Liczba przeznaczenia powstaje z pełnego imienia i nazwiska z aktu urodzenia. Opisuje nie to, kim się jest, tylko to, dokąd się zmierza - zadanie, które wraca przez całe życie niezależnie od tego, ile razy zmieni się pracę czy miejsce zamieszkania.
Czytaj caly artykul: Liczba przeznaczenia
Policzyłem sobie i wyszła mi ósemka, tylko ze liczyłem z tego imienia którego uzywam na codzień, czyli zdrobnienia. No i drugiego imienia nie brałem bo go poprostu nie lubie. Chyba dobrze?
Ja mam pytanie o nazwisko po ślubie. Zmieniłam je siedem lat temu i wychodzą mi dwie zupełnie różne liczby - z panieńskiego siódemka, z obecnego trójka. Która jest ta prawdziwa?
no ja mam zastrzezenie do całego systemu. przeciez alfabet łacinski ma 26 liter a polski 32. skoro sprowadzamy ą do a i ż do z to gubimy informacje. to znaczy ze cała metoda jest nieprecyzyjna z zalozenia
wyszła mi 22 i szczerze mówiac czuje sie z tym głupio. bo tam pisze o wielkich wizjach w materialnej formie a ja pracuje w magazynie i nie realizuje zadnych wizji
Ojej, ten fragment o tym, że wynik może brzmieć obco przez lata. Miałam siódemkę i przez pół życia śmiałam się, że to pomyłka. Teraz mam pięćdziesiąt lat, siedzę nad książkami po nocach i już się nie śmieję.
a jak sie ma liczba przeznaczenia do liczby duszy? bo widziałem gdzieś ze duszę liczy sie z samogłosek z tego samego imienia
przepraszam, ale czy litera J to naprawdę jedynka? bo w polskim J brzmi zupełnie inaczej niż A i S, a tu ląduje w tej samej grupie
policzyłem cała rodzine i wyszło ze zona i tesciowa maja te sama szóstke. nie powiem im tego bo bedzie awantura 😀
Sprawdziłem sumę trzy razy i za każdym razem wychodzi mi inaczej. Chyba mam problem z tym drugim imieniem, bo w akcie jest zapisane w starej pisowni i nie wiem, czy liczyć je tak, jak stoi.
Zrobiłam obliczenie dla siebie i dla córki i najciekawsze wyszło to, że mamy tę samą czwórkę mimo zupełnie różnych imion. Nazwisko zrobiło całą robotę.
