Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby odsyłaczy w bibliografii - czy liczba źródeł wpływa na wiarygodność pracy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Ojej zastanawiam sie ostatnio nad czymś co wydaje mi sie nieoczywsite w kontekście numerologii. Piszę pracę nie akademicką ale taką własną analize i zadałem sobie pytanie: czy liczab zrodel, z ktorych korzystam ma znaczenie numerologiczne? Konkretnie chodzi mi o liczbe pozycji w bibliografii. Jeśli zakończę na 33 zrodlach to czy ta liczba mistrzowska \"wzmacnia\" wartość pracy? a moze liczy się suma cyfr i trzeba dążyć do konkretnej liczby zycia? Ciekawi mnie czy ktoś w ogóle o tym myślał


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 350
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie mnie zaskoczyło, bo sama nigdy nie podchodziłam do bibliografii od tej strony, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę w tym sens. 33 to liczba mistrzowska, nauczyciela, i jeśli praca ma kogoś czegoś uczyć, to ta liczba działa na jej korzyść. Ale powiedz mi Damianku, czy chodzi ci o wiarygodność w sensie ezotycznym, że praca "niesie" właściwą energię, czy też pytasz, czy numerologia może realnie wpłynąć na odbiór przez czytelnika?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to jest ciekawe rozróżnienie, które postawiła Wibracja22. Bo to nie to samo. Jeśli autor świadomie kończy bibliografię na liczbie mistrzowskiej, to wkłada w to intencję, a intencja w numerologii jest fundamentem. Sama robiłam analizę pewnego tekstu, gdzie liczyłam litery w tytule i wyszło mi 7, i rzeczywiście ten tekst miał w sobie coś głębokiego, analitycznego. przy bibliografii chyba działałoby to podobnie ale ciekawi mnie, jak Damianek to widzi w praktyce, czy już sprawdzał jakieś konkretne liczby dla tej swojej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Czarodka97 Jeszcze nie sprawdzalem konkretynch liczb, bo nie wiedzialem od czego zacząć. Czy liczyc samą liczbę źródeł czy moze sumować numery stron, do których się odwołuję? Albo liczyć cyfry z dat wydania każdej książki? To wydaje mi sie zbyt rozbudowane. Może prostszym kluczem jest właśnie sama liczba pozycji i redukowanie jej do liczby pierwszorzędowej.


Odpowiedz
Wpisy: 472
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i zastanawiam się czy nie pomijamy czegoś istotnego. Liczba mistrzowska w bibliografii brzmi świetnie w teorii, ale w numerologii liczy sie też kontekst osoby, która tworzy. Jaka masz liczbę życia, Damianku? Bo jeśli twoja liczba życia to np. 7, to bibliografia o liczbie wibracji 7 może być dla ciebie idealna, ale dla kogos innego juz niekoniecznie. nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuje tę rozmowę i trochę kreci mi się w głowie. czyli mam rozumieć że jesli piszę jakiś tekst i skończę bibliografię na przyklad na 28 źródłach to ta liczba \"idzie\" razem z tym tekstem w swiat i wplywa na to, jak jest odbierany? Pytam serio, bo to by oznaczalo że każda praca naukowa ktora czytalam miała jakiś numerologiczny \"ładunek\" o którym autor nawet nie wiedzial.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Basienka Właśnie tak. I to jest jedna z bardziej nieoczekiwanych prawd w numerologii, że liczby działają niezależnie od tego, czy autor był ich świadomy. Intencja wzmacnia efekt, ale nieświadome liczby też mają swoje wibrajce. Dlatego zdarzają się prace, które są "ciężkie" w odbiorze mimo dobrego stylu, albo takie, które czyta się lekko i coś z nich zostaje. Nie zawsze to kwestia treści.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

Ja jestem bardziej z astrologii niż z numerologii więc pytam z ciekawości, ale czy to nie jest troche tak jak z tranzytami? Czyli coś może dzialaac na ciebie bez twojej wiedzy, a jak stajesz sie tego swiadomy, mozesz to wykorzystać? Bo jak tak to rozumiem to autorzy najlepszych książek mogli nieswiadomie trafic w dobre liczby bibliografii a teraz mozna by to \"odwrocic\" i robić to celowo ;).


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Cyrkonka99 Trafne porónanie z tranzytami. Merkury jak jest dobrze ulokowany to wspiera pisanie i komunikację, a jak jest np. w Baranie, to czlowiek piszę zanim pomyśli, literówki skróty myślowe, i może nieświadomie \"psuje\" też numerologię tekstu, bo rzuca źródła bez namysłu. Może to połączenie, data pisania plus liczba zrodel, razem tworzą energię tekstu.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Modest76 To ciekawy trop z tym Merkurym w Baranie. faktycznie pracę zaczynalem w czasie kiedy Merkury przechodził przez Barana i teraz jak patrzę wstecz, to dużo rzeczy pisalem pochopnie i potem poprawialem. Moeż to wpłynęło tez na to, ile źródeł wybierałem pod wpływem impulsu, zamiasst z rozmyslem?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale zaraz, to otwiera szerszy temat. Czyli nie tylko ile jest tych źródeł, ale kiedy zostały wybrane, też ma znaczenie? Damianku, czy pamiętasz, w jakim układzie planet byłeś, kiedy kończyłeś kompletować bibliografię? Bo zakończenie na konkretnej liczbie pod konkretnym tranzytem moze mieć zupełnie inne działanie niż ta sama liczba w innym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@kolowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wchodzę tu ze strony tarota, bo mi to skojarzylo pewien rozkład. Kiedy ciągam karty dla kogoś, kto pisze albo tworzy a wychodzi Hierofant, to czesto mówię o potrzebie zakorzenienia wiedzy w tradycji, czyli właśnie w źródłach. I Hierofant to w numerologii 5. Zastanawiam się, czy praca z bibliografią o wibracji 5 albo z liczbą źródeł będącą wielokrotnoscia 5 nioslaby tę \"hierofantową\" energię, wiedze opartą na autorytetach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 472

@Kolowa O, to jest zaskakujące połączenie, nie pomyślałabym o tym sama. Mam teraz pytanie, czy w takim razie liczba 22 w bibliografii, jako liczba mistrzowska budowniczego, moglaby sugerować, że praca jest \"budowlą wiedzy\"? Czy to przesada?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Ilonka65 Nie przesada, wręcz przeciwnie. 😉 22 to jedna z najsilniejszych liczb i praca oparta na 22 źródłach albo z liczbą redukującą do 22 może nieść energię czegoś trwałego, fundamentalnego. Ale jest haczyk, 22 wymaga dojrzałości autora. Jeśli autor nie jest gotowy na tę energię, praca może się "posypać" właśnie przez ten nadmiar, zbyt wiele źródeł, za mało integracji.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od poczatku i mam pytanko troche z boku bo nie do konca kumam czy chodzi o to zeby celowo dobierac ile zrodel dajesz, żeby wyszla konkreta liczba? Bo jak mam np. 17 zrodel i muszę dodac kolejne zeby wyszlo 22, to czy to nie jest troche na sile? Takize można by wywalic jedno zeby wyszlo 11 i też byłoby mistrzowskie :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Lechita Dokladnie o to chodzi i to jest właśnie moje pytanie do całej dyskusji czy manipulowanie liczbą zrodel tylko dla efektu numerologicznego nie wypacza sensu pracy? Moze powinno być odwrotnie najpirw piszesz, końcowy wynik licysz i to ci mówi, jaką \"energię\" ta praca ma.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie w rytualah podobna zasada nie na sile. Liczbę skladnikow kroków, powtorzen staram się dostosować do intencji, ale jeśli rytual naturalnie \"chce\" byc inaczej, to mu na to pozwalam. Z praca pewnie tak samo moze liczba zrodel, które naturalnie zebrałeś juz jest tą wlasciwa odpowiedzią na twoje pytanie badawcze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Pentagrama To brzmi logicznie ale mam watpliwosc. Jeśi naturalnie zebralam 19 źródeł, to 19 redukuje się do 10 a 10 do 1. jedynka to lider inicjator, nowe poczatki czy to znaczy, że praca z 19 zrodlami to zawsze praca pionierska? Trochę mi to wdaje sie zbyt płynne jakby każda liiczba dala sie \"dopasować\" do jakiejś pozytywnej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Basieńka dotknela czegoś ważnego. Numerologia nie jest samą pozytywną interpretacja, są liczby trudniejsze 4 bywa ciężka, 8 niesie karmę, 16 jako liczba ukryta to cień. Jeśli praca zebrała 16 źródeł, to warto się zastanowić, czy nie kryje w sobie jakiegoś błędu który wyjdzie potem. To nie jest pesymizm, to czytanie wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

I tu wracamy do pytania z tytułu, czy liczba wpływa na wiarygodność. Dla mnie wiarygodność to nie to samo co jakość merytoryczna. Praca może być merytorycznie świetna i mieć wibrację 16, co nie zniszczy jej wartości, ale może znaczyć, że jej odbiór będzie burzliwy, będzie kwestionowana, wywoła spory. A praca z wibracją 11 może nie mieć wielu źródeł, ale będzie inspirować innych do myślenia. To dwa różne rodzaje "wiarygodności".


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Co do tego, co napisła Wibracja22 o wiarygodnosci kontra jakość merytoryczna, chcę to rozwinac, bo myślę, że tu jest sedno calej dyskusji. W astrologii mamy podobne napiecie, ktos może miec Merkury w dosoknałym miejscu, a i tak pisac bzdury, bo brakuje mu wiedzy. Wibracja liczby 16 nie zrobi z dobrej prayc złej ale może przyciągnąć okoliczności, w których ta praca zostanie źle odebrana lub zakwestionowana. Damianku, mam konkretne pytanie, ile finalnie masz tych źródeł i czy już liczyłeś redukcję??


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie sprawdzilem i mam 34 zrodla. 3+4=7. Siódemka. Liczba wiedzy, duchowosci, analitycznego umysłu. Z jednej strony brzmi dobrze dla pracy naukowej, z drugiej zastanawiam się czy 7 nie wonsi tez pewnej izolacji, jakby praca była \"za mądra\" na powszechny odbior? Czarnobog57, jak to widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie ale 7 to chyba jedna z lepszych liczb dla czegos akademickiego nie? Ja sie bardziej znam na astrologii ale zawsze słyszałam, że 7 to liczba prawdy i dociekania. Czy w numerologii też tak to dziala, czy kazda dziedzina ją inaczej interpretuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Cyrkonka99 W numerologii 7 jest spójna niezależnie od systemu, tak, to liczba poszukiwacza prawdy, analityka, kogoś kto idzie glębiej niż inni. Ale jej cień jest taki że prace z wibracją 7 często trafiają do wąskiego grona odbiorców, bo wymagają od czytelnika gotowości na zagłębienie się. Damianka, pytanie jest takie, do kogo ta praca jest kierowana? Do szerokiej publiki czy do specjalistów?


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Do promotora i komisji, więc raczej specjalistuw. To brzmi jakby 7 bylo w tym wypadku calkiem trafione. Ale nadal mam z tyłu głowy ten wątek z Merkurym w Baranie i zastanawiam sie, czy pochopnosc przy wyborze zrodel nie spowodowała, że część z tych 34 jest slabszych jakosciowo. Nie wiem, czy to numerologia czy astrologia ale coś mi nie daje spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 472
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

O rany to jest właśnie ten moment kiedy oba systemy się uzupełniają. Numerologia mówi ci jaka jest wibracja gotowego dzieła, a astrologia może pokazać, w jakim stanie byłeś podczas tworzenia. Czy możesz sprawdzić dokladna datę, kiedy zamknąłeś bibliografię? To by dało wiecej do analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy da sie w ogóle sprawdzić po czasie jaki byl tranzyt Merkurego w konkretnym dniu? Pytam bo sam piszę cos dłuższego i teraz zaczynam sie zastanawiac kiedy wybierałem zrodla hehe. Nie miałem pojecia że to może miec znaczenie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Lechita Da się, jest mnóstwo kalkulatorów online do retrospektywnych tranzytów, wpisujesz date i pokazuje ci co gdzie było. Merkury w Baranie trwa zazwyczaj kilka tygodni, wiec jak Damianek pisal w tym oknie to całkiem mozliwe, że zbierał źródła właśnie wtedy. Baran daje energię i inicjatywę, ale bez refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i mysle sobie że to może byc tez kwestia tego jak zaczął się sam proces zbierania źródeł, nie tylko kiedy się skończył hmm, w rytuałach mówi sie, że wazniejsze jest otwarcie przestrzeni niż jej zamknięcie. Czy numerologicznie data rozpoczęcia kompletowania bibliografii też cos wnosi ;)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Pentagrama To jest świetne pytanie i w numerologii jak najbardziej możemy analizować datę początku i koniec jako dwa oddzielne punkty. Data startu daje wibrację intencji a data zamknięcia wibrację manifestacji. Jesli między nimi jest napięcie praca mżoe nieść w sobie wewnętrzną sprzecznosc. Damianku, pamiętasz mniej więcej kiedy zaczynałeś szukca źródeł?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, czekajcie, to się robi coraz bardziej skomplikowane. Mam rozumiec że praca naukowa ma teraz dwie daty dwie wibracje liczbe źródeł i jeszcze tranzyt Merkurego do tego? Jak to wszystko razem zlozyc w jedna interpretację? Pytam serio, bo zaczynam sie gubic :).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 92

@Basienka W traocie jest podobnie, jeden rozklad może mieć kilka warstw i na początku to przytłacza. Ale z czasem uczysz się, które elementy są kluczowe dla danego pytania. Tu pytanie jest o wiarygodność pracy więc ja bym zaczęła od liczby źródeł jako fundamentu, a resztę traktowała jako kontekst, który dopowiada historię.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu czy nie jest tak, że praca pisana przez kogos z silna siódemką w portrecie numerologicznym zawsze będzie miala wibrację siodemki niezaleznie od liczby źródeł? Czyli to autro nadaje ton, a nie liczby w bibliografii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Goryczka Nie do końca. Portret numerologiczny autora to jedno, a wibracja konkretnego dzieła to drugie. Możesz mieć czwórkę życia i napisać tekst z wibracją 9, który żyje własnym życiem po opublikowaniu. dzieło emancypuje się od twórcy. Dlatego właśnie liczba źródeł ma znaczenie, bo jest jednym z elementów, który kształtuje tę niezależną wibrację tekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Goryczka poruszyła coś, o czym rzadko się mowi wprost. To jest naprawdę ciekawe rozróżnienie, autor kontra dzieło. W astrologii coś podobnego dotyczy horoskopów przedsiębiorstw, data zalozenia firmy żyje swoim zyciem, niezaleznie od włśaciciela. Wibracja22, czy jest jakaś literatura numerologiczna, która to rozróżnienie opisuje dokładniej? Bo chętnie bym poczytal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Czarnobog57 Felicia Bender pisze o tym przy analizie projektów, nie tylko ludzi. Też Glynis McCants dotyka tematu numerologii twórczości w kontekście muzyki i książek. Nie są to może akademickie tomy, ale opisują ten mechanizm całkiem rzetelnie. Wibracja dzieła to osobny portret.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@ludwiczek72)
Połączone: 3 lata temu

Sledze tę rozmowę od dawna i mam jedno glupie pytanie czy runy tez mogłyby dać jakis sygnał dla takiej pracy zanim się ją odda? Jakieś losowanie przed zlozeniem? Pytam bo to moja dziedzina i zastanawiam się czy nie mozna by to połączyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 335

@Ludwiczek72 Nie głupie pytanie wcale. Eee, sam nigdy tego nie próbowałem, ale wydaje mi się, że runy jako wyrocznia przed oddaniem pracy moglyby pokazać czego jeszcze brakuje albo co jest nie tak. nie jakko korekta numerologii, ale jako uzupełniający wglad. Ktoś z was to robił? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 448
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja nie z runami ale z tarotem robiłam coś podobnego przed ważnymi krokami w projektach. Ciagnelam jedną karte z pytaniem \"co przeoczam\". Raz wyszło Mi La Lune i faktycznie okazało sie że miałam błędne zaożenie przy planowaniu. Nie wiem czy to mozna przelozyc na bibliografie, ale czemu nie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

To mi sie podoba takie sprawdzanie pracy przed oddaniem ale wracajac do liczby zrodel bo chce zrozumiec czy 34 Damianka to dobry wynik czy nie. Wibracja22 powiedziala, że 7 jest ok dla specjalistów, ale czy jeest jakas liczba, ktrej przy pracy naukowej lepiej unikac? Takie numerologiczne ostrzezenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Lechita Nie ma jednej złotej liczby, którą powiem ci, że jest idealna dla każdej pracy naukowej. To zależy od tematu, od ścieżki życia autora, od daty obrony. Ojej ojej, ale jeśli pytasz o same wibracje, to 9 bywa uważana za liczbę pełni i zakończenia cyklu. Dziewięć źródeł albo wielokrotność 9 zamyka pewien krąg. Natomiast 34 Damianka daje 7 i to jest liczba dociekania, więc dla pracy naukowej nie jest złym wynikiem, choć jak mówiłam, ma swój cień.


Odpowiedz
(@lechita)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Wibracja22 Ok, a co z moja praca? mam teraz 27 pozycji w bibliografii. 2+7 to 9 wiec czy to ten zamkniety krag, o którym mówisz? Czy to dobrze?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Lechita 27 to naprawdę ciekawa liczba w tym kontekście, bo sama w sobie jest 3 razy 9, co wzmcnia wibrację dziewiątki. Ale zanim to ocenię, chcialabym wiedzieć jedno: czy te 27 to liczba ostateczna czy jeszcze możesz dodawać? Bo jeśli jesteś w trakciie i ta liczba będzie się zmieniać, to analiza na tym etapie może być myląca.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie zanim pojdziemy za daleko w liczby Lechity chciałam wrocic do czegos co powiedziala Kolowa kilka postów wcześniej. że liczba źródeł to fundament ale nie caly obraz. to brzmi jak to że inne elementy moag tę wibracje korygować albbo wzmacniac. Czy ktos może to rozwinac na przykladzie pracy Damianka? Bo on ma te 7 ale ma tez pytanie o Merkurego w Baranie.


Odpowiedz
Wpisy: 335
Rozpoczynający temat
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie to mnie teraz najbardziej nurtuje. Obserwuje tę rozmowę i zaczynam myśleć że problemem moze nie byc sama liczba zrodel, ale to, w jakim stanie zbierałem je do bibliografii. Jeśli Merkury w Baranie rzeczywiście działał na mnie tak, że nie przemyślałem każdego wyboru to wibracja 7 może być powierzchowna. Jakby fundament byl dobry, ale zbudowany za szybko czy takie napięcie między liczbą a procesem tworzenia jest w numerologii jakoś opisane?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: