hmm, nie wiem czy dobrze to wszystko rozumiem, ale postanowiłem napisać bo moze komuś sie to przyda...
Mam pytanie bo sam szukam odpowiedzi. Urodzony 08.05.1982, więc też mam tę 33 z daty. Gdzieś czytałem że główna wibracja 33 realizuje się przez dzień i miesiąc, czyli u mnie wychodzi 8+5=13. Ale szczerze nie wiem co z tym dalej robić.
Jedna z koleżanek pisała coś na ten temat wyżej i faktycznie trochę mnie to zaskoczyło bo opisała sytuację podobną do mojej. Nie jest łatwo, próbowałem różnych rzeczy, trochę na siłę. Działaności żadnej nie zakładałem i jakoś... no cóż.
Jestem dobrym obserwatorem ludzi, czuję zachowania i intencje, kiedyś chciałem zajmować się psychologią ale finanse nie pozwoliły. I teraz zastanawiam się jakie prace albo ścieżki zawodowe pasowałyby do tych wibracji, do tej 13/33? Czy ktoś mógłby podpowiedzieć? Bardzo bym prosił o jakąs wskazówke, bo sytuacja jest naprawdę ciężka i szukam jakiegoś kierunku
Przeprosiny przyjęte oczywiście 🙂 choc troche smutno mi, że nie wyszło z tą firmą i sukcesami, szkoda naprawdę...
Pytałaś jak to zrobiłam, czy tarot, czy numerologia... odpowiem, że rok temu opierałam się „tylko” na numerologii, nic więcej.
I właśnie w związku z tym co było między nami i z tym co widzę w Twojej dacie urodzenia, chciałabym rozszerzyć trochę wnioski dotyczące komunikacji, bo tam są pewne ciekawe tendencje numerologiczne, które warto chyba omówic...
Dziękuję za taką szczegółową odpowiedź, naprawdę wiele tu do przemyślenia. Od razu mam jedno pytanie, bo nie do końca rozumiem... z jakich obliczeń wynika ta „niewystarczająca siła przebicia do ok. 2024-2025”? Skąd taki okres?
Mam za sobą nieudaną próbę współpracy z pewnym chłopakiem przy stronie internetowej, włożyłem w to masę czasu, zaniedbałem nawet zdrowie przez te godziny przy komputerze, a i tak nic z tego nie wyszło. Po prostu zostałem oszukany.
Niestety łatwo ulegam sugestiom innych, a motywacja wokół mnie jest albo żadna, albo wręcz negatywna. Jestem raczej krytykowana niż wspierana, od zawsze właściwie. Mama chciała mnie nawet wysłać do zawodówki, ale postawiłem się. Może gdybym częściej słuchała siebie, nie miałbym teraz tylu problemów... brak stabilizacji zawodowej pociąga za sobą finansową, a to z kolei uczuciową.
Podróże to już w sumie przeszłość, ale nauczyły mnie dużo, zwłaszcza pokonywania własnych lęków. Lubię poznawać ludzi, ich charaktery, osobowości, sposób myślenia. Ostatnio bardzo wciągnąłem się w czytanie o profilerach. Żałuję trochę zmarnowanej młodości...
Słowo „manipulacja” mi się nie podoba, ale mam świadomość, że potrafię wpływać na innych. Wolę tylko żeby to było z korzyścią dla nich, nie dla siebie.
O psychologii myślałem, ale chyba juz za późno. Coaching wydaje mi się ciekawą alternatywą, nieraz o tym myślałem.
Dorabiam na pisaniu prac dyplomowych, teraz mam trzy naraz, chyba ostatnie już. Wiem że piszę dobrze, ale nie potrafię wycenić swojej pracy odpowiednio wysoko. Teraz robię kolejną stronę na wordpressie, znowu za śmieszne pieniadze...
Działalności gospodarczej raczej nie będę zakładać, wole rozliczać się przez firmę.
Jestem w związku z mężczyzną urodzonym 13.01.1970, czyli 22. Po prostu dałem szansę...
Czy mogłbym poprosić o tarota? Chciałbym zapytać o to, w jakiej dziedzinie najlepiej realizować ŻYCIE ZAWODOWE W NAJBLIŻSZYCH KILKU LATACH. Czy to dobre pytanie?
pozdrawiam serdecznie, Joanna
hmm, właśnie mam takie pytanie do Ciebie... a może by tak mnie trochę pouczyć? Jeżeli oczywiście mam do tego jakieś predyspozycje 🙂
wiesz, czytam to co napisałaś i chciałem powiedzieć że mogę pomóc z daleka, wspieram energetycznie kiedy widzę potrzebę. Czasem widzę pewne rzeczy, nie rozwijam tego specjalnie, ale znam metodę dwupunktową i staram się pomagać jak mogę. Tylko... no, nie da się wszystkiego tak po prostu przeskoczyc. Są granice tego co można zrobic na odległość i to jest po prostu przykre, bo człowiek chciałby więcej pomóc a nie zawsze się da.
Człowiek tak to opisuje, a potem wraca do tego co napisał i sam się dziwi...
Szczerze mówiąc, minąłem się z przeznaczeniem. Psychologia była najlepsza droga jaką mogłem wybrać, ale po roku rzuciłem bo miałem problemy. Teraz za tym tęsknię i coraz trudniej mi to nadrobić.
Mam opozycję słońca do księżyca w kosmogramie urodzeniowym, długo próbowałem o tym zapomnieć. Nie da rady. To jest naprawdę ciężkie i musze się wspierać pozytywnymi słowami, ale takimi racjonalnymi, nie na siłę. Mogłbym być przewodnikiem duchowym, zawsze wyciągam rękę gdy czuje że mogę pomóc. Wydaje mi się ze mam do tego zdrowe podejście. Jako 33 naprawde sie w tym realizuję, chcąc nie chcąc, tak mnie zycie prowadziło przez doświadczenia. Założyłem stronę z doradztwem w związkach bo czuję się w tym dobrze. Sama swój związek skończyłem niedawno. Powtarza się ten schemat: nie masz pracy, nie będzie związku. Pomaganie, doradzanie... z serca mi to wychodzi, a jako 33 to bym skopała tyłki tym co krzywdzą innych i nie są sprawiedliwi.
Pytam o to 13 bo myślę że warto. Tak jak z liczeniem osobistego roku. Jak to 13 się przejawia w praktyce? Mam naprawde ciagle pod górkę. Chociaż mój były partner ma urodziny 13 i jest mega pracowity. A ja po prostu popełniłem błąd nie kończąc tej psychologii.
Ból po rozstaniu sprawił, że chcę czegoś nowego. Mam sporą lukę w cv bo tak bardzo chciałem pomagać innym. Postanowiłem coś zmienić, szukam pracy. Byle by przez wątpliwości tego znowu nie porzucić...
Gdyby ktos sie zastanawiał, to nie była pochopna decyzja. Musiałem znaleźć własne argumenty. Przekonywanie że etat jest lepszy i tak dalej, na mnie nie działa. Pieniądze nie są dla mnie najważniejsze i te typowe wartości, którymi większość się kieruje, niespecjalnie mnie przekonują.
no wiesz, dla mnie najważniejsze są właśnie te doświadczenia... bo co innego masz do zaoferowania komuś szukającemu rady, jak nie to co sam przeżyłeś. Może więc czas zacząć zbierać nowe, skoro stare już masz za sobą.
no wiec ostatnio wciągnęłam się strasznie w numerologię, siedzę nad tym i szukam ile się da, ale szczerze? trochę mnie to przytłacza, bo jest tego tak dużo i każdy pisze inaczej... nie za bardzo wiem od czego zaczać żeby to wszystko poukładać w całość 🙂
moja data to 09.07.1989 i bardzo by mi pomogło gdyby ktoś bardziej obeznany mógł mi powiedzieć co z niej wynika, szczególnie jeśli chodzi o to w czym mogłabym się spełnić zawodowo. bo to chyba najbardziej mnie teraz interesuje, taki kierunek życiowy no...
będę wdzięczna za każdą wskazówkę!
