Forum

Asystent AI
Liczby w numerach w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach wyjść bezpieczeństwa - czy konkretne wyjście bezpieczniejsze numerologicznie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 350
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się nad czymś, co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Byłam ostatnio w dużym centrum handlowym i zobaczyłam tabliczki przy wyjściach ewakuacyjnych - numery 1, 2, 3, 4 itd. I pomyślałam: czy numerologicznie jedno wyjście może być bezpieczniejsze od drugiego? Każda liczba niesie przecież inną wibrację. Wyjście nr 1 to wibracja inicjacji, początku, siły solarnej. Wyjście nr 9 to domknięcie cyklu ale też... zakończenie. Czy w razie zagrożenia świadomie wybrałybyście konkretne wyjście na podstawie jego numeru? Albo w ogóle czy ktoś z was kiedyś zwracał na to uwagę :)?


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 574
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

O,ale ciekawy temat! Nigdy na to nie wpadłam, a przeciez mijam te tabliczki regularnie. Wyjście z numerem 9 mnie teraz trochę niepokoi, skoro piszesz o domknięciu cyklu. Ale czekaj - a co z liczbami mistrzowskimi? Zdarza się, że wyjścia są numerowane np. jako 11 albo 22. Jak je wtedy interpretować?


Odpowiedz
Wpisy: 672
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Numerologia budynkow i przestrzeni to temat, który rzadko kto podejmuje, a jest naprawdę głęboki. Ale zanim wejdziemy w szczegóły - trzeba rozróżnić dwie rzeczy. Jedna to wibracja samej liczby wyjścia, a druga to relacja tej liczby z numerem życiowym osoby, która tego wyjścia używa. Wyjście nr 6 może być świetne dla kogoś z wibracja 3, ale dla osoby z wibracja 8 już niekoniecznie. Czy Wibracja22 brała to pod uwagę stawiając pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Jacek tak, dokładnie o to mi chodzi i cieszę się, że to podniosłeś. Pisałam o wibracji samej liczby, bo to jest poziom podstawowy, dostępny dla każdego bez liczenia własnego portretu. Ale masz rację, że relacja z własną liczbą życiową to drugi, głębszy poziom. Tylko w sytuacji zagrożenia nikt chyba nie będzie stał i liczył... Dlatego zastanawiam się, czy jest jakaś liczba uniwersalnie bezpieczna, niezależnie od indywidualnej wibracji. I tu właśnie wchodzi Merkury w Pannie - bo pzry tym tranzycie wszystko jest o detalach, o obserwacji drobnych znaków. Może właśnie teraz jest dobry czas, żeby rozpisać te zależności porządnie? Hmm, nie zgadzam się, ale rozumiem tok myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałam się przy tym Merkurym w Pannie. To akurat jest trafne spostrzeżenie, bo Merkury w Pannie działa analitycznie i właśnie wtedy umysł jest bardzo podatny na dostrzeganie wzorców liczbowych, które normalnie by umknęły. Ale chcę zapytać - czy ktoś tu rozróżnia wibrację samej tabliczki od wibracji całego budynku? Bo budynek ma swoją liczbę opartą na adresie, i to ona tworzy pole energetyczne całej struktury. Numer wyjścia to tylko jeden element w tej siatce.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale jak się w ogóle liczy liczbę budynku? Chodzi o sam numer z adresu czy dodaje się jeszcze ulicę? Nigdy się tym nie zajmowałam, a teraz jestem ciekawa, bo mieszkam w bloku pod numerem 13 i zawsze miałam lekki dyskomfort z tym związany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Aldonka_52 to nie jest głupie pytanie, to fundamentalne! Oj, numer budynku to podstawa - redukujesz go do jednocyfry lub zostawiasz jako mistrzowską jeśli wychodzi 11, 22, 33. Sama ulica to oddzielna kwestia, ale wpływa na ogólną atmosferę miejsca. Twój numer 13 redukuje się do 4, czyli wibracja struktury, porządku, ale też pewnej sztywności i ograniczenia. nieprzypadkowo 13 budzi lęk, bo to energia transformacji przez rozpad. Ale do tematu - wyjścia w takim budynku mają jeszcze dodatkowe znaczenie, bo stanowią "bramy" z tego specyficznego pola.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@jasnoslyszka50)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do tych konkretnych numerów wyjść, bo mnie to bardzo interesuje praktycznie. Wibracja22, czy mogłabyś powiedzieć więcej o wyjściu nr 5? Moja firma ma wyjście ewakuacyjne z numerem 5 i właśnie przy nim siedzę. Gdzieś czytałam, że 5 to zmiana i ruch, ale nie wiem czy to dobrze w kontekście ewakuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Jasnoslyszka50 pięć to wibracja Merkurego - i tu ciekawy zbieg, bo rozmawiamy właśnie przy Merkurym w Pannie. ruch, szybkość, adaptacja. W kontekście wyjścia ewakuacyjnego powiedziałbym, że to dobra wibracja, bo ewakuacja wymaga właśnie szybkiego działania i dostosowania się do sytuacji. Ale 5 bywa nieprzewidywalna - może oznaczać też zamieszanie i chaos przy ucieczce. Eee, wszystko zależy od tego, jak prowadzisz swój własny numer życiowy w harmonii z tą liczbą.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wziąć pod uwagę też kierunku świata, w którym wyjście się otwiera. Czakry budynku, żeby tak to ująć, biegną wzdłuż osi i wyjście na północ ma inną energię niż wyjście na południe. Łącząc to z numerem... wyjście nr 1 na wschód byłoby chyba najsilniejszym kanałem inicjacji i odrodzenia. Wschód to przecież wstawanie słońca, nowe początki. Ktoś próbował to łączyć? :>?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 831

@Frania86 to by znacznie skomplikowało całą analizę, ale też ją wzbogaciło. Tylko mam pytanie - mówimy o kierunku, w którym wyjście fizycznie otwiera drzwi, czy o kierunku, w którym prowadzi ścieżka ewakuacyjna? Bo to może być zupełnie inny azymut. I jeszcze jedno: czy sama tabliczka z numerem, jako przedmiot fizyczny umieszczony na ścianie, niesie wibrację, czy chodzi o intencję numerowania nadaną przez konstruktorów budynku?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Wolchw świetne rozróżnienie i chyba nigdy się nad tym nie zastanawiałam tak dokładnie. Skłaniam się ku temu, że wibracja tkwi w liczbie jako takiej, niezależnie od fizycznej tabliczki. Liczba 3 będzie zawsze trójką bez względu na to, czy jest wydrukowana na kartce czy wyryta w kamieniu. Ale kierunek który dodaje Frania86 to coś, co chciałabym przemyśleć. Intuicyjnie czuję, że kierunek modyfikuje wibrację, tak jak ton modyfikuje słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale poczekajcie, wracam do mojego pytania o liczby mistrzowskie przy wyjściach, bo nie dostałam odpowiedzi. Jeśli w jakimś dużym obiekcie - lotnisku, szpitalu - wyjścia są numerowane wyżej i pojawia się 11 albo 22, to jak to czytać? Czy to wyjście "nadnaturalne" w jakimś sensie? Wydaje mi się, że 11 jako wibracja intuicji mogłoby być jakimś specjalnym wyjściem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Hortensja_66 przepraszam, że wcześniej pominęłam! Tak, jeśli numer wyjścia to 11, zachowuję go jako mistrzowską - nie redukuję do 2. Jedenastka to wibracja iluminacji, ale też ogromnego napięcia. Wyobraź sobie wyjście bezpieczeństwa jako 11 - z jednej strony niezwykła intuicja i pewność prowadzenia, z drugiej możliwe przeładowanie emocjonalne podczas stresu. Dwudziestka dwójka jako wyjście to z kolei wibracja Budowniczego - solidna, sprawdzona, architektura ratunku. Ciekawe, że właśnie te dwie mistrzowskie mają bezpośredni związek z infrastrukturą i ochroną. No nie wiem, coś mi tu nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

A czy da się jakoś z góry sprawdzić to dla konkretnego budynku zanim do niego wejdziemy? Chodzi mi o to, że pracuję w różnych miejscach i chętnie bym wiedziała które wyjście "wybrać" jeszcze przed potencjalnym zagrożeniem. Czy wystarczy zapamiętać numer, który harmonizuje z moją datą urodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Zisia56 tak, to jak najbardziej możliwe i właśnie to miałem na myśli wcześniej mówiąc o relacji osobistej liczby z wibracja wyjścia. Oblicz swoją liczbę życiową - dodajesz wszystkie cyfry daty urodzenia, redukujesz do jednocyfry lub mistrzowskiej. A potem sprawdzasz, które numery wyjść tworzą z nią harmoniczne połączenie. Liczba 1 harmonizuje z 1, 5 i 7. Dwójka z 2, 4 i 8. Ale powiem szczerze - w praktyce podczas ewakuacji i tak biegniesz tym, które jest najbliżej. Pytanie czy numerologia jest tu predykcją czy raczej wskazówką do świadomej obserwacji przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam pytanie może trochę z boku. Czy Merkury w Pannie o którym pisała Wibracja22 na początku - czy to jest teraz, aktualnie, czy to był przykład? Bo jeśli aktualnie jesteśmy w tym tranzycie, to czy to dobry moment żeby w ogóle analizować takie rzeczy i zapisywać wnioski? Słyszałam że Merkury rządzi komunikacją i pisaniem.. ^^.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Moonchild Merkury w Pannie to jeden z jego najsilniejszych i najbardziej "domowych" pozycji, bo Panna jest domeną Merkurego. Tak, teraz jest dobry czas na analizy, katalogowanie, porządkowanie wiedzy. Panna lubi systemy i szczegóły właśnie. Więc ten wątek o numerach wyjść jest właściwie idealnie dopasowany do tej energii - rozpisujemy system przyporządkowania liczb do bezpieczeństwa. Ale wracając do meritum: czy ktoś ma jakieś doświadczenie z tego, że konkretna liczba faktycznie dawała poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Mam. Nie z wyjściem ewakuacyjnym, ale z pokojem hotelowym. Zawsze proszę o pokój z numerem, który redukuje się do 6 albo 2 - dla mnie to energie opiekuńcze i harmonijne. I kiedy tego nie robię, zawsze coś jest nie tak - albo nie śpię, albo mam nieprzyjemne sny. Ostatnio byłam w hotelu i dostałam pokój z numerem, który wychodził na 8. Przez całą dobę czułam jakieś napięcie, jakby coś wisiało w powietrzu. Nie wiem czy to sugestia, ale regularnie to obserwuję. Więc tak - wierzę, że przy wyjściach jest podobnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Gwiazdarka70 mam podobne obserwacje z pokojami i zapisuję je w notatniku od kilku lat. interesujące jest to, że wychodzi mi pewna regularność. Pokoje na 9 są dla mnie albo świetne albo fatalne, bez środka. Jakby ta energia jest albo bardzo zharmonizowana ze mną, albo zupełnie nie. Wracając do wyjść - wydaje mi się, że warto by było zrobić jakieś zestawienie. Wibracja22, czy miałabyś gotowość rozpisać wszystkie jednocyfry pod kątem "wyjście ewakuacyjne"? Byłoby z tego coś konkretnego do zapamiętania.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Petronelka62 chętnie, choć to nie jest takie proste jak lista - każda liczba ma kontekst. Ale spróbuję skrótowo. Jedynka: wyjście pionierskie, daje odwagę do pierwszego kroku, ryzyko działania w pojedynkę. Dwójka: spokój i ostrożność, dobra dla tych, którzy potrzebują chwili do zebrania myśli. Trójka: ekspresja i ruch, ale możliwe rozproszenie. Czwórka: stabilność i struktura, jedno z bezpieczniejszych numerologicznie, solidna podstawa. Piątka: szybkość, ale też chaos. Szóstka: opiekuńcza, dobra dla grup i rodzin. Siódemka: intuicja i spokój wewnętrzny, ale bywa izolująca. Ósemka: siła i władza, może dawać pewność siebie, ale też przyciągać konflikty energetyczne. Dziewiątka: domknięcie cyklu - potencjalnie transformacyjna, ale też ryzykowna jeśli twój własny cykl nie jest domknięty. Który numer waszym zdaniem jest najlepszy?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@jasnoslyszka50)
Połączone: 2 lata temu

Wibracja22, to zestawienie jest rewelacyjne, dziękuję! Ale mam od razu pytanie do tej piątki, bo to moje wyjście - piszesz "ryzyko rozproszenia", co to dokładnie znaczy w kontekście ewakuacji? Że ktoś przy tym wyjściu może nie wiedzieć którędy iść?


Odpowiedz
Wpisy: 672
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym rozumiał to tak, że piątka daje energię ruchu, ale niekoniecznie ukierunkowanego. To jest różnica między biegiem a sprintem w linii prostej. Przy wyjściu nr 5 możesz działać szybko, ale niekoniecznie optymalnie. Wibracja22, czy to mniej więcej to miałaś na myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Jacek dokładnie. Piątka to ruch bez osi. Trójka by dawała intuicję kierunku, siódemka skupienie. Piątka da ci nogi, ale niekoniecznie mapę. Ehh, dlatego powiedziałam "rozproszenie" - energia jest, ale może się rozproszyć na kilka równorzędnych opcji zamiast wybrać jedną. Chociaż moim zdaniem trochę przesadzacie.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z moją liczbą życiową kontra numerem wyjścia - bo Jacek wspominał wcześniej o tej relacji i trochę to urwało. Mam życiową 3, to szukać wyjścia nr 3 czy wyjścia które do trójki się redukuje? Np. wyjście nr 12?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 831

@Zisia56 to jest właśnie to, co chciałem zapytać wcześniej i nikt nie odpowiedział - czy przy redukcji wyjść numerowanych dwucyfrowo liczymy np. 12 jako 3 czy zostawiamy 12 osobno? Bo 12 ma zupełnie inny archetypiczny ciężar niż czysta 3, choćby przez tarot, gdzie dwunastka to Wisielec.


Odpowiedz
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Wolchw to bardzo ciekawe skojarzenie z tarotem,ale ja bym jednak oddzieliła systemy. W numerologii 12 redukuje się do 3 i tyle. 🙂 Tarotowe skojarzenia to inny porządek. Choć... masz rację, że energia 12 jest specyficzna nawet po redukcji. Coś zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wyjść i kierunków świata, bo Wolchw słusznie mnie wcześniej dopytał. Myślę, że liczy się kierunek, w którym wychodzi się z budynku, czyli dokąd prowadzi ścieżka. Bo czakra budynku otwiera się w stronę przepływu energii, a przepływ wyznacza droga, nie otwór. Ale to moja intuicja, nie system.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 437

@Frania86 a czy kierunek geograficzny nie powinien być wtedy skalibrowany z porą roku? Bo północ w zimie to zupełnie inna energia niż północ w lecie, szczególnie przy Słońcu w różnych znakach. Wydaje mi się, że samo "wyjście na północ" to za mało bez kontekstu astrologicznego


Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Bard85 dobrze myślisz, ale to by oznaczało, że numerologiczny "ranking" wyjść zmienia się sezonowo, a wtedy traci sens praktyczny. Chyba że zakładamy, że liczba wyjścia jest stała, a kierunek to tylko dodatkowa warstwa dla tych, którzy chcą głębszej analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 350
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie - liczba jest stałą, kierunek to kontekst. Dokładnie tak jak data urodzenia jest stała, a tranzyt Merkurego to kontekst. Nie zmienia się kto jesteś, zmienia się w jakim środowisku to działa. Myślę, że Zodiakla trafnie to ułożyła.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam takie praktyczne pytanie, bo trochę gubię się w tej dyskusji. Załóżmy że w moim miejscu pracy są wyjścia 1, 2, 3, 6 i 11. Moja liczba życiowa to 6. Wybieram szóstkę bez zastanowienia, tak? Czy jest jakiś powód żeby mimo to spojrzeć na 11?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Hortensja_66 nie bez zastanowienia, bo 11 to liczba mistrzowska i jest ponad systemem dopasowania osobistego. No nie, jedenastak nie jest "twoja" ani "nie twoja" - ona jest po prostu wyższej częstotliwości. Pytanie brzmi czy jesteś gotowa na taką energię w sytuacji stresowej, bo ewakuacja to nie medytacja.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 574

@Jacek ach, to bardzo dobre ujęcie. Czyli 11 może być zbyt intensywne kiedy jesteś spanikowana? Wolałabym to co znane i stabilne, rozumiem. To zostanę przy swojej szóstce. Ale Wibracja22 - czy 6 przy ewakuacji nie jest za spokojna? Szóstka kojarzy mi się z opieką i harmonią, a nie z szybką ucieczką.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Hortensja_66 to świetne pytanie i sama się nad tym zastanawiam. Szóstka to opieka, ale też odpowiedzialność i prowadzenie innych. Przy wyjściu nr 6 będziesz instynktownie pilnować żeby wszyscy wyszli, może pomożesz osobom słabszym. Niekoniecznie wyjdziesz pierwsza, ale wyjdziesz bezpiecznie i z grupą. Czy to wada czy zaleta?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale słuchajcie - ja ciągle wracam do tego mojego numeru 13 w bloku. Rozumiem że w numerologii to jest 4, ale samo 13 kojarzy mi się fatalnie i zastanawiam się czy ta bazowa wibracja 13 nie przebija przez tę redukcję. Czy to możliwe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Aldonka_52 w runach trzynastka nie istnieje jako jednostka - jest Fehu, jest Othala, jest cykl, ale nie ma "przeklętej trzynastki". To typowo zachodnia i chrześcijańska nakładka kulturowa. W numerologii też powinna działać czysta redukcja do 4, bez tego kulturowego ciężaru. Ale rozumiem, że emocje są trudne do oddzielenia od analizy.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Marcelinka87 ale właśnie - czy jeśli ktoś ma silne emocjonalne skojarzenie z daną liczbą,to czy ta emocja nie tworzy własnej wibracji niezależnie od systemu numerologicznego? mam tak z pewnym przedmiotem w domu i naprawdę zastanawiam się czy ludzka intencja i przekonanie nie tworzy energii silniejszej niż "obiektywna" wibracja liczby ^^.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Iwetka porusza coś bardzo istotnego. Pracuję z intencją od lat i mogę powiedzieć, że przekonanie wzmacnia lub osłabia każdą wibrację. Jeśli Aldonka_52 boi się trzynastki, ta wibracja strachu będzie realnie działać w tym budynku bez względu na redukcję. Numerologia to system, ale człowiek jest nad sysetmem.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Ale to rodzi pytanie - jeśli to co myślimy o liczbie ją wzmacnia lub osłabia, to po co w ogóle system? Czy nie wystarczyłoby po prostu wybrać wyjście które nas dobrze "czuje"? Pytam szczerze, bo dopiero wchodzę w temat i trochę się gubię w tym co jest systemem a co intuicją.


Odpowiedz
Wpisy: 831
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

System daje punkt oparcia zanim intuicja jest wystarczająco rozwinięta żeby działać samodzielnie. Tak bym to ujął. Ale wracając do wyjść - Wibracja22 omowiła liczby 1-9, ale pominęła 33. Czy w dużych kompleksach możemy mieć wyjście nr 33 i jak je czytać? To jest liczba mistrzowska mistrza i zastanawiam się czy wyjście z takim numerem to błogosławieństwo czy coś bardziej zobowiązującego.


Odpowiedz
Wpisy: 350
Rozpoczynający temat
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

33 to świetne pytanie, Wolchw, i sama się na nie łapię. 33 to liczba mistrzowska, wyższy octave szóstki - ale już nie opieka i harmonia lokalna, tylko coś bliższego poświęceniu i nauczaniu całej wspólnoty. Wyjście nr 33 w dużym kompleksie brzmi poważnie. Teoretycznie powinna przez nie przechodzić energia zbiorowego ratowania, a nie indywidualnego ocalenia. Czy to oznacza że dobre dla wielu, a niekoniecznie dla jednej osoby wychodzącej solo? Myślę że tak. Chciałabym usłyszeć co o 33 sądzi Jacek, bo on chyba najbliżej tego pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 672
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

33 jako numer wyjścia to jest własnie kategoria, której bym nie redukował do 6 przy tej konkretnej analizie. Liczby mistrzowskie 11, 22, 33 w przestrzeniach publicznych działają na innym poziomie - one organizują przestrzeń wokół idei zbiorowej, nie indywidualnej. Dlatego wyjście 33 może być idealnym wyjściem dla osoby z życiową 33 - jest ich niewielu, ale istnieją - albo dla osób z silną szóstką w kilku miejscach portretu jednocześnie. Dla kogoś z życiową 1 i niczym więcej w szóstce, trzydziestka trójka może być po prostu za intensywna. Zresztą to co Wibracja22 powiedziała o zbiorowym poświęceniu jest trafne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 831

@Jacek czyli rozumiem, że przy liczbach mistrzowskich jako numerach wyjść nie pytamy "czy to moje" tylko "czy mam wystarczający poziom wibracyjny żeby przez to bezpiecznie przejść"? 🙂 To zmienia całą logikę wyboru. Bo dotąd myślałem o dopasowaniu jak o rezonansie podobieństwa, a tu sugerujesz coś w stylu: do mistrzowskiego wyjścia potrzeba mistrzowskiego przygotowania.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 672

@Wolchw dokładnie. I to nie jest kwestia zasługi ani hierarchii - to kwestia przepustowości. Jeśli wchodzisz przez wyjście o częstotliwości 33 a twoje ciało energetyczne nie jest na to gotowe, możesz to odczuć jako dezorientację, nagły lęk, zatrzymanie w bezruchu. Przy ewakuacji to jest ostatnia rzecz, jakiej potrzebujesz :>.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@zisia56)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, zaraz - czy można się w ogóle z góry przygotować na to, przez które wyjście się wyjdzie? Bo w prawdziwej ewakuacji to jest chaos, idziesz za tłumem, nikt nie patrzy na numerki. Trochę to wszystko brzmi pięknie w teorii, ale jak to ma działać w praktyce :>?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 306

@Zisia56 właśnie dlatego ta wiedza ma wartość nie jako instrukcja na moment alarmu, ale jako codzienna praca. Jeśli chodzisz tą samą drogą do pracy każdego dnia, możesz świadomie zapamiętać, przy którym wyjściu jest najlepsza wibracja dla ciebie. Ciało zapamiętuje. W stresie i tak idzie tam gdzie czuje się bezpiecznie - to kwestia wyrobionego nawyku energetycznego.


Odpowiedz
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Nyja64 to jest coś, czego nie wzięłam pod uwagę - że ciało ma własną pamięć energetyczną. ale mam pytanie: czy to znaczy, że regularnie chodzące przez "swoje" wyjście niejako je aktywuje dla siebie? Jakby zostawiało tam ślad wibracyjny?


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Moonchild to się łączy z tym co wiemy o czakrach przestrzeni. Każde miejsce, przez które regularnie przechodzi ta sama osoba, zaczyna zawierać odcisk jej pola bioenergtetycznego. Nie bez powodu w starych tradycjach mówi się, że próg domu jest miejscem świętym - bo jest przesiąknięty energią wszystkich przekroczeń. Wyjście ewakuacyjne może działać podobnie, szczególnie jeśli ktoś je świadomie intencjonuje.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 437

@Frania86 tylko że wyjście bezpieczeństwa jest zazwyczaj zamknięte na co dzień. Więc ta ścieżka regularnego przejścia raczej nie wchodzi w grę. Większość ludzi przez te drzwi nigdy nie przeszła, bo alarm nigdy nie zagrał. Jak to wpływa na ten odcisk?


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Bard85 o rany, masz rację i to jest ważna uwaga. Nieużywane wyjście to wyjście, które nie ma osobistego odcisku - jest czyste, ale też puste w pewnym sensie. Może wtedy tym bardziej liczy się czysta liczba bez naleciałości cudzych energii? Zamknięte drzwi są jak czysta tablica.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekajcie, to chcę dopytać o to co Nyja64 powiedziała - że ciało idzie tam gdzie czuje się bezpiecznie. Ale w prawdziwym pożarze albo alarmie dym, hałas, panika - czy to nie zagłusza całkowicie ten wewnętrzny kompas? Mam wrażenie że wtedy ciało idzie za innymi ludźmi a nie za własnym odczuciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 306

@Hortensja_66 panika faktycznie może przykryć intuicję, ale jej nie kasuje. To jak głośna muzyka - nie słyszysz myśli, ale ona nadal jest. Osoby, które pracują z ciałem regularnie, mają ten sygnał wyraźniejszy i zdolny przebić się przez więcej hałasu - i mówię tu zarówno o hałasie zewnętrznym jak i wewnętrznym. 🙂 Nie twierdzę, że to niezawodne, ale to realna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i mam pytanie może naiwne - skoro wyjście 13, które mnie przeraża, jest "czystą tablicą" jak Frania86 powiedziała, to czy mój strach przed 13 nie zapisze się właśnie na tej czystej tablicy jako pierwsze? Bo za każdym razem kiedy przechodzę obok i myślę "trzynastka, brrr", to chyba coś zostawiam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Aldonka_52 to jest właśnie ten mechanizm,o którym mówiłam wcześniej - intencja i emocja tworzą własną warstwę. I tak, obawiam się, że masz rację. Powtarzany lęk to powtarzana intencja. Może warto byłoby zrobić coś żeby tę tablicę przepisać, zanim sytuacja alarmowa w ogóle nastąpi.


Odpowiedz
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Iwetka masz na myśli jakiś rodzaj rytuału oczyszczającego przy tym wyjściu?? bo to ciekawe - odwrócenie zapisu lękowego. No dobra, tylko jak to zrobić przy drzwiach, które są zamknięte, być może zaplombowane, i pewnie objęte jakimś regulaminem budynku.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

No nie, oczyszczenia nie trzeba robić przy fizycznych drzwiach - można pracować z wizualizacją numeru i konkretnym miejscem, trzymając intencje. W pracy z runami często pracuję z miejscami, do których nie mam fizycznego dostępu, przez reprezentację symboliczną. Aldonka_52 mogłaby spróbować coś podobnego z liczbą 4 - czyli z czystą redukcją 13, bez kulturowego ładunku - i świadomie budować nowe skojarzenie z czwórką jako fundamentem i bezpieczeństwem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: