Forum

Asystent AI
Rozpad małżeństwa p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozpad małżeństwa po 20 latach, czy jest jeszcze szansa na ratunek?


Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@adam-19)
Połączone: 16 lat temu

nie wiem nawet od czego zacząć... ale napiszę bo naprawdę potrzebuję jakiejś odpowiedzi, jakiegoś słowa.

małżeństwo mi się sypie i czuję sie dosłownie jak w matni, nie ma wyjścia, nie wiem co ze sobą zrobić. ponad 20 lat razem to nie są żarty, tyle życia przeżytego i teraz to się wali... i wiem że to moja wina, nie będę tego ukrywał. ona już mnie nie kocha, a ja... dla mnie ona jest wszystkim, najważniejszą osobą jaka kiedykolwiek była w moim życiu.

psychicznie jest bardzo ciężko, bardzo. człowiek w moim wieku myśli że już wszystko poukładane, a tu nagle ziemia znika spod nóg.

błagam, jeśli ktoś z was może coś poczuć, coś zobaczyć, podpowiedzieć... czy jest jeszcze jakiś ratunek dla nas? dla mnie? dane do wglądu: Michał 04.09.1977, Magda 07.01.1976

nie wiem czy to coś da ale muszę spróbować wszystkiego


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 265
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Dzień dobry, hmm... nie wiem czy dobrze rozumiem, bo na podstawie samej numerologii dat urodzenia, czyli pańskiej i małżonki (bez daty ślubu, poznania się czy zaręczyn i innych takich)...


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@adam-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@renata-89 dziękuję za odpowiedź... mam nadzieje że jakoś to wytrzyma bo bardzo mi na tym zależy. szczerze mówiąc czarno to widzę, ale staram sie nie poddawać. chcialem też dodać że data naszego ślubu to 16.09.2000


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@adam-19 dzień dobry, nie chce cię zniechęcać, ale ta data ślubu... no, może w najbliższym czasie nie pomagać waszemu małżeństwu. Ale też nie przesądzałabym od razu stu procent bo różne rzeczy mogą wyjść inaczej niż wskazuje to na początku


Odpowiedz
(@adam-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@renata-89 no to żeby było pełniej dodam takie informacje... zaczęliśmy być razem pod koniec września 1994, chyba 29 albo 30 tego miesiąca, dokładnie już nie pamietam. Pierwszy raz ją zobaczyłem 1 września 1994. Dzieci przyszły na świat 25 czerwca 2000 i 16 września 2002.


Odpowiedz
(@adam-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@renata-89 przepraszam, pomyliłem się wcześniej, dzieci urodziły się 25.6.2001 i 16.9.2002.

I jeszcze jedno chciałem dodać... moje życie jakoś tak jest przeplatane siódemką, nie wiem czy pani to widzi ale większość ważnych rzeczy w moim życiu wiąze się z tą liczbą. I nie szukam tego na siłę, to samo wychodzi. Żona ma 7, córka 2+5 czyli też 7, syn 1+6 czyli 7, ślub 1+6 i znowu to samo. po prostu tak jest i to trochę zastanawiające


Odpowiedz
(@renata-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 265

@adam-19 dzień dobry, chciałam się tu odezwać w związku z tymi datami, które Pan podał...

Jeśli chodzi o datę Waszego poznania, czyli 1.09.1994 i te wrześniowe daty które Pan wspomniał, to one w nadchodzących latach mogą nie współgrać zbyt dobrze z datami urodzenia Pana i żony. Nie chcę tu być pesymistką, bo...

Natomiast jest coś co napawa mnie pewnym optymizmem jeśli chodzi o Pana sytuację. Mniej więcej właśnie teraz, albo w ciągu najblizszych miesięcy, w datach urodzenia Pana i obojga dzieci zaczynają się kilkuletnie okresy które mogą być naprawde sprzyjające. Chodzi mi o to że te okresy przynoszą wzrost takiej siły przebicia, energii do działania, i subiektywnie mogą być odczuwane jako czas kiedy coś wreszcie idzie do przodu.

Co ważne, daty urodzenia córki i syna bardzo się do siebie przyciągają w tym układzie, a do tego przyciągają się też z Pana datą. To sugeruje że we trójkę, Pan z Dziećmi, macie duże szanse na wzajemne porozumienie, na dogadywanie się... czasem może być naprawdę bardzo dobrze. I co ciekawsze, układ Pana daty z datami Dzieci wskazuje ze moze Pan być dla nich bardzo wazną osobą, kimś kto wspiera, pomaga, jest oparciem. Taki układ między ojcem a dziećmi zdarza sie dosyc rzadko, wiec warto to docenić.

Muszę jednak zaznaczyc że te tendencje dotyczą Pana i Dzieci, data urodzenia żony niestety w tym nie uczestniczy.


Odpowiedz
(@adam-19)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 6

@renata-89 bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i uwagę. Wiem że odpowiedź nie była taka jak liczyłem, gdzieś tam w środku miałem nadzieję że usłyszę „będzie dobrze” i już. Ale... cóż, życie to chyba ciągłe zmaganie się z tym co nas spotyka i może właśnie w tym zmaganiu jest jakiś sens, nie wiem. Staram się nie poddawać. Wciąż wierzę że miłość ma szansę zwyciężyć, może to naiwne z mojej strony ale tak czuję.

Jeszcze raz dziekuję z całego serca i życzę Pani dużo szczęścia i wszystkiego dobrego.

Pozdrawiam, Michał


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@anna-9)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, z tego co piszesz to trochę mało żeby cokolwiek doradzić... możesz napisać coś więcej o co chodzi? Bo „sytuacja patowa” to jednak zbyt ogólne żeby sie do tego odnieść


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@kamien113)
Połączone: 16 lat temu

nie szukaj pomocy na forum, to nie jest miejsce gdzie dostaniesz prawdziwą pomoc w takich sprawach... znajdź kogos w swoim otoczeniu, człowieka z którym możesz porozmawiać twarzą w twarz


Odpowiedz
Udostępnij: