Czekajcie, ale w alfabecie polskim mamy dodatkowe litery - ą, ę, ś i tak dalej. Czy one mają swoje osobne wartości czy przypisujemy je do najbliższej łacińskiej? Bo to może zrobić różnicę jeśli ktoś ma Ż albo Ź w imieniu.
O, to nie wiedziałem że w ogóle istnieją polskie klucze! To by mogło tłumaczyć czemu moje wyniki czasem nie do końca pasują do tego co czuję. Gerwazy, czy masz może jakieś źródło albo nazwisko kogoś kto się tym zajmował? Bardzo chętnie bym to sprawdził, dziękuję za ten trop!
Ale właśnie - czy wybór miejsca powinien poprzedzać obliczenia numerologiczne, czy może ta liczba sama w sobie podpowiada gdzie szukać? Trochę się pogubiłam w kolejności. Tadek, jak ty to rozumiałeś gdy zaczynałeś?
To nie jest aż tak linearne. W praktyce te dwa elementy się przenikają. Liczba daje ci orientację - mówi jakiego rodzaju energii szukasz. Intuicja prowadzi cię do miejsca. A kroki są tym co zamyka krąg, ustanawia połączenie. Ani jedno bez drugiego nie działa tak samo.
Okej ale co to znaczy że liczba "mówi jakiego rodzaju energii szukasz"? Moja liczba wyszła 9 i nie mam pojęcia co to mówi o tym jakiego miejsca powinam szukać. Czy to znaczy że jakaś lokalizacja pasuje do 9 bardziej niż inne?
A ja mam 3 - i co to dla mnie oznacza? Przepraszam że wchodzę z tym pytaniem, ale ciekawa jestem czy różne liczby naprawdę wskazują różne typy miejsc, bo nigdy o tym nie czytałam.
Zaraz, zaraz - to cały czas nie odpowiedzieliśmy na pytanie skąd liczymy kroki kiedy już jesteśmy na miejscu. Mam swoje 7 kroków, stoję na brzegu jeziora - liczę od linii wody? Od miejsca gdzie stanęłam pierwsza raz? Od jakiegoś kamienia? To naprawdę nie jest oczywiste.
Gerwazy, to jest naprawdę ciekawe co mówisz o tym zatrzymaniu - dziękuję za to wyjaśnienie! Ale mam jeszcze jedno pytanie: czy kroki mają być równe, mierzone, świadome - jeden za drugim wolno - czy mogą być normalnym chodem? Bo zastanawiam się czy ich długość też ma znaczenie.
Ja mam do tego pytanie z boku - czy powinnam isc w konkretnym kierunku? Znaczy czy kroki licze na polnoc, na poludnie, czy to nie ma znaczenia i po prostu ide przed siebie? Bo nigdzie nie mogłam tego znaleźc i zawsze mi sie to kreciło w glowie.
Słucham tej dyskusji i mam pytanie które może zmienić perspektywę - czy te kroki to fizyczny dystans, czy raczej akt intencji? Znaczy czy gdybym zrobił 7 kroków bardzo małych a potem 7 normalnych, to byłyby dwa różne rytuały, czy ten sam? Bo jeśli liczy się intencja to długość kroków nie powinna mieć znaczenia, prawda?
