Forum

Asystent AI
Liczby w imionach ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w imionach świętych - czy noszenie ich imienia zmienia naszą energię?

Strona 3 / 3

Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Zanim Antek odpowie - dorzucę że w tradycji słowiańskiej te imiona złożone jak Bogdan czy Świętosław były celowo konstruowane żeby wpisywać dziecko w relację z siłą wyższą. To nie był przypadkowy wybór rodziców, to był akt magiczny w sensie dosłownym. Więc intencja przy nadaniu imienia też może mieć swoją wagę. Martynka, jak ty to widzisz numerologicznie - czy data urodzenia i intencja przy nadaniu imienia jakoś się ze sobą przeplatają w analizie?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Feliks, to co napisałeś o słowiańskich imionach złożonych jako akcie magicznym - to jest kluczowe rozróżnienie. Bo jeśli Bogdan czy Świętosław były konstruowane intencjonalnie, z wiedzą i celem, to mamy tu coś zupełnie innego niż przypadkowe nadanie imienia Jan z kalendarza. Ale pytanie do ciebie: czy ta intencja założycielska wzmacnia wibrację numerologiczną samego imienia, czy działa obok niej? Bo numerologicznie "Bogdan" to konkretna suma, niezależnie od tego czy rodzice wiedzieli co robią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Antek Właśnie tutaj utknąłem i nie mam dobrej odpowiedzi. Moja intuicja mówi że działają razem, ale nie jako jedna siła - bardziej jak dwie struny które można nastroić wspólnie albo osobno. Ciekawe że Bogdan w pitagorejskiej redukcji daje 4, a 4 to struktura, stabilność, fundament. Czy to przypadek że imię "dane przez boga" niosło taką wibrację? Naprawdę nie wiem. Ale to by sugerowało że ci słowiańscy rodzice-magowie albo wiedzieli co robią na głębszym poziomie, albo działał przez nich jakiś zbiorowy wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajcie się chwilę na tym Bogdanie bo to mnie uderzyło. Jeśli "dane przez boga" plus wibracja 4 jako fundament - to jest albo niesamowita zbieżność, albo dowód że systemy numerologiczne wyrosły z tego samego korzenia co tradycje nazywania. Ale Feliks73 - skąd bierzesz to pitagorejskie liczenie dla polskich imion? Bo to mnie zawsze trochę gryzło, pitagorejski system był robiony na alfabet grecki, a my robimy go na litery polskie i zakładamy że to ta sama zasada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Hortensja65 To jest zarzut który słyszę często i jest częściowo słuszny. Moja odpowiedź jest taka: numerologia nie działa na znaki graficzne, działa na dźwięk. Sposób zapisu to tylko mapa. Jeśli 'B' i "beta" wydają podobny dźwięk, to ich wibracja jest bliska. Problem pojawia się przy polskich głoskach bez odpowiednika - sz, cz, ż, dź. Tu każdy system robi trochę inaczej i tak, to jest miejsce gdzie możemy się spierać. Ale fundament dźwiękowy jest i on nie zależy od alfabetu.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, wchodzę z pytaniem które mi tu siedzi od kilku postów. Mówimy o wibracjach dźwięku, o intencji rodziców, o archetyp zbiorowy. Ale czy ktoś z was kiedykolwiek sprawdzał to empirycznie? Tzn. wzięłaś dwie osoby o tym samym imieniu, jedna świadoma, jedna nie - i porównałaś cokolwiek? Bo bez tego to jest bardzo ładna teoria ale teoria.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Celestyn56 To uczciwe pytanie i nie mam empirycznego dowodu w twoim sensie. Ale mam obserwację: przez lata rozmawiałam z dziesiątkami ludzi o ich imionach i są wzorce. Ludzie o imionach o wibracji 7 bardzo często opisują siebie jako samotników z wyboru, bez żadnej wiedzy o numerologii. To nie jest eksperyment kontrolowany, ale też nie jest nic.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to jest uczciwsza odpowiedź niż się spodziewałem. Ale mam follow-up: a co z efektem potwierdzenia? Jeśli szukasz wzorców, znajdziesz wzorce. Jak mi powiesz że siódemka to samotnicy, to zacznę pamiętać wszystkich samotników o tym numerze a zapominać o tych którzy są duszą towarzystwa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Celestyn56 Ja tu po cichu siedzę i myślę że Celestyn ma rację z tym błędem potwierdzenia, ale jednocześnie... to samo można powiedzieć o całej astrologii, o kartach, o wszystkim co tutaj robimy. W pewnym sensie każda interpretacja jest selektywna. To nie znaczy że jest fałszywa, znaczy że wymaga uczciwości od interpretatora. Czy to jest dobra odpowiedź? Sama nie wiem.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Natka77 Postawiłaś bardzo ważną kwestię. Ale jest różnica między "każda interpretacja jest selektywna" a "nie ma żadnego sygnału, tylko szum". Z perspektywy czakr - jeśli wibracja dźwięku rzeczywiście oddziałuje na ciało energetyczne, to powinno być odczuwalne fizycznie przy pewnej wrażliwości. Celestyn, czy kiedyś siedziałeś przez dłuższy czas z własnym imieniem, śpiewałeś je, czułeś jak pasuje w ciele? Bo to inny rodzaj weryfikacji niż statystyczny.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Edek Szczerze? Nie. I nie jestem pewien czy chcę, bo mam wrażenie że to by było jak hipnoza - efekt jest przez to że się wchodzi w stan otwarcia, nie przez sam dźwięk. Ale może się mylę, to przyznaję.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Celestyn dotyka czegoś ważnego z tym stanem otwarcia. Kiedy śpiewałam swoje imię jako galdr, też na początku myślałam że to może sugestia. Ale sprawdzałam śpiewając różne słowa, różne imiona, i reakcja w gardle i piersi była różna. Moje imię dawało coś specyficznego, czego "herbata" albo "okno" nie dawały. Czy to dowód? Nie dla Celestyna pewnie. Ale dla mnie wystarczyło żeby brać to serio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Teodozja.2 Teodozja, to jest piękne i trochę mi się duszę ze wzruszenia. Ale mam pytanie czysto praktyczne bo chciałabym spróbować ze swoim imieniem - czy śpiewałaś jedną literę, jedną sylabę, czy całe? I czy robiłaś to głośno czy cicho? Bo mam poczucie że forma ma znaczenie i nie chcę tego zrobić "źle".


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Sylwunia75 Robiłam całe imię, powoli, każdą sylabę osobno. Te-o-do-zja. Głośno, bo przy cichym śpiewaniu nie czujesz wibracji w kościach tak wyraźnie. Ale żeby było jasne - nie ma "źle". Możesz zacząć od mruczenia, od ciągłego dźwięku na jednej samogłosce z imienia. Ważne żebyś była skupiona na tym co czujesz, a nie na tym jak to brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja słucham tego o śpiewaniu imion i myślę o sobie. Anielka. A-niel-ka. Nigdy tego nie próbowałam. Ale właśnie tu na forum, czytając ten post, powiedziałam to sobie w myślach wolno i... coś było. W górze głowy, może to głupie. Czy to możliwe że to zadziałało tylko przez czytanie tego wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Anielka71 Nie mów że to głupie zanim sprawdzisz głębiej. To co opisujesz w górze głowy - to dokładnie obszar czakry korony. Czy to była sugestia po przeczytaniu dyskusji, czy wibracja imienia samego w sobie - to jest pytanie otwarte. Ale samo doświadczenie jest warte zanotowania. Martynka, ty zaczynałaś ten wątek - czy miałaś takie momenty kiedy siadałaś z imieniem i po prostu go słuchałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hortensja, tak i to był właściwie punkt wyjścia dla całego mojego zainteresowania tematem. Martyna - to jest imię z dużą ilością dźwięków otwartych, a mimo to czuję je jako zwarte, szybkie, z jakimś niepokojem w środku. I kiedy zaczęłam liczyć - wychodzi mi 7. A 7 to pytania bez odpowiedzi, szukanie, niepokój poznawczy. I wtedy pomyślałam, że to nie jest przypadkowe. Ale to co mnie naprawdę interesuje teraz w tym wątku - wróćmy do imion świętych - czy Martyna z Tours, jako patronka, cokolwiek do tego dokłada?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Martyna z Tours - to jest ciekawa postać bo ona jest patronką żołnierzy, podróżnych, i jest z nią związany ten obraz płaszcza oddanego żebrakowi. Energetycznie mówiąc - otwartość, dawanie, ruch. I tu rzeczywiście mam wrażenie że jest rozbieżność z tą 7 którą opisujesz. Chyba że ta 7 jest wewnętrzna, a Martyna z Tours to jest zewnętrzne zadanie, które nosisz. Może imiona świętych nie opisują nas, tylko wyznaczają kierunek?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Feliks73 Poczekaj, bo to jest bardzo duża teza. Że imię świętego to nie opis ale instrukcja. Ale wtedy co z tym co Anielka mówiła wcześniej, że imię to instrukcja obsługi napisana przez kogoś innego? Jeśli masz rację, to ta instrukcja jest aktywna i celowa, a nie tylko narzucona. To zupełnie zmienia moralny wymiar nadawania imion dzieciom.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Feliks73 Przepraszam że wchodzę teraz, ale przy tym co Feliks napisał o patronce jako "zewnętrznym zadaniu" - coś mi skoczyło. Leokadia z Toledo jest prawie nieznana, nie ma przypisanej jakiejś konkretnej misji w zbiorowej świadomości. Więc jeśli imię świętego to kierunek - czy ja mam kierunek niezdefiniowany? To jest dziwne uczucie. Niekoniecznie złe, ale dziwne.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Leokadia72 Niezdefiniowany archetyp to nie jest pusty archetyp. Z perspektywy astrologii archetypicznej - im mniej kolektywnych projekcji na dany symbol, tym więcej przestrzeni dla osobistej interpretacji. Leokadia może być czymś co sama definiujesz, zamiast dziedziczyć cudze wyobrażenie. To jest rzadki rodzaj wolności w imieniu. Pytanie czy chcesz z tym coś zrobić.


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 50

@Antek Ale właśnie to mnie uderza w tym co piszesz o Aleksandrze z Rime - że nikt o tym nie wie. Bo jeśli siła imienia płynie częściowo z tego zbiorowego archetypu, z tego że tysiące ludzi przez wieki wymawiały je z intencją, z modlitwą, z jakimś konkretnym obrazem świętej - to co z imionami które nie mają tej warstwy? Sandra nie jest imieniem które ktokolwiek odmawiał w litanii. Nikt nie szedł do kościoła i nie prosił Sandry o wstawiennictwo. I teraz naprawdę nie wiem czy to znaczy że moje imię jest "lżejsze" energetycznie, czy po prostu ma inny rodzaj energii - taką bez historii, może bardziej moją własną? Martynka, ty liczyłaś swoje imię i czułaś rozbieżność między dźwiękiem a numerem. Jak to jest z imionami które nie mają żadnego świętego zaplecza - czy w numerologii to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i coraz bardziej myślę o tej Sandrze. Bo Sandra to nie jest imię świętej w tradycyjnym sensie, to skrót od Aleksandry, i jest taka Aleksandra z Rime która jest świętą, ale nikt o tym nie wie. I teraz siedzę i myślę - czy noszę imię które ma świętą w tle, ukrytą, prawie zapomnianą? Czy to wzmacnia energię, czy ją osłabia przez tę anonimowość? Leokadia, może jesteśmy w podobnym miejscu.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: