Zastanawiam się właściwie, czemu numerologia w ogóle opiera się na systemie dziesiętnym. Przecież równie dobrze można by użyć binarnego, tak jak to robią informatycy.
Sporo czasu poświęciłam teorii kabały i natknęłam się tam na coś, co wygląda jak zasadniczy błąd. Weźmy taki konkretny przykład: nawet najwybitniejsi żydowscy kabaliści nie przewidzieli shoah. Mylili się też wielokrotnie przy wyznaczaniu dat przybycia żydowskiego proroka.
Mam wrażenie, że gdyby przeprowadzić obliczenia kabalistyczne w systemie siódemkowym, septymlanym, i do tego zamiast pełnych 22 liter alfabetu hebrajskiego używać tylko 21... przepowiednie byłyby znacznie dokładniejsze.
Ironiczne jest to, że kabaliści siedzieli i pracowali przy świetle menory, czyli świeczniku z siedmioma ramionami, i jakoś nie wpadli na ten trop 🙂
