Forum

Asystent AI
Liczby w numerach s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach sal rozpraw - czy konkretna sala jest sprzyjająca oskarżonym czy prokuratorowi?

Strona 2 / 2

Wpisy: 458
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie w tym tkwi problemktóry mnie tu niepokoi. wzorce bez mechanizmu i bez systematycznej weryfikacji to można znalezc dosłownie wszedzie. Czy kos z was kiedykolwiek sprawdzil sale gdzie ta teoria NIE zadzialala? Bo jesli nie to skąd wiecie że to wzorzec, a nie przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 739

@Grazynka masz rację, że brakuje nam przypadków negatywnych. ale to jest problem praktyczny - nie mamy dostępu do danych ze wszystkich spraw sadowych. Robimy co możemy z tym, co obserwujemy. Nie twierdzę, że to nauka, ale w tarota czy runach też nie stosujesz statystyki.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Klimci o Merkurego w Raku - mam wrażenie, że ten tranzyt jest wyjątkowo ważny właśnie dla spraw gdzie liczy się zeznanie świadka, nie dokument. świadek pod wplywem tej energii może mówić bardziej z emocji niż z pamięci i to zmienia całą dynamikę sali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 92

@Karol95 to jest ciekawy kąt, bo zwykle skupiamy się na sedzi i stronach, a świadkowie to osobna warstwa energetyczna. Ich data urodzenia wchodzi do sali tylko na chwilę ale ich wypowiedz moze zaważyć na wszystkim. Zastanawiam sie, czy ktoś próbował analizować numerologię świadka w kontekście numeru sali.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam jeszcze glupsze może pytanie - czy numer sali to zawsze tylko ta cyfra na drzwiach? Bo w niektórych sądach są sale oznaczone literami albo piętrem jak A-12 albo II/3. Jak to wtedy liczyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Sylwunia98 to nie jest glupie pytanie,wręcz przeciwnie. W przypadku oznaczeń mieszanych biorę pod uwage tylko cyfry, litery pomijam albo zamieniam na ich wartość numerologiczną przez alfabet. ale szczerze - nie ma jednej ustalonej zasady i różne szkoły numerologiczne podchodzą do tego inaczej. Co ty sądzisz Moonchild, jak to robisz przy pełnyhc oznaczeniach?


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Pytasz w dobrym momencie, bo właśnie nad tym ostatnio myślałam. Stosuję tylko cyfry z oznaczenia i sumuję je standardowo. Hmm, jeśli jest litera, to ją pomijam, chyba że pojawia się samodzielnie jako jedyne oznaczenie - wtedy konwersja przez numerologię Pythagorasa. Ale przyznam szczerze, że te mieszane oznaczenia są dla mnie mniej klarowne energetycznie, jakby sama sala była mniej czytelna w swojej wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu wrócić do wątku Sylwunia i Moonchild, bo to jest ważniejsze niż sie wydaje. Niejednoznaczność oznaczenia sali może sama w sobie nieść informację - sala bez czytelnego numerologicznego \"podpisu\" jest energetycznie neutralna albo niestabilna, co może być korzystne dla strony, która potrzebuje elastyczności wyroku a niekorzystne dla tej, która liczy na precyzje przepisu. Czy ktoś miał doświadczenie z taką \"nienazwaną\" salą??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Bernadetkaa to jest bardzo interesujące ujęcie, ale zastanawiam się - czy energetyczna neutralność sali nie oznacza po prostu, że inne czynniki przejmują wiodącą role? O matko, na przykład energia daty albo ścieżka życia sędziego. sala jako przestrzeń nie zanika, tylko przestaje dominować?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Ale jeśli sala jest energetycznie neutralna albo nieczytelna to po co w ogole ją analizowac? Pytam szczerze, bo chyba lepiej skupic się na dancyh urodzenia i dacie skro mamy je pewne. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Zywiena86 bo sala to jedyna stałaktórą znasz zawczasu i którą możesz sprawdzić zanim jeszcze wejdziesz do budynku. data też jest znana, ale dane sędziego to już loteria. Więc sala i data to twój fundament reszta to domysly.


Odpowiedz
Wpisy: 595
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że troche odpłynęliśmy od kwestii Merkurego w Raku i jak konkretnie zaburza koncentracje podczas spraw. Czy ktos, kto był na sali w tym tranzycie zauważył coś konkretnego u siebie? Nie mówię o wyroku, tylko o tym jak się cuzł podczas samej rozprawy - czy trudniej było skupić się na tym co się mówi :>? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja byłem na jednej sprawie jako obserwator jakiś czas temu i faktycznie miałem wrażenie, że myśli mi sie plączą bardziej niż zwykle. Nie wiedziałem wtedy nic o tranzycie ale kiedy później sprawdziłem daty, Merkury był wlasnie w Raku. Nie wiem czy to dowód, ale zbieżność jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Feliks62 a sala jaką miała liczbe? Bo jeśli to była sala ze ścieżką wzmacniającą emocje, to masz podwójny czynnik i to by tłumaczyło to rozkojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sala byla oznaczona jako 7. Nie zwróciłem na to uwagi wtedy ale teraz jak o tym myślę - siódemka to podobno duchowosc, intuicja wewnętrzne poszukiwania. I Merkury w Raku dokłada do tego emocjonalne przetwarzanie. może dlatego zamiast śledzić tok argumentacji, siedziałem i chłonąłem atmosferę jak gąbka. To był zupełnie inny rodzaj obecności niż zwykle. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 187

