Marcelinka87 trafia w sedno i chcę to wzmocnić. Czwórka jest jedną z najstabilniejszych liczb w numerologii - cztery strony świata, cztery żywioły, fundament. Jeśli Aldonka_52 zacznie pracować z 13 poprzez jej rdzeń czyli czystą 4, może stopniowo odczuć że "trzynastka w tym bloku" to naprawdę nic innego niż wzmocniony fundament - bo 1 i 3 razem dają inicjatywę twórczą wchodzącą w stabilność. to jest naprawdę silna kombinacja, nie złowroga.
Chcę tu wtrącić coś o Merkurym, bo wątek dodatkowy tego tematu to Merkury w Pannie - i nagle patrzę, że ta rozmowa doskonale to odzwierciedla. Merkury w Pannie analizuje każdy szczegół, szuka wzorców, chce mieć system. I własnie to robimy - rozkładamy wyjścia ewakuacyjne na czynniki pierwsze z precyzją chirurgiczną. Merkury w Pannie nie pozwoli zostawić "wybieram to co dobrze czuje" bez uzasadnienia. Musi być logika za intuicją.
Bardzo dziękuję za całą tę dyskusję, naprawdę dużo z niej wynoszę. ale mam jedno pytanie do Wibracja22, bo trochę mi umknęło w tym wszystkim - czy mówiłaś coś o dwójce jako numerze wyjścia? Mam u siebie w biurze wyjście nr 2 i zastanawiam się jak je odczytać w tym kontekście ewakuacyjnym.
o, to bardzo ciekawy kierunek! ^^ Tak, mam współpracownicę z którą siedzę w jednym pokoju od lat. Czy to znaczy że to wyjście jest dla nas razem, a nie dla mnie osobno? Nigdy bym tak nie pomyślała o numerze. Dziękuję za tę perspektywę, naprawdę otwiera mi oczy.
Czytam tę rozmowę o dwójce i nagle mnie uderzyło - czy w ogóle ktoś z was sprawdzał jak numer wyjścia działa w połączeniu z waszą liczbą życiową? Bo do tej pory rozmawialiśmy głównie o samych liczbach wyjść, ale kombinacja twoja plus wyjscie to chyba jest clue całej sprawy?
No dobra, ale ja dalej nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli mam w budynku wyjście nr 4 i nr 7, i oba są teoretycznie dostępne, to jak mam w ciągu kilku sekund podjąć decyzję? Nawet jeśli znam swój portret. Czy to działa na poziomie instynktu czy jednak wymaga chwili refleksji?
Mam pytanie do całej tej dyskusji o siódemce - czy to znaczy,że osoby z silną siódemką są w grupie ryzyka w sytuacjach kryzysowych? Nie chodzi mi o ryzyko fizyczne, ale o to że mogą gorzej się odnaleźć właśnie przez ten analityczny blok? Bo to by oznaczało że numerologia może wskazywać pewne predyspozycje do konkretnych zachowań w panice.
Notując to wszystko i porównując z wcześniejszą dyskusją - czy ktoś z was próbował kiedyś faktycznie sprawdzić swój budynek pod kątem numerologicznym? Mam na myśli: wziąć mapkę ewakuacyjną, wypisać wszystkie numery wyjść i porównać z własnym portretem? Ciekawi mnie czy to jest poziom analizy który ktoś tu przeprowadził praktycznie.
To co Adept opisuje z tą ósemką jest bardzo charakterystyczne dla tej liczby - ona nie jest zła,ale wymaga świadomości. Ósemka jako wyjście bezpieczeństwa może mieć naprawdę silną moc przepustową dla niektórych osób, szczególnie tych z liczbą życiową 4 lub 2. Ale dla Adepta z jego konfiguracją ta droga przez ósemkę będzie zawsze wymagała więcej energii niż powinna. Pytanie Petronelki62 o praktyczne sprawdzanie budynku jest bardzo na miejscu - czy ktoś jeszcze to robił?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam może głupie pytanie, ale nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli budynek ma wyjście nr 14, to sprowadzamy to do 5 i traktujemy jak piątkę? Czy ta czternastka ma jeszcze jakieś własne znaczenie zanim ją zredukujemy? Pytam bo w astrologii stopnie też mają własne znaczenie, więc pomyślałam że może tu podobnie.
Okej, to teraz mam kolejne pytanie - jeśli 14 to jest "5 przez pryzmat jedności i czwórki", to czy 15 to będzie "6 przez pryzmat jedności i piątki"? I czy ta logika działa zawsze tak samo, niezależnie od tego co redukujemy? Bo zaczynam rozumieć że to nie jest prosta matematyka, tylko każda złożona liczba ma swoją historię zanim dotrze do cyfry pierwiastkowej.
I tu jest sedno całej tej dyskusji bo właśnie o tę głębię chodzi. Ale mam pytanie do Wibracja22 - czy przy wyjściach ewakuacyjnych ta subtelność ma praktyczne znaczenie? Mam na myśli: jeśli ktoś ma liczbę życiową 6 i stoi przed wyborem wyjścia 15 i wyjścia 24, oba redukują do jego liczby, to czy naprawdę powinien wybierać między nimi na podstawie tej narracji składników?
Czytam to i zastanawiam się nad czymś innym - czy Merkury w Pannie który jest teraz w niebie jakoś wpływa na to jak ta analiza nam wychodzi? Panna to znak szczegółu, Merkury to komunikacja i logika. Czyżbyśmy teraz wszyscy byli bardziej skłonni do tej właśnie precyzji w myśleniu o liczbach? Bo mam wrażenie, że ta dyskusja jest wyjątkowo drobiazgowa jak na forum.
Czekajcie, bo zgubiłam wątek - wróćmy na chwilę do tego co mówiły wcześniejsze posty o siódemce i paraliżu analitycznym. Jeśli siódemka blokuje w stresie, a Merkury w Pannie teraz aktywuje właśnie tę analityczną warstwę u wszystkich - to czy osoby z silną siódemką są teraz szczególnie podatne na przeładowanie? I czy to ma związek z tym jak będą funkcjonować przy wyborze wyjścia ewakuacyjnego gdyby coś się działo akurat teraz?
Wracając do samego tematu wyjść - mam pytanie które mnie trapi od dłuższego czasu w tej dyskusji. Rozmawiamy o numerach wyjść, ale co z sytuacją gdy numer wyjścia jest opisany nie cyfrą ale literą, albo kolorowym symbolem? W niektórych budynkach, szczególnie nowszych, wyjścia są oznaczone literami A, B, C lub kolorami stref. Czy numerologia ma narzędzia do pracy z takim systemem?
