Czyli pesymistycznie patrząc, liczby mistrzowskie to gwarancja trudnego życia?
Problem jest kiedy ktoś romantyzuje liczby mistrzowskie zanim je doświadczy. "Och, jestem jedenastką, jestem taki wyjątkowy!" A potem rzeczywistość uderza i okazuje się że specjalny nie znaczy łatwy.
Czy jest coś co absolutnie NIE NALEŻY robić mając liczbę mistrzowską?
Nie ignorować ciała. Liczby mistrzowskie często prowadzą do życia w głowie/energii i zapominania że masz fizyczne ciało. To się kończy chorobą.
Nie izolować się. Paradoksalnie, potrzebujesz ludzi, żeby utrzymać równowagę, nawet jeśli kontakt z ludźmi jest wyczerpujący.
Nie używać liczby mistrzowskiej jako wymówki. "Och, mam 11 więc jestem za wrażliwy żeby pracować" - to ucieczka, nie mistrzostwo.
I nie oczekiwać że inni zrozumieją twoje doświadczenie. Większość ludzi nie ma liczb mistrzowskich i szczerze, nie potrafi pojąć o czym mówisz. Znajdź swoich ludzi, ale nie wymagaj od wszystkich.
Jeszcze jedno - nie porównywać się z innymi posiadaczami tej samej liczby. Każda jedenastka jest inna, każda dwudziestka dwójka inna. Nie ma jednego "właściwego" sposobu życia z liczbą mistrzowską.
A jak to jest z redukowaniem w cyklach osobistych? Bo obliczając rok osobisty, jeśli wychodzi mi 11, to zostawiam czy redukuję do 2?
Dokładnie. Listopad to miesiąc numer 2, nie 11 w kontekście cykli. Dzień 22. to dzień numer 4. Ludzie mylą kalendarzowe 11 z numerologicznym 11.
To komplikuje sprawę. Skąd mam wiedzieć kiedy coś jest "statyczne" a kiedy "dynamiczne"?
Czy ktoś z was zauważył korelację między liczbami mistrzowskimi a wrażliwością na energię miejsc? Moja córka z 33 nie może spać w niektórych pokojach, czuje "złą energię".
To jest ta wzmożona wrażliwość. Dla osób bez liczb mistrzowskich to brzmi jak science fiction, ale dla nas to zwykła rzeczywistość. Dlatego dobór miejsca życia jest tak krytyczny.
Jak można to wykorzystać zawodowo? Bo jeśli już masz tę wrażliwość, może jakoś to monetyzować?
Terapia, uzdrawianie energetyczne, intuicyjny coaching - jedenastki mogą być świetnymi terapeutami bo czują co dzieje się z klientem na głębszym poziomie. Dwudziestki dwójki - architektura, inżynieria, zarządzanie projektami. Trzydziestki trójki - nauczanie, medycyna, praca socjalna.
I nie każdy z liczbą mistrzowską będzie pracował w "duchowych" zawodach. Bill Gates ma 22 i jest w technologii. Liczby mistrzowskie mogą się przejawiać w dowolnej dziedzinie.
Czy są jakieś zawody które absolutnie nie pasują do liczb mistrzowskich?
Raczej nie zawody, ale środowiska. Bardzo toksyczne, konkurencyjne, "żryj albo bądź zjedzony" środowiska mogą być destrukcyjne dla liczb mistrzowskich. Zbyt wiele agresywnej energii, za mało przestrzeni na wrażliwość.
Choć niektóre liczby mistrzowskie mogą dobrze funkcjonować w agresywnych środowiskach, jeśli nauczą się silnych granic. Poznałem 22 który był świetnym prawnikiem korporacyjnym - wykorzystywał swoją wizję strategiczną.
Wracając do dzieci - czy te młode dusze z liczbami mistrzowskimi to jakaś nowa generacja? Indigo, kryształowe?
To są różne systemy. Dzieci Indigo, Kryształowe, Tęczowe to koncepcja z lat 90., nie bezpośrednio związana z numerologią. Możesz być dzieckiem Indigo bez liczby mistrzowskiej i odwrotnie.
Choć zauważyłam że wiele dzieci określanych jako Indigo faktycznie ma liczby mistrzowskie w wykresie. Może to zbieżność terminów opisujących podobny fenomen?
To wszystko brzmi dość przytłaczająco. Gdybym wiedziała wcześniej że moja 11 to taki pakiet wyzwań, nie wiem czy chciałabym to wiedzieć.
Dokładnie. Przez lata myślałem że coś jest ze mną nie tak. Depresja, lęki, wrażliwość. Kiedy odkryłem moją 11 i przeczytałem że to normalne dla tej liczby, poczułem ulgę. Nie jestem zepsuty, jestem jedenastką.
Ale czy to nie może być self-fulfilling prophecy? Że czytasz o wyzwaniach liczby mistrzowskiej i zaczynasz je tworzyć?
I nie każda osoba z liczbą mistrzowską będzie miała wszystkie typowe wyzwania. To są tendencje, nie determinizm. Twoja karta natalna, środowisko, wychowanie - wszystko to ma wpływ.
Myślę że kluczem jest podejście "zarówno/i" zamiast "albo/albo". Liczby mistrzowskie ZARÓWNO dają potencjał JAK I niosą wyzwania. Nie jedno albo drugie.
