki ochronne nie wysyłają raportów. Dlatego wiele tradycji zakłada regularne odnowienie jako standard, nie jako reakcję na problem, żeby nie czekać na sygnał, który może nie przyjść w czasie. Może samo zadanie sobie tego pytania jest już jakimś sygnałem, że warto się tą butelką zająć?


Odpowiedz
Udostępnij: