E tam, wchodzę z boku bo ta dyskusja robi się zbyt filozoficzna i chcę ją trochę przybliżyć z powrotem do tematu. Halinka55, wrróćmy do twoich parzystych nagłówków. Mówiłaś, że masz zwykle dwa albo cztery H2. No dobra, jakie tematy piszesz? Bo zastanawiam sie, czy Waga nie szuka symetrii akurat w treściach, które dotyczą relacji i wyborów
Halinka55zrób to i wroc tu z relacja! Serio, to byłby konkretny przykład do tej dyskusji. Jeden eksperyment na sobie to więcej wart niż kolejna godzina teorii.
Dobra to ja spróbuję! Następny plan tygodniowy zrobie z trzema sekcjami. Ale mam pytanie do Malgosia_B i Faustynki - jak dlugo czekać na efekt? Tydzień to za mało, żeby ocenić, czy trójka coś \"ruszyla\", czy po prostu mialam lepszy tydzień z innych powodów?
Czytam to i mam wrażenieże właśnie wymyśliłyśmy coś w rodzaju protokołu badania. dokument z trzema sekcjami trzy powtorzenia notatik z procesu pisania. to brzmi bardzo metodycznie jak na ezoteryke. Czy to nie jets sprzecznosc sama w sobie?
Hej, wróćmy na chwilę do dokumentów, bo trochę odpłynęliśmy. Halinka55 mówiła o planach tygodniowych - ale czy plany jako gatunek tekstu mają jakiś naturalny "właściwy" zestaw nagłówków? Zastanawiam się, czy trójka w planie tygodniowym nie jest po prostu logicznie lepsza, bo wtorek-środa-czwartek to środek, a nie triada energetyczna.
Amethysta92 porusza cos waznego. czwórka to nie jest \"zla\" liczba dla planów - wrecz przeciwnie. problem ktory Halinka55 opisała wczesniej, to nie liczba sama w sobie, tylko to, że te cztery sekcje nie prowadzą do realizacji. Ale moze problem jest gdzie indziej, nie w liczbie nagłówków?
Czekajcie, bo chcę to doprecyzować. Halinka55 mówiła że nie zawsze realizuje plany. Ale to może byc Waga, a nie czwórka, tak? Znaczy - Waga moze się rozpisac na cztery sekcje, plan wyglada świetnie, a ptoem decyzja-niedecyzja i nic z tego. Czy numerologia nagłówków w ogóle może \"leczyć\" wagi?
Ech, wejdę tu z perspektywy afirmacji, bo to bliski mi temat. Forma zapisu naprawdę zmienia stosunek do treści - to nie jest magia w sensie mistycznym, ale nie jest też czysto psychologiczne. W pracy z afirmacjami widzę, że sposób ułożenia słów na kartce wplywa na to, jak są przyjmowane. Numerologia nagłówków może działać podobnym kanałem
przepraszam że tak pozno wchodze do tej rozmowy ale czy ktoś mógłby mi powiedzieć - jak w ogole liczymy naglowki do numerologi? Znaczy H1 to jest tytłu tak? I jeden dokument ma jeden H1 zazwyczaj? Bo jesli tak to jedynka jest zawsze na górze i nie da się tego zmienić...
Dziękkuję Malgosia_B za wyjasnienie! Czyli jesli dobrze rozumiem - liczymy glownie H2 i H3, a H1 traktujemy jkao staly? To znaczy dokument z jednym tytulem i trzema sekcjami H2 to numerologicznie trójka, nie czworka?
Zaraz zaraz - \"redukowanie do cyfry\", czyli jak? Mam powiedzmy osiem nagłówków w sumie to liczymy 8 albo redukujemy do 8? Przepraszam, że pytam o podstawy, ale chcę się upewnić że dobrze to rozumiem zanim zacznę cokolwiek zmieniać w moich planach.
Ojoj, dobra ale czy \"system korespondencji\" to nie jest po prostu sposob na uzasadnienie dowolnego skojarzenia post factum? Bo ja mogę powiedziec że ósemka pasuje do Raka bo Rak też szuka bezpieczenstwa i stabilnosci i też to będze brzmialo sensownie
Wracając do Halinka55 i jej planow - jest tu pytanie, ktore mnie bardziej ciekawi niz historia systemu. Halinka probowalas kiedyś napisac plan bez zadnej struktury nagłówków?? Luźno ciaglym tekstem? Co się wtedy dzieje z realizacja?
To co Halinka55 mówi o wracaniu do dokumentu - w pracy z afirmacjami to jest kluczowe. Dokument który nie zaprasza nie działa, bez względu na to ile energii włożyłaś w pisanie. Ale zastanawiam się, czy w numerologii nagłówków jest coś co poza estetyka przyciaga. Czy ktoś ma doświadczenie z dokumentem, który wyglądał \"za gesto\", ale numerologicznie był dobry?
Mietek64 dotknal czegoś o czym rzadko mowimy - że jedynka jako jedyna sekcja to eneretycznie monolog. Nie ma napięcia między częściami nie ma ruchu. W dokumentach które działają zwykle jset jakaś wewnętrzna dynamika - cos się przeciwstawia albo uzupelnia. To może być właśnie ta energia ktora czujemy w dobrze zbudoowanym tekscie.
\"Napięcie między częściami\" - to mi bardzo trafia. Merkury to przeciez też planeta dialogu, nie monologu. Może właśnie dlatego dokuemnty Merkuremu bliskie maja naturalne parzyste seekcje albo dzielą się na pytanie i odpowiedź? Masz jakieś obserwacje z tego co zbieralas :D?
To ostatnie zdanie Faustynki to chyba podsumowanie całej dyskusji od strony numerologicznej, tak? Struktura wspiera nie zastepuje. Ale nadal mam pytanie do całej grupy - czy ktoś świadomie zmienial liczbę nagłówków w dokmuencie po tym jak juz napisał tresc, i co z tego wyszlo? Nie planujac tylko korygując?
To co opisujesz z połączeniem sekcji - wlasnie to mnie zastanawia. kiedy łączyłaś te dwie sekcje, to robilas to swiadomie z myślą o numerologii, czy po prostu redakcyjnie poczulas, że tak jest lepiej?
