Runiarka to mnie rozbiło kompletnie. Port 443 jako jedenastka to brzmi serio mocno jedenastka to intuicja i mostowanie między swiatami, prawda? Czy to znaczy ze jak wchodzę na jakąkolwiek szyfrowaną stronę to jestem jakby pod wplywem tej energii i nawet o tym nie wiem? Pytam serio bo trocchę mnie to niepokoi.
To co Obserwatorka pisze to ważne bo sam sie nad tym zastanawialem. Domena ma swoje litery które sie da policzyc jak imie w numerologii. Czy domena nie jest ważniejsza niż numer portu bo to ona ma prawdziwą nazwe a port to tylko techniczny dodatek?
To porownanie z numerem mieszkania jest narpawdę trafne. Znam osoby które przeprowadzaly sie wlasnie ze wzgledu na wibracje adresu więc port jako dodatkowy element adresu cyfrowego ma sens w tej logice. Ale chce wrocic do pytania które zawisło w powietrzu: czy można intencjonalnie zmiennic wibracje portu ktory juz funkcjonuje przez rodzaj tresci która prez niego plynie?
Elzbietkaa stawia mnie przed wyborem, który nie jest prosty. Intuicyjnie ciągnie mnie do modelu intencyjnego, bo pasuje do tego, jak myślę o całej praktyce ezoterycznej. Ale mam wątpliwość: jeśli wibracja jest zmienna to skąd wiem, że w ogóle mam punkt wyjścia? Może port 8080 przez lata testowania aplikacji zgromadzil tyle energii deweloperskiej, że żadna intencja jej nie naadpisze ^^?
To jest bardzo konkretna wątpliwość i chcę na nią odpowiedzieć pytaniem. Modest, czy uważasz, że dom, w którym wcześniej mieszkala rodzina z trudnymi relacjami zawsze będzie miał tę energię, czy można go oczyścić i zacząć od nowa? Bo jeśli uważasz, że dom można oczyścić, to dlaczego port miałby byc inaczej? 😛
Karolka a co jeśli rytuał oczyszczajacy wykonuje sie nie przy porcie jako takim ale przy serwerze przy maszynie fizycznej na kttorej dziala? Serwer jest fizyczny ma lokalizację w przestrzeni. Mozna by go okadzic polozyc przy nim kryształ odprawic intencje przy nim. Port dostałby czysta energię przez fizyczny nosnik.
Przepraszam, że wchodzę z takim pytaniem ale nie do konca rozumiem. Jesli serwer stoi gdies w centrum danych w Niemczech a ja siedzę w Polsce i medytuje przy ekranie, to moja intencja ma dotrzec do tego fizycznego serwera? ^^ Jak to dziala przez odleglosc? Czy energia numeryczna dziala na odleglosc tak jak normalnie?
Runiarka tłumaczy spójnie w ramach systemu ezoterycznego i rozumiem tę logikę. ale chcę wrzucic inne pytanie do całej grupy: skoro port to tylko liczab przypisana przez protokół, a fizyczny serwer może być wszedzie to gdzie właściwie \"siedzi\" wibracja tego portu? O rany czy jest w maszynie, w liczbie samej w sobie, w danych przesyłanych przez port, czy w umyśle osoby, która używa danego adresu :D? 🙂
Więc pytanie, które postawiłam, zostaje otwarte: gdzie siedzi wibracja portu? W liczbie jako abstrakcji, w fizycznym urządzeniu, w zamiarze projektanta, który tę liczbę przypisał? Bo jeśli port 80 wybrał ktos w latach osiemdziesiątych bez żadnej intencji ezoterycznej, to czy wibracja powstała wtedy, czy może retroaktywnie, kiedy my teraz o niej dyskutujemy?
To jest naprawde trudne pytanie i nie mam gotowej odpowiedzi. Ale numerologia klasyczna powiedziałaby, że liczba ma wibrację niezależnie od intencji tego, kto ją wybral. tak jak człowiek rodzi się z datą urodzenia której nie wybrał a ta data i tak ma swoje znaczenie. Projektant portu 80 mogl byc zupełnie nieswiadomy a ósemka i tak robi swoje.
Cisowa zadaje pytanie, ktore chyba połowa z nas ma w głowie od początku tej dyskusji. Ja rozumiem to tak, że liczba ma rdzeń znaczeniowy ale kontekst go moduluje. Ósemka zawsze będzie miała w sobie energię manifestacji i cyklu ale czy ta manifestacja będzie służyła dobru czy nie to juz zależy od całości. Czy to ma sens dla tych z was którzy są głębiej w numerologii?
Ma sens, choć bym to inaczej nazwała. Nie tyle kontekst moduluje, co całość systemu numerologicznego obiektu jest szersza niż jedne numer. Tak jak w horoskopie nie patrzysz tylko na znak słońca. Port to jeden element. Domena to drugi. Adres IP to trzeci. Data urodzenia firmy to czwarty. Razem tworzą coś w rodzaju natywnej mapy dla tego bytu cyfrowego :>.
W tarocie robi się układy dla projektów i przedsięwzięć traktując je jak osobne byty z własną energią. Nie widzę powodu, dla ktorego numerologia miałaby inaczej podchodzić do projektu cyfrowego. domena ma imię ma datę rejestracji, ma właściciela z własną liczbą życia. To gotowy materiał do analizy.
A ja mam inne pytanie bo trochę mi sie to zakrecilo. Wróćmy do poczatku, bo Modest na samym starcie pytal o porty 80 i 8080. ustaliliśmy że 80 to wibracja 8, a 8080 daje 7. Ale nikt nie powiedzial wprost: który lepiej wybrać do strony ezoterycznej? Czy w ogóle mozna to powiedzieć wprost?
Anetta85 trafia w sedno i dziękuję za to sprowadzenie na ziemię. Faktycznie trochę odpłynęliśmy w stronę filozofii. Mój przypadek jest konkretny: mam stronę, która ma łączyć treści o numerologii, horoskopach i medytacji. Dla takiej strony czy siódemka brzmi lepiej niż ósemka?
Dla strony o tresciach które wymieniłeś siódemka wydaje mi sie bardziej spojna. Siedem sprzyja introspekcji poszukiwaniu wiedzy ukrytej kontemplacji. Osiem kieruje energie na zewnątrz, w stronę wymiany, handlu, przeplywu materialnego. Ale mam do ciebie pytanie: czy ta strona ma zarabiać, czy ma być przestrzenią dla społeczności?
Zatrzymajmy się na chwilę, bo zauważma coś ważnego w tej rozmowie. Przez kilkadziesiąt postów dyskutujemy o wibracji portów a właściwie odpowiedź może byc prosta: użytkownik internetu nigdy nie widzi numeru portu, jeśli jest standardowy. Port 80 jest doymślny dla HTTP i przeglądarka go ukrywa. Więc czy wibracja portu, którego nikt nie odczytuje świadomie, w ogóle oddzialuje? 🙁
Zerkam na tę dyskusję od jakiegos czzasu i chce powiedzieć jedno: zanim komuś polecicie konkretny port na podstawie wibracji może warto zadać sobie pytanie, czy w ogole mamy wystarczajaco rozwinięty system do interpretowania bytów ktore istnieją od kilkudziesięciu lat. Numerologia ma tysiaclecia historii i rozwijała się razem z tym co opisywala. Internet ma może piecdziesiat lat. Czy nasze narzedzia interpretacji nadążają za tym, co próbujemy opisać? Musze to sobie jeszcze poukładać w głowie.