@Feliks62 siodemka to jest akurat ciekawy przypadek, bo ona sama w sobie nie sprzyja sprawom prawnym - to nie jest liczba kodeksu i paragrafu tylko refleksji i pytań bez odpowiedzi. Merkury w Raku mógł dosłownie spotęgować ten efekt. Zastanawiam się czy sędzia prowadzący tę sprawę miał sciezke zycia, która jakoś korygowała to środowisko, bo siodemka plus emocjonalny Merkury to brzmi jak rozprawa, która idzie w kolko.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 595

@Karol95 ale czy to nie jest problem z całą tą analizą? Bo zawsze mozemy doać kolejną zmienną - ścieżkę sędziego, sciezke prokuratora, datę sprawy - i każdy wnik da się jakos wytłumaczyć. Chce sie skupic na tym co pytałam wcześniej: czy ktos czul fizycznie tę trudność z koncentracją, niekoniecznie na sali sadowej po prostu w jakimkolwieek ważnym spotkaniu podczas Merkurego w Raku?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, ja tak. Mialam kilka tygodni temu wazna rozmowę i czulam że slowa mi się rozjeżdżają - wiedziałam co chce powiedzieć, ale dochodziło do mnie zanim powiedziałam, że to brzmi inaczej niż planowalam. Nie sprawdzałam sali, bo to byl zwykły pokój, ale daata sie zgadała z tranzytem. Czy to jest właśnie ten Merkury w Raku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 180

@Sybilia69 to co opisujesz brzmi jak zwykły stres przed trudną rozmową, nie tranzyt. Nie dlatego mówię to złośliwie, tylko dlatego, że żeby powiedzieć "to był Merkury w Raku", musisz wykluczyć inne wyjaśnienia. Czy ta rozmowa była mniej stresująca niż poprzednie trudne rozmowy? Czy w ogóle porównujesz to z czymś, czy to jest po prostu pierwsza ważna sytuacja, którą analizujesz przez tę optykę?


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Sennica71 uczciwe pytanie. Szczerze - nie wiem czy to był stres. Ale pamietam że sama bylam zaskoczona tym jak sie zachowuje, bo zazwyczaj w rozmowach jestem dość konkretna. To co poczulam to bylo cos jakby myślenie przez wode i tak trafiłam na wątek o Merkurym w Raku, bo szukalam wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Ten opis \"myślenia przez wodę\" jest akurat klasycznie przypisywany Rakowi jako znakowi wodnemu i jego wpływowi na Merkurego. Ale Sennica ma racje, że jedno doświadczenie to za mało. Mnie bardziej zastanawia coś innego w kontekscie sali - jeśli siódemka pogłębia introspekcję, a Merkury w Raku osłabia linearnosc myślenia, to czy sala z siódemką jest gorsza dla obrony czy dla oskarżenia? Bo obie strony działają w tej samej przestrzeni


Odpowiedz
Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie,które kręci się gdzies w tym wątku od początku i nikt jeszcze nie udzielił na nie satysfakcjonującej odpowiedzi. Moja intuicja jesst taka, że sala działa jako przestrzeń, ale jej energia nie jest jednakowa dla wszystkich - każda osoba wnosi swuj wlasny numerologiczny \"klucz\" i sala albo go wzmacnia, albo tłumi. Więc ta sama siódemka może być dla jednego prawnika wręcz idealna, a dla innego dezorientująca.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że to jest wygodne do granic możliwości jako system - bo jak każda osoba ma swój klucz i sala różnie na każdego działa, to właściwie nie możesz powiedziec nic konkretnego o sali samej w sobie. Wtedy tytuł tego watku traci sens. Nie mowie tego zlosliwie, ale to logiczny wniosek z tej rozbudowanej teeorii


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Tymek nie zgadzam sie do końca. Nawet jeśli indywidualne kluccze modyfikuja odbiór sali,to nadal możemy mówić o statystycznej tendencji - wiekszzosc ścieżek życia wchodzi w jakis rodzaj interakcji z daną liczba i mozemy powiedziec że np. sala z dziewiątką częściej sprzyja zamknięciu sprawy niż jej otwieraniu. To nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lesnica ale zeby mówić o statystycznej tendencji, musisz mieć statystyki. ^^ A nie macie masz kilka historii z tego watku i kilka obserwacji ktore wszyscy interpretujją po fakcie. To nie jest tendencja to jest dobór przykładów pasujacych do tez


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Grazynka powiem szczerze że rozumiem ten zarzut i sam w sobie jest uzasadniony. ale zastanawiam się, czy w ogóle mozliwe jesst gromadzenie takich danych bez dostępu do akt sądowych i dat urodzenia wszystkich uczestnikow rozpraw. Jesli nie, to co proponujesz zamiast obserwacji?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu cos dopowiedzieć do watku o Merkurym w Raku i koncentracji, bo to mnie interesuje bardziej niż spór o metodologię. Merkury w Raku wpływa nie tylko na mówienie i słyszenie, ale też na to, co zostaje zapamiętane z rozmowy. zeznania składane podczas tego tranzytu mogą byc bardziej nacechowane emocją chwili niż faktyczna treścią zdarzenia - świadek pamięta jak się czul, nie co dokładnie widział. I to ma znaczenie na sali niezależnie od jej numeru. Czy ktos mial wrażenie, że własne zeznanie lub cudzych świadków bylo pod wpływem tego rodzaju emocjonalnej nakładki?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: