Forum

Asystent AI
Transformacja numer...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Transformacja numerologiczna 3-3-6 na 1-9-1, czego się spodziewać?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@swiatlo871)
Połączone: 16 lat temu

Hej wszystkim! 🙂

Przeczytałam chyba każdy wątek jaki tu jest o transformacji, ale nadal potrzebuję waszej pomocy. Jestem właśnie w środku przejścia z 3-3-6 na 1-9-1 i mija drugi miesiąc... i serio, jestem przerażona tym co się ze mną wyprawia surprised

Może najpierw zapytam was doświadczonych: czy możecie mi powiedzieć na czym ta konkretna zmiana polega? Czego powinnam się spodziewać?

Bo to co obserwuję u siebie jest dla mnie naprawdę nieoczekiwane. Już po trzech tygodniach zauważyłam że stałam sie bardziej odważna w tym co mówię, bardziej otwarta. Mówię wprost, szczerze, a wcześniej gryzłam się w język żeby nikogo nie urazić. Skończyło się też to wieczne analizowanie wszystkiego do przesady. Martwię się wprawdzie tak samo kiedy coś idzie nie tak, ale jakoś... inaczej to odczuwam. Jakby z dystansem, nie katuje sie już takimi myślami jak dawniej.

Ale jest też ciemna strona tego wszystkiego. Czuję głęboki, głęboki smutek, wpadłam w coś w rodzaju depresji. Na domiar złego przez cały miesiąc chorowałam i nie mogłam wstać z łóżka. I to co najbardziej mnie przeraża: sytuacja finansowa się posypała. Mam własną działalność i jest coraz gorzej, zaległości się nawarstwiają, rachunki nieopłacone... Jak już wygląda na to że przyjdą klienci i odetchnę, to zaraz dziecko choruje albo coś innego staje na przeszkodzie.

Z jednej strony boję się bankructwa, a z drugiej strony nie rozumiem skąd we mnie taki spokój bez emocji, bo zawsze byłam strasznie wrażliwa i emocjonalna. To jest dla mnie zupełnie obce...

Błagam, pomóżcie mi to zrozumieć


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 21
(@swiatlo954)
Połączone: 16 lat temu

Dzień dobry,

Nie znam Pana/Pani daty urodzenia, czyli drogi życia, ani też metody jaką zastosowano przy doborze imion do transformacji, więc trudno mi oceniać konkretny przypadek.

Ale jedno powiem wprost: numerologia nie jest żadnym cudownym rozwiązaniem wszystkich kłopotów. Nie naprawi problemów w firmie, nie rozwiąże ich za nas. Może co najwyżej pokazać nam nowe spojrzenie na to, co robimy i jak działamy. Reszta zależy wyłącznie od nas samych, od naszej pracy i tego, co czujemy. A uczucia to już sfera, w której numerologia milczy, bo nie znamy emocji naszych klientów i nie stosujemy technik dywinacyjnych.

Wibracje trójki w Ekspresji Zewnętrznej dawały teoretycznie otwartość na ludzi i łatwość w komunikacji, ale to naprawdę zależy od wielu czynników, drogi życia, okolicznosci zewnętrznych, szczytów białych i czarnych, lekcji karmicznych. W codziennym zyciu spotykamy setki, a może i tysiące osób i nie jest rozsądne pytać każdego o datę urodzenia 🙂 Trzeba radzić sobie z wyzwaniami przy pomocy rodziny i prawdziwych przyjaciół, a tych jak wiadomo, poznajemy dopiero w momentach prawdziwego kryzysu.

Pozdrawiam serdecznie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swiatlo871)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@swiatlo954 dziękuję za wyjaśnienie 🙂 moja data urodzenia to 17.05.1982. jeśli chodzi o imiona i nazwisko, to przed zmianą nie miałam tam ani jednej trójki, więc nowe imię zostało dobrane tak żeby uzupełnić te braki, stąd pojawiły sie dwie trójki.


Odpowiedz
(@swiatlo954)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 21

@swiatlo871 twoja droga zycia to 33 i to naprawdę zobowiązuje. Pierwszy szczyt do 30 roku życia nosi wibrację 4/13/22, co oznacza ciężką pracę, obowiązki, rutynę i możliwość otarcia się o biedę czy agresję w domu rodzinnym. Mogło być też spóźnianie się, zagubienie w detalach, wahania między pracoholizmem a lenistwem. Jeśli jednak ten szczyt realizował się na poziomie 22, to znosi te negatywy i przynosi sukcesy zawodowe, wysokie stanowiska i prestiż. Brak trójek w imionach mógł dawać się we znaki, bo wada w 3 to gadulstwo albo wręcz przeciwnie, gburowatość, trwonienie energii i pieniędzy.

Kolejny szczyt od 30 do 39 roku życia ma wibrację 1 i to czas na szukanie własnej drogi, działanie i inicjatywę. Przy jedynce w szczycie możliwa jest spora realizacja potencjału, ale trzeba naprawdę działać.

Wada w 6 jest trudna szczególnie dla 33/6. Jak każda liczba mistrzowska, 33 realizuje się na przemian ze swoją redukowaną formą czyli sześciną. To kwestia idealizmu, który potrafi się odbić w krzywym zwierciadle. Warto pracować nad tolerancją dla cudzych poglądów i pozwolić bliskim żyć po swojemu, nawet jeśli nam to nie odpowiada. Nie bądź nadopiekuńcza i apodykyczna, każdy ma prawo do swoich błędów.

Masz szczęście, że urodzilałaś się 17, to wielki dar dla astrologicznego Byka. Zmiana numerologiczna ma sens gdy odczuwamy własne wibracje jako niekorzystne, ale lekcję karmiczną związaną z trójką i tak trzeba odrobić, bez tego samo uzupełnienie braku to za mało. Otaczaj się kolorem żółtym, który odpowiada wibracji 3, radość, energia, optymizm, komunikacja. Warto wpleść go w dodatki do domu i do garderoby.

Co do wibracji 1-9-1, osobiście jej nie lubię, jest bardzo eksploatująca i dość egoistyczna. Opcja od numerologa jest poprawna, jeśli ją akceptujesz to dobrze. Transformacja numerologiczna trwa 9 miesięcy i to co opisujesz to normalne zjawiska, jakie przynosi życie, potrzeba tu silnej woli. Jeśli działalność przynosi straty to ją zamknij i zacznij coś nowego. Od października jesteś w roku o wibracji mistrzowskiej 33 (2+0+1+8=11, rok 2018). Październik to wibracja 43, listopad 44, grudzień 45. Na lipiec uważaj, to miesiąc o wibracji pokutnej 40. Nowe działania najlepiej zaczynać w miesiącach o wibracji 1 i 8, ale konkretne dni osobiste i universalne powinien wyliczyć numerolog, ja tego na forum nie robię. Nie ustawiam też firm bezpłatnie, zostałabyś moim dłuznikiem karmicznym. I jeszcze jedno, w grudniu od 3 do 23 mamy retrogradację Merkurego, absolutnie nie jest to czas na żadne zmiany.

Powodzenia 🙂


Odpowiedz
(@swiatlo871)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@swiatlo954 dziękuję ci bardzo za tak szczegółową analizę, naprawdę 🙂

Zgadza się, do trzydziestki było ciężko, bardzo ciężko... dostałam od życia sporo twardych lekcji, nie będę ukrywać. Ale właśnie w okolicach 30-tki powiedziałam sobie „koniec z tym” i postanowiłam otworzyć własną działalność. I wiesz co, pierwszy raz poczułam że sama steruję swoim życiem, że łapię ten przysłowiowy wiatr w żagle 🙂 ta decyzja odwrócił wszystko do góry nogami, tylko że dla mnie to był naprawdę pozytywny przewrót. Rodzina natomiast była zdecydowanie niezadowolona że postawiłam na swoim i do dziś mi to wypominają. Z perspektywy czasu widzę jednak, że z każdym rokiem firma radzi sobie coraz lepiej, więc mam nadzieje, że to co teraz przeżywam to tylko gorszy miesiąc, nic więcej.

Zawsze wiedziałam, że samo nic się nie zrobi, nic mi łatwo nie przychodziło więc jestem przyzwyczajona do ciężkiej pracy. Brak trojki w imionach chyba naprawdę dawał się we znaki. Musiałam nauczyć się skupiac bardziej na sobie i swoich celach, zamiast wchodzić w cudze życie i problemy. To mnie po prostu wykańczało, bo ludzie traktowali mnie jak psychiatrę a ja nie mam na to sił, naprawdę nie mam.

A co do tej 17-stki możesz mi więcej powiedziec? Zastanawiam się, czy to ma związek z tym, że niezaleznie od tego co mnie spotykało, zawsze jakoś podnosiłam się i szłam dalej... 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@krysztal767)
Połączone: 16 lat temu

hej, czytam to i aż mi serce zabiło bo sytuacja jak z mojego życia żywcem wyjęta 🙂 też jestem 33-trójką i też kiedyś postawiłem na swoim mimo że rodzina patrzyła na mnie... no powiedzmy, niezbyt entuzjastycznie. musiałem liczyć przede wszystkim na siebie, co z jednej strony było ciężkie, ale z drugiej chyba zahartowało mnie porządnie.

firma którą prowadze miała różne okresy, bywało lepiej, bywało gorzej, ale jakoś zawsze wychodziłem do przodu. i co ciekawe, te momenty kiedy bylo pod górke wcale mnie nie łamały, wrecz przeciwnie, nakręcały do działania. taki już jestem chyba, że trudności mnie mobilizują zamiast przygniatać.

ta wewnętrzna energia u trójki to coś niesamowitego, plus ta intuicja, głęboka, naprawdę głęboka... wiem że to ogromny potencjał i można z tym sporo osiągnąć. ale mimo wszystkiego co mam, czuję że firma to może być tylko jakiś etap, narzędzie do czegoś zupełnie innego, na zupełnie innym polu. nie wiem jeszcze dokładnie na czym to „coś” ma polegać, ale nie spieszę się. jestem cierpliwy i wierzę że czas pokaże 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: