Forum

Asystent AI
Liczby w znakach zo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w znakach zodiaku - czy numerologia potwierdza astrologię?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy numerologia i astrologia to dwa odrębne systemy, które po prostu istnieją obok siebie, czy może faktycznie się przenikają i potwierdzają nawzajem. Każdy znak zodiaku ma swoją liczbę władcy, planetę rządzącą, a planety też mają przypisane liczby w tradycji pitagorejskiej i chaldejskiej. Baran to 1, bo Mars rządzi Marsem i Marsowi przypisuje się jedynkę, ale już Bliźnięta to 5 przez Merkurego... i tu zaczyna się robić ciekawie, bo 5 to liczba zmienności, komunikacji, dwoistości. Bliźnięta są przecież z natury dualne. Czy to przypadek, że te systemy tak się nakładają? Ktoś to głębiej analizował?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałem coś o tym, że każda planeta ma swoją liczbę, ale nigdy nie rozumiałem jak to działa w praktyce. To znaczy, czy jeśli mam Słońce w Lwie i Słońcu odpowiada 1 albo 4, to te liczby jakoś wpływają na mój rok urodzenia czy na imię? Czy to są zupełnie osobne obliczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kanko To są osobne obliczenia, ale da się je zestawiać. Numerologia patrzy na datę urodzenia i imię, astrologia na układ planet w chwili urodzenia. Ale kiedy zestawisz liczbę życiową z liczbą przypisaną do planety rządzącej twoim znakiem, czasem wychodzi coś naprawdę spójnego. Mam Wenus jako władcę, Wagę, a Wenus ma liczbę 6. Moja liczba życiowa też jest 6. Zbieżność? Może. Ale zdarza się to częściej niż statystycznie powinno, przynajmniej w moim otoczeniu.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Leonora Poczekaj, a skąd bierzemy te liczby dla planet? Bo gdzieś czytałam, że Słońce to 1, Księżyc to 2, Mars to 9, ale w innym źródle widziałam zupełnie inne przyporządkowania. Który system jest "właściwy", jeśli w ogóle można tak powiedzieć?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kasia_W dokładnie na to trafiasz i to jest serce całej dyskusji. Istnieje kilka tradycji. W systemie chaldejskim mamy inny porządek niż w pitagorejskim. Chaldejczycy liczyli od 1 do 8, pomijając 9 jako liczbę boską. W tradycji kabalistycznej znowu inaczej. Słońce to u Chaldejczyków 4, u Pitagorejczyków często 1. Mars bywa 9 albo 3, zależy kogo pytasz. Dlatego porównując numerologię i astrologię, trzeba najpierw ustalić, z jakiego słownika korzystasz.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I to jest powód, dla którego wiele osób odrzuca te porównania jako naciąganie. Bo jeśli masz kilka systemów i możesz wybrać ten, który "pasuje", to zawsze coś się zgodzi. Nie mówię, że korelacja nie istnieje, ale trzeba być uczciwym wobec siebie i sprawdzać jeden system konsekwentnie, nie przeskakiwać między nimi, gdy wynik nie wychodzi po myśli.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Szaman to uczciwa uwaga, ale czy nie można powiedzieć tego samego o astrologii samej w sobie? Są różne szkoły, różne domy, różne systemy aspektów. Ktoś używa whole sign, ktoś Placidusa, ktoś Kocha. Rozbieżności są wszędzie, a to nie znaczy, że systemy nie działają. Może po prostu oba mówią o tej samej rzeczywistości różnym językiem?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Zengui Ja bym tu dodała jeszcze temat archetypów. Czytałam, że liczby mają swoje archetypy i znaki zodiaku też operują archetypami. Jedynka to pionier, niezależność, działanie. Baran to dokładnie to samo energetycznie. Trójka to ekspresja, radość, twórczość i tu masz Bliźnięta albo Strzelca... chociaż Strzelec bardziej mi pasuje do 9. Czy ktoś ma doświadczenie z nakładaniem tych archetypów na swój własny horoskop?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Kolczasta Ja jestem Strzelcem i moja liczba życiowa to 3, nie 9. I powiem szczerze, że opis trójki pasuje do mnie lepiej niż opis dziewiątki. Zawsze byłam bardziej żywiołowa i komunikatywna niż filozoficzna. Więc może to nie chodzi o znak, tylko o tę liczbę życiową osobno?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Micela ale właśnie to jest ciekawe, bo może twój Strzelec jest wyraźnie trójkowy właśnie dlatego, że liczba życiowa to wzmacnia? To znaczy, że ktoś inny z datą urodzenia dającą 9 i znakiem Strzelca będzie bardziej klasycznym Strzelcem. Astrologia mówi o potencjale w horoskopie, numerologia może mówić o tym, jak ten potencjał jest przez ciebie aktywowany.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Leonora Skoro mówimy o archetypach, to jak to jest z Wagą? Waga to siódmy znak, a siódemka to bardzo mistyczna liczba. Słyszałem że siódemka to duchowość, intuicja, analiza. A Waga to równowaga i relacje. To mi jakoś nie pasuje razem. Czy ta pozycja znaku w kole zodiaku, czyli że jest siódmy, coś znaczy numerologicznie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kanko bardzo dobre pytanie i właśnie tu systemy się rozchodzą. Pozycja znaku w kolejności to jeden sposób patrzenia, ale nie jedyny. Waga jest rządzona przez Wenus, Wenus ma liczbę 6, a 6 to miłość, harmonia, dbanie o innych, piękno. To już bliżej Wadze niż siódemka, prawda? Siódemka jako pozycja znaku to bardziej abstrakcyjna korelacja, natomiast liczba władcy rządzącego planetą wydaje mi się energetycznie trafniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam to powiedzieć. Uważam, że najspójniejsze wyniki daje patrzenie przez pryzmat władcy znaku, a nie jego pozycji w zodiaku. Pozycja w kole to tylko umowna kolejność, którą ustanowili starożytni. Liczba planety to coś głębszego, bo planety mają swoje frekwencje wibracyjne i to one przekładają się na numerologiczne znaczenia. Chociaż... czy ktoś ma jakieś konkretne przykłady, gdzie pozycja znaku numerologicznie dawała lepsze wyniki niż liczba władcy?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Fraida Ja mam pytanie może trochę z boku, ale czy to znaczy, że jak ktoś jest na pograniczu znaków, to jego liczba jest jakby rozmyta? Bo moja siostra urodziła się dokładnie na granicy Raka i Lwa i zawsze mówi, że nie wie z którym się utożsamić. Raka rządzi Księżyc czyli 2, Lwa Słońce czyli 1 albo 4 zależnie od systemu. To co jej wychodzi?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Mara to co opisujesz to kwestia pogranicza znaków. W astrologii nie ma oficjalnie znaków granicznych, jest jeden znak i koniec, zależy od dokładnej godziny urodzenia. Jeśli twoja siostra zna godzinę urodzenia, można sprawdzić w którym znaku dokładnie stało Słońce. A numerologicznie, jej liczba życiowa jest niezależna od znaku, to się oblicza z daty bez względu na pogranicze.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Fraida A wróćmy do tego co Fraida powiedziała, bo mnie to zastanawia. Fraida pytała czy ktoś ma przykład, gdzie pozycja znaku dawała lepsze wyniki. Ja szukałam czegoś na ten temat i natknęłam się na opracowania mówiące o tym, że znaki parzyste 2, 4, 6, 8, 10, 12 mają żeńską energię, a nieparzyste męską. I to akurat zbiega się z żywiołami, bo Baran jest ogniem i ma liczbę 1, ogień jest aktywny. Woda i ziemia, czyli liczby parzyste, są receptywne. Czy to nie jest właśnie korelacja przez pozycję?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kasia_W to jest naprawdę ciekawe zestawienie. Ale mam wątpliwość, bo ta logika zakłada, że numeryczna parzysta czy nieparzysta pozycja znaku jest pierwotna, a żywioł to pochodna. A ja bym to odwrócił, żywioł był przypisany znakom przez astrologów z innych powodów, a to że akurat wyszedł porządek ogień, ziemia, powietrze, woda i tak dalej, może być przypadkiem. Chyba że ktoś zna pierwotne źródło tej korelacji?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Zengui No właśnie, bo ja słyszałam że to Pitagoras miał układać znaki zodiaku w system numeryczny i że 12 znaków to nie przypadek, bo 12 to liczba kosmiczna, 12 apostołów, 12 miesięcy, 12 tonów muzycznych. Ale nie wiem skąd mi to wpadło do głowy, może ktoś to zweryfikuje bo nie jestem pewna czy dobrze to pamiętam.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kolczasta Pitagoras i zodiakalne powiązania to temat rzeka i trochę legendy narosło wokół tego, co faktycznie pochodzi od niego, a co jest późniejszą interpretacją. Ale co do 12 jako liczby kosmicznej, to rzeczywiście 12 pojawia się w wielu starożytnych systemach niezależnie od siebie. 12 znaków, 12 domów, 12 miesięcy. To może być odbicie czegoś głębszego w postrzeganiu cykli przez człowieka, albo efekt astronomiczny, rok słoneczny i księżycowy. Pytanie jest takie, czy numerologia 12 to suma 1 i 2, czyli 3, jest trafna dla zodiaku jako całości?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Arbogi i to jest świetny trop. Trójka jako suma 1 i 2 z liczby 12, trójka to synteza, twórczość, ruch. Zodiakalne koło jest właśnie ruchem, cyklem, syntezą energii. Astrologowie dzielą też znaki na trzy grupy po cztery, kardinalne, stałe i mutowalne, co daje ten trójdzielny rytm wewnątrz dwunastki. Może 12 zostało wybrane właśnie dlatego, że 3 i 4 się w nie wpisują, a oba są numerologicznie znaczące?


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A co z tą trójką i systemem 3x4? Bo Rodis mówiła o trzech grupach znaków po cztery i jakoś mi to umknęło. To znaczy, że każda trójka znaków ma jakiś wspólny numerologiczny mianownik?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Mara nie trójka znaków, czwórka. Masz cztery żywioły i trzy modalności, co daje 12 kombinacji. Numerologicznie 4 to stabilność, fundament, a 3 to ruch i cykl. To zestawienie sugeruje, że 12 to liczba, która łączy stałość struktury z dynamiką procesu. I właśnie to jest w zodiaku, masz stałą strukturę 12 znaków, ale koło się obraca.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Arbogi Hej, ale mnie nurtuje jedno. Skoro mówimy o tym, że Waga jest szóstym czy siódmym znakiem zależnie od punktu patrzenia, to w ogóle skąd zaczynamy liczyć? Baran jako jeden to wybór kulturowy czy jest ku temu jakiś głębszy powód numerologiczny?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kanko to bardzo dobre pytanie i odpowiedź nie jest prosta. Baran jako pierwszy to tradycja związana z punktem równonocy wiosennej, czyli początkiem roku astrologicznego. Z numerologicznego punktu widzenia jedynka to nowy początek, inicjacja, energia przebicia się przez coś nowego. Baran jest dokładnie tym energetycznie. Więc można powiedzieć, że ta kolejność nie jest przypadkowa, tylko że obydwie tradycje czerpały z tego samego źródłowego rozumienia cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia, czy to korelacja wynika z tego, że oba systemy opisują to samo zjawisko innymi słowami, czy po prostu późniejsi autorzy dostosowywali numerologię pod astrologię żeby wyglądało spójnie. Bo jak czytam opisy znaków i liczb, to czasem mam wrażenie, że ktoś bardzo się starał żeby pasowało.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leonora i to jest właśnie moje główne zastrzeżenie do całej tej dyskusji. Nie twierdzę, że systemy są fałszywe, ale masz rację, że wiele podręcznikowych zestawień wygląda jak post-hoc dopasowanie. Pytanie do Rodis i Arbogi, czy są jakieś historyczne źródła, gdzie oba systemy były rozwijane niezależnie i dopiero potem porównane? To by zmieniało ocenę.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Szaman to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Chaldejczycy używali zarówno astrologii jak i numerologii i trudno stwierdzić, co było pierwsze. Część badaczy uważa, że numerologia wyrosła właśnie z obserwacji nieba, że liczby planet to nie metafora tylko dosłowne przypisanie. Więc rozdzielenie tych dwóch systemów na niezależne może być w ogóle błędem metodologicznym.


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Arbogi To co mówi Arbogi zmienia trochę moją perspektywę. Jeśli numerologia i astrologia wyrosły z tego samego korzenia, to pytanie czy się potwierdzają jest trochę bez sensu, bo to jak pytać czy lewa i prawa ręka potwierdzają istnienie ciała. Ale wtedy czy w ogóle mają wartość jako osobne systemy?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kasia_W myślę że mają, bo rozwinęły się w różnych kierunkach. Astrologia poszła w stronę bardzo rozbudowanej symboliki pozycji nieba, a numerologia w stronę analizy daty i imienia. Dzisiaj możesz urodzić się pod tym samym znakiem co ktoś inny, ale mieć zupełnie inną liczbę życiową i to daje inną informację. Że jeden korzeń nie oznacza, że są tym samym.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Zengui Właśnie, i dla mnie praktycznie to jest kluczowe. Moja koleżanka jest też Strzelcem, urodzona tydzień po mnie, a jej liczba życiowa to 7. I jesteśmy kompletnie inne typy. Ona jest zamknięta, analityczna, dużo milczy. Ja gadaję bez przerwy. To chyba właśnie ta różnica w liczbach, nie w znaku.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Micela a jakie daty macie? Bo to ciekawe i zastanawiam się, czy może jakiś układ dat tłumaczy tę różnicę bardziej niż tylko liczba życiowa. Może jej liczba osobowości albo liczba wyrazu też jest inna?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kolczasta Dobrze że Kolczasta wspomniała o liczbie wyrazu, bo myślę że w tej dyskusji za mało mówimy o tym, że numerologia to nie tylko liczba życiowa. Masz liczbę ścieżki życia, liczbę wyrazu z imienia i nazwiska, liczbę duszy z samogłosek. Każda z tych liczb może korespondować z innym elementem horoskopu. Liczba ścieżki z pozycją Słońca, liczba duszy może z Księżycem.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Fraida to jest trop, który chciałam od dawna rozwinąć. Liczba duszy to ta wewnętrzna motywacja, to czego pragniemy głęboko, a Księżyc w astrologii to właśnie emocje i to co ukryte. Czy masz jakiś konkretny przykład, gdzie to zestawienie dawało wyraźną odpowiedź? Pytam bo sama mam Księżyc w Rybach i liczbę duszy 2, i nie wiem czy to spójna para.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc w Rybach i dwójka to bardzo spoista para moim zdaniem. Dwójka to wrażliwość, empatia, potrzeba bliskości i harmonii w relacjach, a Ryby Księżycowe są dokładnie takie, pochłaniają emocje otoczenia jak gąbka. Nie pamiętam konkretnego cudzego przykładu, ale na swoim własnym widziałam podobną spójność między liczbą duszy a pozycją Księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z ascendentem? Wiem że to trochę odchodzi od tematu liczb dla znaków, ale skoro mówimy o głębszych warstwach horoskopu, to czy jest jakaś liczba, która odpowiadałaby ascendentowi? Bo to jak człowiek wygląda na zewnątrz, jak się prezentuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leonora niektórzy przypisują ascendentowi liczbę wyrazu właśnie, bo ona też mówi o tym jak jesteś odbierany przez innych, jak wychodzisz do świata. Ale to jest już bardziej interpretacyjna nadbudówka niż coś co znajdziesz w klasycznych źródłach. Choć logika jest tam.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Szaman To w takim razie wychodzi, że mamy całą siatkę odpowiedników: liczba życiowa i Słońce, liczba duszy i Księżyc, liczba wyrazu i ascendent. Ale to są trzy pary z całego horoskopu, a w horoskopie jest jeszcze Mars, Wenus, Saturn i reszta. Czy numerologia ma wystarczająco dużo liczb żeby pokryć cały horoskop?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kanko nie do końca, bo numerologia operuje głównie na jednocyfrowych liczbach plus mistyczne 11, 22 i 33. Masz więc 11 wartości podstawowych, a planet klasycznych jest 7, ze współczesnymi 10. Nie jest tak, że każda planeta dostaje swoją odrębną liczbę z numerologii, raczej to działa odwrotnie, każda liczba może być czytana przez pryzmat energii kilku planet naraz.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Zengui Poczekajcie, bo zgubiłam się trochę. Zaczęliśmy od pytania czy liczby znaków zodiaku korespondują ze sobą, a teraz mówimy o planetach i liczbach imion. Czy ktoś może powiedzieć wprost, bo jestem ciekawa, czy jest jakaś para znak-liczba, która według was jest najlepiej udokumentowana i naprawdę działa? Nie teorii, tylko konkretny przykład.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że Baran i jedynka to najbardziej oczywisty przykład, gdzie symbole mówią tym samym językiem bez żadnego naciągania. Ale też Byk i sześć przez Wenus, bo szóstka to zmysłowość, piękno, spokój, dbałość o dom, i to jest Byk w bardzo czystej formie. Natomiast Skorpion i dziewiątka przez Marsa to już zależy od interpretacji, bo dziewiątka jest o zakończeniach i transformacji, co pasuje, ale Mars kojarzy się bardziej z agresją niż z transformacją.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Rodis, to co powiedziałaś o Buku i szóstce przez Wenus naprawdę do mnie trafia. Ale zastanawiam się, czy to działa w drugą stronę. Znaczy, czy jak masz liczbę ścieżki 6, to koniecznie masz w sobie coś byczego? Bo znam osobę z szóstką i ona jest Rakiem, i też jakoś to pasuje, ale zupełnie inaczej.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Mara właśnie tu jest sedno. Sześć to nie jest wyłącznie Byk, bo Wenus rządzi też Wagą. Więc szóstka może dawać barwy bycze albo wagowe zależnie od reszty układanki. Twoja znajoma Rak z szóstką pewnie wyraża tę szóstkę bardziej przez opiekę i dom, co jest już blisko Księżyca i Raka niż Wenus. To nie jest sprzeczność, to nakładanie się warstw.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Fraida ale chwila, to nie jest tak, że rozmywa to całą teorię? Jeśli szóstka pasuje do Byka, do Wagi i do Raka jednocześnie, to czy w ogóle coś mówi nam o konkretnym znaku?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kanko no ale astrologia sama w sobie ma ten sam problem. Piszą, że Księżyc w Raku to czułość i przywiązanie do domu, a Mars w Raku to stłumiona złość i pośrednie działanie. Ten sam znak, dwie bardzo różne energie. Numerologia i astrologia są systemami z wbudowaną wieloznacznością, inaczej nie dałoby się ich stosować do wszystkich ludzi.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Zengui To co mówi Zengui ma sens, ale mnie się wydaje, że ta wieloznaczność jest trochę wygodna. Zawsze znajdzie się interpretacja, która pasuje. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić te powiązania liczb i znaków na czymś konkretnym, nie tylko na opisach?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kolczasta to pytanie zadaję sobie od lat i szczera odpowiedź jest taka, że nie ma twardej metody weryfikacji. Możesz zebrać dużą grupę osób, porównać ich liczby ścieżki z ascendentami i szukać korelacji statystycznych, ale to badanie wymagałoby ogromnej próby i nikt tego rzetelnie nie zrobił. Przynajmniej nie widziałem wyników, które by mnie przekonały.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Szaman czyli jesteś sceptyczny, ale nadal tu jesteś i dyskutujesz. Co sprawia, że ta dyskusja ma dla ciebie sens, skoro nie ma dowodów?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leonora bo systemy symboliczne mają wartość nawet bez empirycznych dowodów. Tarot nie musi być statystycznie trafny, żeby pomagać człowiekowi w myśleniu o sobie. Podobnie numerologia może być użytecznym językiem opisu. Ale używam go świadomie, jako metafory, nie jako mechanizmu przyczynowego.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Szaman powiedział coś ważnego i nie chcę żeby to przepadło. Metafora versus mechanizm. Myślę że większość z nas intuicyjnie gdzieś między tym oscyluje. Ja na przykład traktuję liczby jak soczewkę, nie jak wyrok. Ale wracając do pytania Mary i Kolczastej, czy jest para znak-liczba, która was samych uderza jako wyjątkowo spójna?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie osobiście Strzelec i trójka. Trójka to ekspresja, optymizm, ruchliwość, słowa. I każdy Strzelec jakiego znam, łącznie ze mną, jest właśnie taki. Nie twierdzę że to dowód, ale na poziomie osobistego odczucia to zestawienie jest dla mnie bardzo żywe.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Micela a jaka jest twoja liczba ścieżki życia? Bo zastanawiam się, czy czujesz tę trójkę w sobie przez to że jesteś Strzelcem, czy może dlatego że sama masz trójkę w numerologii.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Kasia_W mam ósemkę i to jest akurat zupełnie inna energia, bardziej twarda i ambicyjna. Więc ta trójka którą czuję to chyba naprawdę przychodzi ze znaku, nie z mojej ścieżki życia. Co jest ciekawe, bo to znaczy że astrologia może dominować nad numerologią przynajmniej w pewnych obszarach.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Micela To co mówi Micela jest interesującym tropem, bo sugeruje hierarchię między systemami. Widziałem interpretacje, gdzie mówi się, że znak słoneczny daje ramy temperamentu, a liczba ścieżki życia daje kierunek przeznaczenia. To są niby różne warstwy, nie konkurencyjne, ale na razie nie wiem czy to nie jest znowu post-hoc racjonalizacja.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Arbogi a co to w praktyce znaczy, że jeden system daje ramy a drugi kierunek? Jak człowiek ma to odróżnić u siebie?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kanko wyobraź sobie Lwa z czwórką ścieżki. Lew to ekspresja, centrum uwagi, teatralność. Czwórka to budowanie, praca, stabilność, dom. Ramy mówią ci, że ta osoba będzie chciała świecić, a kierunek mówi, że będzie świecić budując coś trwałego, może przez pracę, rodzinę, fundację. Nie po prostu show, ale show z fundamentem. Tak to mniej więcej rozumiem.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Arbogi Przykład z Lwem i czwórką jest dobry, ale mam pytanie do Arbogi. Co się dzieje, gdy znak i liczba są ze sobą naprawdę sprzeczne energetycznie? Mam na myśli coś jak Baran z dwójką, bo jedynka to Baran w swoim żywiole, a dwójka to wyciszenie, ustępowanie, szukanie partnera. Czy to tworzy wewnętrzny konflikt, czy raczej uzupełnienie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Fraida i właśnie Baran z dwójką to jest jeden z moich ulubionych przypadków. Bo ta dwójka nie zabija baraniego ognia, tylko go komplikuje. Taka osoba może być bardzo asertywna na zewnątrz, a w środku głęboko potrzebować akceptacji i bliskości. Jakby Baran walczył, ale walczył o miłość, nie o władzę.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Arbogi Trochę tu odpłynęliśmy od samej kwestii liczb i znaków. Chcę wrócić do czegoś konkretnego. Arbogi mówił o hierarchii, że znak daje ramy, liczba daje kierunek. Ale co z ascendentem? Bo w astrologii to ascendent jest najsilniejszą maską na zewnątrz, często silniejszą niż znak słoneczny. Czy ktoś próbował zestawiać liczby z ascendentami zamiast ze znakami słonecznymi?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Fraida próbowałem i to jest jeszcze bardziej skomplikowane, bo wtedy masz trzy warstwy naraz. Znak słoneczny, ascendent i liczbę ścieżki. Moje doświadczenie jest takie, że ascendent wchodzi w dialog z liczbą częściej niż znak słoneczny, bo oba dotyczą tego jak człowiek wchodzi w relacje ze światem. Ale nie mam na to żadnego oparcia poza obserwacją własną i rozmowami z innymi.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Arbogi To co mówi Arbogi jest ciekawe, bo w tradycji wedyjskiej ascendent, czyli lagna, jest zresztą ważniejszy niż w zachodniej astrologii. I numerologia wedyjska też inaczej rozkłada akcenty niż pythagorejska. Czy w tej dyskusji mówimy cały czas o jednej konkretnej szkole numerologii, czy mieszamy?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Zengui to dla mnie ważne pytanie, bo właśnie uświadomiłem sobie że przez całą rozmowę nie wiedziałem że jest więcej szkół numerologii. Myślałem że numerologia to jest jedna rzecz. A jakie są między nimi główne różnice jeśli chodzi o przypisanie liczb do znaków?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak opis osoby, którą znam. Ona jest Baranem i zawsze wyglądała na twardą, ale potem mi kiedyś powiedziała, że wszystko co robi, robi żeby nie być samotna. Nie wiem jaka ma liczbę, ale teraz jestem ciekawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Leonora zapytaj ją o datę urodzenia i oblicz. To taka prosta sprawa, a może ci coś wyjaśnić. Albo jej.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwestii sprzecznych energii, myślę że to jest właśnie miejsce, gdzie numerologia i astrologia razem dają więcej niż osobno. Jeden system mówi ci co, drugi dlaczego albo jak. A napięcie między nimi to nie błąd, to opis wewnętrznego rozdarcia człowieka. I chyba każdy ma jakieś swoje rozdarcie, prawda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Zengui To co napisał Zengui o napięciu między systemami jako opisie wewnętrznego rozdarcia, to mnie uderzyło. Bo ja zawsze myślałem, że jak dwa systemy mówią coś sprzecznego, to jeden z nich się myli. A tu nagle okazuje się, że ta sprzeczność jest informacją samą w sobie?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kanko dokładnie tak. I to nie jest mój pomysł, to jest stara zasada w interpretacji symbolicznej. Napięcie między symbolami nie unieważnia żadnego z nich, tylko pokazuje gdzie człowiek toczy wewnętrzną walkę. Pytanie tylko, czy to jeszcze jest mówienie o liczbach i znakach, czy już psychologia.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Nie rozdzielałabym tego tak ostro. Systemy ezoteryczne zawsze były psychologią zanim psychologia jako nauka w ogóle istniała. Numerologia opisuje charakter, astrologia opisuje charakter. To że Jung później nazwał to archetypami nie znaczy, że jedno wyklucza drugie. Ale wracając do sedna, mówiłam że Baran z dwójką mnie szczególnie ciekawi. Czy ktoś tutaj ma takie zestawienie albo zna kogoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Zapytałam tę znajomą o datę urodzenia. Ma dwójkę. Dokładnie dwójkę. Siedziałam chwilę z tym i nie wiedziałam co powiedzieć, bo to zestawienie, które opisał Rodis, pasuje do niej jak coś wyciętego z jej życia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Leonora i co ona na to? Powiedziałaś jej?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kolczasta nie powiedziałam jeszcze. Nie wiem czy to dobry pomysł mówić komuś, że jej wewnętrzne rozdarcie da się opisać dwiema liczbami i datą urodzenia. Może to zabrzmi dziwnie albo wcale nie będzie chciała tego słyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A może właśnie byłoby jej ulżyło? Czasem to, że ktoś powie "to ma nazwę i logikę" sprawia że człowiek przestaje myśleć że z nim coś nie tak. To jeden z powodów dla których w ogóle sięgam po takie systemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Micela rozumiem co mówisz, ale trochę się zastanawiam, czy to nie jest właśnie ten moment gdy numerologia zaczyna działać jak samospełniająca się przepowiednia. Mówisz komuś "masz wewnętrzne napięcie między asertywnością a potrzebą akceptacji" i ta osoba zaczyna to w sobie widzieć, bo każdy człowiek trochę takie napięcie ma.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kasia_W to jest klasyczny zarzut i on jest uczciwy. Ale powiedz mi, czy to naprawdę psuje wartość tego opisu? Jeśli ktoś przez całe życie ukrywał swoją wrażliwość i nagle dostaje ramy, które mówią mu że ta wrażliwość jest częścią jego struktury, to czy to złe, że ramy pasują do wielu ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Szybka odpowiedź bo to ważne. W numerologii pythagorejskiej liczby przypisujemy literom według kolejności alfabetu, a datę rodzimy redukujemy standardowo. W chaldejskiej przypisania liter do liczb są inne i nie ma tam dziewiątki dla liter. W kabalistycznej wchodzimy w hebrajskie litery i gematrię. Każda z tych szkół inaczej wyliczy ci tę samą osobę. A to oznacza, że zanim porównamy liczby ze znakami, powinniśmy ustalić z jakiej szkoły w ogóle korzystamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Czyli przez ostatnie kilkadziesiąt postów mogliśmy rozmawiać o różnych systemach i nie wiedzieć o tym. To trochę podważa całą poprzednią dyskusję, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kolczasta nie podważa, bo i tak rozmawialiśmy o zasadach ogólnych, o energiach, o tym jak liczby korespondują ze znakami na poziomie symbolicznym. To nie zmienia się między szkołami. Zmieniają się metody obliczania, ale symbolika piątki czy dziewiątki jest w gruncie rzeczy zbliżona.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dorzucić coś do wątku z ascendentem. Mam Ryby jako ascendent i jedynkę ścieżki. Na pierwszy rzut oka to jest mega sprzeczne, bo Ryby to rozpuszczanie się, brak granic, a jedynka to indywidualność i własna droga. I przez długi czas to napięcie było we mnie realnym problemem. Ale po jakimś czasie zrozumiałam, że jedynka pokazuje mi dokąd zmierzam, a Ryby jako ascendent pokazują przez co muszę przejść żeby tam dotrzeć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Agatha.1 to jest naprawdę piękny sposób patrzenia na to. I bardzo podobny do tego co czuję ze swoją ósemką i Strzelcem. Jakby ósemka była czymś do osiągnięcia, a Strzelec był moim naturalnym sposobem poruszania się przez życie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

A co z Księżycem w całej tej układance? W astrologii Księżyc to emocje i podświadomość. Czy jest jakaś liczba, która by korespondowała z tym aspektem, a nie z tym co widać na zewnątrz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Leonora w numerologii niektórzy przypisują do tej roli liczbę duszy, którą liczy się z samogłosek imienia. To ma być to co wewnętrzne, nieuświadomione pragnienie, a nie maska którą pokazujesz światu. Jeśli zestawiamy systemy, to właśnie liczba duszy mogłaby korespondować z Księżycem, nie z ascendentem i nie ze znakiem słonecznym.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Szaman a jak się liczy tę liczbę duszy? Bo rozumiem że ścieżkę życia bierze się z daty urodzenia, ale samogłoski imienia to już zupełnie inne źródło. Czy bierzemy imię z dokumentów, czy to może być też pseudonim albo imię którym ktoś się posługuje na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Z zasady bierze się imię nadane przy urodzeniu, bo w numerologii chodzi o to co zostało Ci dane, nie o to co sam sobie wybrałeś. Chociaż są szkoły, które mówią że imię używane przez lata też kształtuje energię. Ale to odrębna dyskusja. Do liczby duszy redukujesz sumę wartości samogłosek z pełnego imienia i nazwiska.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Szaman Wracam do pytania Leonory o Księżyc, bo Szaman dobrze to uchwycił, ale chcę doprecyzować. Liczba duszy jako odpowiednik Księżyca to trop, który mi się bardzo podoba, ale nie jest powszechnie przyjęty. Niektórzy numerolodzy twierdzą że Księżyc lepiej oddaje liczba osobowości, czyli spółgłoski, bo to jest nasza warstwa nieświadoma i obronna. Jak Księżyc właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

czyli mamy już liczby które mogłyby odpowiadać Słońcu, Ascendentowi i Księżycowi? To jakby zbudować cały trójkąt. Tylko zastanawiam się, czy to nie jest już nadinterpretacja i doklejamy astrologię do numerologii siłą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Leonora właśnie. To jest moment kiedy trzeba się zatrzymać i zapytać czy te systemy naprawdę korespondują, czy my je do siebie przykładamy, bo nam wygodnie. Symbolicznie Księżyc i liczba duszy brzmią podobnie, ale to jeszcze nie znaczy że mówią o tym samym aspekcie psychiki.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Fraida Mam ciekawy przykład do tego co mówi Fraida. Moja liczba duszy to czwórka. Księżyc w moim horoskopie jest w Koziorożcu. Oba opisują potrzebę struktury, stabilności, gruntu pod nogami. Ale kiedy patrzyłam na to niezależnie, obie interpretacje były trafne. Czy to dowód korespondencji, czy po prostu obydwa trafiły w coś realnego?


Odpowiedz
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Agatha.1 właśnie o to mi chodziło wcześniej z tą samospełniającą się przepowiednią. Jak oba systemy mówią to samo, to może to nie dlatego że są spójne, tylko dlatego że Koziorożec i czwórka mają na tyle szerokie opisy że większość ludzi znajdzie w nich siebie. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, ale odpowiem pytaniem. A co jeśli to nie jest błąd, tylko właśnie cecha systemów symbolicznych? Astrologia i numerologia nie są naukami ścisłymi i chyba nie powinny nimi być. One operują archetypami, które są z definicji pojemne. Pytanie nie jest czy opis pasuje do wszystkich, tylko czy pasuje do Ciebie w sposób który coś uruchamia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Arbogi Mnie trochę gubi ta rozmowa, bo zaczęliśmy od tego czy liczby i znaki ze sobą korespondują, a teraz rozmawiamy o tym czy w ogóle daje się to zweryfikować. Czy możemy na chwilę wrócić do bardziej konkretnego pytania? Bo interesuje mnie to co Arbogi mówił wcześniej o hierarchii znak-liczba. Czy jest jakaś konkretna para, która jest wyjątkowo spójna albo wyjątkowo sprzeczna?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Micela najsilniejsza korespondencja w mojej praktyce to Baran i jedynka. Oba mówią o tym samym: inicjatywa, indywidualizm, potrzeba bycia pierwszym. Ale wyjątkowo sprzeczna? Powiedziałbym Waga i jedynka właśnie. Waga szuka równowagi i partnera, jedynka szuka siebie samej. Kiedy ktoś ma to zestawienie, widać napięcie na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wychodzi na to że niemożliwe jest zweryfikowanie czy te systemy naprawdę ze sobą korespondują, bo nie ma jak wyciągnąć kontrolnej grupy? Zawsze będzie można powiedzieć że opis pasuje albo że się nie przykładasz do interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kolczasta w tradycjach wedyjskich ten problem rozwiązywali przez konkretność przepowiedni, nie przez ogólne opisy charakteru. Jyotish, czyli astrologia wedyjska, celuje w zdarzenia, nie w typy osobowości. I tam numerologia wedyjska faktycznie jest traktowana jako uzupełniający system, który wskazuje na okresy sprzyjające lub niesprzyjające, nie tylko na charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A co z Rybami i dwójką? Czytałam że Ryby to też rozpuszczanie granic, a dwójka to relacje i wrażliwość. To chyba bardzo spójne zestawienie? Mam właśnie to i zawsze miałam wrażenie że jestem jakoś podwójnie wyczulona na innych.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Larkis spójne tak, ale uważaj bo to może być też pułapka. Kiedy znak i liczba wzmacniają tę samą cechę, ta cecha może być bardzo intensywna. Dwójka Ryb może oznaczać że granice między Tobą a innymi są prawie niewidoczne. Czy to czujesz? Czy wiesz gdzie kończysz się Ty a zaczyna ktoś inny?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Szaman no właśnie, dokładnie to mam. Przez lata myślałam że to jest tylko moja nadwrażliwość, a tu wychodzi że to jest wbudowane strukturalnie. Ale nie wiem teraz czy to pocieszające czy niepokojące.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Larkis Czekaj, to znaczy że jeśli masz znak i liczbę które mówią to samo, to jest gorzej niż gdy się kłócą? Myślałem że spójność to zawsze coś pozytywnego.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Larkis To mi się kojarzy z tym co Arbogi mówił o archetypach, że są pojemne z założenia. Tylko że teraz mam wrażenie że im głębiej wchodzimy w tę rozmowę, tym mniej konkretnych korespondencji zostaje na stole. Zaczęliśmy od pytania które znaki i liczby ze sobą grają, a teraz rozmawiamy o ukrytej sefirot. Czy ktoś jeszcze ma jakieś faktyczne zestawienia? Bo Arbogi podał Barana i jedynkę, Larkis mówiła o Rybach i dwójce, ale reszta znaków gdzieś nam uciekła.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kolczasta dobra racja, wróćmy do ziemi. Z mojej praktyki: Byk i czwórka to bardzo naturalna para, obydwa mówią o materialnym zakorzenieniu, cierpliwości, budowaniu przez powtarzalność. Bliźnięta i piątka to kolejna dość spójna para, zmienność, ciekawość, wielość zainteresowań. Natomiast Koziorożec i ósemka to chyba najsilniejsze zestawienie jeśli chodzi o ambicję i długoterminowe budowanie pozycji. Które z tych Cię interesuje najbardziej?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Szaman a Rak? Bo Rak jest dla mnie najtrudniejszy do przypisania liczbie. Z jednej strony słyszałam o dwójce, z drugiej o siódemce. I nie wiem która logika tu stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
Rozpoczynający temat
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Spójność nie jest ani dobra ani zła, ona jest po prostu intensywna. Jeśli masz Baran i jedynkę, masz podwójną dawkę niezależności, co może oznaczać że świetnie działasz solo, ale trudno Ci we współpracy. Jeśli masz Ryby i dwójkę, jesteś podwójnie relacyjny, co może być ogromną siłą, ale i ogromnym wyczerpaniem. System nie ocenia, on pokazuje strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Warto tu dorzucić perspektywę kabalistyczną jeśli mówimy o korespondencjach, bo w kabale litery hebrajskie mają przypisane planety i żywioły, a liczby są osadzone w Drzewie Życia. Tam każda sefira odpowiada innemu aspektowi rzeczywistości i w teorii możesz przełożyć to na znaki. Pytanie czy ktoś tu kiedyś robił takie zestawienie sefira-znak-liczba, bo to byłby ciekawy trójelementowy klucz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Cohen robiłem próby i to jest bardzo złożone, bo Drzewo Życia ma dziesięć sefir, a znaków jest dwanaście. Już na poziomie matematycznym masz problem z przypisaniem. Różne tradycje rozwiązują to różnie, jedne dodają Da'at jako ukrytą sefirę, inne rozdzielają niektóre energie. Nie ma jednego uzgodnionego klucza i to chyba celowe.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Zengui To co mówi Zengui o Da'at jest dla mnie bardzo ważne w kontekście całej tej dyskusji. Da'at to ukryta sefira, wiedza która istnieje ale jej nie widać. Może właśnie korespondencje między numerologią a astrologią działają podobnie, nie są oczywiste, nie dają się zredukować do prostej tabeli, ale istnieją na poziomie który trzeba wyczuć, nie obliczyć. To by wyjaśniało dlaczego różne osoby mają różne doświadczenia tej samej pary liczba-znak.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Fraida ale jak to rozumieć, że korespondencje działają jak Da'at, czyli istnieją ale ich nie widać? Bo jeśli czegoś nie można zobaczyć ani zmierzyć, to skąd w ogóle wiemy że tam są? Serio pytam, bo nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kanko dobre pytanie i nie chcę tu robić wymijającej odpowiedzi. Chodzi o to, że systemy symboliczne często wskazują na coś co dopiero staje się widoczne przez doświadczenie, nie przez analizę. Da'at w kabale to wiedza która pojawia się w momencie połączenia, nie wcześniej. Tak samo numerologia i astrologia mogą wskazywać na coś co rozumiesz dopiero kiedy jedno i drugie zadziałało w Twoim życiu. Ale przyznam, że to nadal jest bardziej poetycki opis niż twarde wyjaśnienie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: