Forum

Asystent AI
Liczby w liczeniu k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczeniu kroków - ile kroków do miejsca mocy jest idealnie?

Strona 3 / 3

Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, ale w alfabecie polskim mamy dodatkowe litery - ą, ę, ś i tak dalej. Czy one mają swoje osobne wartości czy przypisujemy je do najbliższej łacińskiej? Bo to może zrobić różnicę jeśli ktoś ma Ż albo Ź w imieniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 434

@Irenka05 To jest naprawde dobry punkt, nigdy sie nad tym nie zastanawiałam! Ja zawsze robiłam ą jak a, ę jak e i tak dalej. Ale może to błędne podejście? Gerwazy, masz jakies zdanie na ten temat?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Julisia80 Sam stosuję tzw. klucz pitagorejski, który był tworzony dla alfabetu łacińskiego - więc tak, polskie litery sprowadzam do ich łacińskich odpowiedników. Ś do S, Ż do Z i tak dalej. Ale słyszałem o autorach którzy stworzyli klucze specjalnie pod język polski. Nigdy ich nie testowałem osobiście.


Odpowiedz
Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to nie wiedziałem że w ogóle istnieją polskie klucze! To by mogło tłumaczyć czemu moje wyniki czasem nie do końca pasują do tego co czuję. Gerwazy, czy masz może jakieś źródło albo nazwisko kogoś kto się tym zajmował? Bardzo chętnie bym to sprawdził, dziękuję za ten trop!


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Tadek Ale moment - wracajmy do samych kroków, bo mi trochę uciekło. Dobrze, obliczamy liczbę. I co dalej? Idziemy tyle kroków i stajemy? Czy to jest liczba kroków w jedną stronę, tam i z powrotem, czy może chodzi o okrążenia wokół miejsca? Bo to robi ogromną różnicę jeśli twoja liczba to na przykład 33.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Wrotycz Tak, to mnie też zawsze zastanawiało. Moja liczba wyszła 7 i szłam 7 kroków od jakiegoś drzewa i stanęłam. Ale nie wiem czy to miało być od centrum miejsca, od jego krawędzi, czy coś innego. Czułam się trochę jakbym grała w grę bez instrukcji.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Romcia86 Właśnie, ten problem z "od czego liczyć kroki" to jest coś czego nigdzie nie mogę znaleźć opisanego sensownie. Czy ktoś ma jakąś konkretną metodę - punkt startowy do liczenia?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 151

@Judytka72 Ja czytałam że ma być od progu - czyli od miejsca gdzie normalnie wchodzisz, albo od miejsca które intuicyjnie traktujesz jako wejście do przestrzeni. Ale nie wiem czy to jest ogólna zasada czy tylko jedno z podejść. Boję się to robić żeby nie trafić w złe miejsce przez zły punkt startowy.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Mirelka A czy w ogóle można trafić w "złe miejsce" przez pomyłkę w liczeniu? Tzn. czy jeśli wyliczysz nie tak jak trzeba i staniesz w złym miejscu, to dzieje się coś negatywnego, czy po prostu nic się nie dzieje?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Arkania Raczej nic się nie dzieje - po prostu miejsce jest neutralne, brak kontaktu. Ale to ciekawe pytanie. Znam opisy przypadków kiedy ktoś stanął w miejscu które miało silną naładowaną energię i nie był na to przygotowany - to mogło być przytłaczające. Nie z powodu złego liczenia, ale z powodu braku intencji i osłony. Liczba kroków ma cię prowadzić do miejsca odpowiedniego dla ciebie, nie do dowolnie silnego miejsca.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Gerwazy64 Wróćmy może do tego co napisał Gerwazy - czyli że raczej nic złego się nie stanie, tylko brak kontaktu. Bo to mnie trochę uspokaja, ale z drugiej strony zastanawiam się - czy zawsze tak jest? Czyli nawet jeśli stanę w kompletnie złym miejscu i policzę kroki nie tak jak powinienem, to najgorsze co się może stać to po prostu... nic? Pytam serio bo mi trochę brakowało tej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Gerwazy64 To co mówi Gerwazy ma sens, ale mam pytanie do całej dyskusji - czy w ogóle ustaliliśmy skąd liczyć te kroki? Bo czytam cały ten wątek i widzę że Judytka i Mirelka pytały o punkt startowy, ale nigdy nie dostały konkretnej odpowiedzi. Gerwazy gdzieś mi uciekłeś z tym tematem 🙂


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Wrotycz Masz rację, odpowiedź mi się gdzieś urwała przy tym polskim alfabecie. Wracam więc - punkt startowy. W tradycji z której ja korzystam liczy się od miejsca gdzie po raz pierwszy poczujesz zmianę - niekoniecznie fizyczny próg. Może to być chwila zatrzymania, zmiana powietrza, coś co poczujesz bardziej niż zobaczysz. Ale czy to jest jedyna metoda? Nie twierdzę.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Gerwazy64 Ale jak mam poczuć tę zmianę jeśli dopiero zaczynam i nie wiem czego szukać? Ja przy tym drzewie naprawdę niczego nie poczułam, stałam i czekałam jakieś dziesięć minut. Może po prostu nie mam tej wrażliwości albo źle wybrałam miejsce?


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Romcia86 A co sprawiło, że wybrałaś właśnie to drzewo? Pytam bo może tu tkwi coś istotnego - czy czymś się kierowałaś przy wyborze, czy był to bardziej przypadek?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Cyprian_S Szczerze? Weszłam do lasu i to drzewo mi się po prostu spodobało. Wielkie, stare, jakoś wyróżniało się wśród innych. Czy to wystarczy? Nie wiem czy to jest ta intuicja o której piszą w tych opisach czy tylko estetyczne odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie - czy wybór miejsca powinien poprzedzać obliczenia numerologiczne, czy może ta liczba sama w sobie podpowiada gdzie szukać? Trochę się pogubiłam w kolejności. Tadek, jak ty to rozumiałeś gdy zaczynałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Arkania Szczerze to ja też nie wiedziałem na początku co jest pierwsze. Myślałem że najpierw obliczam liczbę, potem szukam miejsca i liczę kroki od jakiegoś punktu. Ale może jest odwrotnie - najpierw czujesz miejsce, potem liczba potwierdza że jest właściwe? Gerwazy, jak to jest według ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

To nie jest aż tak linearne. W praktyce te dwa elementy się przenikają. Liczba daje ci orientację - mówi jakiego rodzaju energii szukasz. Intuicja prowadzi cię do miejsca. A kroki są tym co zamyka krąg, ustanawia połączenie. Ani jedno bez drugiego nie działa tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej ale co to znaczy że liczba "mówi jakiego rodzaju energii szukasz"? Moja liczba wyszła 9 i nie mam pojęcia co to mówi o tym jakiego miejsca powinam szukać. Czy to znaczy że jakaś lokalizacja pasuje do 9 bardziej niż inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Julisia80 Dziewiątka to liczba zakończenia cyklu, transformacji, też pewnej rozległości - jeśli to ma ci coś powiedzieć o miejscu, szukałbym raczej przestrzeni otwartych, granicznych. Miejsca gdzie coś się kończy i zaczyna - brzeg lasu, szczyt wzniesienia, brzeg wody. Ale to interpretacja ogólna, nie przepis.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam 3 - i co to dla mnie oznacza? Przepraszam że wchodzę z tym pytaniem, ale ciekawa jestem czy różne liczby naprawdę wskazują różne typy miejsc, bo nigdy o tym nie czytałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1073

@Irenka05 To chyba logiczne że różne liczby mają różne energie, bo w astrologii każda planeta też rządzi innymi miejscami i przestrzeniami. Może tu jest podobna zasada? Gerwazy co powiesz o trójce w kontekście miejsc?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Karrot Trójka to ekspresja, ruch, komunikacja - myślę o miejscach gdzie coś się dzieje, jest aktywność, przepływ. Skrzyżowania dróg leśnych, miejsca przy strumieniach o wartkim nurcie, polany gdzie zbierają się zwierzęta. Miejsca żywe. Ale Irenka - to wskazówka, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz - to cały czas nie odpowiedzieliśmy na pytanie skąd liczymy kroki kiedy już jesteśmy na miejscu. Mam swoje 7 kroków, stoję na brzegu jeziora - liczę od linii wody? Od miejsca gdzie stanęłam pierwsza raz? Od jakiegoś kamienia? To naprawdę nie jest oczywiste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Wrotycz Dokładnie o to mi chodziło kilka postów wyżej! Cieszę się że ktoś nie odpuszcza tego pytania. Ja też przy każdym podejściu do miejsca mam ten dylemat i zawsze w końcu liczę od miejsca gdzie zatrzymałam się przez chwilę zanim zrobiłam te pierwsze kroki. Ale wymyśliłam to sama, nie wiem czy jest jakieś uzasadnienie.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 151

@Judytka72 O, to brzmi sensownie! To pierwsze zatrzymanie mogłoby być czymś w rodzaju progu, prawda? Gerwazy, czy takie podejście - liczyć od miejsca pierwszego zatrzymania - ma jakieś oparcie w metodach których używasz?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Mirelka Właściwie tak. To pierwsze zatrzymanie to nie przypadek - ciało często reaguje wcześniej niż świadomość. Takie zatrzymanie może być właśnie progiem energetycznym o którym mówiłem. Więc intuicja Judytki jest zbieżna z tym co znam z opisu tej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Gerwazy, to jest naprawdę ciekawe co mówisz o tym zatrzymaniu - dziękuję za to wyjaśnienie! Ale mam jeszcze jedno pytanie: czy kroki mają być równe, mierzone, świadome - jeden za drugim wolno - czy mogą być normalnym chodem? Bo zastanawiam się czy ich długość też ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam do tego pytanie z boku - czy powinnam isc w konkretnym kierunku? Znaczy czy kroki licze na polnoc, na poludnie, czy to nie ma znaczenia i po prostu ide przed siebie? Bo nigdzie nie mogłam tego znaleźc i zawsze mi sie to kreciło w glowie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Rgielka Kierunek to osobna kwestia i szczerze - rzadko się o tym mówi wprost. W tradycji którą znam kroki liczy się w kierunku centrum miejsca, czyli idziesz ku temu co czujesz jako serce tego obszaru. Nie musisz wiedzieć z góry gdzie to jest - ciało samo trochę nakierowuje. Północ, południe - to bardziej narzędzia w rytuałach ceremonialnych, tu bym tego nie mieszał.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Gerwazy64 Ale zaraz - to jak mam iść ku centrum jeśli właśnie próbuję centrum znaleźć? Trochę to kółko. Chodzi o to że idę w kierunku który wydaje mi się właściwy i po prostu ufam że to jest ten środek?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 598

@Wrotycz W zasadzie tak. Tylko że to nie jest ślepe chodzenie - zatrzymujesz się co kilka kroków i sprawdzasz. Jak idziesz w złym kierunku, ciało daje sygnał. Najtrudniej to opisać słowami, bo to nie jest myślenie tylko czucie. A skąd wiesz że doszłaś - to znowu wraca do pytania o kroki. Ile kroków masz?


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Gerwazy64 Dziękuję za odpowiedź! Ale mam jeszcze jedno - czy jak idę do centrum to liczę kroki od momentu gdy weszłam do miejsca, czy dopiero od tego pierwszego zatrzymania o którym wcześniej pisała Judytka? Bo to by zmieniało gdzie skończyłam licząc.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Rgielka Właśnie! To jest ta nieścisłość która mnie też nurtuje. Bo jeśli pierwsze zatrzymanie to próg, to kroki powinny zaczynać się od tam, nie od momentu wejścia na teren. Ale nie wiem czy to moje rozumowanie jest poprawne.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Judytka72 i Rgielka - to jest świetne pytanie i dziękuję że je poruszyłyście, bo ja też się nad tym głowiłem! Rozumiem to tak: wejście do miejsca to jeszcze nie praca z krokami, to jest jakby dotarcie na start. A pierwsze zatrzymanie to już właściwy moment liczenia. Ale Gerwazy mnie pewnie poprawi jeśli źle to rozumiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie które może zmienić perspektywę - czy te kroki to fizyczny dystans, czy raczej akt intencji? Znaczy czy gdybym zrobił 7 kroków bardzo małych a potem 7 normalnych, to byłyby dwa różne rytuały, czy ten sam? Bo jeśli liczy się intencja to długość kroków nie powinna mieć znaczenia, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1073

@Cyprian_S A może jedno i drugie? Tak jak w astrologii pozycja planety to fakt fizyczny, ale interpretacja to już warstwa symboliczna - może tu też jest tak że krok fizyczny uruchamia coś co działa na poziomie intencji? Tadek, co ty na to, bo zaczynałeś ten temat od strony numerologicznej.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: