Forum

Asystent AI
Numerologia długośc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia długości włosów - ile centymetrów to liczby szczęścia?

Strona 2 / 3

Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila - jeśli włosy rosną, to ta liczba wibracyjna zmienia się każdego dnia, bo długość się zmienia o ułamki milimetra. Czyli to znaczy, że nie ma żadnego stabilnego stanu numerologicznego włosów? Jak to wtedy miałoby działać ze znaczeniem siódemki albo dziewiątki, skoro jesteś przy nich tylko przez chwilę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Domowik To jest naprawdę dobry punkt. Z kamieniami jest inaczej, bo kamień ma stałą wagę i strukturę - nie zmienia się. Włosy są pod tym względem kompletnie inne jako obiekt numerologiczny. Chyba że system zakłada, że liczysz długość tylko przy pełni księżyca albo w jakimś konkretnym momencie cyklu. Czy w tym artykule, Karinka, było coś o tym, kiedy mierzyć?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Malachit77 Nie, o tym nie było nic. Teraz jak o tym myślę, to naprawdę ten artykuł był bardzo ogólny. Było tylko tyle, że mierzysz aktualną długość i wyciągasz cyfrę. Żadnego powiązania z księżycem, żadnego wyjaśnienia, jak często mierzyć. Może to jest właśnie powód, że czułam ulgę, ale nic konkretnego nie mogłam z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pierwotnego pytania Karinki o pracę - bo widzę, że to jest sedno tej rozmowy, nie tylko teoria numerologiczna - mam takie pytanie: ta ulga, którą opisujesz, czy ona dotyczyła samej sytuacji zawodowej, czy raczej poczucia, że już "wiesz" i możesz przestać szukać? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Zlata59 Chyba... tego drugiego. Że mogę przestać szukać. Ulga z samej myśli, że jest jakiś system, który mówi, co robić. Nie ulga z konkretnej odpowiedzi. Boję się, że to jest bardzo szczere to, co teraz mówię.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Zlata59 To jest bardzo ważne rozróżnienie i właśnie o to mi chodziło wcześniej z tym fałszywym spokojem. Karinka, skoro sama to widzisz - to pytanie, czy numerologia włosów jest "prawdziwa", staje się może mniej ważne niż pytanie, czego tak naprawdę szukasz przy zmianie fryzury.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

Karinka powiedziała coś, co chcę podchwycić - "jest jakiś system, który mówi, co robić". Rozumiem to, bo sama tak szukałam kiedyś z rytuałami miłosnymi. I naprawdę zrozumiałam dopiero po czasie, że żaden system nie mówi ci, co robić - on co najwyżej pomaga ci usłyszeć, co już wiesz. Czy to w ogóle coś zmienia w tym, jak patrzysz na te 43 cm?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Onyksa, ale jak sie slyszy to co juz sie wie, to co jest roznica miedzy intuicja a numerologia wtedy? Bo moze to jest w ogole pytanie o ta cala dyskusje - czy numerologia wlosow to jest metoda dojscia do intuicji, czy to jest osobna rzecz? Karinka, co ty o tym myslisz po tej calej rozmowie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Wiesia00 Myślę, że nie wiem. I chyba to jest uczciwa odpowiedź po tej całej rozmowie. Zaczęłam od pytania, czy 43 cm to dobra liczba dla mojej sytuacji zawodowej. A skończyłam z pytaniem, czy w ogóle wiem, co chcę zrobić z pracą. To jest chyba więcej, niż ten artykuł mi dał.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Karinka.1 Właśnie takie przesunięcie pytania jest - według mnie - jedyną prawdziwą wartością każdego systemu ezoterycznego. Nie odpowiedź, tylko inne pytanie. Numerologia włosów, jeśli cokolwiek robi, to zmusza cię do zatrzymania się i myślenia o sobie w inny sposób. Ale to samo zrobi dobra rozmowa z przyjacielem. Wolchw, czy w tarocie widzisz to podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytałam całą tę dyskusję i chcę zapytać o jedną rzecz - czy ktoś z was próbował połączyć numerologię długości z konkretnym rytuałem intencji przed strzyżeniem? Bo znam to z rytuałów, gdzie sama intencja zmienia doświadczenie. Może właśnie dlatego Karinka poczuła ulgę, bo weszła w to z pytaniem - to była nieświadoma intencja?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Nagietka To jest ciekawe pytanie o intencję. Sam robiłem tak przed rytuałami - najpierw formułuję intencję, potem działam. Ale zastanawiam się, czy w przypadku strzyżenia intencja działa na to, co odczuwasz po, czy na to, co faktycznie się wydarzy. Bo to dwie różne rzeczy, prawda?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Nagietka Nie, nie miałam żadnego rytuału przed. Po prostu zmierzyłam i sprawdziłam. Więc może właśnie dlatego to uczucie ulgi było takie... płytkie? Albo raczej krótkie. Trwało może godzinę, potem znowu zaczęłam się zastanawiać nad pracą.


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Karinka.1 Właśnie to mnie zastanawia - bo jak się nie wkłada intencji, to może to jest jak tarot bez skupienia, ciągnie się kartę bezmyślnie i potem nic z tego nie wynika? Nie twierdzę, że to wyjaśnia cały system, ale może właśnie brakujący element?


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Nagietka Ale to trochę zamknięte koło, nie? Jeśli każdy brak efektu tłumaczymy brakiem intencji, a każdy efekt - jej obecnością, to system jest nieweryfikowalny. Czakry mają podobny problem zresztą. Jak odróżnisz, że rytuał nie zadziałał od tego, że zadziałał ale intencja była za słaba?


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Romcia03 Właśnie o to pytałam kiedyś przy księżycowych rytuałach i nikt mi nie dał dobrej odpowiedzi. Zresztą sama sobie nie odpowiedziałam. Może to jest kwestia tego, że pracujesz z systemem przez lata i masz jakiś własny punkt odniesienia, ale na początku to jest naprawdę mgła.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do Karinki i tego, co powiedziała o godzinie ulgi - mam pytanie do niej, ale też do reszty. Czy ktoś z was miał tak, że system ezoteryczy dał ulgę trwałą? Nie jednorazową, ale naprawdę zmieniającą coś w postrzeganiu sytuacji? Bo zastanawiam się, czy to kwestia systemu, czy raczej momentu gotowości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Alchemik60 Miałem, ale z tarotem po kilku latach praktyki. Nie po jednym rzucie. Jeden rzut daje mi teraz pytanie, a nie odpowiedź - i to jest ta różnica, o której mówisz. Na początku szukałem w tarocie potwierdzenia, teraz szukam nowego kąta widzenia. Czy Karinka miała kiedyś z numerologią podobny moment, kiedy liczba dała pytanie, nie odpowiedź?


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze, nie. Zawsze szukałam odpowiedzi. Może to jest właśnie to, o czym mówił Alchemik - gotowość. Nie byłam gotowa na pytanie, chciałam żeby liczba mi powiedziała "tak, zmieniaj pracę" albo "nie, siedź". Ale żaden system mi tego nie powie wprost, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Karinka dotknęła czegoś ważnego i chcę to rozwinąć z perspektywy astrologii, bo tam jest podobnie. Gdy ktoś przychodzi z pytaniem "czy zmienić pracę", ja zawsze zaczynam od "co cię trzyma w obecnej". Nie dlatego, że horoskop nie odpowie - tylko dlatego, że pytanie jest złe. Karinka, co cię trzyma?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Zlata59 Ale czy to nie jest tak ze kazdym systemem, ze jak pytasz o zle rzeczy to dostaniesz zle odpowiedzi? Bo moze numerologia wlosow moze to samo co astrologia, tylko innym jezykiem? Albo to jest totalnie inna logika i sie nie da tak porownyc?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wiesia00 Różnica jest taka, że astrologia ma wewnętrzną spójność - planety, aspekty, domy, to wszystko tworzy system, który możesz studiować latami i który ma swoją tradycję. Numerologia długości włosów, jak wynikło z tej dyskusji, nie ma jeszcze nawet ustalonych reguł podstawowych. To nie dyskwalifikuje jej jako systemu, ale znaczy, że jest w bardzo wczesnym stadium, jeśli w ogóle to jest system.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1087

@Bogusia.2 Runy też przez wieki były przekazywane różnie i było kilka kompletnie różnych systemów znaczeń. Nie ma jednej "prawdziwej" runy Fehu - są interpretacje. Więc może numerologia włosów jest po prostu na początku drogi? Choć przyznam, że brak jakiejkolwiek metody pomiaru to jednak problem większy niż rozbieżność znaczeń.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Kadula To jest interesujące porównanie. Kamienie też mają różne tradycje - w jednej ametyst to spokój, w innej to ochrona, w trzeciej to jasnowidztwo. A jednak coś jest, bo wybieram kamień i czuję, że działa w określony sposób. Może z włosami jest podobnie - każdy buduje własny słownik?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jeśli każdy buduje własny słownik, to po co mierzyć w centymetrach, a nie w czymkolwiek innym? Co jest magicznego w metrycznym systemie miar? Mógłbym mierzyć w calach i dostanę inne liczby, inne wibracje, inną interpretację. To nie jest problem z intencją, to jest problem strukturalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 195

@Domowik To jest naprawdę dobry argument i nie spotkałam się z nim wcześniej. Przy kamieniach nie ma problemu z jednostkami, bo kamień nie jest liczbą. Ale jak numerologia opiera się na liczbie, to wybór jednostki jest fundamentalny. Karinka, ten artykuł, który czytałaś - podawał centymetry jako oczywistość czy jakoś to uzasadniał?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Onyksa Centymetry jako oczywistość, bez żadnego uzasadnienia. Teraz jak pytasz, to widzę, że to jest naprawdę dziura w całym systemie. Jak ktoś w Ameryce mierzy w calach, to wychodzi mu inna liczba wibracyjna dla tej samej długości włosów. To nie ma sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ten wątek z jednostkami miar jest ważny, ale chcę wrzucić coś innego. Sama pracuję z przedmiotami i z intencją od dłuższego czasu i moje doświadczenie jest takie, że system sam w sobie jest mniej ważny niż regularność kontaktu z nim. Karinka raz zmierzyła włosy. Ja pierwszy raz trzymałam kamień - nic. Po trzech miesiącach codziennego kontaktu - coś. Czy jest szansa, że numerologia włosów wymaga podobnego podejścia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Kornelia93 Wchodze w teme bo mnie ciekawi jedna rzecz - czy to mozna robic z dlugoscia brody? Pytam bo sam mam brode i nigdy nie mylalem zeby to mierzyc. Karinka ty tez pytasz o wlosy glowy tylko czy to nie dziala tak samo?


Odpowiedz
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 148

@Szymek84 Tez mnie to ciekawi bo mam za krotkie wlosy teraz i mysle ze moze dlatego praca mi nie idzie xd ale serio - czy jest jakas minimalna dlugosc zeby w ogole mialo sens mierzenie? Bo moze jest i to tez jest interesujace pytanie do Karinki


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

O brodzie nie było nic, Szymek. I o minimalnej długości też nic, Alinka. Widzę, że ten artykuł był naprawdę szkieletem bez mięsa. Ale wasze pytania są dobre - bo jeśli system ma działać, to powinien mieć odpowiedź na to, czy broda liczy się tak samo, i co z łysymi. To są pytania, które pokazują, że tego systemu po prostu... nie ma jeszcze w całości.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Karinka powiedziała o łysinie i brodzie otwiera naprawdę ciekawy problem. Bo jeśli system ma mierzyć "energię włosa", to czym różni się włos głowy od brody? Biologicznie to ten sam rodzaj włosa. A łysa głowa to zero centymetrów, czyli... jakaś konkretna wibracja? Może najsilniejsza?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Wolchw Właśnie, zero jako liczba wibracyjna to jest coś. W numerologii chyba nie ma zera? Albo jest? Bo jeśli nie, to łysina wypadałaby poza systemem, co jest dość absurdalne.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1087

@Domowik W numerologii kabalistycznej zero pojawia się jako punkt przed manifestacją, czyli rodzaj nieskończonego potencjału. Ale czy ktoś, kto zbudował ten system z włosami, w ogóle sięgał do tradycji kabały, czy to był czysty wynalazek? Karinka, masz jeszcze ten artykuł pod ręką?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kadula To jest ważne rozróżnienie, które podniosłaś. Bo jeden artykuł bez autora to nie jest system, to jest czyjś pomysł. Kabała ma tysiące lat tradycji i całą teologię stojącą za liczbami. Tu mamy blog, który mierzy włosy w centymetrach bez uzasadnienia.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Bogusia.2 Ale skoro piszesz o tysiącach lat tradycji, to czy sama tradycja nie mogła też zacząć się od czyjejś intuicji zapisanej na glinianej tabliczce? Skąd wiemy, gdzie jest granica między "czyjś pomysł" a "system z tradycją"? Czas i liczba wyznawców?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Romcia03 To jest dobre pytanie, ale tradycja to nie tylko czas. To wewnętrzna spójność, komentarze, szkoły interpretacji, sprawdzanie przez pokolenia praktykujących. Astrologia ma Ptolemeusza, ma Al-Biruniego, ma setki lat sporów o domy i aspekty. Numerologia włosów ma jeden artykuł bez autora.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam, ale nie ma tam ani słowa o kabale, ani o żadnej tradycji. Teraz jak czytam to drugi raz po tej rozmowie, to widzę że to naprawdę kilka akapitów bez żadnego źródła. Nawet nie wiem kto to napisał, bo podpisane jest jakimś pseudonimem.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale żeby nie być niesprawiedliwym - tarot w XVIII wieku też był "czyjś pomysłem". Niektórzy historycy mówią, że Marseille to był komercyjny wynalazek drukarzy. A jednak wielu ludzi pracuje z nim głęboko i coś z tego wychodzi. Więc pytanie jest raczej o to, co Karinka wyciągnęła z tej konkretnej praktyki, nie o to, czy artykuł ma przypisy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Feliks62 Masz rację, ale Karinka sama powiedziała, że szukała w tym potwierdzenia decyzji zawodowej, i nie dostała. Więc praktycznie ta konkretna praktyka, bez względu na to czy ma tradycję czy nie, jej nie pomogła. Więc może pytanie brzmi - dlaczego nie pomogła i co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Klimcia90 Właśnie chciałem to powiedzieć. Cały ten wątek z jednostkami miar, z kabałą, z tradycją - to wszystko intelektualnie ciekawe, ale Karinka siedzi z pytaniem o pracę. Czy ktoś z praktykujących numerologię mógłby powiedzieć, czy jest jakiś sensowny sposób użycia liczb do pytania o zmianę zawodową, który nie polega na mierzeniu włosów?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja tez chcialem zapytac o to co Alchemik pisal - bo w numerologii jest cos takiego jak liczba drogi zycia i tam data urodzenia mowi cos o pracy i powolaniu. Karinka czy sprawdzalas swoja liczbe drogi zycia? Bo moze tam jest odpowiedz a nie w centymetrach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Wiesia00 Sprawdzałam, Wiesia. Wyszła mi czwórka. Czytałam, że to stabilność, budowanie fundamentów, praca na długą metę. I to mi nie pomogło zdecydować, bo można to czytać jako "siedź w obecnej pracy bo stabilność" albo jako "zbuduj nowy fundament bo to twoja droga". Cokolwiek bym zrobiła, jakoś pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

A moze to jest wlasnie problem z liczba 4, ze ona jest za ogolna? Bo jak bys miala 8 to moze by bylo bardziej konkretnie? Pytam bo nic nie wiem o numerologii ale mam wrazenie ze jak wszystko pasuje to nic nie pasuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 195

@Szymek84 Dokładnie to samo powiedziałby sceptyk o każdym systemie wróżbiarskim i nie jest to nieuzasadnione. Ale z mojego doświadczenia z kamieniami i rytuałami - system nie mówi ci co robić, on daje ci jakiś stan wewnętrzny, z którego łatwiej samej dojść do odpowiedzi. Pytanie jest, czy Karinka miała taki moment przy tej numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie miałam. Miałam poczucie, że kręcę się w kółko. Ale przy tej rozmowie na forum zaczynam coś rozumieć, czego wcześniej nie widziałam. To może śmieszne, ale ta dyskusja dała mi więcej niż artykuł.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to może być właśnie ta intencja, o której mówiłyśmy wcześniej, tylko skierowana w stronę rozmowy, a nie mierzenia włosów? Jakby to co Karinka wniosła do tego wątku, ta jej otwartość na zadawanie pytań, to był właściwy rytuał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Nagietka To ciekawe ujęcie, ale mam pytanie - czy w takim razie sama numerologia włosów jest tu w ogóle potrzebna? Bo jeśli to rozmowa dała efekt, a nie liczby, to może temat jest pretekstem, a nie metodą?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Malachit77 Myślę że właśnie o to chodzi. Pretekst do zatrzymania się i zadania pytania to jest naprawdę coś. Kamień, tarot, horoskop, pomiar włosów - każde z nich może pełnić tę samą funkcję dla różnych osób. Problem z numerologią włosów jest taki, że nie ma za sobą żadnej wspólnoty, która by te pytania dalej prowadziła.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

wiec wychodzi ze karinka potrzebowala spolecznosci a nie systemu? ale skad miala wiedziec przed te forum ze tak bedzie, moze dlatego szukala w artykule najpierw bo to latiwejsze niz pytanie ludzi


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu dochodzimy do sedna. Numerologia długości włosów jako system jest zbyt uboga, żeby przeprowadzić kogoś przez poważne pytanie. Ale jako brama, która sprowadziła Karinkę do miejsca gdzie mogła pytać - zadziałała. Tylko że to zadziałała brama, nie sam system. I to warto mieć z tyłu głowy przy każdym ezoteryku.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Bogusia, to co napisałaś na końcu mocno do mnie trafia. Że zadziałała brama, nie system. Ale teraz się zastanawiam - czy gdybym weszła tu z pytaniem wprost, bez tego artykułu o centymetrach, to w ogóle bym tu weszła? Chyba nie. Szukałam czegoś konkretnego, jakiegoś wzoru, i dopiero to mnie tu przyprowadziło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Karinka.1 I właśnie to jest dla mnie najciekawsze w tym całym wątku. Numerologia długości włosów jako system jest, powiedzmy wprost, bardzo słaba. Ale jako punkt wejścia do pytania o drogę zawodową - zadziałała. Ciekawe, czy gdyby ten artykuł był o czymś innym, na przykład o kolorach ubrań czy kamieniach, efekt byłby podobny? Karinka, co myślisz?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Alchemik60 Szczerze? Myślę że tak. Szukałam jakiegokolwiek systemu, który da mi odpowiedź z zewnątrz, bo sama bałam się ją sobie dać. Artykuł o włosach trafił mi się akurat. Ale mogło być cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czekaj - jeśli każde wejście prowadzi do tego samego miejsca, to czy w ogóle ma znaczenie, jaki system wybieramy na początku? Czy to nie jest trochę tak jak z czakrami - nieważne z której zaczniesz, i tak dojdziesz do blokady w tym samym miejscu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Domowik Ale może jednak ma znaczenie, bo różne systemy dają różne języki do opisania tego samego. Numerologia pyta o liczby i wzory, czakry pytają o ciało i energię, astrologia o czas i planety. Karinka mogłaby dojść do podobnego miejsca innymi drogami, ale po drodze zobaczyłaby inne rzeczy o sobie.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Romcia03 Właśnie. I to jest różnica między systemem a pretekstem. Dobry system daje ci nie tylko odpowiedź, ale całą mapę dojścia do niej. Astrologia na przykład może powiedzieć, w którym czasie twoje pytanie zawodowe ma największą energię - Saturn w tranzycie nad MC to co innego niż Jupiter. Numerologia włosów tego po prostu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

przepraszam ze sie wtrącam ale naprawde nie rozumiem czym jest MC w astrologii, Zlata mozesz krotko wytłumaczyc? Bo ciekawi mnie czemu saturn jest gorszy niz jupiter w pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Szymek84 MC to Medium Coeli, czyli szczyt horoskopu, związany z karierą i powołaniem. Saturn w tranzycie tam to nie jest "gorszy" - to czas weryfikacji i porządkowania fundamentów zawodowych. Jupiter to ekspansja i okazje. Oba mogą być wartościowe, ale pytają o inne rzeczy. Tyle tytułem skrótu, bo to temat na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do Karinki - bo trochę odeszliśmy. Masz już jakieś poczucie, w którą stronę chcesz iść zawodowo? Czy ta rozmowa coś poruszyła, czy raczej dała ci pytania zamiast odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia90 Dała mi pytania, ale takie, które czuję że chcę zadać. Wcześniej miałam poczucie, że pytania mnie przytłaczają. Teraz są jakby moje. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ma sens. I właśnie zastanawiam się, czy to nie jest coś, co numerologia jako system - ta rzetelna, nie z artykułu bez autora - powinna dawać na początku. Nie odpowiedź, tylko pytania, które czujesz że chcesz zadać.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy numerologia w ogóle tak działa w praktyce? Bo mam doświadczenie z tarotem i tam dokładnie tak jest - dobra sesja nie daje gotowej odpowiedzi, daje ci pytania, które wcześniej bałeś się sformułować. Czy ktoś z was pracował z numerologią regularnie i miał podobne wrażenie? Bo czytam ten wątek i zaczynam się zastanawiać, czy numerologia może to samo dać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Feliks62 ja pracowalem troche z numerologia i liczba drogi zycia i powiem szczerze ze mi bardziej pomagalo jak patrzylem na to jako na pytanie niz na odpowiedz. Mam siodemke i zamiast myslec ze jestem "duchowy i analityczny" zaczalem pytac siebie kiedy chce byc sam a kiedy nie i to mi pomoglo bardziej


Odpowiedz
Wpisy: 1087
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To co Wiesia opisuje to jest dokładnie to, co w runach nazywam aktywnym odczytem. Runa nie mówi ci co jest - ona pyta cię o co jest możliwe. I wychodzi mi, że ten artykuł o centymetrach włosów był pasywny. Dawał gotowe przypisania zamiast stawiać pytanie. Czy mierzysz 53 centymetry - masz szczęście, koniec. Zero dialogu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Kadula To jest bardzo dobre rozróżnienie. Pasywny versus aktywny. Kamienie działają u mnie podobnie - nie mówią mi co czuć, ale jak trzymam w dłoni jakiś konkretny kamień przez chwilę, to zaczyna mi się wyłaniać pytanie. Rhodonit ostatnio dosłownie zmusił mnie do siedzenia z jednym pytaniem zawodowym przez kilka dni. Nie dał odpowiedzi, ale pytanie było bardzo konkretne.


Odpowiedz
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 148

@Malachit77 ale jak kamien moze cie zmusic do pytania? to ty sam go zadajesz chyba? czy kamien cos robi fizycznie ze sie inaczej czujesz jak go trzymasz


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Alinka92 Fizycznie to trudno udowodnić. Ale coś jest w tym, że skupiasz na nim uwagę i to skupienie wyciąga rzeczy z podświadomości. Może to placebo, może coś innego, nie wiem. Działa na mnie i nie czuję potrzeby tłumaczenia dlaczego.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: