czytam tu różne opisy jedynki i jedenastki i jakoś mnie to nie przekonuje. Z mojej daty urodzin też wynikałoby że jestem tą numerologiczną 11 (13.04.1974), no i co z tego? Urodziłam się do tego w Wielką Sobotę, więc może powinnam czuć sie jakoś wyjątkowo? 🙂 Tymczasem nie czuję się żadną wyjątkową osobą, szczerze mówiąc.
Podobno 11 to ludzie z jakimś szczególnym potencjałam, obdarzeni intuicją itd... ale może ktoś mi wytłumaczyć, czy to naprawdę rzutuje na charakter i życie? Bo jeśli mam być uczciwa wobec siebie, to jedyne co było w moim zyciu wyjątkowe to raczej przeżycia negatywne, a nie jakiś mistyczny potencjał. Trochę ironiczne, nie?
No to mam dla ciebie małą korektę... sam rok urodzenia po zsumowaniu daje 21, więc nie masz pełnoprawnej jedenastki w numerologii. to nie jest takie proste jak się wydaje
O mnie samej to mogę powiedzieć jedno... nie siedzę tak bardzo w tym całym numerowaniu się i szufladkowaniu, ale mimo wszystko czuję że jestem kimś... wyjątkowym 🙂 nie wiem jak to inaczej ująć, po prostu tak to odczuwam głęboko w środku
w sumie nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, ale 11 jak sie to zsumuje to wychodzi 2 (1+1=2). może warto by najpierw dokladnie przyjrzeć się właściwościom dwójki? bo podobno te osoby z jedenastką to wyjątkowi ludzie są :))
